Dodaj do ulubionych

Naprawdę dobry krem na starcze okolice oczu.

25.01.11, 16:12
Szanowne Panie, ujrzawszy w lustrze swoje znękane podróżą, niedospaniem, odwodnieniem, migreną i nadmiarem głupich lektur oblicze, postanowiłam poszukać specyfiku, który spowolni nieco proces starzenia skóry wokół oczu tudzież zniewidoczni jego skutki.

Mam Olay regenerist i jest do dupy. To znaczy do oczu, ale nic nie robi poza zbijaniem się w wałki w zmarchach.

Proszę o szybką pomoc, bo jak się wyśpię, nawodnię, naćpam lekiem i skończę z lekturami, to o wątku zapomnę.
Obserwuj wątek
    • ciociazlarada Re: Naprawdę dobry krem na starcze okolice oczu. 25.01.11, 16:40
      Na starcze to jedynie retinoidy albo retinaldehydy. Te ostatnie są bez recepty w kosmetykach Avene: seria Triacneal (dla wrażliwych nie pod oczy, ja kładę wszędzie i żyję), Eluage, Ystheal i Diroseal. Po pół roku widać efekty (używam co drugi dzień na noc). Do tego dobre nawilżenie na dzień i to: g.domzdrowia.pl/product_imgs/76/76358_3.jpg jako korektor (zresztą sprawdza się fantastycznie)
      • teresa104 Już po pół roku widać efekty? 25.01.11, 16:55
        Ja też często stosuję kremy pod oczy na całą facjatę, bo mają małe opakowania i wszędzie je można zabrać.

        Dziękuję, Ciociuzłarado.

        A co stosują inne Forowiczki?
        • ciociazlarada Re: Już po pół roku widać efekty? 25.01.11, 17:32
          Oj, odwrotnie. Miałam na myśli stosowanie kremu do twarzy pod oczy, jeśli nie masz wrażliwej skóry pod oczami, to śmiało możesz. Kremy pod oczy są zazwyczaj bardziej "rozwodnione" jeśli chodzi o składniki aktywne (właśnie po to, żeby nie podrażniać), więc jeśli nie masz wrażliwej skóry, a zależy Ci na efekcie, to...

          Pół roku to imo bardzo krótko. Efekty jakiekokolwiek faktycznie działającego kosmetyku widzi się po dłuższym czasie stosowania, zwykle liczonym w miesiącach - sam cykl wymiany naskórka to miesiąc. Te niekoniecznie działające, które np. po prostu napinają skórę w czasie użycia oczywiście widać od razu:)
    • izas55 Re: Naprawdę dobry krem na starcze okolice oczu. 25.01.11, 18:57
      Droga Tereso, nie posiadam wprawdzie starczych okolic oczu, bo dzięki genom przekazanym mi przez mojego dziadka via mama zakładam że do jakiejś 60tki nie będę miała problemu jakichkolwiek zmarszczek.
      Ale jako kosmetykowa maniaczka powiem że niestety ale 99% kremów na zmarszczki działa na zasadzie napięcia i nawilżenia skóry. Istnieje kilka substancji rzeczywiście działających i są nimi wspomniane wyżej retinoidy. Jedyna rada to się chyba jednak dobrze wyspać i nawodnić i położyć coś dobrze nawilżającego i bardzo lekko natłuszczającego.
      A z konkretnych rzeczy to pamiętam, że moja przyjaciółka "rozprasowała" sobie powieki którymś z Avonowych kremów do powiek, ale nie wiem którym (może jak brombo czytasz to się odezwiesz i informacją). Efekt był na prawdę spektakularny, robiłam jej makijaż i różnica była bardzo widoczna.
      • teresa104 Ale jak potem się posypiesz... 25.01.11, 19:37
        to będzie posypka stulecia!

        Ja nie mam koleżanek robiących makijaż. Poczułam przelotny żal z tego powodu.
        • izas55 Re: Ale jak potem się posypiesz... 25.01.11, 23:02
          Tereso, jak twój żal będzie się dalej utrzymywał a jesteś z Warszawy to ja ci chętnie makijaż zrobię :-).
          • nikusz Re: Ale jak potem się posypiesz... 10.02.11, 14:31
            teresa, nawet jak mialabys kawalek dojechac, to iza jest w makijazowaniu swietna i warto dojechac!!!
    • bathilda To ja się podepnę pod pytanie 25.01.11, 20:04
      Jako Koziorożec mam tego pecha, że w styczniu nie tylko zaczyna się nowy rok ale i ja jestem znowu starsza. Przyjrzałam się dziś sobie w lustrze i mina mi zrzedła. Koniec udawania że jestem dziewczęciem. Cera ziemista, worki pod oczami, skóra już nie tak napięta jak jeszcze niedawno. Czas sięgnąć po zdobycze cywilizacji.

      Polećcie jakiś dobry krem na zmęczoną twarz. Jeszcze niby bez zmarszczek ale już bez świeżości. Tylko hipoalergiczny musi być bo ja się na wszystko uczulam. Dotąd używałam Pharmaceris, czasem AA 30+, ale one to są jednak chyba dla tych 17-letnich modelek które je reklamują a nie dla mnie.

