wariamiktoria
25.06.10, 22:34
Dziś koło 18.50. Facet złapał mnie za pierś jak go za to walnęłam w ramię to
złapał mnie za bluzkę i zaczął okładać pięścią i łokciem. Mam posiniaczony łuk
brwiowy, rozciętą od środka wargę i otarty policzek. Dobrze, że jego kumple go
powstrzymali przed dalszym biciem, Gdy odeszłam z tamtego miejsca i odeszłam
do gabinetu gdzie byłam umówiona masażysta dał mi telefon i zaproponował abym
wezwała policję. Zadzwoniłam, przyjechali, zatrzymali tamtego i na komendzie
złożyłam zeznania. Jutro jadę na obdukcję, zgłosiłam przestępstwo za radą
mojego przyjaciela-adwokata.
Nie zrobiłam nic złego, tylko chciałam przejść kładką nad ulicą a tam stali.
Nie byłam ubrana wyzywająco - t-shirt pod samą szyję nie obcisły ale
przylegający. Jedynym powodem dla którego zostałam pobita było nie zgodzenie
się na molestowanie.
Zły jest ten świat, nie odpuszczę, nie dam się.