Dodaj do ulubionych

Co kupić facetowi na 30-te urodziny?

27.08.10, 14:18
Bo jestem bezradna. Miałam zajefajny plan, taki że ach och, i oczywiście się
posypało :( Z planu nici :(

No i teraz na gwałtu rety muszę wymyślić coś na prezent dla mojego osobistego
chłopa, i to na poniedziałek. Jestem oficjalnie w stresie ;)

To jego 30 urodziny, więc okrągło i symbolicznie, i chciałabym, żeby dostał
coś fajnego. Wiem, ze zawsze mogę mu kupić książkę albo dobry film, ale
właśnie - to mu mogę kupić zawsze, więc teraz chciałam mu zafundować coś
innego i takiego do zapamiętania na dłużej. A że nie wyszło to szukam planu
awaryjnego.

Ciągle chciałabym, żeby to było coś albo z kategorii rzeczy, przydatnych lub
nie, ale takich, żeby mu się nie znudziło szybko, tylko żeby zostało na
dłużej. Druga kategoria to coś w stylu niematerialnym - nie wiem jak to ująć,
ale chodzi mi ogólnie o jakieś przeżycie, takie coś do wspominania. Wiecie,
coś w stylu kursu skoków spadachronowych, ale niekoniecznie konkretnie to ;)

No i nie wiem - mam blokadę totalną. A do nieduże możliwosci finansowe -
myślałam, że uda mi się na ten cel prezentowy zebrać prężną kwotę, ale się nie
wyrobiłam :/

Macie jakiś pomysł, albo chociaż jakąś myśl, która by mnie gdzieś skierowała?

Chłop, tak jak ja zresztą, bardzo lubi rowery, rower mu nawet potrzebny i może
nawet mogłabym się zapozyczyć na porządny rower, ale nie kupię mu przecież
roweru bez przymierzenia, więc na taki zakup już za późno. A nic innego w tym
temacie do głowy mi nie przychodzi :(

Drugie pole zainteresowań to noże, ale tu jestem totalnie zielona. Wiem tylko,
że czyta jakieś nożownicze fora ;) trzyma w domu jakiś nożowy złom, na
szczeście nie w jakiejś dzikiej ilości. Jakbym się znała i miała czas, to może
bym mu jakiś nóż kupiła, ale ani się nie znam, ani czasu nie mam wiele. A może
jest coś z wydarzeń w temacie? Istnieją jakieś kursy... sama nie wiem czego :D
czegoś z nożami? Albo nożowe muzea? Albo coś? <desperat mode on>

Trzecia rzecz to kuchnia - TŻ lubi sobie w wolnej chwili pogotować, ale nie
kupię mu przecież garnków :D

No i komputery, ale tu to już boję się wchodzić. Wiem, że na pewno marzy mu
się jakieś ipad (???), ale podejrzewam, że na to to mnie nie stać, nie mówiąc
już o tym, że wolę sobie sama kuku nie robić i nie kupować sprzętu, z którym
potem będę musiała konkurować ;) (bo już teraz konkurencja z lapem, telefonem
i sama nie wiem czym jeszcze jest dość wyczerpująca ;))
A poza tym komputerowe rzeczy to zaprzeczenie idei "na dłużej", bo to się
wszsytko starzeje w mgnieniu oka...

Normalnie powiem Wam, że już mi się moje jedyne dwie komórki mózgowe
przepalają :D I zła jestem na siebie, że nie miałam żadnego planu awaryjnego :(

Pomożecie, towarzyszki? ;)
Obserwuj wątek
    • mela1 Re: Co kupić facetowi na 30-te urodziny? 27.08.10, 14:41
      Hmm, mam tę uroczystość we wtorek:)
      Problemu z prezentem już nie mam, ale coś moge podpowiedzieć.
      W zeszłym roku zorganizowałam imprezę-niespodziankę, zaprosiłam znajomych, nawet
      takich, których w życiu nie widziałam, ale to wymaga czasu. Do tego był tort z
      jego zdjęciem. A w prezencie właśnie skok ze spadochronem - ale ja wiedziałam,
      że chce.
      Można kupić takie prezenty-przeżycia w Empiku - wieczór win, jazda na quadach.
      Na inne okazje kupowałam bilety na Metallicę, Upiora w operze - ale też wiem, że
      tego chciał, chociaż były to niespodzianki (informację o chceniach wyciagam
      delikatnie w ciągu roku). Bitely były dodatkowo włożone w czekoladowy telegram -
      możesz zamówić z dowolnym napisem.
      W tym roku będzie album, a właściwie fotoksiążka z moimi rozbieranymi
      zdjęciami:) i kurs salsy. Jak mi foch przejdzie i wybiorę sie ten kurs kupić:)
      Wychodzę z założenia, że prezenty przeżyciowe są lepsze, wolę włożyć wysiłek i
      na urodziny czy rocznicę nie kupować czegoś po prostu w sklepie. Może dlatego,
      że sama bym chciała takie dostawać, a nie dostaję... Zresztą on ma o wiele
      więcej kasy niż ja, jeśli ma ochotę kupić sobie zwyczajny przedmiot, to sobie
      kupi, więc ja kupuję to, czego nie kupi sam, o czym jeszcze nie wie itp.
      Ja bym stawiała na przeżycie plus na przykład jakiś album waszych zdjęć, jego
      zdjęć od dzieciństwa w formie fotoksiążki, podkładka pod mysz z waszym zdjęciem,
      twoje zdjęcie jako obraz na ścianie... O ile oczywiści to mu się spodoba.
      iPad to ok. 3 tys. zł.
      Rower może być fajnym prezentem - nie musisz go kupowac, wystarczy drobiazg z
      "voucherem" na rower. Pojdziecie kupić razem. z iPadem to samo:)
    • akj77 Re: Co kupić facetowi na 30-te urodziny? 27.08.10, 14:43
      Może akcesoria rowerowe, jakiś fajny kask, fachowe rękawiczki, co tam będą
      fajnego mieli w sklepie rowerowym? I później razem byście wybrali mu rower, albo
      coś takiego?
      • kocio-kocio Re: Co kupić facetowi na 30-te urodziny? 27.08.10, 18:19
        Rękawiczki rowerowe + "talon" na rower, który wybierzecie razem
        kiedyś?

        Ja mam szczęście posiadać chłopa, który uwielbia spinki do mankietów.
        Ale muszą być artystyczne hand-made, albo "po dziadku". Wyszukuję mu
        różne na allegro, ebayu, czy innych trendymaniach.
        A na 40 (za 1,5 roku) będzie zegarek. Pewnie właśnie talon na
        zegarek. Już powinnam zacząć odkładać...
    • maith Re: Co kupić facetowi na 30-te urodziny? 27.08.10, 14:49
      Na szybko i w celu rozruszania szarych komórek ze stresowego
      otępienia, podlinkuję Ci podobny wątek :)

      forum.gazeta.pl/forum/w,86228,110796160,110796160,co_na_40_tke_dla_wlasnego_meza_w_prezencie_.html

      Koncepcja jak rozumiem podobna - ma być dla faceta i ma być fajnie i
      okazja wyjątkowa :)
    • monika3411 Marisello :-) 27.08.10, 15:35
      Uwielbiam czytać Twoje posty :-)
      Może coś popisz...? Masz fajne lekkie pióro (klawiaturę?).
      Co do prezentu, na razie nie wiem, ale idę intensywnie myśleć gotując obiad.
      • monika3411 Re: Marisello :-) 27.08.10, 15:37
        Eeee widzę, że przedmówczynie wszystkie pomysły już przedstawiły ;-)
        • koza-1985 Re: Marisello :-) 27.08.10, 15:51
          jak totalny brak pomysłu to może faktycznie coś na ten rower? sakwa
          podsiodłowa? fajne lampki?
          www.nokaut.pl/oswietlenie-rowerowe/lampa-rowerowa-przednia-author-shot-f.html
          są bardzo fajne i są w krk dostępne:) t-shirt na zamówienie z jakimś fajnym
          nadrukiem ? ( tu mogę pomóc ;)

          ja w sprawie prezentów doradzić nie umiem, ze swoimi ludźmi do obdarowania
          sobie nie radzę
    • ocisza Re: Co kupić facetowi na 30-te urodziny? 27.08.10, 16:02
      Jeśli facet lubi niepotrzebne bajery to może dasz mu elektroniczną ramkę na
      zdjęcia? Ja mam taką, do której można wsunąć kartę SD lub podpiąć pendriva z
      dużą ilością zdjęć i ramka pokazuje je losowo lub po kolei. Na mojej można
      dodatkowo puścić w tle muzykę. Można więc kupić taką ramkę, nagrać trochę
      Waszych wspólnych zdjęć, dorzucić jego ulubioną muzę i prezent gotowy. Cena to
      około 300-400 zł.
    • 100krotna Re: Co kupić facetowi na 30-te urodziny? 27.08.10, 16:06
      Drzewo do zasadzenia :) Do kupienia w centrach ogrodniczych. Jeśli
      nie chcecie sadzić w ogródku - wielka donica do tego a drzewko
      karłowate. Dla pasjonatów drzewko bonsai. Jak jeszcze mi coś
      przyjdzie do głowy, to napiszę :)
      • ocisza Re: Co kupić facetowi na 30-te urodziny? 27.08.10, 16:11
        O, fajny, dowcipny pomysł :)
    • brykanty Re: Co kupić facetowi na 30-te urodziny? 27.08.10, 16:22
      Moja siostra na 40 fundnęła sobie lot balonem. Nie taki niebezpieczny jak spadochron, a ponoć b. fajny. Lecieli nad Biebrzą.
    • 100krotna Re: Co kupić facetowi na 30-te urodziny? 27.08.10, 17:03
      Jeszcze myślę: wspólna sesja zdjęciowa :)

      Albo jakiś drogi alkohol, "wyjściowy", koniak, whisky, rum, w
      zależności od preferencji - mój ucieszyłby się np. z 18-letniej
      whisky single malt.(od razu dodam, że tego typu alkohole hurtownie
      sprzedają w ilościach sztukowych na paragon - taniej niż w sklepie;))

      Co do lotu balonem, to nie wiem, czy zdążyłabyś zorganizować do
      poniedziałku, ale przecież tego typu impreza może być przeniesiona
      np na weekend.

      Co do gotowania, to przyszedł mi do głowy jeszcze jakiś robot
      wielofunkcyjny kuchenny, z milionem gadżetów i przycisków - ale
      chyba nie jest to dobry pomysł na taką uroczystość :D Komplet noży
      (kuchennych) też raczej odpada:D

      A pełny strój rowerowy? Żółta koszulka lidera, spodenki z pampersem,
      rękawiczki i kask... (pedały i buty SPD? posiada?) Albo wypasiona
      kurtka wiatro i wodoodporna, z oblaskiem, krytym zamkiem, 100%
      nieprzemakalna, odprowadzająca wilgoć, z windstoperem, ściągaczem,
      GPSem, telefonem satelitarnym, kontrolą trakcji i spadochronem...
      tzn mająca wszystko, co tylko może mieć :)
    • paulinago Re: Co kupić facetowi na 30-te urodziny? 27.08.10, 20:09
      A ten rower to tak sportowo, czy rekreacyjnie? Mój osobisty bardzo ucieszyłby
      się z akcesoriów typu camelback, rękawice, karbonowe pedały
      + buty do wpięcia, itd. Bardziej sportowo to można np. pulsometr z dżipiesem +
      jakaś fajna książka o treningu, albo o trasach.
      Z niematerialnych to może jakieś fajne bilety? Koncert, albo wycieczka?
    • anka_z_lasu dziewczyny już wspomniały 27.08.10, 21:50
      - atrakcja niematerialna, na przykład stąd:
      www.wyjatkowyprezent.pl/
      Przetestowane, firma ok. Chłop miał lekcję snookera, ja czekam na umówioną
      lekcję strzelania :)

      O kurczę, to by mi się podobało:
      www.wyjatkowyprezent.pl/zostan-operatorem-koparki;D
      • anka_z_lasu link 27.08.10, 21:51
        www.wyjatkowyprezent.pl/zostan-operatorem-koparki
    • slotna Re: Co kupić facetowi na 30-te urodziny? 29.08.10, 18:13
      Mialam ten problem nie tak dawno i wybrnelam, kupujac kilka rzeczy i
      wreczajac nie naraz, a przez cala urodzinowa dobe. Po pierwszym
      prezencie, ktorego oczekiwal, nastepnym byl zaskoczony i tak do konca
      :) Zaczelam od koszulki z napisem, robionej na zamowienie, dalej
      jedna z jego ulubionych ksiazek w wersji angielskiej (trafilam lepiej
      niz myslalam, bo bylam przekonana, ze posiada po polsku, a okazalo
      sie, ze nie; do tego zachwycilo go wydanie) itp. Na koniec dostal
      kupon europejskiego totka na chybil trafil ;) W sumie nie wydalam
      duzo, a efekt byl bardzo fajny. Z tym, ze my mieszkamy w innych
      krajach no i podstawowym prezentem bylo to, ze przyjechalam na te
      urodziny ;)
    • marisella Kocham Was! 31.08.10, 12:47
      Czy ja Wam już to mówiłam? Normalnie ajlawjuol! Ja wiedziałam, że w krytycznych
      sytuacjach to tylko tu trzeba walić, jak w dym! :D :D :D

      Przepraszam, że tak długo się nie odzywałam, ale same rozumiecie, że muszę w tym
      wątku pisać z przyczajki, a przez weekend nigdy mi się nie udawało tak, żeby nie
      mieć chłopa za plecami ;)

      W każdym razie dzięki Wam już w piątek wieczorem wiedziałam, co mu kupię i
      normalnie byłam pewna, że to będzie strzał w dziesiątkę, ah!

      A wszsytko dzieki Wam i temu, że dotarłam za Waszą pomocą do tej strony z
      prezentami-przeżyciami - zupełnie jej nie znałam! Przepatrzyłam co oni tam mają
      dla Krakowa, odżałowałam, że operatorem koparki można zostać tylko w stolicy (w
      Warszawie w ogóle było najwięcej fajnych propozoycji :)) i zdecydowałam, że kurs
      sushi to będzie właśnie to! Myślałam jeszcze trochę nad doskonaleniem jazdy albo
      jazdą 4x4. A kurs suchi rozważałam jako podwójny, żeby nie musiał iść sam.

      Aleeee... w sobotę po wizycie w Adore ;) pognałam do Empików, żeby zobaczyć,
      które z prezentów są u nich dostępne, bo jednak fajniej wygląda taki zapakowany
      bon niż marniutki wydruk przesyłany mailem (bo kurierem już by nie doszło). No i
      tam wielkiego wyboru nie było, bo poza degustacjami win i masażami w Spa, z
      rzeczy które rozważałam, było tylko sushi i to pojedyncze, nie na dwie osoby.
      Szybko więc przekombinowałam plany na drugą stronę i znalazłam pomysł ideał -
      kupiłam kurs pojedynczy (tłumacząc sobie, że lepiej może nawet, żeby ograniczyć
      rywalizację na polu wschodniokuchennym i żeby tylko on był suszimiszczem ;) ja
      mu się nie będę wtrącać w te surowizny, będę tylko ochać i achać i to będzie
      drruga część prezentu ;)). Oprócz kursu kupiłam mu fajną książkę kucharską w
      temacie sushi i sashimi (?), a trzecią częścią prezentu wymyśliłam, że będzie
      japoński nóż (w sam raz do wzięcia na ten kurs ;)), bo do noży japońskich ten
      chłop się ślini obficie i średnio raz na miesiąc, najczęściej przed wypłatą ;),
      słyszę, że "wiesz kotku, musimy sobie kiedyś zainwestować w takie dobre noże,
      japońskie są super i one to są już na całe życie; raz się wydaje na nie, ale
      potem już są i nawet ostrzyć nie trzeba często..." :D

      No więc po nóż się miałam udać do makro, bo widziałam, że tam kiedyś oglądał
      jakieś, ale że byłam w Galerii Krakowskiej, to stwierdziłam, że ziornę jeszcze
      do sklepu z artykułami do kuchni wschodniej. Tam noże były, ale jakieś takie
      badziewne no i za ok. 50 zł, więc podejrzewam, że to nie TE noże, o których Luby
      mówił ;) Nawet na moje laickie oko zresztą wydawały się marnie wykonane, a
      rączka się kolebała z lekka...

      Udałam się więc na przystanek, ale idąc kuknęłam jeszcze do Megapunktu, czyli
      takiego minisklepiku z wyposażeniem m.in. kuchennym, gdzie można za wyciskacz do
      czosnku zapłacić 400 zł, i to będzie nadal jeden z tańszych w ofercie ;)
      No i wyobraźcie sobie - patrzę ja, a tam noże! Japońskie! Podchodzę, zerkam
      czujnym okiem, udaję znawcę, ale po chwili dochodzę do wniosku, że i tak nie
      wyglądam ;) więc się pytam Pana prosto z mostu, czy te noże, które przed sobą
      widzę za szkłem, to są te noże, co to mucha nie siada, spadający włos samurajski
      przecinają na cztery części, a nie stępią się wcześniej, niż prapraprawnukom,
      czyli pięć pokoleń naprzód?
      Pan się ciut zawiesił usłyszawszy pytanie, po czym właczył tryb turbo w swoim
      procesorze i nie minęlo kilka sekund, jak potwierdzająco i jakze fachowo skinął
      głową ;) No to pozostało mi tylko odpowiedzieć mu uśmiechem wariata i krótkim
      zdaniem "Największy proszę" :D

      Tym sposobem dość szybko załatwiłam prezent, który wiedziałam, że będzie super -
      kurs, czyli coś przydatnego i do pamietania, nóż, czyli coś co lubi i co mu
      zostanie na dłużej, a na dokładkę książkę, bo ksiązku lubi, kucharskie także :)
      • zazulla super 31.08.10, 15:52
        Moim zdaniem komplet prezentów - rewelacja. Pisałaś w pierwszym poście, że to na
        poniedziałek. Już go obdarowałaś? Jak reakcja?
      • monika3411 Aaaaaleeeeeeee superowy prezent..... 31.08.10, 18:20
        A "suszimiszcz" rzucił mnie na kolana :-)
      • jul-kaa Re: Kocham Was! 31.08.10, 19:26
        marisella, uroczyście oświadczam, że chłopem Twym zostać pragnę.
        • ciri1971 Re: Kocham Was! 31.08.10, 20:15
          Jul-kaa, litości...Oplułam monitor odtłuszczoną coca-colą:)
      • kotwtrampkach Re: Kocham Was! 31.08.10, 20:15
        marisella napisała:

        > Czy ja Wam już to mówiłam? Normalnie ajlawjuol! Ja wiedziałam, że w krytycznych
        > sytuacjach to tylko tu trzeba walić, jak w dym! :D :D :D

        ja czasem zapominam, ale potem mi się przypomina szybciutko :-)
        to najlepiej poprawiający humor post, jaki dziś dostrzegłam :-)
        a facetowi Twemu zazdroszczę :):)
      • anka_z_lasu Heh, koparka to musi być fajna sprawa ;) 02.09.10, 00:17
        cieszę się Twoim i obdarowanego szczęściem :)))

        Ale, ale, napisz nam, jaka była reakcja :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka