Dodaj do ulubionych

problemy dermatologiczne

01.12.09, 20:15
a konkretnie: mam na stopie zwierzaka zwanego "brodawką ludzką" choć spotkałam
się też z określeniem "brodawczak wirusowy"
W lecie został potraktowany dwukrotnie płynnym azotem, ale niezbyt dokładnie,
bo odrósł i posiał naokoło-teraz trzeba by uszkodzić ok 3 cm kw. tkanki pod
podeszwą (i to w sąsiedztwie tzw. poduszki poniżej palucha).
Mam pytanie:czy któraś z Was miała takie coś usuwane inną metodą,niż
krioterapia? Jakiś laser albo coś takiego?Wiem,ze chirurgicznie nie da się
tego wyciąć,bo nie ma "zapasu" na stopie. A na samą myśl o mrożeniu i
następującym potem bólu ( i lataniu w zimowych butach) aż mnie w dołku skręca.
Obserwuj wątek
    • szarsz Re: problemy dermatologiczne 01.12.09, 21:12
      Moja teściowa ostatnio pozbyła się takiego czegoś w czarodziejski
      sposób, polecony jej przez lekarza (internistę) starej daty. Otóż
      należy takie coś zawiązać nicią u samej nasady - koniecznie
      jedwabną. Po paru dniach samo uschło i odpadło. Dla mnie sposób
      magiczny, ale na własne oczy widziałam, że skuteczny. Ongiś podobno
      stosowano koński włos...
      • beniutka_bo Re: problemy dermatologiczne 01.12.09, 21:21
        no to ja bym musiała obwiązać stopę w połowie:]
        Wiem,ze to nie przejdzie,bo to jest "wdeptane" z skórę-jakoś chodzić muszę,nie
        da się tego obwiązać- jest zbyt płaskie i za mało wystaje ze skóry;/ nie jest to
        kurzajka.
        Ale dzięki.
        • szarsz Re: problemy dermatologiczne 01.12.09, 21:22
          eno, jakby Ci pół stopy miało odpaść przy okazji, to trochę suabo,
          nie?
          • beniutka_bo Re: problemy dermatologiczne 01.12.09, 21:32
            no jasne,ze słabo, to dziadostwo zadomowiło się aż w skórze właściwej ;/ -
            wierzchołek góry lodowej
            Z tą połową stopy- ot,tak inaczej nie byłoby jak;)
    • anka_z_lasu Re: problemy dermatologiczne 01.12.09, 21:43
      A czy to musi być azot? Może są łagodniejsze metody? Moja siostra wyleczyła
      kurzajki/brodawki Verumalem - trochę trwało, ale pozbyła się dziadostwa. A miała
      tego full na łapkach :/
      • beniutka_bo Re: problemy dermatologiczne 01.12.09, 22:00
        nie próbowałam,ale to jest dość duże, tak +/- między monetą 50gr a 1zł.
        No i głębokie-to już wiem. Azot to jedyna metoda,jaką dotychczas poznałam-i to z
        bliska;/ Używałam jeszcze Brodacidu- z wierzchu ładnie się złuszczyło,ale pod
        spodem pięknie na to konto rozrosło.
        Sorry za te moje wynurzenia,ale może Wy macie jakieś lepsze pomysły.
        Na zasadzie,jak to moja Rodzicielka mówi: "Do matki po koszulę, do ludzi- po
        rozum" ;)
        • anka_z_lasu Re: problemy dermatologiczne 01.12.09, 23:51
          Wiesz no, tak szczerze, to sądzę, że to nie my, ale lekarz będzie miał najlepszą
          wiedzę, jak sobie radzić z Twoim przypadkiem.
          Ja np. znalazłam u siebie kilka brodawek podobnych do kurzajek, jakie miała moja
          siostra. A lekarz mówi, że to co innego i że nie mam stosować tego, co ona
          miała, tylko delikatniejszy środek... Raczej stawiam na indywidualną diagnozę...
          • beniutka_bo Re: problemy dermatologiczne 02.12.09, 08:57
            oj,żeby nie wyszło,że chcę diagnozy przez forum :]
            Robię małą sondę i tyle,a do lekarza się wybieram- chcę to załatwić na Święta w
            związku z mało mobilnymi planami sylwestrowymi.
            • jul-kaa Re: problemy dermatologiczne 02.12.09, 09:19
              beniutka_bo napisała:

              > oj,żeby nie wyszło,że chcę diagnozy przez forum :]
              > Robię małą sondę i tyle,

              słusznie moim zdaniem. Ja też staram się czerpać z medycznego doświadczenia
              innych osób (pacjentów), niż tylko lekarze. Pomóc akurat nie umiem zupełnie, ale
              życzę powodzenia w walce ze zwierzakiem :)
        • kuraiko Re: problemy dermatologiczne 03.12.09, 20:39
          miałam w podobnym miejscu, również rozsiane, wrośnięte wgłąb :/
          to było prawie 14 lat temu, wtedy jeszcze nie używano azotu (przynajmniej w moim
          mieście). Miałam wypalane nożem elektrycznym przy znieczuleniu w stopę
          (zastrzyk, jeden z najgorszych bólów które poznałam do tej pory ><). Diabelstwo
          goiło się ponad miesiąc o ile pamiętam, chociaż niby miało się goić 2 tygodnie,
          wyglądało jak dziurka w stopie. Małe blizny mam do tej pory.
          Słyszałam, że teraz się już nie praktykuje tej metody, potem miałam drobniejsze
          brodawki na stopach i robione były wyłącznie azotem.
          W każdym razie jeśli się boisz bólu po wymrażaniu azotem tak dużej zmiany, to ta
          metoda, którą ja miałam robione, jest moim zdaniem jeszcze boleśniejsza :(
      • chattetoutenoire Re: problemy dermatologiczne 03.12.09, 20:31
        Też miałam kiedyś takie piękne paskudztwo na zgięciu palca wskazującego prawej ręki, a praworęczna jestem więc bardzo używane miejsce. Przez kilka miesięcy smarowałam brodacidem i dzięki temu tylko się rozrosło. Potem był azot, ale paskudztwo zostało. Było i łyżeczkowanie i też wróciło, a do tej pory mam dziwną bliznę... Pomógł po kilku (z 6-8?) miesiącach stosowania właśnie Verrumal. Ale wiem, że on też nie w każdym przypadku jest skuteczny. Mojemu bratu pomogła dopiero jakaś mikstura na zamówienie w aptece.
        O laserze słyszałam, ale chyba masz za dużą powierzchnię, bo mój chłopak planował sobie zrobić, ale w końcu skorzystał z w/w verrumalu. Ale warto zapytać, podobno laser najskuteczniejszy...
    • ametyst89 Re: problemy dermatologiczne 02.12.09, 07:43
      Heh też miałam w stopie i zrobiono mi łyżeczkowanie. Chodziłam potem z wielką i
      głęboką dziurą, ale jakimś cudem się zrosła.
      Tyle, że do dziś to miejsce mam twarde i częściowo pozbawione czucia ;]
    • plica Re: problemy dermatologiczne 02.12.09, 21:30
      jakis czas temu zlikwidowalam to paskudztwo. na palcu u nogi mialam. 3 razy wymrazane azotem bolalo i odrastalo. az kupilam preparat w aptece do samodzielnej aplikacji. 10 dni smarowania dzien w dzien (raczej noc w noc) i zdzierania co rano odmoczonej pozostalosci i wygralam :)
    • po.prrostu Re: problemy dermatologiczne 02.12.09, 22:28
      miałam to samo na dłoniach, ale żałuję, że poszłam z tym do lekarza - dwa razy wymrażanie azotem, sporo bólu i dosyć uciążliwe bąble.
      a przy następnych - smarowanie do oporu verrumalem, bezboleśnie i od tego czasu nie widziałam 'pasożyta' ;)
    • pana.cotta A sposob na gradówke? ;) 03.12.09, 23:18
      mam gradowki, na obydwu pwoiekach. na jednej dosyc pokazna. oczywiiscie dostalam
      antybiotyk w kroplach, ktory nie pomogl.. za tydzien mam wizyte u lekarza.. ale
      moze znacie jakis sposob ktory mozna do tego czasu sprawdzic?
    • beniutka_bo Re: problemy dermatologiczne 07.12.09, 17:19
      Byłam u dermatolog dziś,niepomna na poprzednie boje z użyciem Brodacidu kazała
      przez dwa tygodnie zaklejać brodawę plastrem zwykłym na żywca (takim z wrednym
      klejem,żeby się skóra podrażniła- u mnie wymaga to skomplikowanej konstrukcji-
      moje stopy raczej nie należą do suchych jak pieprz;/),a potem przez następne dwa
      tygodnie dokładnie aplikować Brodacid i zgłosić się w styczniu na mrożenie
      resztek zwierzaka. Nie powiem,żebym była optymistycznie nastawiona :]
      • beniutka_bo Re: problemy dermatologiczne 09.12.09, 23:57
        i się zaczęło-nie mogę stanąć na tym gadzie, bo stwardniał,wziął i wstał, nyndza
        no ;/
        • anna-pia Re: problemy dermatologiczne 10.12.09, 10:06
          Czekaj, moja córa miała kurzajki i żeby je "wyciągnąć", lekarka kazała po
          posmarowaniu Verumalem zaklejać zwykłym plastrem - przy zrywaniu plastra
          schodziła też kurzajka, jedną wyrwałam (bleh), może o to chodzi?
          • beniutka_bo Re: problemy dermatologiczne 10.12.09, 10:52
            tak dokładnie,ale boli,jakby mi całe śródstopie wyrywało;/ Ale nic to,już jedzie
            do mnie lignocaina w spray'u (bo w Wawie ni czorta nie kupię bez recepty)i będę
            sobie radzić po swojemu :)
    • beniutka_bo po azocie 12.01.10, 00:16
      W środę miałam mrożenie- sama sobie poradziłam z 2 sztukami tego *&^%$ Ale jedna
      była za duża- tępiłam Brodacidem, maścią (na odciski) z kwasem salicylowym
      (stężenie 10albo20%,nie pamiętam) żeby korzeń odsłonić. Lekarka pochwaliła,ze
      ładnie przygotowane,kazała się położyć (powiedziałam,ze zdarza mi sie fiknąć,jak
      boli) i zagadując mnie zamroziła dziada na kilka razy- za każdym razem nowym
      patyczkiem z wacikiem maczanym w termosie z azotem. Bolało jak jasny gwint (nie
      ma tego złego-człowiek koncentruje się na jednym rodzaju bólu-stopa bolała
      bardziej,wiec zapomniałam,ze łeb mi pęka). I bolało właściwe tylko tego dnia
      wieczór,następnego rano skóra zaczęła czernieć- pryskam Oxycortem. Bąbla nie
      było,nie boli,nie odstaje,czarne i martwe jest. Czyli czekam.
      W sumie-nastawiałam się na kuśtykanie prze 2tygodnie,a tu mogę na balety iść
      (tylko ta sesja...)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka