Dodaj do ulubionych

Staniki a pulsometr

10.08.10, 10:03
Prawdę powiedziawszy nie mam pewności gdzie taki wątek, więc na wszelki
wypadek piszę tu.
Jakiego modelu pulsometra używacie do SA albo Royce? No i czy macie taki,
który jest wygodny?
Mam problem, mój strasznie mi zaczął przeszkadzać, włazi mi żołądek i miażdży
żebra. Nigdy nie był jakoś super wygodny, ale że używałam tylko trochę na
początku, potem przestałam, to zapomniałam o sprawie.
Biegam w pulsometrze tego typu:
www.decathlon.com.pl/PL/cw-t700-kodowany-52257953/
czyli z nadajnikiem wbudowanym w taki szeroki, plastikowy pas.

Czy jest szansa, że w pulsometrze z mniejszym nadajnikiem wpinanym w gumową
opaskę, np.:
www.decathlon.com.pl/PL/cw-kalenji-300-heartwear-97897082/
będzie lepiej?
Obserwuj wątek
    • mszn Re: Staniki a pulsometr 10.08.10, 12:02
      Zainteresowałaś mnie tematem, mój pulsometr po dwukrotnym bodaj użyciu trafił do
      działu "niepotrzebne nikomu zabawki" i używam tylko zegarka. Mam taki, jak Ty, i
      SA Max Sports (ten jakby top z dwoma zapięciami na plecach). Dzisiaj wieczorem
      się przebiegnę w pulsometrze i zdam relację.

      Z tych dwóch czy trzech razów, kiedy go użyłam na początku, nie pamiętam
      większych niedogodności, a chyba miałam już wtedy Absorbera (jejku, jak pomyślę,
      że kiedyś biegałam w Triumfie 75C...i jeszcze się cieszyłam, że za mały, bo mi
      bardziej biust do klatki przyciskał). Pamiętam tylko, że okropnie się pod tym
      plastikiem pociłam.
      • paulinago Re: Staniki a pulsometr 10.08.10, 12:29
        mszn napisała:

        Dzisiaj wieczorem
        > się przebiegnę w pulsometrze i zdam relację.

        Fajnie! Zwróć proszę uwagę, czy nie cisną Cię boki plastikowej opaski w żebra,
        bo zaczynam podejrzewać, że niestety to kwestia mojej budowy, więc fajnie byłoby
        móc to kimś porównać.

        Ja też biegałam w pulsometrze na samym początku, a jak już się zaczęłam
        orientować jak mój organizm na wysiłek reaguje, zarzuciłam. Chciałam teraz
        zrealizować sobie plan treningowy, tak porządnie i pod kontrolą, dlatego znów
        przydałby mi się.
        >
        > Z tych dwóch czy trzech razów, kiedy go użyłam na początku, nie pamiętam
        > większych niedogodności, a chyba miałam już wtedy Absorbera (jejku, jak pomyślę
        > ,
        > że kiedyś biegałam w Triumfie 75C...i jeszcze się cieszyłam, że za mały, bo mi
        > bardziej biust do klatki przyciskał).

        Znamy to, oj znamy :)
        • mszn Re: Staniki a pulsometr 10.08.10, 23:01
          No i trochę lipa, bo rozpadało się na całego i nie mogłam iść biegać. Ale coby
          słowa dotrzymać, założyłam tę opaskę pulsometrową do ćwiczeń z płytką, godzina
          skakania fitnesowego plus ćwiczeń, też na macie.

          I tak. Ciśnie mnie tylko ta część gruba, wielki plastik zupełnie z przodu. Przez
          pierwsze pół godziny baardzo denerwująco, potem się przyzwyczaiłam, ale może to
          dlatego, że mniej intensywnie oddychałam. Żebra po bokach bezpieczne. Te boczki,
          które wysyłają prąd do mierzenia czy co to tam jest, wsuwam nawet pod obwód
          Absorbera i nie ma problemu.

          Zaczynam się zastanawiać, czy ja po prostu tego ustrojstwa za nisko nie
          zakładam. Wydaje mi się, że dla pomiaru optymalna wysokość to dokładnie tam,
          gdzie jest obwód stanika. Nie wcisnę tego nadajnika pod spód, bo się zgniotę.
          Mogę tylko te boczki podsuwać, no i gumka też idzie równo ze stanikiem.

          (Tylko się ze mnie nie nabijajcie za te ćwiczenia z dvd z gazetki Shape :), sama
          się czuję przed tym ekranem idiotycznie, jak tak skaczę, jak mi dvd mówi, ale
          nie mam wyjścia, sport mogę uprawiać tylko darmowy. Więc jak pada deszcz (w
          Amsterdamie prawie codziennie), to nie ma wyjścia, mata i płytka. Jeszcze nie
          biegam na deszczu, ale może to kwestia czasu, skoro na rowerze już jeżdżę przy
          dowolnej pogodzie. Holandia rzeźbi twardych ludzi :D)

          Paulina, a powiedz, jak będziesz biegać? Interwały czy coś? Ostatnio mam ochotę
          na trochę wiedzy i myślenia w tym wszystkim, bo na razie to trochę na czuja, a
          trochę wiedzy z fitnesklubów wyniesionej.
          • mszn Re: Staniki a pulsometr 10.08.10, 23:04
            A w ogóle to te pulsometry wymyślili faceci dla facetów, mogę się założyć.
            Myślę, że przy odrobinie pomyślunku dałoby się stworzyć coś, co nie będzie
            kolidowało ze stanikiem sportowym. I z biustem w ogóle.

            Ech, pomyślcie, SA z wbudowanym w obwód pulsometrem, i zegarkiem pod kolor..
            • paulinago Re: Staniki a pulsometr 11.08.10, 18:08
              mszn napisała:

              > A w ogóle to te pulsometry wymyślili faceci dla facetów, mogę się założyć.
              > Myślę, że przy odrobinie pomyślunku dałoby się stworzyć coś, co nie będzie
              > kolidowało ze stanikiem sportowym. I z biustem w ogóle.

              No ja mam niby model "for łumen" w anatomicznym kształcie. Tyle, że mam
              wrażenie, że pulsometr jest bardziej anatomiczny niż ja:)
              >
              > Ech, pomyślcie, SA z wbudowanym w obwód pulsometrem, i zegarkiem pod kolor..
              >
              Echh...
          • paulinago Re: Staniki a pulsometr 11.08.10, 18:06
            mszn napisała:

            > No i trochę lipa, bo rozpadało się na całego i nie mogłam iść biegać. Ale coby
            > słowa dotrzymać, założyłam tę opaskę pulsometrową do ćwiczeń z płytką, godzina
            > skakania fitnesowego plus ćwiczeń, też na macie.
            >

            Mi on w czasie ćwiczeń nie przeszkadza, a w czasie biegu już tak. Wydaje mi
            się, że ma to związek z oddychaniem - chyba bardziej oddycham przeponą kiedy
            biegam.
            > I tak. Ciśnie mnie tylko ta część gruba, wielki plastik zupełnie z przodu. Prze
            > z
            > pierwsze pół godziny baardzo denerwująco, potem się przyzwyczaiłam, ale może to
            > dlatego, że mniej intensywnie oddychałam. Żebra po bokach bezpieczne. Te boczki
            > ,
            > które wysyłają prąd do mierzenia czy co to tam jest, wsuwam nawet pod obwód
            > Absorbera i nie ma problemu.

            Ja ćwiczę z Roycem i zawsze mam go pod spodem. Jak Ci się udaje nie mieć go pod
            obwodem? Mi przestaje wtedy odbierać. I jak on się ma do Twoich żeber? Pytam, bo
            mam wrażenie, że u mnie żebra na dolnej granicy biustu (a nawet trochę ponad
            nią) są jakby bardziej wystające. To właśnie one w kontakcie z tymi końcówkami
            do mierzenia uwierają, no i nadajnik włazi mi do żołądka. Zastanawiam się, czy
            jakoś nietypowo wygiętych tych żeber nie mam.
            >
            > (Tylko się ze mnie nie nabijajcie za te ćwiczenia z dvd z gazetki Shape :), sam
            > a
            > się czuję przed tym ekranem idiotycznie, jak tak skaczę, jak mi dvd mówi, ale
            > nie mam wyjścia, sport mogę uprawiać tylko darmowy. Więc jak pada deszcz (w
            > Amsterdamie prawie codziennie), to nie ma wyjścia, mata i płytka. Jeszcze nie
            > biegam na deszczu, ale może to kwestia czasu, skoro na rowerze już jeżdżę przy
            > dowolnej pogodzie. Holandia rzeźbi twardych ludzi :D)

            Spróbuj biegać w deszczu:) Dla mnie to ulubione warunki atmosferyczne, a
            poniedziałkowa burza znacznie poprawiła mi tempo :D
            >
            > Paulina, a powiedz, jak będziesz biegać? Interwały czy coś? Ostatnio mam ochotę
            > na trochę wiedzy i myślenia w tym wszystkim, bo na razie to trochę na czuja, a
            > trochę wiedzy z fitnesklubów wyniesionej.
            >
            Polecam książkę Jerzego Skarżyńskiego "Biegiem przez życie". Opisuje tam
            wszystko, co potrzebne a nawet trochę więcej. Jeżeli masz możliwość to
            zaprenumeruj sobie papierowe "Bieganie", albo "runner's world".

            Ja korzystam z planów treningowych z bieganie.pl
            bieganie.pl/?cat=19
            Jeszcze dokładnie nie wiem który z nich realizować, bo chcę prześledzić HR z
            pulsometrem. Jeżeli chcesz sobie powyliczać zakresy to też polecam bieganie:
            bieganie.pl/?show=1&cat=13&id=2004
            Jakbyś miała pytania to wal tam na forum, zawsze jakiś trener jest i odpowie.
            No i do znudzenia przeze mnie powtarzane core stability:
            bieganie.pl/?show=1&cat=2&id=1457
            chroniące przed kontuzją.
            • mszn Re: Staniki a pulsometr 26.08.10, 12:26
              Wczoraj podczas biegania złapał mnie deszcz i przypomniała mi się nasza rozmowa
              i to, że już dawno miałam napisać jeszcze dwie rzeczy.

              Po pierwsze, wiem już, dlaczego ja mogę nosić pulsometr poniżej stanika
              (sprawdzałam też podczas biegania zamiast ćwiczeń, nic nie ciśnie i odczyt jest
              bezproblemowy), a Ty nie. Shock Absorbery mają bardzo wąską taśmę pod biustem, a
              ze zdjęć Royców wynika, że w nich ta taśma jest 2-3 razy dłuższa. SA kończy mi
              się na klatce na tej samej wysokości co normalne staniki, dlatego starcza mi
              jeszcze żeber poniżej niego na pulsometr. W Roysie nie ma tej możliwości.

              Wydaje mi się więc, że może pomóc Ci zmiana stanika. A jeśli chodzi o żebra i
              uwieranie u mnie, to jak bliżej przyjrzałam się sprawie, wyszło, że pulsometr
              czuję tak samo, jak ten zegarek od niego - czuję ucisk, bo to jednak kawałek
              plastiku dookoła ciała i pełnego komfortu nigdy nie będzie, ale nie jest to
              uciążliwe w żaden sposób.

              I faktycznie deszcz dobrze robi na tempo :)
              • paulinago Re: Staniki a pulsometr 04.09.10, 20:58
                Po kilku testach dochodzę do wniosku, że jednak nie o stanik tu chodzi. Mam
                chyba stosunkowo nisko "zawieszony" biust (wzrost 166, 60G), albo niską klatkę.
                Żebra pod biustem też mi trochę odstają. No coś mam raczej na pewno inaczej :)
                Podejrzałam koleżankę: sporo niższą, ale też z mniejszym biustem i ona ma ze dwa
                razy więcej miejsca pod stanikiem sportowym, niż ja pod takim zwykłym (gdzie
                obwodem jest fiszbina).
                Problem znika przy zmianie pulsometru - nadajnik mogę jakoś w miejsce między
                piersiami wcisnąć, guma się dopasowuje do ciała i jest ok.
                Czekają mnie więc niestety zakupy, jeśli chcę biegać z pulsometrem.
                Niech to będzie przestrogą dla dziewczyn zamierzających zakupić takowy - oprócz
                stanika, przymierzcie też pulsometr!
    • marta_monika Re: Staniki a pulsometr 10.08.10, 14:29
      Taki pulsometr www.polarusa.com/us-
      en/products/accessories/Polar_WearLink_transmitter_Nike
      pod Freya Active Sport. Pulsometr ma miekki pasek. Pod poprzednim
      plastikowym pocilam sie strasznie i gniotly mnie klamerki.
      • paulinago Re: Staniki a pulsometr 11.08.10, 18:23
        marta_monika napisała:

        > Taki pulsometr www.polarusa.com/us-
        > en/products/accessories/Polar_WearLink_transmitter_Nike
        > pod Freya Active Sport. Pulsometr ma miekki pasek. Pod poprzednim
        > plastikowym pocilam sie strasznie i gniotly mnie klamerki.

        Czyli nie jestem jedyna. Już to pocenie bym wytrzymała, ale ten ucisk jest
        okrutny. Co masz na myśli mówiąc klamerki?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka