Dodaj do ulubionych

chemia, chemia, kwas salicylowy

02.01.11, 17:15
Przepraszam ale moja wiedza o chemii jest żałosna więc nie chcę popsuć kwasu a Lobby zawsze zna się na wszystkim.
Mam 40 gramów takiego cuda. www.zrobsobiekrem.pl/?36,kwas-salicylowy

Potrzebuję roztwór dwu procentowy. Przy innych (płynnych a nie suchych) kwasach są wytyczne ale przy tym jakoś nie. Ma ktoś pomysł ile wody powinnam dolać?
Obserwuj wątek
    • palacsinta Re: chemia, chemia, kwas salicylowy 02.01.11, 17:36
      2 litry? Ale to jest matematyka, a nie chemia.
      • palacsinta Re: chemia, chemia, kwas salicylowy 02.01.11, 18:23
        pardon, 1960ml
      • turzyca Re: chemia, chemia, kwas salicylowy 02.01.11, 18:41
        alacsinta napisała:

        > [...] Ale to jest matematyka, a nie chemia.

        No chemii w tym jest tyle, ze trzeba wiedziec, ze gestosc wody jest taka, ze jeden mililitr rowny jest jednemu gramowi. Jesli roztwor nie mialby byc wodny, to potrzebna bylaby inna ilosc plynu. Ale faktycznie to jest taka prosta proporcja, ktora rozwiazuje sie zgodnie z wierszykiem "pomnozyc na skos, podzielic na wprost". :)
    • ciociazlarada Proszę 02.01.11, 18:00
      Kalkulator stężeń: members.multimania.co.uk/kickic/kalkulator.html
      Polecam, używam do wszystkich mazideł. Polecam również inny kwas salicylowy z ZSK www.zrobsobiekrem.pl/index.php?kwasy-lha,123 który świetnie rozpuszcza się w olejach. Taki zwykły też się rozpuszcza w olejach, tylko długo to trwa.
    • k_linka Re: chemia, chemia, kwas salicylowy 02.01.11, 18:31
      Żeby mieć roztwór 2% potrzebujesz rozpuścić te 40 g kwasu w 1960 g rozpuszczalnika. Obawiam się tylko że w wodzie się on nie rozpuści...
      • szolem-a Re: chemia, chemia, kwas salicylowy 02.01.11, 18:48
        Wielkie dzięki dziewczyny:) A ten kalkulator stężeń - mistrzostwo.
        Nie rozpuści się w wodzie? Niedobrze w moim programie Acne Cure miałam użyć rozpuszczonego w wodzie.. czym mogłabym ewentualnie bezinwazyjnie dla właściwości kwasu wzbogacić taki miszmasz?
        • ciociazlarada Re: chemia, chemia, kwas salicylowy 02.01.11, 19:38
          Ja rozpuszczam w oleju zimnotłoczonym z czarnuszki. Rewelacyjnie goi i łagodzi zaczerwienienia. Zapach ma taki "przyprawowy". Używam na noc, raz na kilka dni, przygotowuję malutką porcję na 2-3 razy i przechowuję w lodówce.
          • szolem-a Re: chemia, chemia, kwas salicylowy 02.01.11, 20:25
            Problem polega na tym, że według moich zaleceń mam rozpuszczać w wodzie i stosować dwa razy dziennie (ale wolę raz) w formie toniku na dziesięć minut (a następnie powtórzyć czynność z kwasem glikolowym)..W opisie podano żeby wybrać kwas z uwagą na to że nie może mieć innych niż on sam dodatkowych substancji czynnych.. rozpuszczenie w oleju może coś zmienić w działaniu?
            • szarsz Re: chemia, chemia, kwas salicylowy 02.01.11, 21:49
              w wodzie może się na gorąco. Ale jak wystygnie to się wytrąci. Trzeba by poszukać rozpuszczalności...
            • ciociazlarada Re: chemia, chemia, kwas salicylowy 02.01.11, 21:51
              Nie jestem specjalistką, po prostu stosuję (z powodzeniem) kosmetyki własnego wyrobu już od kilku lat, więc ciężko mi doradzić i nie traktuj moich rad jako głosu wyroczni. Niemniej bałabym się, że taką kuracją spalisz sobie twarz, innymi słowy, zbyt intensywnie złuszczysz naskórek. Ale, jak już mówiłam wyżej, nie wiem na 100%.
              Jak długo masz stosować taką kurację? Być może jest to "działanie uderzeniowe" na tydzień lub dwa, wtedy jak najbardziej - ale na dłuższą metę spalisz i podrażnisz twarz.
              Kwas salicylowy można stosować również w postaci maseczki, którą robi się ze zwykłej polopiryny. Przepis znajdziesz na wizażu:)

              Kwas w połączeniu z olejem można z powodzeniem stosować jako serum na noc (zamiast kremu). Rozjaśnia, złuszcza naskórek i goi różne wypryski. Olej nie zmieni działania kwasu (który dalej będzie złuszczał), ale wybierz taki olej, który będzie odpowiadał potrzebom Twojej cery. Wtedy nie używasz już go w postaci toniku ani maseczki.
              • szolem-a Re: chemia, chemia, kwas salicylowy 02.01.11, 23:18
                Wiesz, to program z książki którą kupiłam jakiś czas temu. Do tego stosuje się jeszcze nadtlenek benzoilu. Czas trwania pełnego programu to sześć tygodni. Ja stosuję może od dwóch i moja cera NIGDY
                • szolem-a Re: chemia, chemia, kwas salicylowy 02.01.11, 23:26
                  ojej, pocięło..
                  Wiesz, to program z książki którą kupiłam jakiś czas temu. Początkowo też miałam obawy (kwas glikolowy o stężeniu 10%..) ale na razie efekty są naprawdę niezłe. Do tego stosuje się jeszcze nadtlenek benzoilu. Czas trwania pełnego programu to sześć tygodni. Ja stosuję może od dwóch i moja cera NIGDY nie była jeszcze w tak dobrym stanie. Mam problem z ostrym trądzikiem od jakichś czterech lat i jak dotąd nic nie pomagało.

                  Tylko wcześniej używałam toniku z kwasami BHA (Biochemia Urody) zamiast czystego salicylowego a teraz doczytałam że żadnych substancji poza nim i mam zwykły salicylowy. No, tylko chyba założyli że mam już rozpuszczony kwas salicylowy i nie muszę z tym kombinować.
                  • ciociazlarada Re: chemia, chemia, kwas salicylowy 03.01.11, 08:27
                    No widzisz, mówiłam że nie jestem specjalistką, wiem jedynie co działa na mnie, a ja pozbyłabym się twarzy przy takim natężeniu kuracji kwasowych. A próbowałaś leczyć się retinoidami (tretinoin albo tazaroten)? To chyba najskuteczniejsze leki w leczeniu trądziku, ale wszystkie są na receptę od dermatologa.
                    • kizombalover Re: chemia, chemia, kwas salicylowy 03.01.11, 10:38
                      Właśnie, może retinoidy.... Ile masz lat?
                      Jestem drugi miesiąc na Izoteku (tretynoina) i mimo masy skutków ubocznych klnę wszystkich dermatologów, którzy 20 lat "leczyli" mnie mazidłami, antybiotykami itp.
                      Teraz pani dermatolog stwierdziła ze zdziwieniem, czemu nikt wcześniej nie poradził mi retinoidów. To jedyne, co ma szansę dać TRWAŁY efekt.
      • turzyca Re: chemia, chemia, kwas salicylowy 03.01.11, 09:17
        > ika. Obawiam się tylko że w wodzie się on nie rozpuści.

        No kiepsko sie rozpuszcza, ale sie rozpuszcza. Tylko ze w 20 stopniach celsjusza to bedzie prawie roztwor wysycony, wiec faktycznie moze byc to dosc irytujaca czynnosc. Ja bym sobie ulatwila zycie i podgrzala nieco wode.
        A w ogole to bym rozwazyla zrobienie roztworu wodno-spirytusowego, bo kwas salicylowy w etanolu rozpuszcza sie jak glupi, na te dwa litry wystarczy kieliszek spirytusu.
        • zawsze_zielona Re: chemia, chemia, kwas salicylowy 03.01.11, 09:39
          Moje zrodlo mowi, ze w wodzie to on sie rozpuszcza g/100 ml at 20°C: 0.2
          natomiast w spirytusie do roztworu 138.12g/litr tez w 20 stopniach.
          Zrobilabym tak, jak radzi Turzyca.
    • anna-pia Re: chemia, chemia, kwas salicylowy 03.01.11, 15:41
      Na początku opisu stoi jak byk, że nierozpuszczalny w wodzie, więc roztworu wodnego nie przygotujesz. Ja bym po prostu napisała maila do sklepu :)
      • anna-pia przepraszam, pisałam na innym forum, pytanie 03.01.11, 15:41
        dotyczyło tego produktu, i tu szukałam odpowiedzi :D
        • szolem-a retinoidy 06.01.11, 21:23
          Mam osiemnaście lat. Nie próbowałam. Słyszałam o nich tylko szczątkowe informacje ale jeden z dermatologów u których byłam odradził mi je stanowczo właśnie ze względu na skutki uboczne..Ponoć dosyć straszne.

          W kwestii kwasu salicylowego Pani ze Zrób Sobie Krem poleciła rozpuszczanie alkoholem etylowym i chyba tak zrobię..
          • ciociazlarada Re: retinoidy 06.01.11, 22:12
            Dobra rada: zmień dermatologa. Różne postacie retinoidów to najlepszy i uznany na całym świecie lek przeciwtrądzikowy, poszukaj sama i poczytaj na sieci.

            Jeżeli nie zamierzasz być w tej chwili w ciąży, to jedyne skutki uboczne jakie Ci grożą to łuszcząca się skóra (na trzeci dzień od aplikacji może delikatnie obłazić, nie są to schodzące płaty, a małe skórki) i konieczność używania filtrów słonecznych.
            Nie wiem co to za dermatolog był, ale naprawdę wątpię, że wyleczysz się kwasem salicylowym, jeszcze rozpuszczonym w etanolu, który wysusza, podrażnia i niszczy i tak pewnie już nieźle nadwyrężoną cerę.

            Zajrzyj na forum wizaż.pl, są tam długaśne topiki o Zoracu, Retinie A i innych oraz mnóstwo młodych dziewczyn takich jak Ty, leczących trądzik.
            Jeżeli boisz się retinoidów na receptę, spróbuj Triacnealu, do kupienia aptece. Ma niewielką ilość retinaldehydu+kwas glikolowy. Należy stosować go na noc i najlepiej nie codziennie. Kiedyś ten krem nazywał się Diacneal, dużo informacji i doświadczeń ze stosowania znajdziesz również na wizażu.

            A od alkoholu spróbuj się trzymać z daleka (chyba, że zażywany wewnętrznie:)), pewnie masz nieźle wymęczoną cerę po tych kwasowych kuracjach, przeróżne roztwory etanolowe jeszcze bardziej ją wysuszą-przetłuszczy się-zapcha. Takie błędne koło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka