bathilda
19.06.10, 11:15
Ostatnio wiele z Was pisze na forum, że ma zdiagnozowaną niedoczynność tarczycy na tle autoimmunologicznym tj. chorobę Hashimoto.
Zwykle omawiamy tu konieczność leczenia jako takiego (pamiętajcie, TSH na poziomie 4 NIE JEST normalne, najlepiej, żeby nie przekraczało 2,5) oraz kwestię Hashi a ciąża (bezwzględnie trzeba wyregulować hormony, TSH najlepiej w granicach 1).
Ale przypomniało mi się, ze jest jeszcze jeden obszar, o którym nie pisałam. Niestety endokrynolodzy nie zawsze o tym mówią spontanicznie (tj. niepytani) a interniści zwykle nie mają o tym pojęcia. Przy Hashimoto nie powinno się brać leków immunostymulujących (np. Groprinosin) bo one wzmacniając immunologię wzmacniają też atak organizmu na tarczycę i przyspieszają jej niszczenie. Oczywiście to kwestia wyważenia korzyści i strat, ale zwykle interniści bezmyślnie wypisują leki immunostymulujące Hashimotkom. Jak raz jednego za to objechałam to prawie się udławił z wrażenia. I chyba nawet przeprosił. Niestety nie każdy internista mówi jakie są wszystkie działania leków które przepisuje, więc bądźcie czujne i sprawdzajcie. Jeśli naprawdę jest to niezbędne, to przed wzięciem takie leku porozmawiajcie ze swoim endokrynologiem.
Tak mi się przypomniało, bo zwykle tego rodzaju leki interniści dają albo w zimie (przy infekcji) albo właśnie w pełni lata, kiedy organizm jest zdrowy i można go "wzmocnić".