      Aha, czy jeszcze ktoś mi może powiedzieć jak się używa podkład? Bo chyba muszę w końcu spojrzeć prawdzie w oczy że sam puder to już nie wystarcza. Ja też chcę koleżankę która robi makijaż! ;)
      • aankaa Re: To ja się podepnę pod pytanie 25.01.11, 20:09
        bathilda napisała:

        > Ja też chcę koleżankę która robi makijaż! ;)

        a ja zapłacę (no, może nie tyle ja co moi synkowie w ramach prezentu) komuś kto mnie wprowadzi w te tajniki :)
        forum.gazeta.pl/forum/w,86228,121039098,121039098,Warszawa_gdzie_znajde_wizazyst_k_e_.html
      • teresa104 Nie pomogę, bom sama w potrzebie 25.01.11, 20:27
        ale mogę Ci powiedzieć, że jako dziewczę z atopią borykam się z uczuleniami i mam wrażenie, że AA i Pharmaceris to były moje najgorsze pomysły. Gdybym była koniem, to parchy, jakich dostałam po AA kwalifikowałyby mnie do humanitarnego zastrzelenia.
        Chwilę oddechu dało mi Myokine Vichy (absurd, ale tak było), ale świnie przestały produkować (dystrybuować w Polsce?) i zostałam bez niczego. Zaczęłam się mazać lipobazą, olejem arganowym, masłem shea. Na dzień nadmiar zbieram po paru minutach bibułką matującą, pudruję i z głowy. Na noc kładę się z glancem. I, odpukać, dawno nic mi na pysku nie wyskoczyło.

        Na ziemistą cerę znam jeden sposób. Nazywa się seks. Ma wadę, bo trzeba do niego zaprzęgnąć kogoś, kto nie wie, że jest wykorzystywany, choć można oczywiście zrobić to samemu, niektórzy nawet preferują. Erzatzem seksu jest sport, ale do niego trzeba się ruszyć z domu.
        • aankaa Re: Nie pomogę, bom sama w potrzebie 25.01.11, 20:36
          teresa104 napisała:
          > Na ziemistą cerę znam jeden sposób. Nazywa się seks. Ma wadę, bo trzeba do nieg
          > o zaprzęgnąć kogoś, kto nie wie, że jest wykorzystywany, choć można oczywiście
          > zrobić to samemu, niektórzy nawet preferują. Erzatzem seksu jest sport, ale do
          > niego trzeba się ruszyć z domu.

          co do ersatzu - sport można uprawiać
          > wracając do domu (wspinaczka po schodach zamiast windy)
          > odśnieżenie miejsca parkingowego to niezły sposób na stracenie kilku :) kalorii
          > wieszając pranie :P - zamiast wpakować cały wsad do kosza przemarsz między pralką a suszarką z każdą sztuką odzieży/bielizny osobno. Na podobnej zasadzie - prasowanie i odnoszenie każdego wieszaka do szafy
          > rewelacyjnie działa odkurzanie po zgubieniu przedłużki do rury :D
          • teresa104 Re: Nie pomogę, bom sama w potrzebie 25.01.11, 20:52
            Po schodach chodzę z innego powodu - żeby pozbyć się piachu z butów. Zauważyłam, że kiedy jeżdżę windą, piachu w domu mam znacznie więcej. Miejsca parkingowego nie odsnieżam, bo parkuję pod dachem. Odkurzacza nie mam, jeżdżę na ścierze. Bieganie z jedną skarpetą do suszarki? No wizja piekielna i tylko dla tych, co wolą seksu nie uprawiać.
            • aankaa Re: Nie pomogę, bom sama w potrzebie 25.01.11, 21:39
              Bieganie z jedną skarpetą do suszarki? No wizja piekielna i tylko dla tych, co wolą seksu nie uprawiać.
              ==
              było o ersatzach :)
        • milstar Dla alergików - polskie kosmetyki 26.01.11, 00:11
          Mnie też uczulały AA, Eris i Soraya na dokładkę. Zresztą ekspedientka mi kiedyś mówiła, że AA uczula wiele osób - pewnie dlatego, że ma w składzie rumianek, który na jednych działa antyalergicznie, a na innych wręcz przeciwnie
          Za to mogę stosować: Ziaję, Perfectę/Dax Cosmetics i Bielendę. Ziaja ma krem pod oczy, o innych firmach się nie wypowiadam, bo smaruję nawilżającym całą twarz
          • agnesp76 Re: Dla alergików - polskie kosmetyki 26.01.11, 11:26
            Ja dorzucę: www.farmix-kosmetyki.com.pl/prod.html

            na razie mam tylko krem pod oczy właśnie, ale nie wiem który, bo miałam całkiem inne opakowanie (widać zmienili), krem lekko tępy przy nakładaniu, ale fajnie się wchłania, dobry pod makijaż i co ważne nie ciągnie, niektóre kremy były dla mnie jakby "za rzadkie"

            krem kupiłam w doz.pl

            OT, bathildo a który dzień stycznia jest Twój? mój 18. :)
      • caitlin82 Re: To ja się podepnę pod pytanie 25.01.11, 21:12
        bathilda napisała:

        > Aha, czy jeszcze ktoś mi może powiedzieć jak się używa podkład? Bo chyba muszę
        > w końcu spojrzeć prawdzie w oczy że sam puder to już nie wystarcza. Ja też chcę
        > koleżankę która robi makijaż! ;)

        To chyba zależy, jaki podkład. (Coś mi się mętnie kojarzy, że są różne rodzaje.) Ja mam taki w kremie (mam nadzieję, że to się tak nazywa), w każdym razie taka tubka z pompką. Najpierw nakładam normalny krem, a jak się wchłonie, to wyciskam trochę z tej tubki i palcami nakładam na czoło, na nos, na policzki, na brodę. Rozcieram do uzyskania jednolitej konsys..., tfu, jednolitego koloru. Wiem, że niektórzy używają do nakładania podkładu pędzli albo jakichś gąbeczek, ale to już zależy, jak komu wygodniej.

        A tak w ogóle podkład to jest bardzo fajny kosmetyk. Ja prawie w ogóle nie używam pudru, a podkładu właściwie codziennie. Najtrudniejsze jest oczywiście znalezienie właściwego koloru, szczególnie jak się jest ma jasną karnację, ale i to da się zrobić.
      • turzyca Re: To ja się podepnę pod pytanie 25.01.11, 21:46
        > edła. Koniec udawania że jestem dziewczęciem.

        Bathildus, nie jestes dziewczeciem. Jestes matka niemowlakowi.

        Poczekaj az bedziesz matka roczniaka i wtedy znowu wroc do wodzenia ludzi na manowce. :)
      • pierwszalitera Re: To ja się podepnę pod pytanie 25.01.11, 22:35
        bathilda napisała:

        > Aha, czy jeszcze ktoś mi może powiedzieć jak się używa podkład? Bo chyba muszę
        > w końcu spojrzeć prawdzie w oczy że sam puder to już nie wystarcza. Ja też chcę
        > koleżankę która robi makijaż! ;)

        Do makijażu podchodzi się tak jak do kremów reklamowanych przez 17-latki. To znaczy pełna tapeta, to jest coś dla gładkich, młodych i świeżych twarzy. Przy zmęczonej twarzy i pojawiających się zmarszczkach lepiej zrezygnować z ciemnych kresek wokół oczu i z pudru. Puder ma szczególną zdolność do osiadania w zmarszczkach, pozbawia skórę naturalnego blasku i postarza. O wiele lepszy jest podkład rozświetlający, cera na dzień nie nie musi być idealnie matowa, jedynie koloryt powinien być wyrównany. A zamiast pudru róż. Może być w kamieniu, albo w kremie, w zależności od cery, ale nic nie upięknia tak cery jak róż. Tylko kolor nie może być ani za ciemny, ani za cukierkowy, najlepsze są w kolorze angielskiej róży, albo brzoskwini. Dobrym chwytem jest też odrobina jasnego, lekko błyszczącego cienia do powiek w wewnętrzne kąciki oczu, to otwiera oczy, dodaje im blasku, świeżości i odbiera od razu 5 lat.
      • izas55 Re: To ja się podepnę pod pytanie 25.01.11, 23:10
        bathilda napisała:

        >
        >Ja też chcę
        > koleżankę która robi makijaż! ;)

        Słuchajcie, a może skręcić jakiś mały sabacik? (używając terminologii męża przyjaciółki która sobie wyprasowała powieki) ja chętnie posłużę kawą, ciastem i rękami do zrobienia was na bóstwa. Nie jestem żadną wizażystką ale to takie moje hobby, które mi sprawia masę przyjemności. Więc czemu nie połączyć przyjemnego z pożytecznym
        • aankaa Re: To ja się podepnę pod pytanie 25.01.11, 23:47
          upiekę babeczki, przytargam kawę i poproszę o te ręce :)
          mogę też przynieść zgrzewkę wody mineralnej dla Pań nie pijących kawy
        • madzioreck Re: To ja się podepnę pod pytanie 26.01.11, 00:37
          Zarąbiaszczy pomysł, ja też służę dłońmi malującymi :)
          • izas55 Re: To ja się podepnę pod pytanie 26.01.11, 06:51
            No to ja mam czas głównie w weekendy. Do końca lutego jestem, potem w marcu wyjeżdżam na 2 tygodnie
            Moje mieszkanie jest wielkości znaczka pocztowego i swobodnie zmieści się w nim jakieś 8-10 osób. Nie mówię że nie było tam więcej, ale o swobodzie ruchu nie ma wtedy mowy. Więc jeśli nas się zbierze kilka sztuk to zapraszam do siebie.
        • anulla1974 Re: To ja się podepnę pod pytanie 27.01.11, 10:09
          izas55 na sabacik to ja bardzo chętnie. Upiekę muffinki :)
        • kwiatufek Re: To ja się podepnę pod pytanie 29.03.11, 21:45
          ja od ponad roku uzywam podlkadow Mary Kay i jestem zachwycona!
          Swietnie mi matuja moj tłusty pyszczek :-)
      • bathilda Re: To ja się podepnę pod pytanie 26.01.11, 10:30
        @ Turzyca - dzięki za dobre słowo. Choć jak młoda będzie roczniakiem to ja znów o rok starsza będę...

        @ Caitlin82 i Pierwszalitera - dzięki za proste wyjaśnienie w kwestii podkładu. Chyba nawet ja sobie poradzę w oparciu o te wpisy. <osoby o słaby nerwach proszone o pominięcie reszty akapitu - ostrzegałam!>. No bo widzicie... Ja to się właściwie w ogóle nie maluję. Przynajmniej tak na co dzień. Pudru używam ze 4 razy w roku jak idę na jakieś wesele albo rozmowę o pracę ;). Jak czasem czytam wpisy dziewczyn, że one się rano maziają przed wyjściem z domu kilkoma specyfikami to ja nawet nie rozumiem o czym mówią. Podkład pod podkład? I to zielony? Dla mnie brzmi jak instrukcja przed balem przebierańców w przedszkolu (przepraszam jeśli urażam czyjeś uczucia - to z kompletnej niewiedzy a nie ze złośliwości). No ale chyba nadszedł ten dzień kiedy się będę musiała doszkolić. I tutaj:

        @ izas55 - ja, ja, ja, wybierz mnie! Jestem z Wawy i z chęcią przyniosę świnie z rusztu jeśli mnie przygarniecie ;). No chyba że wystarczy sałatka i ciasto? Luty mam szalony, ale połowa marca brzmi ekstra. Mąż po moich wczorajszych pochlipywaniach mężnie oświadczył, że pół dnia da rady się dziećmi zająć. Tylko muszę mu mleko ściągnąć w odpowiedniej ilości. Czyli znając moją córkę pewnie z litr :P
        • izas55 Pierwsza wybrana! 26.01.11, 11:33
          > @ izas55 - ja, ja, ja, wybierz mnie! Jestem z Wawy i z chęcią przyniosę świnie
          > z rusztu jeśli mnie przygarniecie ;). No chyba że wystarczy sałatka i ciasto? L
          > uty mam szalony, ale połowa marca brzmi ekstra.

          No oczywiście że przygarnę ;-)
          • teresa104 No ja nie przyjadę 27.01.11, 12:18
            bo choć niby blisko, choć koleją rączą, to jednak nie.
            • izas55 Re: No ja nie przyjadę 27.01.11, 13:53
              Tereso, ranisz moje serce
            • teresa104 Jak się pięknolicy minister Grabarczyk spręży 27.01.11, 14:06
              i do stolicy z Łodzi będzie się jeździć koleją godzinę dziewiętnaście (z Widzewa) zamiast dotychczasowej godziny dwadzieścia sześć (z Fabrycznej), to będę na pstryknięcie palców;)
              • izas55 Re: Jak się pięknolicy minister Grabarczyk spręży 27.01.11, 14:42
                No trzymam cie za słowo.

                Może jak moja przyjaciółka (ta sama która sobie rozprasowała powieki) zjedzie do Polski to się wybierzemy na jakieś zakupy do Łodzi (co od czasu do czasu czynimy) i jakiś łódzki sabacik zorganizujemy.
                • agnesp76 Re: Jak się pięknolicy minister Grabarczyk spręży 27.01.11, 15:24
                  Ha ha, to ja nie wiedziałam, ze Teresa z Łodzi jesteś. Na sabat się piszę, jak mi rodzinna logistyka pozwoli :)
                  • teresa104 I gdzie ten sabat zrobimy? 27.01.11, 15:29
                    W barze Anna?
                    • madzioreck Re: I gdzie ten sabat zrobimy? 27.01.11, 15:45
                      Moze byc w barze Anna, a oże byc u mnie :)
              • madzioreck Re: Jak się pięknolicy minister Grabarczyk spręży 27.01.11, 15:46
                Tereso ja zapewne będę jechać autem, więc mogę Cię zabrac i wygodnie i błyskawicznie się przemieścimy :)
    • aankaa Re: Naprawdę dobry krem na starcze okolice oczu. 25.01.11, 20:04
      dzięki naszej Kurze stosuję takie cudo wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=41211
      od (prawie) miesiąca. Nastolatki nie przypominam ale efekty widzę :) Stosuję rano i na noc, wory pod oczętami są coraz mniejsze. "Śmieszne" zmarszczki pozostały ale jakby delikatniejsze. Może jak bym stała się ponurakiem (ale kto mi wtedy strzeli komplement "ona to ma latem muchy na zębach") efekty byłyby bardziej spektakularne ?

      A oprócz cud-specyfików - nie bez znaczenia jest wysypianie się. Ponieważ kocham to robić - 7-8 godzin na dobę to moje niezbędne minimum. Nawet jakbym miała do pracy się spóźnić ;) Ot, mówię, że miałam ważne sprawy / tankowanie / odśnieżanie / itp po drodze
      • bathilda Re: Naprawdę dobry krem na starcze okolice oczu. 25.01.11, 20:17
        Aankaa, ja też jestem zwolenniczką wysypiania i 8 godzin nieprzerwanego snu. Ale szefowi łatwiej się wytłumaczyć niż 3-miesięcznemu niemowlęciu ;).

        A nad Kurzymi kosmetykami się nawet zastanawiałam. Dzięki za typ :).
        • aankaa Re: Naprawdę dobry krem na starcze okolice oczu. 25.01.11, 20:26
          no widzisz, Bathilda, moje niemowlęta są już inżynierami :D i mogę się tak wytłumaczyć z nieodpartej potrzeby snu
    • ankh_morkpork Biochemia Urody? 25.01.11, 20:22
      Mają na liście serum na okolice oczu i naczynka. Ja go jeszcze nie używałam, ale mam zamiar zamówić, jak skończy mi się serum granat-eko. Zresztą serum granatowym smaruję również okolice oczu i wydaje się OK. Chociaż jaksie nie wyśpię, to na sińce _nic_ nie pomoże :-)
      • maith Re: Biochemia Urody? 27.01.11, 15:47
        Ja to serum kupiłam, ale nie wiem, co miałoby takiego wyjątkowego robić...
        Tyle tylko że nie jest tak wygodne, jak zwykły krem, po nałożeniu skóra się świeci i jest częściowo zaczerwieniona, przynajmniej u mnie. Po chwili to się uspokaja, ale czy coś daje (i co by miało dawać) to nie zauważyłam.

        Za to pochwalę zachowany relikt z czasów komunizmu. Żel do powiek i pod oczy ze świetlikiem i babką lancetowatą firmy FlosLek. Jeśli wstając rano mam opuchnięte oczy, to po nim już nie mam.
        • turzyca Re: Biochemia Urody? 27.01.11, 22:23
          Żel do powiek i pod oczy ze
          > świetlikiem i babką lancetowatą firmy FlosLek. Jeśli wstając rano mam opuchnię
          > te oczy, to po nim już nie mam.

          Lyzeczka!
          To sie zalatwia lyzeczka. Taka najnormalniejsza, do herbaty. Przyklada sie do powieki i odczekuje. Jak lyzeczka sie zagrzeje, to siega sie po kolejna. Ja w okresach ,kiedy budze sie opuchnieta codziennie, mam przygotowane szesc lyzeczek, po trzy na oko, bo akurat w takim tempie sie zagrzewaja i stygna, ze szesc pozwala na optymalizacje procesu. A calosc nie trwa dluzej niz przygotowanie herbaty, jak sie konczy parzyc, to juz jestem w stanie na nia popatrzec otwartym okiem.

          Ale zapamietam sobie ten floslek, jakby lyzeczki przestaly dzialac. Tym bardziej ze zel z arnika tej samej firmy jest bardzo dobry.
          • maith Re: Biochemia Urody? 28.01.11, 06:57
            Ale mają tam też bodaj krem z Retinolem.
            Swoją drogą, czy ja naprawdę muszę wiedzieć, jak wygląda retinol? A oni mnie zmuszają ;)
            Też kupiłam. Raz użyłam, żyję. Żadnych skutków ubocznych. Czyli inni też przeżyją, jeśli tylko podobnie użyją go na noc a nie na dzień.
            Z opisu wynika, że ich retinol jest mniej ryzykowny.
        • kwiatufek Re: Biochemia Urody? 02.02.11, 23:41
          oj ja tez serum hehe to juz chyba ten wiek ze serum ;)

          a co do reliktow to ja tez jeszcze z apteczki mamay pamietam zel ze swietlikiem Flosleku. Teraz po latach i zmianie opakowań mialam klopot z rozpznaniem go. A jest rewelacyjny na zmeczone oczy.. Pamietam ze do matury jak sie po nocach uczylam to korzystalm z maminej kosmetyczki
          • jaffoo Re: Biochemia Urody? 09.02.11, 14:13
            to prawda... Ten kosmetyk jest niezastąpiony!!!!!! Teraz też w tubce. I są też dodatkowe świetliki z aloesem, rumiankiem, herbatą, chabrem...

            www.floslek.pl/polska/kosmetyki.php?co=podstrona&id5=116&id_link=15&kat=SERIA%20%20DO%20%20PIEL%CAGNACJI%20%20OCZU
            Zawsze pod ręką!
            • kwiatufek Re: Biochemia Urody? 12.02.11, 22:02
              hehe no to fakt ze w ciagu tych kilkunastu juz chyba (czy tez wiecej???) lat opakowania sie abrdzo zmienily... np. mam gdzies pudelko tuszu Celii z cena sprzed denominacji :-) Trzymam dla potomnych he he
    • aankaa Re: Naprawdę dobry krem na starcze okolice oczu. 31.01.11, 21:32
      po miesiącu wklepywania Kurzej Veledy dzika róża - wory zniknęły, owszem są ślady w postaci kresek gdzie były. Od jutrzejszego wieczora (została mi jeszcze ociupina na ranne poklepywanie) postanowiłam spróbować www.eveline.com.pl/product/id/1276.MAGIA_ORCHIDEI_Krem_pod_oczy.html
      w ramach utrzymania obecnego stanu ? sprawdzenia czy jednak nie wrócić do Veledy ?
      Nie wiem. Pewnie dowiem się w marcu :)
      • pierwszalitera Re: Naprawdę dobry krem na starcze okolice oczu. 31.01.11, 22:06
        aankaa napisała:

        > po miesiącu wklepywania Kurzej Veledy dzika róża - wory zniknęły, owszem są ślady w postaci kresek gdzie były.

        A kura nie sprzedawała przypadkiem Alverde, a nie Weledę? A jak jednak Weledę, to masz na myśli nieperfumowany krem Dzika Róża pod oczy w małej tubce, czy krem Dzika Róża na noc?
        Co do MAGIi ORCHIDEI, to Weleda to jednak zupełnie inna klasa kosmetyków, ekologiczna z certyfikatem z wysokojakościowych i przede wszystkim ograniczonych składników. Ja bym kremu, który mi służy, tak łatwo nie zmieniała. Używam też Dzikiej Róży Weledy (krem na dzień i na noc) i to chyba najlepsze kosmetyki w moim życiu. Mam wrażenie, że regulują moją cerę, po prostu przestaje być tłusta na nosie i przesuszona na brodzie, robi się normalna wszędzie i nie reaguje już tak wrażliwie na każdy stres i zmianę warunków klimatycznych.
        • aankaa Re: Naprawdę dobry krem na starcze okolice oczu. 31.01.11, 22:16
          pierwszalitera napisała:
          > A kura nie sprzedawała przypadkiem Alverde, a nie Weledę? A jak jednak Weledę,
          > to masz na myśli nieperfumowany krem Dzika Róża pod oczy w małej tubce, czy kre
          > m Dzika Róża na noc?

          "przez" Kurę dostałam Weledę pod oczy w malusieńkiej :) tubce
          > Co do MAGIi ORCHIDEI, to Weleda to jednak zupełnie inna klasa kosmetyków, ekolo
          > giczna z certyfikatem z wysokojakościowych i przede wszystkim ograniczonych skł
          > adników. Ja bym kremu, który mi służy, tak łatwo nie zmieniała.

          też bym nie zmieniała ale kremu wystarczy na poranne wklepanie a Evelinę mam na półce
          Jak się okaże, że kicha to orchideę wetrę w pięty a do Kury uderzę o kolejną tubeczkę Weledy :)
          Używam też Dzik
          > iej Róży Weledy (krem na dzień i na noc) i to chyba najlepsze kosmetyki w moim
          > życiu. Mam wrażenie, że regulują moją cerę, po prostu przestaje być tłusta na n
          > osie i przesuszona na brodzie, robi się normalna wszędzie i nie reaguje już ta
          > k wrażliwie na każdy stres i zmianę warunków klimatycznych.

          bardzo możliwe, że zakończywszy "kurację" Alverde uśmiechnę się o Weledę.
          BARDZO dziękuję za opinię nt tych kremów :*
          • ciri1971 Re: Naprawdę dobry krem na starcze okolice oczu. 01.02.11, 09:50
            To ja się przyłączę do opinii Pierwszejlitery. Kupiłam kremy Weledy trochę przypadkiem, bo akurat musiałam coś kupić i jestem z nich bardzo zadowolona. Trochę mnie zapach na początku zaskoczył, nie to, że jest brzydki, ale po kremach "różanych" spodziewałam się czegoś innego:). Same kremy- rewelacja, twarz jest jakaś taka rozjaśniona, gładka, mam wrażenie, że pory się zmniejszyły ( a mam ogromne, zwłaszcza w okolicach nosa) i rzeczywiście, bibułki matujące leżą w kosmetyczce od jakiegoś czasu nieużywane.
            Bardzo polecam!
            • teresa104 Gdzie tę Weledę korzystnie kupić? 01.02.11, 10:22
              Mam na myśli Internet, bo nigdzie dziś nie ruszam tłustego tyłka, czy tam donikąd.

              Znalazłam sklep greenline-sklep.pl. Krem różany oczny kosztuje 62, twarzowy 52 złote. Widzę, że receptury są dosyć proste, nie ma w nich żadnego czary-mary, żadnych kwasów hacośtam, retinolu. No i nie ma "składników pochodzących z martwych zwierząt", co cieszy szczególnie, bo kto by chciał mieć martwe zwierzę na twarzy.


              • ciri1971 Re: Gdzie tę Weledę korzystnie kupić? 01.02.11, 10:30
                Ja kupiłam na www.zknatural.pl. Krem pod oczy jest teraz po 53,80, do twarzy na noc tyle samo, a na dzień- 49,30. Dużo próbek dają:)
              • pierwszalitera Re: Gdzie tę Weledę korzystnie kupić? 01.02.11, 12:05
                teresa104 napisała:

                Widzę, że receptury są dosyć proste, nie ma w nich żadnego czary-mary, ż
                > adnych kwasów hacośtam, retinolu.

                I to jest chyba tajemnica tej marki. Bo skóra ma zadziwiające zdolności regeneracji i samoregulacji, jeżeli się jej na to pozwoli. Znaczy stosuje prosty krem tylko jako wyrównanie wilgoci i jako ochronę przed wysychaniem. Składniki kremowe w większości to i tak pic na wodę. W dermatologii znany jest poza tym dobrze problem perioral dermatitis, zwany też chorobą stewardesy, a spowodowany jest przepielęgnowaniem skóry.
              • teresa104 ten też już mam, oczny i twarzowy 10.02.11, 13:52
                Twarzowy ładnie pachnie. To miły bonus, bo róże od dawna już nie pachną, tylko te dzikie.

                Nie wiem, co on ma dać, ale na pewno coś ma. Ma blaszaną tubę i wygląda przez to trochę jak klej, trochę jak maść. Nasmarowałam czoło i czekam, co będzie. Zlecą się owocówki?
                • kulka_kulkowa OT o pachnących różach 10.02.11, 14:19
                  Mi kiedyś pani w kwiaciarni mówiła, że polskie pachną, a sprowadzane z Holandii nie (że niby w tych ogromnych szklarniach nie sposób wytrzymać, jak setki róż pachną, w co akurat wierzę).

                  No i chłop mi czasem pachnące przynosi normalnie z kwiaciarni, więc trafiają się i pachnące, choć nie dzikie.

                  teresa104 napisała:
                  > (...) róże od dawna już nie pachną, tylko
                  > te dzikie.
                  • teresa104 Pewno częściej dostajesz 10.02.11, 14:36
                    to trafiają Ci się też pachnące. Ja całkiem się zniechęciłam do róż, właśnie przez to, że w wyniku jakichś manipulacji gatunkowych przestały pachnieć (mają wręcz szuwarowy smród), przestały więdnąć, a już zupełnym szczytem jest opychanie ludziom starych róż o główkach obwiązanych jakimś sizalem (częste w kompozycjach), co ma zamaskować ich niesprzedawalność.

                    No i zmotywować chłopa, żeby mi podarował kwiaty, graniczy z cudem. Może jakieś astry spod cmentarza, suchołuski, dmuchawiec, kasztan, kartofel o wybujałym kształcie, owszem, ale żeby sam z siebie bukiet tulipanów, to nie. Sama zatem sobie kupuję.
                    • brykanty Re: Pewno częściej dostajesz 10.02.11, 15:42
                      A ja z pewnym rozbawieniem obserwuję jak na pobliskim bazarku sprzedający, nie kryjąc się przesadnie, skrupulatnie obrywają różom nadwiędłe płatki. Siedzi taki kawał chłopa i skubie (a ja sobie w myśli dopowiadam - kocha, lubi, szanuje),,,
                    • kulka_kulkowa Re: Pewno częściej dostajesz 11.02.11, 15:23
                      Iiii tam, urodziny miałam niedawno, to i badylek się znalazł :)
                • teresa104 Nie jest to krem dla suchej skóry. 17.02.11, 10:29
                  Po paru dniach stosowania mam suche strupy na polikach, jak dawno nie miałam, i jeden wysuszony placek na czole. Dodam, że mam cerę mieszaną, normalną na polikach, tłustą na środku, tym zabawniejszy jest ten łuszczący się plac na czole. No chyba, że otwiera mi się tam trzecie oko.
                  Krem musi chyba poczekać do lata, albo, jak większość kremowych eksperymentów, przeznaczę go do pięt.
            • pierwszalitera Re: Naprawdę dobry krem na starcze okolice oczu. 11.02.11, 15:41
              ciri1971 napisała:

              Trochę
              > mnie zapach na początku zaskoczył, nie to, że jest brzydki, ale po kremach "ró
              > żanych" spodziewałam się czegoś innego:).

              To tak tylko wyjaśnię, bo zrobił się tu mały wątek o różach i ich zapachu, dzika róża, której olejku używa Weleda w swoich kremach, to nie jest róża, której zapach znamy z ogrodu, albo bułgarskich olejków zpachowych. Tu chodzi o dziki gatunek rosa mosqueta, czyli o coś takiego: 2.bp.blogspot.com/_GHnh3ILnSo4/S-hJRZqiB8I/AAAAAAAADAU/1HiIdvdYaNs/s1600/rosa-mosqueta.jpg
    • agnesp76 Re: Naprawdę dobry krem na starcze okolice oczu. 01.02.11, 10:39
      www.bandi.pl/
      jest jeszcze taki producent polski, siostra moja sobie chwali, ja na razie tylko jakiś próbek używałam. A mają krem koloryzujący rewelacyjny (to taki OT troszkę ;) )
      • teresa104 Co się koloryzuje tym kremem? 01.02.11, 10:47
        • agnesp76 Re: Co się koloryzuje tym kremem? 01.02.11, 10:50
          To chyba jest ten www.bandi.pl/sklep/produkt/id/99

          koloryzujący do twarzy - jest fajny, bo może zastąpić podkład, ale jest lekki, nie robi maski na twarzy i mimo, że wygląda na ciemny (mają jeden odcień) to na mojej bladej twarzy jakoś wygląda naturalnie. Tzn. nie widać go, a buzia zdaje się taka jednolita.
          • brykanty Re: Co się koloryzuje tym kremem? 01.02.11, 12:15
            Ojej, wzruszyłam się. Firma założona przez mamę mojego kolegi z podstawówki. Myślałam, że w procesie przemian dawno wypadła z rynku. Parę miesięcy temu pisali z Polityce, że polskie firmy kosmetyczne są stopniowo przejmowane przez zagraniczne koncerny i wiele z nich z to już tylko nazwy, niemające nic wspólnego z dawną marką. A tu proszę - nieźle sobie chyba radzi.
            Drobna rzecz, a cieszy.
            • agnesp76 Re: Co się koloryzuje tym kremem? 01.02.11, 12:57
              Z tego co słyszałam, to mają kiepski marketing i dlatego te produkty są mało znane. Zresztą siostra zanim zakupiła u nich przez net próbowała się zaopatrzyć w którymś z polecanych na ich stronie salonów i efekt taki, ze nie było niczego co chciała kupić i nie była w stanie się dowiedzieć kiedy by mogła liczyć na te produkty. Kompletny brak zainteresowania
      • teresa104 No to mam go. 03.02.11, 14:12
        Taki sobie. Nie zatuszował naczynek, jest gęsty. Jest faktycznie ciemny i trzeba dobrze rozetrzeć granicę. Niechaj tam. Ma przynieść jakieś długotrwałe benefity, jedno opakowanie przetrzymam, zobaczę.
        • agnesp76 Re: No to mam go. 03.02.11, 21:13
          No to ciekawam efektów po dłuższym stosowaniu, ja to tylko oglądałam i macałam siostrę, sama ze 2 - 3 razy się maznęłam - na tyle mi próbka starczyła :) Zresztą ja nie mam problemów z naczynkami, a i też się specjalnie sobie nie przyglądam :D hmm, mam tylko nadzieję, że nie wychodziłam do ludzi z nieroztartym ;)
    • aankaa magia orchidei - Eveline 03.02.11, 22:11
      po kilku razach (dzień + noc)
      tuż po oklepaniu okolic łzawią mi oczy, nie miałam tego po Weledzie, po ok. 15 minutach wszystko ok. Używać czy dać spokój ? Póki co (ale pewnie za wcześnie na jakieś porównania) nie widzę pogorszenia :)
      • brykanty Re: magia orchidei - Eveline 09.02.11, 16:18
        Uczulenie ma to do siebie, że lubi się nasilać. Ja bym nie ryzykowała.
      • iksantia Re: magia orchidei - Eveline 10.02.11, 20:17
        Też płaczę po tym kremie.
        A co do łyżeczek, lepsze są okulary żelowe, trzyma się to w lodówce na drzwiach na górnej półce, a rano używa na kilka minut, najlepiej wcześniej wklepując krem pod oczy, lepiej się wchłonie, opuchnięcia i ew. inne zaczerwienienia znikają. W razie nagłej potrzeby można je włożyć na kilka minut do zamrażarki i użyć. Często bywają w rossmannie w promocji, ostatnie kupiłam za jakieś 6,5zł.
    • dadaczka też bym chciała naprawdę dobry. Ale się uczulam 12.02.11, 23:58
      na prawie wszystko i sobie mogę...
      no to używam pod oczy nanobazy, o której mogę tyle dobrego powiedzieć, że wprawdzie czasowo, ale zmarszczki jakby "wypycha". To pewnie efekt tego tam nawilżenia czy natłuszczenia...
      A Bathildzie polecam kremy z witaminą C. Są takie dobre: krem i serum z SVR w witaminą C - dla alergików również, tylko drogawy skubaniec. I flavo-C serum i krem - przetestowałam na sobie, dobry efekt dają, skóra jest rozjaśniona..
      ale ostatnio nic nie mogę bo mnie właśnie uczulenia ścigają...
    • jaffoo Re: Naprawdę dobry krem na starcze okolice oczu. 21.02.11, 14:56
      floslek - świetlik pod oczy. Fantastyczny krem. Szybko się wchłania - nie zostawi "wałków zbitych w zmarchach" (uśmiałam się do łez czytając Twój post!). Spróbuj...
    • tfu.tfu Re: Naprawdę dobry krem na starcze okolice oczu. 29.03.11, 22:36
      kiedyś dawno temu był matis, ale czy da się to teraz dostać w PL pojęcia nie mam. jedno wiem: po 3 dobach z rzędu nad tłumaczeniem i w czasie sesji po pomizianiu wyglądałam jak człowiek, a nie jak topielec skrzyżowany z zombie ;)
      znalazłam!
    • mania_aniam Naprawdę dobry krem na wrazliwe okolice oczu. 18.06.11, 20:55
      Dla naprawde wrazliwej, alergicznej skory? Mam wrazenie, ze bladze w ciemnosciach (a konkretniej miedzy polkami kosmetykow, a moj portfel prosi o litosc), moze jakas Lobbystka cos poradzi?
      Zeby bylo wiadomo kto szuka ;) - mam 24 lata i zauwazam pierwsze oznaki braku jedrnosci pod oczami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka