Dodaj do ulubionych

Jak oszczędzić czas rano

24.01.10, 22:30
Nie cierpię wstawać...
Jeszcze bardziej nie cierpię wstawać wcześnie...
Wcześnie jest przed 10...więc jak się można domyślić, pięć razy w
tygodniu wstaję wcześnie. Zebranie się do wyjścia z domu zajmuje mi
do godziny (mycie się, mycie głowy lub tylko grzywki:), układanie
włosów, ubieranie, oszczędne malowanie, sporadycznie wyprasowanie
czegoś jak mam jakąś awarię ciuchową). W ramach oszczędności czasu
śniadanie jem już w pracy.
Czy Wam też zajmuje to aż tyle czasu?
Mam koleżanki, które zbierają się w pół godziny - jak one to robią?
I czy macie jakieś pomysły / co robicie, żeby oszczędzić czas rano?
Obserwuj wątek
    • jul-kaa Re: Jak oszczędzić czas rano 24.01.10, 22:42
      Mnie też wyjście zajmuje min. godzinę, a ponieważ nie wychodzę codziennie, to
      kiedy już muszę, godzina mi nie wystarcza (brak rutyny).
      Wiem, że można się zebrać w pół godziny, ale nie lubię się spieszyć, bo mnie to
      stresuje. Warto wieczorem przygotować sobie ubranie, jeśli ma się dużo
      kosmetyków - wybrać kolory dopasowane do stroju. Generalnie ułożyć wszystko tak,
      żeby nic nie trzeba było szukać.
    • fanka_tomcia Re: Jak oszczędzić czas rano 24.01.10, 23:14
      jeśli nie suszysz włosów suszarką, to trudno będzie :/
      • asencja2 Re: Jak oszczędzić czas rano 24.01.10, 23:17
        Suszę włosy suszarką - jak najbardziej.
        • fanka_tomcia Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 01:11
          szkoda, że nikt do tej pory nie wymyślił sposobu jak oszczędzić czas, kiedy musi
          się myć głowę przed wyjściem z domu i nie używa się suszarki, a zawinięcie w
          bardzo ciepły ręcznik robi oklapłą fryzurę ;)
          ozłociłabym taką osobę xD
          ja na umycie i wysuszenie włosów inną porą niż latem muszę przeznaczyć 40 minut.
          teoretycznie w ciągu tego czasu mogłabym się wyrobić z wyjściem z domu, ale to
          różnie bywa, bo na sam koniec zostawiam makeup i zawsze więcej czasu mi to
          zajmuje niż założyłam :/
          oczywiście w sytuacjach ekstremalnych potrafię wyjść z domu w 15 minut, ale to
          jest opcja "nie myjemy głowy - nie będziemy ściągać czapki ;), nie nakładamy
          tapety i nie malujemy oczu, usta pomalujemy w autobusie, nie jemy"
          • asencja2 A dlaczego nie używasz suszarki? 25.01.10, 01:16
            j/w
            tak z ciekawości czystej...
            • fanka_tomcia Re: A dlaczego nie używasz suszarki? 25.01.10, 05:14
              bo mam włosy w złym stanie, po użyciu suszarki (nie mam żadnego dyfuzora i
              innych bajerów) są jak siano. obecnie to nie ma takiego znaczenia, bo siedzę w
              domu i nie muszę codziennie wychodzić, więc głowę myję mniej więcej raz na 2 dni
              i jak się trafi sytuacja, że muszę szybko się zbierać, to zdarza mi się
              podsuszyć ;) (tak raz na miesiąc) ale w czasach szkolnych, czy uczelnianych, to
              codzienne suszenie raczej odpadało.
    • turzyca Re: Jak oszczędzić czas rano 24.01.10, 23:20
      Podstawowa zasada to jak najszybsze przezwyciezenie lenia. :) Bo metoda
      rozlazla, to ja sie moge zbierac i trzy godziny. Przezwyciezanie lenia jest
      trudne, ale jak sobie czlowiek pomysli, ze dzieki sprezowi bedzie mogl pospac
      kwadransik dluzej, to od razu czuje sie przekonany.
      Po drugie dobra organizacja to podstawa. Ubrania wybiera sie dzien wczesniej i
      to w calosci. Lacznie z najmniejszymi dodatkami. Nie ma nic gorszego niz poranne
      odkrycie, ze nie ma sie juz zadnych rajstop, wiec spodnica odpada i trzeba
      znalezc i wyprasowac jakies spodnie, a takze dopasowana do nich gore. Poza tym
      jakims magicznym sposobem to, co wieczor zajmuje 5 minut, rano zajmuje 10.
      Torebke/plecak pakuje sie rowniez wieczor. Lacznie z odnalezieniem kluczy! Poza
      tym trzeba dopracowac logistyke porannych czynnosci. U mnie samo przesuniecie
      suszenia z poczatku zbierania na koniec dalo prawie 10 minut oszczednosci - ja
      sie krzatam, jem sniadanie, a wlosy schna, dosuszenie ich trwa krocej niz
      wysuszenie od poczatku. Poza tym na przyklad na ekspresem do kawy nie trzeba
      stac, tylko mozna sie w tym czasie malowac. Sniadanie typu platki robi sie
      szybciej niz kanapki. Kanapki do pracy/szkoly mozna przygotowywac na zmiane,
      zrobienie 6 trwa niewiele dluzej niz zrobienie 3. A porzadny lunchbox mozna
      przygotowac dzien wczesniej. Itd itp. Kazdy musi dopracowac swoja wlasna
      logistyke, ale im wiecej rzeczy sie zrutynizuje i im wiecej robi sie na
      zakladke, wykorzystujac luki czasowe, tym szybciej wszystko sie zalatwia.
      • butters77 Re: Jak oszczędzić czas rano 28.01.10, 08:29
        turzyca napisała:

        > Poza tym
        > jakims magicznym sposobem to, co wieczor zajmuje 5 minut, rano zajmuje 10.

        O tak, też to zauważyłam!:) I generalnie potwierdzam skuteczność porad Turzycy,
        bo sama stosuję podobne.
    • daslicht Re: Jak oszczędzić czas rano 24.01.10, 23:31
      Wieczorem: spakować wszystko, wyczyścić buty, przygotować sobie ciuchy lub obmyśleć, co się chce założyć. Sprawdzić, czy wybrane rajstopy nie są dziurawe i takie tam.
      Zgrać sobie piosenki na płytę, bo jak ma się fazę na coś co jest tylko na mp3, to róznie bywa... kompa trzeba wyłączyć, może skusić poczytaniem sobie wiadomości z rana, a to zwykle szalenie zajmujące, ciekawsze niż bezsensowna odsiadka w szkole.

      A potem i tak zasnę koło drugiej, rano zwlokę się ze sporym opóźnieniem, ktoś mi zacznie łeb truć bzdetami, rajstopy się rozwalą, na ulicy megaglimza, autoburaki pozastawiają chodnik i tak dalej.

      Moja koleżanka myje sobie włosy raz na jakiś czas i to wieczorem (może), rano umyje buzię mydłem, wytapetuje się, ubierze, zje, zębów chyba nie myje... a i tak ma wszystko pod nosem, nie musi latać na drugi koniec miasta. No i idzie na np. 4 godziny, nie na 12 :/
      • daslicht Re: Jak oszczędzić czas rano 24.01.10, 23:40
        O, właśnie: trzeba samą siebie przekonać, że ta gazeta co tam leży, to nie trzeba jej teraz czytać, można zabrać ze sobą. Wiadomości z kraju i ze świata musza poczekać, demotywatory też, jak zapomnisz tekstu piosenki, która sobie leci, to nie musisz jej koniecznie zaraz sprawdzać, bo to tak niesamowicie ciekawe (rano WSZYSTKO jest ciekawsze - niestety słusznie).

        No i ZIMA jest, a więc trzeba się uburdać w te wszystkie tony szmat, to niestety zajmuje :/

        Pisze to ktoś ze ślicznie dopracowaną logistyką (jak to u nas mówią "na zicher"), kto się nigdy wyrobić nie może ^^ Bo ja zwyczajnie motywacji nie mam ^^
        • beniutka_bo Daslicht 24.01.10, 23:45
          znaczy się-ja nie jestem leniwa-ja mam zawyżony próg motywacyjny?

          Ja nawet jak wstanę 2godziny wcześniej,to i tak guzdram się niemożebnie- bliscy
          zwą to "wybiorem"- końcówka jest na głupa całkiem,ale koniec końców-nie spóźniam
          się zbyt często.
          • daslicht Re: Daslicht 25.01.10, 00:10
            Oczywiście :) Jak mnie ominie 5 minut pitolenia jakiegoś babsztyla, to nic się nie stanie. Dodatkowe pół godziny w wyrku - bezcenne!

            Na pociąg nigdy się nie spóźniam, bo pociąg może uciec i jak jadę w ciekawe miejsce, to się nawet na 6 rano zwlokę. No chyba, że np. walizka pęknie przed samym wyjściem, ale to raz na x lat się zdarza :)
        • origami_21 Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 10:55

          Zamiast gazety - tvn24, zamiast śniadania - kawa, ubranie
          przygtowane dnia poprzedniego, niestety pozostaje mycie i suszenie
          łba oraz makeup. Szkoda że nie da się umalować wieczorem na
          zapas.Zwykle cały proces zajmuje mi około godziny, jak sie bardzo
          sprężę to mogę się zmieścić w 35 minutach, ale to tylko w sytuacjach
          ekstremalnych.
        • indigo-rose Re: Jak oszczędzić czas rano 29.01.10, 18:40
          I nie zostawiać książek w strategicznych miejscach: łazienka, kuchnia. Bo potem
          kusi, żeby czytać w toalecie albo przy śniadaniu i czas przecieka przez palce.
    • dorianne.gray Stary dobry sposób polecam: 24.01.10, 23:47
      www.youtube.com/watch?v=fBfQgcLvg-c
    • magdalaena1977 Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 00:05
      U mnie komfortowe wyjście w domu to dwie godziny, no może godzina 45 minut. Rano
      jestem nieprzytomna i nie jestem w stanie się śpieszyć - dlatego wolę wstać
      wcześniej i spokojnie się wyszykować.
      Zrobić i zjeść śniadanie (nie wyobrażam sobie wyjścia z domu na głodniaka).
      Włosów rano nie myję, ale kręcę na termoloki.
      • asencja2 Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 00:12
        Ja NIE jestem głodna rano - więc przynajmniej to mam z głowy z czystym
        sercem, a nie na zasadzie zmuszania się.
        A niezależnie - u mnie ta niecała godzina to jest chyba takie minimum,
        którego nie jestem w stanie przeskoczyć, bo większość pomysłów
        lobbystek wprowadziłam już w życie. Żeby zejść poniżej z czasem, chyba
        musiałabym zrezygnować z czegoś z czego nie chcę np. mycie
        głowy/grzywki.
        • justinehh Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 00:16
          A nie możesz jej umyć wieczorem? I na pewno potrzebna ci ta grzywka ? :)
          • asencja2 Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 00:22
            Nie i tak:)
            W ramach oszczędności czasu nie myję głowy codziennie, a co trzy,
            cztery dni. Grzywka wymaga mycia i układania codziennie. Grzywka
            potrzebna mi do dobrego samopoczucia - ulubiona fryzura. Tu zmiana nie
            wchodzi w grę.
          • kocio-kocio Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 01:13
            To ile czasu Wam zajmuje mycie głowy?
            Ja łeb myję codziennie rano + codziennie odżywka.
            Podczas brania prysznica: myję twarz, głowę, nakładam odżywkę, myję
            resztę siebie, spłukuję odżywkę. 1-2 minuty może.
            Fryzurę mam zrobioną do suszenia bez patrzenia, więc susząc zazwyczaj
            jem i sprawdzam co słychać w Sieci.
            No i ta sprawność okołowłosowa nie przeszkadza mi szykować się rano
            ok. 2 godzin :o)
            • turzyca Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 14:28
              > To ile czasu Wam zajmuje mycie głowy?

              No wlasnie to mnie fascynuje. Specjalnie dzis rano sprawdzilam, ze poranny
              prysznic z podwojnym mydleniem glowy (porzadnym, z masazem), z nalozeniem
              odzywki, z umyciem calego ciala mydlem i zrobieniem pilingu twarzy, oraz co
              najwazniejsze: bez pospiechu, zajmuje 10 minut. Zrezygnowanie z jednego
              namydlania glowy i dorzucenie pospiechu skraca calosc do 5 minut. Tempo
              blyskawiczne z odzywka nie do splukiwania - 2 minuty (kochane Mazury, jak sie
              placi za kazda minute pod prysznicem, to sie czlowiek uczy sprezac.) No OK,
              umiem brac prysznic pol godziny, ale to przeciez nie rano i na pewno nie
              codziennie, rachunki by mnie zabily.
            • fanka_tomcia Re: Jak oszczędzić czas rano 26.01.10, 18:23
              mycie głowy, spłukanie, nałożenie odżywki, DOKŁADNE spłukanie, plus mycie twarzy
              i zębów, nałożenie kremu na twarz i wstępne ułożenie włosów po zdjęciu ręcznika
              jakieś 10 minut, a potem jeszcze schnięcie pół godziny :/
              chyba największą ściemę przeczytałam w jakiejś powieści, akcja miała miejsce
              chyba w XIX wieku ;) bohaterka została bizneswoman i spieszyła się na jakieś
              spotkanie, umyła głowę jajkiem i 2 minuty później wyszła z domu ;))) taaa, z
              mokrymi włosami na spotkanie w interesach xD
    • plecha1 Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 02:26
      Śniadań nie jem, bo nie mogę nic przełknąć. Nastawiam ekspres/wodę i szybko się
      myję. Wychodzę z wanny, zalewam herbatę/biorę kawę. Toto stygnie, ja w tym
      czasie ubieram się. Piję kawę, maluję się, czeszę, zbieram gorączkowo wszystkie
      rzeczy, myję zęby i dokańczam makijaż. Wybiegam z domu. W wersji bezkomputerowej
      pół godziny :)

      Włosów nie myję rano, bo suszę je 40 minut :) Nie da się tej grzywki umyć wieczorem?
    • kaga9 Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 03:19
      O, jak miło wiedzieć, że niektóre z Was też się guzdrzą:D Pomijając, oczywiście,
      zaginanie czasu...

      Starałam się, próbowałam, ale mimo wygibasów czasowych nie jestem w stanie zejść
      poniżej godziny piętnaście- i to z nożem na gardle. Bez noża- co najmniej 2
      godziny. Najgorzej, że miewam do pracy na 7.30 (to znaczy- miałam i pewnie będę
      miała, bo teraz mam wolne), chodzę piechotą i o 7 powinnam wyjść, żeby nie
      lecieć z ozorem na brodzie (co zwykle czynię, a powinnam się poruszać godnie i
      dostojnie, jak na trzydziechę plus przystało;/).

      Umarł w butach, nie wyjdę z domu nieumyta (prysznic) razem z głową (krótkie
      włosy, szybko schną, ale muszę wyprostować) i nieumalowana. Śniadanie zjeść
      muszę, bo w pracy nie mam warunków do spożycia o wybranej porze. Godzinę przed
      śniadaniem łykam lek na tarczycę, a pół godziny później- na żołądek. Do pracy
      kanapek nie zabieram, więc tu oszczędzam czas, ale z kolei nie przygotuję sobie
      śniadania wieczorem, bo jadam kanapki tylko świeżo przyrządzone, takie sprzed
      kilku godzin stają mi w gardle; płatki nie dla mnie, nie najem się.

      Z mojego doświadczenia wynika, że sporo osób nie myje się rano (tzn. pucuje
      miejsca strategiczne, ale nie bierze prysznica ani się nie kąpie), sporo osób
      nie jada śniadań- wierzę, że wyrabiają się w pół godziny. Jeśli jeszcze są
      przytomne od samego rana... Ja ten stan osiągam późno (godzina tego wpisu pewnie
      jakoś świadczy o moim trybie życia;)).
      • mmm-mm Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 06:10
        O, temat dla mnie. Moge sie guzdrac tyle czasu ile mam (a raczej nie
        mam). Rano dosypiam ile sie da, bo rano chce sie spac najbardziej,
        nie potrafie wsatc zaraz po pierwszym ryku budzika, wstaje po okolo
        35 minutach. Wlosy myje i susze codziennie, bo nawet jak umyje
        wieczorem i uloze to rano beda oklapniete i powyginane na stale (tj.
        do nastepnego mycia). Na dodatek moj tata musi w tej samej sekundzie
        co mu sie zachce sikac isc do lazienki (leczy sie na tysiac chorob, a
        na to co trzeba nie), a lazienke mamy jedna i nieraz juz glosno
        plakalam i niezle sie wkurzalam na to (doslownie i pol dnia mam wtedy
        wisielczy humor) no i jeszcze mi sie dostaje od niego:/ W weekend
        kiedy mam na 7 do pracy, to przed 7 musi siedziec w lazience (ja mam
        prace naprawde niedaleko), kiedy na 8, to przed 8, kiedy na 9 to
        przed 9, zawsze musi isc do lazienki kiedy ja sie myje lub chce
        wysuszyc wlosy czy wyszorowac zeby, to samo jak ide do szkoly.
        Kiedykolwiek nie wejde do lazienki to juz slysze lomot. Wlosy mimo iz
        cienkie i krotkie (do szyi) to musze po umyciu ich odczekac 10 minut,
        az troszke przeschna, bo inaczej suszenie trwa wiecznosc i sa takie
        posklejane. Spiecie ich odpada, bo mam odstajace uszy. Nie maluje
        sie, bo nie mam czasu, tylko tusz, korektor na czerwone miejsca,
        lekko pudrem i blyszczyk (nic dziwnego ze przy chudosci jeszcze i
        niskim wzroscie daja mi najwyzej 15 lat). Nawet nie mam czasu
        kolczykow zalozyc, mimo iz sa pod reka, nieraz zakladam na czerwonych
        swiatlach w samochodzie. Parking znalezc pod szkola, masakra. Zjesc
        cos musze i sie napic rano, bo inaczej zwymiotuje i bede miec
        problemy z zoladkiem przez caly dzien. Na dodatek jade 50 mil (limit
        30-35) na godzine przez wiekszosc drogi, zeby zdazyc, a jest pusta,
        bo przed 9 to nie ma autobusow szkolnych i nie ma policji, nie to co
        jak mialam na 8. Ja musze miec na rano do szkoly, bo po poludniu mam
        na nia straszna alergie (dokladnie od godziny drugiej), wczesnie
        wejsc i wczesnie wyjsc musze.
        • fanka_tomcia Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 06:37
          oj też mi się zdarza wsadzić kolczyki do kieszeni czy torebki i zakładać dopiero
          w autobusie ;)
          --
      • jul-kaa Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 09:19
        Ja MUSZĘ wziąć rano prysznic, kiedyś musiałam umyć włosy, teraz raz na dwa dni
        mi wystarcza (choć cierpię ;)). Jeśli wychodzę rano, to nie jem, bo się stresuję
        wyjściem, a jak się stresuję, to mi niedobrze. Maluję się chwilkę, ale suszenie
        trwa i szczerze tej czynności nienawidzę, więc jak muszę wyjść naprawdę
        wcześnie, to myję poprzedniego dnia. W sumie to nie wiem, co robię całe 60 min...

        Pamiętam z ukraińskiego uniwersytetu dziewczęta (liczne!), które znajdowały czas
        na pełną tapetę (nie makijaż a tapetę właśnie) i wyszukany strój, a na prysznic
        już nie. Strach było koło takiej usiąść/przejść, bo poprzedniego dnia też czasu
        nie znalazła. I poprzedniego też :)
    • klymenystra Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 06:50
      Jedna znajoma powiedziala kiedys do klymenystry "Ty chyba jestes glupia! Jak sie
      mozna zbierac z domu przez godzine? Po co bierzesz prysznic rano? Az tak sie
      brudzisz w nocy?". :>
      • justinehh Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 07:05
        Normalnie, wieczorem się kąpię, rano myję tyko miejsca strategiczne.
        • klymenystra Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 10:30
          Ona nawet tego nie robila, uwazala, ze w nocy sie nie poci :) To o to chodzi. I
          nie rozumiala, ze prysznicuje sie cala nie tylko po to, zeby umyc zakamarki, ale
          tez zeby sie obudzic :)
          • plecha1 Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 15:25
            Ja mam problemy ze skórą, nie mogłabym cała myć się 2x dziennie. Rano wyłącznie
            "miejsca strategiczne" ;) W przeciwnym razie mam pergamin zamiast skóry.
            Zazdroszczę osobom, które mogą się budzić prysznicem o poranku.
            • klymenystra Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 15:49
              Prysznic nie oznacza, ze sie trzeba cala szorowac :)
              • plecha1 Re: Jak oszczędzić czas rano 26.01.10, 00:20
                Jasne, tylko że sama woda wysusza wystarczająco, toteż muszę minimalizować
                powierzchnię, jaka się z nią styka :) A w takiej sytuacji ciężko obudzić się
                prysznicem.
            • kaga9 Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 17:49
              plecha1 napisała:

              > Ja mam problemy ze skórą, nie mogłabym cała myć się 2x dziennie. Rano wyłącznie
              > "miejsca strategiczne" ;) W przeciwnym razie mam pergamin zamiast skóry.
              > Zazdroszczę osobom, które mogą się budzić prysznicem o poranku.

              Ja też mam problemy, ale właśnie chyba odwrotne;) Mam tłustą skórę i nie
              mogłabym się NIE umyć 2x dziennie, latem nawet 3-4. Nie umiem inaczej;/
              • kocio-kocio Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 18:16
                Ja identycznie!
                Rano wstają jak wysmarowana smalcem :o)
                Cała, razem z włosami.
                Nie sposób nie wziąć prysznica i nie umyć głowy.
                Chociaż w obecnych warunkach pogodowych, wolałabym nie musieć...
    • szarsz Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 09:16
      Ja jak muszę, to i w 10 minut się wyrobię. Ale: zawsze kupuję po dwa
      kosmetyki i jeden zestaw mam w pracy :)

      Śniadanie robię wieczorem i pakuję do torebki, zresztą rano nie mogę
      korzystać z kuchni, bo jak skorzystam, to dziecko się obudzi, a jak on
      się obudzi, to obudzi męża i awantura na 14 fajerek gotowa :)

      Ubranie mam przygotowane i poukładane w kolejności zakładania. Głowa
      umyta wieczotem, na szczęście moje włosy są już na tyle długie, że
      można je tylko spiąć. Ale to też już w pracy :)
    • marta_monika Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 09:44
      Znam ten bol! Ja tez nie cierpie wstawac rano ale jak trzeba to
      wstane. W weekendy sypiam najczesciej do 11. Jak mam gdzies leciec
      lub jechac rano to dostaje goraczki podroznej i takiego kopa, ze
      potrafie wstac o 5 rano bez budzika.
      Zebranie sie rano zajmuje mi rowno 1,5 godziny. Probowalam
      wielokrotnie ograniczyc ten czas ale bardziej sie juz nie da. Wbrew
      pozorom wcale nie grzebie sie rano. Mam poranna rutyne i wydaje mi
      sie ze nie marnuje czasu rano. Ale musze wziac prysznic, musze umyc
      wlosy, wysuszyc je suszarka i najczesciej je potem wyprostowac,
      musze zjesc platki lub musli, musze napic sie herbaty i musze sie
      umalowac. Nie wiem co moglabym wyrzucic z tego porannego zestawu.
      Nie moge myc wlosow wieczorem bo rano beda kompletnie oklaple a
      grzywka bedzie sterczala jak daszek. Musze cos zjesc bo inaczej jest
      mi niedobrze. Probowalam wychodzic z kubkiem termicznym ale
      przestalam po tym jak sie dwa razy zalalam goraca herbata. Ubranie
      szykuje poprzedniego dnia bo inaczej rano okazuje sie, ze nie mam
      ani jednej pary calych rajstop i ani jednej wyprasowanej bluzki.
      Pakuje torebke poprzedniego wieczora bo inaczej wyjde bez portfela
      albo komorki.
    • luliluli Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 09:51
      ja w przypływie szybkości jestem w stanie się wyrobić w 45 minut (ale tego
      nienawidzę), w wersji light potrzebuję około 1h20min.

      Składa się na to w kolejności:
      - zrobienie śniadania do domu i pracy, zjedzenie go jeśli to coś zwykłego,
      odstawienie do ostygnięcia, jeśli to jajka na twardo - wtedy jem śniadanie PO
      kąpieli:D (wersja light: czytanie gazety do śniadania, oglądanie TVN24 itp.)
      - kąpiel - codziennie z głową, bo zajmuje to tyle samo czasu co zwykły prysznic
      i fryzurę mam krótką, więc rano wyglądam jak strach na wróble (wersja light:
      kąpiel w wannie, rozgrzewa w zimne poranki, trwa dwa razy dłużej:P),
      - szybkie suszenie, mycie zębów, malowanie się (wersja light: malowanie się
      przed TV - zajmuje mi nawet 20 minut...),
      - ubieranie się w przygotowane wczoraj ciuchy (lub wersja light: prasowanie,
      wybieranie, szukanie zaginionych rajstop, czyszczenie ubłoconych butów, rzucanie
      mięsem na niedopraną plamę na bluzce, która wymusza wymianę całej garderoby).

      Współpracownicy dziwią się, jak mówię, że aby dojechać na 7.20 na autobus do
      pracy, wstaję o 5.38:P Z doświadczenia wiem, że najdłużej się szykuję jak
      zaczynam się zajmować pierdołami - a to pomaluję się nowymi cieniami (strata 20
      minut zabawy na aplikację), a to wybalsamuję się dokładnie, żeby mieć gładką
      skórę po prysznicu (kolejne 20 minut, więc w ciąży balsamuję tylko biust i
      brzuch:P), zaczynam kręcić nosem na przygotowane ciuchy (strata pół godziny, bo
      zawsze jest kłopot, że spodnie A pasują wyłącznie do bluzki B, która pasuje
      jedynie do butów C:P)
      • victoria1985 mi wystarcza 25minut :) 25.01.10, 11:56
        wieczorem przygotowuje sobie ubrania + robie śniadanie na rano i jak
        wstaje jest juz gotowe :) włosy rzecz jasna myje wieczorem gdyż nie
        mogę uzywać suszarki . Rano wstaje jem sniadanie pije kawe prysznic
        zajmuje mi góra 5minut makijaż też 5 min więc wstaje o 6 a o 6.25
        spokojnym krokiem wychodze z domu.
        • luliluli Re: mi wystarcza 25minut :) 26.01.10, 13:26
          ale robisz kanapki? i potem wsadzasz do lodówki, żeby przesiąkły jej zapachem
          czy kładziesz na stole, żeby wyschły na wiór?;)))
          ja często jadam tosty, też chyba nie da się ich zrobić wieczorem i zjeść ze
          smakiem rano:(
          • asencja2 Robienie kanapek wieczór 26.01.10, 15:49
            Ja na początku znajomości i mieszkania z moim chłopem strasznie się
            oburzałam na pomysł robienia kanapek (do pracy, wtedy - na uczelnię)
            wieczorem. Tzn. robienie jemu tych kanapek i to nie dlatego, że ja
            mam je robić (podział pracy naturalnie wyszedł tak, że on gotuje, a
            ja robię jedzenie "niegotowane" czyli kanapki), a dlatego, że
            uważałam, że taka kanapka przeleżana przez noc to obrzydliwość. Ale
            później poszłam po rozum do głowy: on chce tak właśnie, i tak lubi
            inne kanapki niż ja (ja za Chiny nie dam do kanapki do pracy sosu ani
            majonezu czy czegoś innego płynnego, bo kanapka robi się oblechowata,
            on się tego sosu domaga "bo suche"), no a ja mam roboty mniej. I
            teraz o ile robię kanapki, to właśnie wieczorem i jemu, a sobie pod
            pracą kupuję świeżą bułeczkę i w pracy kanapkę robię, żeby była
            świeża:) W sumie całkiem ładnie się urządziłam:) ale zajęło mi
            dojście do takiego stanu rzeczy w sumie chyba parę lat:)
            • madzioreck Re: Robienie kanapek wieczór 26.01.10, 19:21
              Ja odkryłam tę metodę kilka lat temu :) Robię małżowi kanapki do pracy
              wieczorem, pakuję w woreczki i do lodówki :) Zwykle robię koło 23:00, a małż
              wstaje na przykład o 3:00. Nie zauważyłam, żeby coś z nimi było nie teges, poza
              tym, że po wyjęciu z lodówki są zimne :)
              • asencja2 Re: Robienie kanapek wieczór 26.01.10, 21:34
                Wiesz, może mój wstręt wynika z większej różnicy czasu. Kanapki, jak je robię
                wieczorem, to robię koło 23, a chłop je zjada w pracy koło 12. Jak ja bym je
                miała zjadać w pracy to też o 12-13, więc to nie 4 godziny jak u Ciebie, a 14;(
                • madzioreck Re: Robienie kanapek wieczór 26.01.10, 21:42
                  No tak, ale on ich nie wcina naraz o tej 3:00 nad ranem, tylko stopniowo :)
                  Nie wiem, co się może z kanapkami zrobić - jest w nich masełko, wędlina albo
                  ser, które też przecież leżą w lodówce, z chlebem się nic nie dzieje. Wrzucam
                  też ogórka kiszonego/konserwowego i jest gitara. Raz jadłam takie na śniadanie,
                  bo luby zapomniał zabrać.
                  Tylko muszą być w torebce foliowej, bo w samej papierowej wysychają i
                  rzeczywiście są nieciekawe.
    • bathilda Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 12:41
      Wiesz, ile nas tyle odpowiedzi. Ja się zbieram jakieś 40-50 minut. Mam długie
      włosy które myję wieczorem i spinam do pracy (co zajmuje mi 12 sekund rano). Za
      to nie maluję się w ogóle, co pewnie dla większości z Was jest zupełnie nie do
      pomyślenia. Z ubraniem mam o tyle łatwo, że do pracy muszę chodzić w "mundurku",
      więc rano zostaje wybrać koszulę. Najwięcej czasu schodzi na zrobienie i
      zjedzenie śniadania.

      Nie robię natomiast rano niczego czego nie muszę. Nie czytam gazety, nie włączam
      telewizji, nie rozważam czy te dwie rzeczy do siebie pasują.

      No więc jak widać to kwestia podjęcia pewnych decyzji (np. o fryzurze) a potem
      praktyki ;)
      • kasiamat00 [OT] makijaż 25.01.10, 21:57
        Przywracasz mi wiarę w ludzkość. Bo ja już sobie dałam wyprać mózg do tego
        stopnia, że uwierzyłam, że w korpo bez makijażu ani rusz. Nie żeby się do
        jakiegoś korpo bardzo spieszyło, ale na wszelki wypadek dobrze wiedzieć, że to
        nieprawda i w razie czego będę mogła się jednak nie pacykować :D Z robienia
        makijażu wyrosłam jakoś trochę po dwudziestce i jak na razie nie chce mi się do
        tego wracać (tak, lenistwo tudzież totalny brak talentu w tym kierunku).
        • anna-pia Re: [OT] makijaż 26.01.10, 14:23
          Pracowałam kiedyś na eksponowanym stanowisku w przedstawicielstwie koncernu, do
          makijażu używałam pudru, jak mi się chciało/pamiętałam. Poza tym nic, bo płacili
          ma to, co miałam w głowie, a nie za to, co miałam na twarzy ;p
        • bathilda Re: [OT] makijaż 29.01.10, 18:19
          Kasia, ja nie malowałam się nigdy, bo się uczulam na wszystko. A poza tym
          kompletnie mi się nie chce. Nikt mi złego słowa nie powiedział. I to nie
          dlatego, że za grzeczni byli - zwracanie uwagi za gołe nogi, brzuchy,
          nieodpowiednie ubranie było na porządku dziennym.
    • zarin Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 12:48
      Potrzebuję optymalnie godziny od momentu przebudzenia, zakładając, że wstanę natychmiast po budziku (najtrudniejszy krok). Jestem oczywiście w stanie wyjść szybko, w 20-30 minut, ale wtedy mam popsuty cały dzień. Niezbędny element to porządne śniadanie, bez tego umieram sto metrów po wyjściu z domu, i parę minut czasu na zawieszenie się nad talerzem - dla higieny psychicznej :). Włosy myję wieczorem, chyba że są upały, to rano i wychodzę z mokrą głową (wysychają na powietrzu, a dodatkowo mają właściwości schładzające). Prysznic chętnie, lepiej się budzę, ale nie jest to niezbędny element, zwłaszcza teraz jak mam jakieś 14 stopni w łazience, to wymiękam i stosuję mycie miejscowe. Nie maluję się, ze spakowaniem się i przyszykowaniem ubrań dzień wcześniej jest różnie, raczej mi się nie chce.
    • madzioreck Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 15:15
      Zbierałam się do pracy w 15 minut, z makijażem :)
      Wstać, wstawić wodę na kawę, siusiu, ubrać się w ciuchy naszykowane wieczorem,
      zrobić kawę, rozczesać włosy (nie myję rano) makijaż w jakieś 5 minut, w
      międzyczasie pijemy kawę, zakładamy buty i okrycie wierzchnie, wychodzimy ;)

      Jestem tak strasznym śpiochem, że kiedy szłam do pracy na 07:30, w momencie
      wstawania było mi dokładnie obojętne, jak wyglądam. Zdarzało się wstać, założyć
      ciuchy, ubranie wierzchnie i wyjść, przytomnieć w drodze do pracy. Makijażu brak
      :) Dziewczyny w pracy się śmiały, bo wiadomo było, ze jak przychodzę na 10:00,
      to w pełnym rynsztunku, umalowana itd. A na wcześniejszą zmianę - zombie :)
      Kiedy do poprzedniej pracy jeździłam na 6:00 na drugi koniec miasta, nie było
      siły - malowałam się w pracy.
      • madzioreck Małe doprecyzowanie 25.01.10, 15:26
        Mój sposób zbierania się dotyczy tylko porannych niejadków, takich jak ja, które
        nawet, gdy wstaną odpowiednio wcześnie, nie przełkną rano żadnego jedzenia :)
        Ewentualnie, kiedy mieszkałam z rodzicami i tata był w domu, kiedy wychodziłam
        do pracy, potrafił zrobić mi kanapkę i biegać z nią za mną, 26-latka, jak za
        rocznym dzieckiem: "No, ugryź chociaż ze dwa kęsy, a nie tak z pustym żołądkiem"

        No i dla niemyjących rano włosów. U mnie ta opcja odpada z kilku powodów - po
        pierwsze nie muszę, po drugie, świeżo po umyciu i wysuszeniu suszarką
        przypominają snop siana, i to pokaźny, bo włosy prawie do pasa. Najładniejsze są
        następnego dnia po myciu. Czekanie na wyschniecie bez suszarki oznaczałoby
        pobudkę jakieś 3 godziny przed wyjściem z domu :/
      • jul-kaa Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 22:27
        madzioreck napisała:

        > Zbierałam się do pracy w 15 minut, z makijażem :)
        > Wstać, wstawić wodę na kawę, siusiu, ubrać się w ciuchy naszykowane wieczorem,
        > zrobić kawę, rozczesać włosy (nie myję rano) makijaż w jakieś 5 minut, w
        > międzyczasie pijemy kawę, zakładamy buty i okrycie wierzchnie, wychodzimy ;)

        Madzioreck!!!!! Tu nie ma mycia zębów!!! :)))))
        • madzioreck Re: Jak oszczędzić czas rano 26.01.10, 01:07
          Julka, mycie zębów jest z automatu przy okazji wizyty w łazience na siusiu,
          podobnie, jak ochlapanie buzi tudzież przetarcie jej chusteczka do niemowlęcych
          pup, aż w takie szczegóły nie wchodziłam ;)
    • m.arta.m Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 18:20
      Ja muszę wstać co najmniej godzinę przed wyjściem, a i wtedy też czasem braknie
      mi paru minut...
      A teorię na to, czemu niektóre moje koleżanki mogą wyjść w 15 minut mam jedną,
      jak dotąd skuteczną i się sprawdzającą- one rano się nie kąpią/nie biorą
      prysznica i nie myją codziennie włosów. Tyle. Mam też takie, które się nie
      malują i nie muszą walczyć z włosami, które robią wszystko, na ochotę mają one,
      a nie właścicielka
    • 987ania Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 18:34
      U mnie najpierw budzik dzwoni 6:35, potem jeszcze dzwoni o 6:40 i 6:45. Wtedy
      dopiero wstaję. WC, prysznic, zęby, włosów nie myję rano jedynie spinam w kitkę,
      jakieś składniki śniadaniowe i 7:10 wychodzę. Maluję się w pracy, z ciuchami mam
      spokój, bo po bloku operacyjnym chodzi się w szpitalnych ciuchach.
    • po.prrostu Re: Jak oszczędzić czas rano 25.01.10, 19:13
      prędkość z jaką się rano zbiera jest odwrotnie proporcjonalna do czasu na to
      przeznaczonego :)

      wstaję, biegnę nastawić wodę, myję włosy (muszę), zalewam kawę, ubieram się,
      kawa+magnez, zażywam leki, myję zęby, kredka do oczu+puder, suszę włosy,
      zgarniam wszystko o czym pamiętam, że mam zabrać ---> i w nogi!

      trwa to 50 minut, ale jeśli bardzo bardzo muszę i nie mam wyboru, to wybiegnę
      nawet w 15 :D
    • aadrianka Re: Jak oszczędzić czas rano 26.01.10, 20:35
      Rano potrzebuję około 50 minut - godziny. 50 minut, jeśli
      przygotowałam poprzedniego dnia sałatkę do pracy i nie włączam przed
      wyjściem komputera, godzina z przejrzeniem poczty i zrobieniem
      śniadania do pracy. Włosy myję co drugi dzień, suszę suszarką i
      szybko modeluję (zachciało mi się obciąć włosy i zrobić grzywkę, to
      mam. Długie włosy myłam co 3-4 dni i zostawiałam rozpuszczone albo
      spinałam klamrą). Zawsze jem śniadanie. Nie maluję się rano - trochę
      fluidu na policzki, puder na nos, koniec. Ale za to choćby nie wiem
      co się działo, nie przygotuję sobie ciuchów poprzedniego dnia
      wieczorem. Odczuwam irracjonalny wewnętrzny sprzeciw na samą myśl:)
    • tfu.tfu Re: Jak oszczędzić czas rano 27.01.10, 13:23
      u mnie sie nie daje, potrzebuję minimum 2h na rozruch.
      wstaję, ubieram się ide z psim, wracam, jem śniadanie, piję 2 kawy (inaczej
      jestem zombie), idę z psim ponownie i dopiero mogę wyjść na te 9h...
      całe szczęście teraz nie muszę :P wolny zawód to właśnie to, co tygryski lubią
      najbardziej ;)
    • maith Re: Jak oszczędzić czas rano 28.01.10, 01:05
      Moje pierwsze skojarzenie ;)))
      www.youtube.com/watch?v=fBfQgcLvg-c
    • elrosa Re: Jak oszczędzić czas rano 28.01.10, 18:43
      U mnie samo zbieranie się trwa może około 15-20 minut - wstaję, nastawiam wodę na kawę, odwiedzam łazienkę (mycie włosów, zębów itd.), robię kawę i wypijam praktycznie natychmiast. Nauczyłam się suszyć włosy bez patrzenia w lustro (tylko podwijam końcówki na szczotce, jeśli wyjdzie mi siano, zawsze można związać w kucyk), w tym czasie sprawdzam pocztę i nowe RSS-y. Potem już tylko wystarczy ubrać buty, płaszcz można zapiąć na korytarzu, a makijaż zrobić w windzie.

      Ale, ale: nie biorę rano prysznica (wolę w środku dnia, między zajęciami na uczelni a zakupami itp.), rozmaite odżywki do włosów, peelingi i maseczki stosuję dwa razy w tygodniu (w sobotę i niedzielę, a co), ubrania wybieram na zasadzie wymiany jednego-dwóch elementów, a za makijaż wystarcza mi odrobina pudru i pomadka ochronna. :-)
    • iksantia Re: Jak oszczędzić czas rano 30.01.10, 21:26
      Wychodzę z domu w ciągu ok. 30 minut od wstania. Włosy myję wieczorem.
      7.10 dzwoni budzik na komórce, naciskam drzemkę na 5 minut, wstaję, idę siku,
      przemywam twarz tonikiem, potem do kuchni, włączam radio i czajnik, z lodówki
      wyciągam schłodzony żel na opuchnięte oczy, kładę się z 'okularkami' na 3
      minuty, znów słyszę 'śpiew' z komórki, ściągam okularki, zanoszę do lodówki,
      parzę herbatę, idę do łazienki, wklepuję krem pod oczy, wypuszczam na ogród psa,
      idę pod prysznic, wklepuje krem na twarz, idę się ubrać, idę do kuchni, robię
      kanapki, również do zabrania, 7.30 jem, idę do łazienki, maluję się, wpuszczam
      psa, 7.40 wychodzę;) Raz tylko mi się zdarzyło, że w aucie popatrzyłam w
      lusterko i tak sobie pomyślałam, kurde, przecież się malowałam, to czemu tak
      blado?? Zapomniałam założyć okulary;)
      • asencja2 Jesteś mistrzynią jak dla mnie:) 30.01.10, 22:48

        ściągam okularki, zanoszę do lodówki,
        > parzę herbatę, idę do łazienki, wklepuję krem pod oczy, wypuszczam
        na ogród psa
        > ,
        > idę pod prysznic, wklepuje krem na twarz, idę się ubrać, idę do
        kuchni, robię
        > kanapki, również do zabrania, 7.30 jem,

        Jak sobie podliczyłam to to, co wkleiłam powyżej zajmuje Ci 10 minut.
        Jak dla mnie mistrzostwo niewykonalne...
        Ale pocieszam się, że ja się tak guzdrzę dlatego, że mam wannę, a nie
        prysznic, a w moim przypadku branie prysznica w wannie w małej
        łazience i próby nie zachlapania tejże łazienki na amen znacząco
        wydłużają proces (jak porównam chociażby do czasu jaki zajmuje mi
        poranne mycie, gdy kąpię się pod prysznicem u rodziców).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka