Dodaj do ulubionych

czy ktoś jechał przez Berlin Hauptbahnhof tief?

28.06.10, 14:48
Potrzebuję pomocy w rozszyfrowaniu, czym różni się dworzec Berlin Hauptbahnhof
od Berlin Hauptbahnhof tief? Wg słownika tief to głęboko więc domyślam się, że
chodzi o dworzec podziemny?

Rodzice wybierają się pociągiem do Holandii. Nie było nigdy problemów z
połączeniem a w tym roku jest i to spory. Znalazłam połączenie Kraków ->
Berlin Hbf (tief) a później Berlin Hbf -> Minden. Rozkład PKP sugeruje
przejście między berlińskimi dworcami pieszo (8 minut). Czy to daleko? Czy
może wystarczy wyjechać windą piętro wyżej? To bardzo ważny szczegół, gdyż
rodzice mają problemy z kolanami, a mama ostatnio wręcz kuśtyka i boi się, że
nie zdąży się przesiąść.

Jak to wygląda na prawdę?
Obserwuj wątek
    • la_coya Re: czy ktoś jechał przez Berlin Hauptbahnhof tie 28.06.10, 15:14
      Z tego co pamiętam, to powinno chodzić tylko o przejazd windą/ruchomymi schodami
      pomiędzy peronami. Część dworca jest podziemna i może dlatego ją tak oznaczono.
    • akna Re: czy ktoś jechał przez Berlin Hauptbahnhof tie 28.06.10, 15:19
      Berlin HBF to super nowoczesny dworzec naszpikowany windami i schodami
      ruchomymi. Myślę, że możesz być spokojna o rodziców.
      de.wikipedia.org/wiki/Berlin_Hauptbahnhof
      Tutaj jest opis. On jest baaardzo piętrowy
      A przed dworcem jest nawet plaża z leżakami :)
    • turzyca Re: czy ktoś jechał przez Berlin Hauptbahnhof tie 28.06.10, 18:02
      Tak jak dziewczyny pisza - to jest jeden, bardzo duzy i bardzo nowoczesny
      dworzec. Zostal zbudowany zaledwie cztery lata temu w tej dosc pustej
      przestrzeni w samym srodku miasta, ktora uchowala sie z powodu podzialu Berlina
      na wschodni i zachodni. Dzieki temu dworzec ma nietypowy uklad, bo tory
      wschod-zachod sa na pietrze +2, a polnoc-poludnie sa na pietrze -2 (i to jest
      wlasnie okreslane jako tief). Przesiadka zajmuje troche czasu, ale tych 8 minut
      jest wyliczone dla osob wlasnie przecietnie sprawnych, a nie biegajacej
      mlodziezy, wiec Twoi rodzice na pewno zdaza. No i naprawde wszedzie sa windy i
      schody ruchome, wiec nie powinni miec problemow. Jak chcesz, to napisz dokladnie
      numery peronow, przygotujemy marszrute. :)

      A jesli beda mieli dluzsza chwile, to polecam przejscie na druga strone rzeki,
      bo i siedziba kanclerza i bundestag sa doslownie na wyciagniecie reki.
      • pierwszalitera Re: czy ktoś jechał przez Berlin Hauptbahnhof tie 28.06.10, 20:39
        turzyca napisała:

        Przesiadka zajmuje troche czasu, ale tych 8 minut
        > jest wyliczone dla osob wlasnie przecietnie sprawnych, a nie biegajacej
        > mlodziezy, wiec Twoi rodzice na pewno zdaza.

        Momencik, ale to funkcjonuje tylko, gdy pociąg przyjedzie do Berlina punktualnie. Ponieważ w sezonie urlopowym nawet niemiecka kolej lubi się spóźniać, to w przypadku międzynarodowych tras wybrałabym połączenie z nieco większym zapasem czasu. Naprawdę lepiej zabić czas wypijając kawę u Starbucksa, niż kombinować, jak zorganizować dalszą podróż, gdy będziemy na dworcu za późno. Ja osobiście bym nie ryzykowała. 8 minut to jest mocno na styk.
        • zazulla Re: czy ktoś jechał przez Berlin Hauptbahnhof tie 28.06.10, 20:51
          pierwszalitera napisała:

          > turzyca napisała:
          >
          > Przesiadka zajmuje troche czasu, ale tych 8 minut
          > > jest wyliczone dla osob wlasnie przecietnie sprawnych, a nie biegajacej
          > > mlodziezy, wiec Twoi rodzice na pewno zdaza.
          >
          > Momencik, ale to funkcjonuje tylko, gdy pociąg przyjedzie do Berlina punktualni
          > e. Ponieważ w sezonie urlopowym nawet niemiecka kolej lubi się spóźniać, to w p
          > rzypadku międzynarodowych tras wybrałabym połączenie z nieco większym zapasem c
          > zasu. Naprawdę lepiej zabić czas wypijając kawę u Starbucksa, niż kombinować,
          > jak zorganizować dalszą podróż, gdy będziemy na dworcu za późno. Ja osobiście b
          > ym nie ryzykowała. 8 minut to jest mocno na styk.

          Na samą przesiadkę jest godzina, przejście miedzy Hbf (tief) a Hbf zajmuje wg
          polskiego rozkładu jazdy 8 minut. Późniejszych połączeń nie ma. Co gorsza,
          wyjeżdżają z Rzeszowa, więc pierwsza przesiadka już w Krakowie rano i podróż
          rozciąga się w czasie, bo przyjadą dzień wcześniej i będą nocować u bratanicy.
          Normalni ta trasa trwała 24H - było kuszetkowe połączenie Kraków-Berlin, później
          kilka godzin czekania w Berlinie (jak było np. 5 to szliśmy zwiedzać i tym samy
          byłam na ostatniej Love Parade :)). Teraz są połączenia bardzo na styk, długa
          trasa przez Polskę i 30-60 min. na przesiadkę. To bardzo ryzykowne, szczególnie,
          że mieliśmy raz przygodę - pociąg Rzeszów-Kraków zepsuł się w polu w połowie
          drogi, kierownik pociągu miał zawiadomić Kraków, że jest kilku pasażerów do
          pociągu berlińskiego (była godzina na przesiadkę), niestety nie zawiadomił i w
          momencie wysiadania berliński odjeżdżał. Nie wiem skąd tato miał tyle siły ale
          biegł wzdłuż pociągu i go zatrzymał na końcu peronu (a wiecie jaki w Krakowie
          jest długi). Później wszyscy mieliśmy prawie zawał (razem z mamą biegłyśmy za
          nim z 3 walizami), trzeba było się tłumaczyć z zatrzymania składu, składać
          reklamacje itd. Ale to było jakieś 5 lat temu, 2 kolana temu, artroskopię temu :/
          • turzyca dokladny opis przesiadki 28.06.10, 21:32
            Na gorze jest 8 torow, tory 13 i 14 to drugi peron od polnocy. Czyli Twoi
            rodzice powinni wysiasc z pociagu raczej z przodu i wyjechac raczej polnocnymi
            (tymi z przodu w stosunku do kierunku jazdy) schodami ruchomymi na poziom -1.
            Stamtad beda mieli bezposrednia winde na peron 13-14. To bedzie druga winda
            patrzac od Europaplatz i trzecia patrzac od siedziby kanclerskiej. Jesli wysiada
            tak jak mysle, ze powinni, to wysiada twarza do Europaplatz i beda mieli bliziutko.
        • turzyca Re: czy ktoś jechał przez Berlin Hauptbahnhof tie 28.06.10, 21:00
          > Momencik, ale to funkcjonuje tylko, gdy pociąg przyjedzie do Berlina punktualni
          > e.

          Jak pociag nie przyjedzie do Berlina punktualnie, to jesli kolejny pociag na
          nasz nie poczeka (a przeciez zazwyczaj czekaja), to sie idzie do konduktora
          jeszcze w pociagu albo do odpowiedniego punktu na dworcu, podbijaja karte i
          jedzie sie nastepnym pociagiem, za godzine lub dwie. I to wszystko tylko
          oczywiscie jesli bilet kupilo sie w promocji i bylo sie zobowiazanym do jechania
          akurat tym pociagiem, bilet pelnoplatny dziala niemal jak kategoria open. Nie ma
          co sobie wymuszac dluzszego czasu przesiadki niz konieczne i od razu wybierac
          pozniejszego pociagu. Jezdze mnostwo, pociagi sie owszem _czasem_ spozniaja, ale
          organizacja jest na tyle dobra, ze ja - ciezka panikara podroznicza - akceptuje
          w trakcie podrozy np. 4 5-minutowe przesiadki. I raz tylko musialam godzine
          czekac na nastepny pociag, ale przesiadalam sie z ICE na RB, wiec nic dziwnego.
          Oczywiscie to dziala tylko w przypadku, gdy dalej podrozujemy koleja niemiecka i
          nie pod sam koniec dnia. Wiem, ze narzekanie na niemiecka kolej jest tu
          ulubionym sportem, ale moim zdaniem nie ma podstaw i uleganie temu malkontenctwu
          jest bezsensowne.
          • pierwszalitera Re: czy ktoś jechał przez Berlin Hauptbahnhof tie 28.06.10, 21:33
            turzyca napisała:

            > Jak pociag nie przyjedzie do Berlina punktualnie, to jesli kolejny pociag na
            > nasz nie poczeka (a przeciez zazwyczaj czekaja),

            To nie jest prawdą. Międzynarodowe pociągi dalekobieżne w typie intercity na dużych więzałach kolejowych standardowo na nikogo nie czekają. One też muszą trzymać się planu.


            Wiem, ze narzekanie na niemiecka kolej jest tu
            > ulubionym sportem, ale moim zdaniem nie ma podstaw i uleganie temu malkontenctw
            > u
            > jest bezsensowne.

            Nie wiem czy malkonetenctwo. Ponieważ nie używam samochodu jestem bardzo często gościem niemieckiej kolei. Posiadam nawet miesięczny bilet na kolej regionalną, której używam w Zagłębiu Ruhry prawie codziennie. Oceniam więc sytuację realistycznie, bo spóźnianie się pociągów w Niemczech nie jest niczym nadzwyczajnym. Być może w porównaniu z PKP to ciągle jeszcze szczyt dokładności i punktualności, ale wiem, że 5 minut w Niemczech nie zgłasza się nawet jako spóźnienie, a 8 minut leży niebezpiecznie blisko tej granicy. ;-) Sprawa się jednak rozwiązała, nie wiedziałam bowiem, że na przesiadkę jest jednak więcej czasu.
            • turzyca Re: czy ktoś jechał przez Berlin Hauptbahnhof tie 28.06.10, 22:33
              > To nie jest prawdą. Międzynarodowe pociągi dalekobieżne w typie intercity na du
              > żych więzałach kolejowych standardowo na nikogo nie czekają. One też muszą trzy
              > mać się planu.

              Taaaa, jasne, nie czekaja, nie dalej jak dzis taka sytuacja miala miejsce.
              Chyba ze Twoim zdaniem Berlin-Warszawa to nie jest "miedzynarodowy pociag
              dalekobiezny w typie intercity" i/lub Berlin nie jest "duzym wezlem kolejowym".


              Ja osobiscie nie znam drugiego kraju z tak znakomicie _zorganizowana_ koleja. Co
              nie oznacza, ze pociagi przyjezdzaja z punktualnoscia co do minuty, ale oznacza
              to, ze podrozowanie nie wiaze sie ze stresem. Polaczen jest duzo, czesto w
              rytmie godzinnym lub dwugodzinnym, wiec przegapienie jednego pociagu nie jest
              problemem, nastepny bedzie za godzine lub dwie. Nie znam sytuacji typu: dwie
              blisko polozone miejscowosci maja tylko dwa polaczenia dzienie, co w wielu
              krajach nagminnie sie zdarza. Pociagi czesto na siebie czekaja, bo spoznienia
              rzedu kwadransa sa w stanie nadrobic, nie ma efektu lawiny. Jesli cos sie
              chrzani, to pasazerowie dostaja informacje: mamy opoznienie takie a takie, te
              pociagi na nas czekaja, te nie, do tych miast mozna dojechac tak a tak.
              Trzyminutowe spoznienie moze nie liczy sie jako spoznienie, ale przy
              czterominutowej przesiadce jest zglaszane. Przynajmniej w polnocnych i
              wschodnich Niemczech. A co najwazniejsze: pracownicy kolei sa rzeczywiscie
              pomocni. I URPZEJMI.

              I nie jest to porownanie z PKP, ale takze z koleja francuska, amerykanska,
              czeska, finska oraz rosyjska.
              • pierwszalitera Re: czy ktoś jechał przez Berlin Hauptbahnhof tie 28.06.10, 22:57
                turzyca napisała:

                > I nie jest to porownanie z PKP, ale takze z koleja francuska, amerykanska,
                > czeska, finska oraz rosyjska.

                Rozweselasz mnie. Autentycznie. Już nigdy nie będę się denerwowała czekając rano na spóźnioną s-bahnę, albo klnęła na taką, która wypadła z jakiegoś tam bliżej nieokreślonego powodu całkiem z planu, a mnie się akurat śpieszy na lotnisko na przykład. W sumie masz rację, za 10-15, najpóźniej 20 minut powinna przyjechać następna i to tylko moje lenistwo i głupota, gdy wychodzę na ostatnią minutę i nie kalkuluję takowych przypadków. ;-) A co do czekania, nigdy nie zdarzyło mi się, by jakiś intercity czekał na mój spóźniony intercity, bo skąd ten czekający intercyty może wiedzieć, że ten spóźniony wiezie gości, którzy chcą się przesiadać? A może chcą się przesiąść na zupełnie inny intercity, mało takich w Berlinie? To, że tobie się to zdarzyło, nie znaczy, że jest to regułą. No i przeczysz sama sobie, bo skoro jest tyle połączeń, to po diabła na kogoś spóźnionego czekać? ;-) A może to faktycznie jakieś regionalne zjawisko, pewno trafiło mnie przekleństwo chaotycznych zachodnich Landów. ;-) A najlepszą i najpunktualniejszą kolej ma Szwajcaria. Tam to jest dopiero frajda, nie tylko sama jakość podróży, ale te widoki z okna. Całkiem za darmo. ;-)
                • turzyca Re: czy ktoś jechał przez Berlin Hauptbahnhof tie 28.06.10, 23:28
                  Waszyngton:
                  "Czy to jest pociag do NY?"
                  "Tak"
                  "Ale czy on nie powinien odjechac dwadziescia minut temu?"
                  "No wedlug rozkladu to tak. Ale przeciez to normalne, to przeciez kolej
                  amerykanska, tu pociagi zawsze sie spozniaja."



                  co do czekania, nigdy nie zdarzyło
                  > mi się, by jakiś intercity czekał na mój spóźniony intercity, bo skąd ten czeka
                  > jący intercyty może wiedzieć, że ten spóźniony wiezie gości, którzy chcą się pr
                  > zesiadać?

                  Bo ci podrozujacy w spozniajacym sie pociagu mowia konduktorowi, a ten
                  zawiadamia kolegow? To sie zdarza nawet w Polsce, prosz pani.
                  Nastepnym razem porozmawiaj z konduktorem, oni naprawde nie gryza. ;)

                  No i prze
                  > czysz sama sobie, bo skoro jest tyle połączeń, to po diabła na kogoś spóźnioneg
                  > o czekać? ;-)

                  Nie przecze sama sobie. Podrozny ktory dojechal na czas jest bardziej zadowolony
                  (albo raczej mniej niezadowolony), wiec warto tych kilka minut zaczekac,
                  szczegolnie ze mamy takie magiczne odcinki na ktorych nadrabiamy opoznienie. Ale
                  polaczenie nie moze czekac zbyt dlugo, bo sa jednak opoznienia, ktorych nie da
                  sie nadrobic i znowu narazamy sie na stado niezadowolonych, wiec trzeba tak
                  wycyrklowac, zeby zadowolic jak najwieksza ilosc osob.
      • zazulla Re: czy ktoś jechał przez Berlin Hauptbahnhof tie 28.06.10, 20:41
        Na przesiadkę mają teoretycznie godzinę. Piszę teoretycznie bo nie wiem jak
        bardzo spóźniony przyjedzie pociąg z Polski :(

        Sam dworzec kojarzę, bo tę trasę robiliśmy wspólnie od 11 lat, od 3 niestety nie
        mam już zniżki jako dziecko kolejarza i rodzice jadą teraz sami po 2 letniej
        przerwie. Niestety, połączenia bardzo zmieniły się na niekorzyść. Owszem są, ale
        np. w Wawie mieliby na przesiadkę 30 minut co jest ryzykowne znając polską
        kolej. Bo DB i NS jeżdżą jak w zegarku. Albo Rzeszów-Amersfoort jedzie przez
        Kraków, Szczecin! A rodzice nie czują się już na siłach, szczególnie, że trzeba
        poruszać się z walizkami.
        • turzyca Re: czy ktoś jechał przez Berlin Hauptbahnhof tie 28.06.10, 21:07
          Tylko nie przez Szczecin! Raz w zyciu wpadlam na ten genialny pomysl i mam
          nadzieje nie musiec tego powtarzac, jezdze przez Berlin, bo jednak przesiadka w
          ludzkich warunkach jest bezcenna.

          Pociag Warszawa-Berlin zasadniczo spoznia sie mniej niz Berlin-Warszawa, a
          poranny nie spoznia sie prawie w ogole, wiec moze dla Krakowa ta zasada tez
          obowiazuje i nie spozni sie zanadto?
          • ja_joanna Re: czy ktoś jechał przez Berlin Hauptbahnhof tie 29.06.10, 00:55
            Zazu, to w końcu jakie to połączenie? Jadą z Krakowa do Berlina
            Wawelem? To jest strasznie głupi pociąg wlecze się niemiłosiernie,
            ale nie pamiętam nic co do opóźnień, choć na tej trasie bywamy co
            jakiś czas.
            Gdyby Twoi Rodzice potrzebowali jakiejś pomocy w Berlinie, coś by nie
            zagrało to niech się do mnie odezwą, nie wiem wprawdzie, kiedy się
            wybierają na urlop, ale jakby na razie jestem na miejscu, gdyby mieli
            jakiś problem. Możesz im dać mój numer kom. niemieckiej.
            • zazulla Re: czy ktoś jechał przez Berlin Hauptbahnhof tie 29.06.10, 01:44
              Już piszę jak jadą. Dzień wyjazdu to 16 lub 17 lipca.

              EC340 EuroCity
              Kraków Gł. (7:24) -> Berlin Hbf (tief) (17:40)

              IC2242 InterCity
              Berlin Hbf (18:37) -> Minden (21:10)

              Ogólnie to jadą do Rotterdamu, ale szwagier po nich wyjedzie do Minden albo
              Berlina nawet jak będzie trzeba (z R'damu). Najbliższe połączenie z Berlina do
              Hengelo (NL) jest dopiero rano koło 7 więc nie będą tyle czekać.

              Rodzice nie mówią po niemiecku ani angielsku, dlatego muszę znaleźć im
              bezpieczne połączenie, żeby nie musieli szukać pomocy bez znajomości języka.
              • akna Re: czy ktoś jechał przez Berlin Hauptbahnhof tie 29.06.10, 07:26
                A nie prościej by ich było wysłać z Katowic wizzem do Eindhoven?
                • victoria1985 Re: czy ktoś jechał przez Berlin Hauptbahnhof tie 29.06.10, 08:59
                  pewnie tu chodzi o to że kolejarzom raz w roku przysługują bezpłatne albo w
                  niskiej cenie bilety na pociągi międzynarodowe i pewnie dlatego pociągiem a nie
                  samolotem
                  • zazulla bingo 29.06.10, 12:55
                    Moja mama przeszła na emeryturę i wakacje 2010 są ostatnimi, kiedy może jeszcze
                    taki bilet otrzymać. Bilety już mają - sami wpisują w nie daty :) Teraz żałują,
                    że nie wzięli na inną trasę (bo bilet jest na trasę Polska - Niemcy - Holandia -
                    Belgia).
              • pierwszalitera Inna trasa 29.06.10, 11:01
                Berlin to nie jedyne miasto w Niemczech wschodnich z połączeniem w kierunku holenderskiej granicy. Bezpośredni pociąg do Utrechtu w Holandii masz na przykład z Drezna:
                Dresden Hbf 20:53 - Utrecht Centraal 09:59 (CNL 456).
                A do Drezna kursują bezpośrednie pociągi z Wrocławia:
                Wrocław Główny 13:05 - Dresden Hbf 16:30
                Jedynym problemem jest dużo czasu w Dreźnie na dworcu, ale z Wrocławia do Drezna jedzie się za to tylko 3godz 25min i Drezno to piękne miasto. :-)
                • zazulla dzięki! 29.06.10, 13:07
                  Super, znalazłaś mi dobrą trasę

                  Kraków 07:40 - Wrocław 12:24 (ewentualnie któryś wcześniejszy, nawet ten berliński)
                  Wrocław 13:05 - Dresden 16:30
                  Dresden 20:53 - Utrecht 09:59

                  Do Krakowa pojechaliby dzień wcześniej wieczorem i nocowanie u bratanicy :)
                  • kryklu Re: dzięki! 08.07.10, 10:27
                    To jest pociąg City Night Line i trzeba wykupić miejscówkę, obawiam
                    się, że tego nie można zrobić on line. Jechałam takim z moim mężem
                    kolejarzem, więc wiem.
                    Przyłączając się do pochwał na temat niemieckich kolei, podaję ci
                    link do ich genialnie zrobionej strony po polsku(!):

                    www.bahn.de/i/view/POL/pl/index.shtml
                    Pogrzeb sobie w tym rozkładzie, może znajdziesz jeszcze inne
                    możliwości. Np. po godzinie siódmej rano jest eurocity z Krakowa do
                    Hamburga. Może wysiadając z niego gdzieś po drodze można znależć
                    dobre połączenia z Holandią.

                    • kryklu ups 08.07.10, 10:31
                      Gapa jestem! Sprawa już załatwiona.
              • anulla1974 Re: czy ktoś jechał przez Berlin Hauptbahnhof tie 29.06.10, 13:55
                Zazu niestety ten pociąg lubi się spóźniać, albo ja mam zawsze
                takiego pecha, że mi się spóźnia. Oczywiście po polskiej stronie, po
                niemieckiej stara się nadrobić. Spóźnienia od pół godziny do 3
                godzin.
              • ja_joanna -> Skype 29.06.10, 19:24
                Zazu, napisałam do Ciebie na skype.

                Jakby pociąg z Krakowa do Berlina się spóźniał to niech Twoi Rodzice
                koniecznie zgłoszą się do konduktora, że mają przesiadkę (po
                niemieckiej stronie będzie niemiecki konduktor, ale na pewno znajdzie
                się ktoś, kto mówi i po niemiecku i po polsku i przetłumaczy), wtedy
                ten następny pociąg będzie czekał.
                • zazulla Re: -> Skype 30.06.10, 13:16
                  Niestety, nic nie doszło :/
    • filoruska jeszcze jedna możliwa trasa 29.06.10, 12:23
      A nie myślałaś o EN446? Wsiadają wieczorem w Warszawie, wysiadają prawie na
      miejscu, bo w Ultrechcie lub Amsterdamie rano. Są kuszetki i sypialne wagony. I
      jedyna przesiadka dla nich w Warszawie, co będzie dużym ułatwieniem dla osób,
      które nie znają niemieckiego.
      • zazulla zaraz sprawdzę 29.06.10, 13:08
        Minusem Warszawy jest brał dobrego połączenia z Rzeszowem, musimy jechać przez
        Kraków.
        • filoruska Re: zaraz sprawdzę 29.06.10, 17:53
          Kraków 14.14 - Warszawa 16.52
          Warszawa 18.45 - Ultrecht 9.59
          To wersja wygodniejsza z większą rezerwą czasową. Dla lubiących biegać wyjazd z
          Krakowa o godzinę później.

          Tak czy inaczej wyżej też szukasz połączeń z Krakowa, a nie z Rzeszowa.
        • filoruska Re: zaraz sprawdzę 29.06.10, 17:58
          jeszcze:
          Rzeszów 10.56 - Poznań 21.02
          Poznań 21.33 - Ultrecht 09.59
    • zazulla dzięki dziewczyny 30.06.10, 10:45
      Mam wydrukowane połączenia i będę analizować z rodzicami jak wrócą. W
      poniedziałek musimy kupić bilety (ewentualne miejscówki itd). Niestety
      rzeszowska informacja i kasy są beznadziejne, bo nie wiedzą na co rodzice mają
      zniżkę a na co nie (a pokazują im odpowiednie dokumenty).

      Mamę czeka 8 lipca wizyta u ortopedy i wtedy pewnie dużo się wyjaśni.

      Dziękuję za wyszukanie tych dodatkowych połączeń. Miałam klapki na oczach z tym
      Berlinem :)
      • kura17 Re: dzięki dziewczyny 01.07.10, 09:04
        Zazulla, gdybyscie sie zdecydowali jednak na berlin, to mozliwe, ze jest jeszcze
        jedna opcja. czesto pociagi zatrzumuja sie nie tylko na glownym dworcu w
        berlinie (hautbanhof), ale tez wczesniej i pozniej - na innych stacjach
        berlinskich. i inne pociagi tez z nich jezdza. ja w sumie wiele razy jezdzilam
        przez berlin (w berlinie przesiadka), pociagi "lokalne" i miedzynarodowe i chyba
        ani razu nie przesiadalam sie na dworcu glownym! zawsze na jakims innym, glownie
        na berlin ostkreutz... a tam jest bardzo latwo, jeden poziom dla pociagow i
        drugi dla metra, czyli nie sposob sie zgubic. moze sprawdz, czy rodzice mogliby
        tam sie przesiasc? jest duza szansa, ze oba pociagi przez ten dworze jada. albo
        przez jakis inny w berlinie. ja pamietam, ze sie przesiadalam na takim (nie
        pamietam nazwy), gdzie sprzedawali najlepsze doughnaty na swiecie ;)

        spokojnej podrozy rodzicom zycze!
        • ja_joanna Re: dzięki dziewczyny 01.07.10, 17:38
          Na Ostkreuz się nie zatrzymują pociągi dalekobieżne, to lokalna
          stacja. Pewnie masz na myśli Ostbahnhof. Jeśli jeden pociąg jedzie
          przez Hauptbahnhof tief to na pewno się nie zatrzymuje na Ostbahnhof,
          bo wtedy jedzie na linii północ-południe, a Ostbahnhof jest na linii
          wschód-zachód, więc niemożliwa by była przesiadka, co najwyżej
          wysiadka i podjechanie kolejką do Hauptbahnhof, ale to już raczej bez
          sensu, skoro od razu można tam dojechać tym pociągiem, którym się
          jedzie.
    • zazulla bilety kupione 06.07.10, 18:57
      Dziękuję wszystkim za pomoc. Dzisiaj kupiłam rodzicom bilety na połączenie
      Rzeszów-Warszawa-Utrecht i powrotny taki sam. Swoją drogą zdzierstwo - moja mam
      ma zniżkę 99%, tato 80% i wykupienie samych miejscówek wyniosło 500 zł w obie
      strony (1 klasy, kuszetki itd). Nie chcę nawet myśleć ile kosztuje przeciętnego
      pasażera.

      Jeszcze raz dzięki!

      Ps. Nie ma starych, chata wolna, oj będzie bal ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka