tfu.tfu
08.01.10, 09:39
Dziewczyny! Marisella ma rację, weźmy się zorganizujmy jakoś, bo pewnie wiele
z nas by chciało poćwiczyć w towarzystwie. Można przeciez się raz w miesiącu
umówić na kosza (nie wierzę, że to napisałam ;)) albo na basen albo na jogę. Z
joga będzie fajnie od wiosny: zabieramy maty i śmigamy do parku.
Sa na pewno dziewczyny, które biegają, są takie, które w ogóle nie ćwiczą, a
by chciały, sa takie jak niżej podpisana, które mają w sobie dzikie zwierzę
(znaczy leniwca ;)) i najchętniej spałyby do wiosny.
Co Wy na to?