Dodaj do ulubionych

LWW- bóle głowy

22.04.11, 21:01
Pamiętam, że był już wątek o bólach głowy, ale coś mnie dziś wyszukiwarka nie lubi, a potrzebuję...nie wiem czego, porady, pocieszenia?

Dziewczyny, mój 18-letni syn ostatnio ciągle narzeka na ból głowy. Zawsze miał do niego skłonności, ale teraz mam wrazenie, że jest częstszy. Ostatnio bolało go, kiedy w zeszłym tygodniu przez 3 dni bez przerwy wiał wiatr, uspokoiło się na parę dni, a teraz znowu. Lekarka kazała się nie przejmować, ewentualnie zaliczyć okulistę i laryngologa. Oczy ok, malutka wada bez wpływu na głowę, dno oka ok.

Nos ma rzeczywiście ostatnio mocno zatkany, z katarem lub bez, oddycha ustami, kicha przeraźliwie przeważnie rano. Laryngolog powiedział, że nie stwierdzi na 100 %, że boli od tego, ale możliwe, że tak i może po lekach przejdzie. Dostał coś na obkurczenie śluzówki, coś z loratadyną i steryd do nosa, dziś zaczyna kurację.

A ja już nie wyrabiam z nerwów. To, jakie mam wizje związanie z przyczyną bólu, możecie sobie wyobrazić:(. Laryngolog pocieszył mnie, że przeważnie bóle są niewiadomego pochodzenia i powodu nie znajdziemy. Pocieszam się, że dno oka jest ok i w ogole żadnych neurologicznych objawów nie ma.

Mnie w zasadzie nigdy głowa nie boli, a w każdym razie im jestem starsza, tym rzadziej, więc nie potrafię wczuć się w sytuację. Szkoda mi dzieciaka, bo widzę, że go ten ból też już wnerwia, chociaż w codziennym funkcjonowaniu aż tak nie przeszkadza (czasem łyknie jakiś apap). Mąż na mnie krzyczy, że panikuję i się trzęsę, a jak wspomniałam o neurologu, to zabił mnie wzrokiem (sam cierpi na migreny).

Okulistka powiedziała, że mu przejdzie.

No, to się wygadałam. Pocieszycie?:)
Obserwuj wątek
    • koza-1985 Re: LWW- bóle głowy 22.04.11, 21:20
      poczekaj do "poświąt", może kuracja zadziała jak nie to pewnie bez neurologa się nie obejdzie.
      w liceum miałam potężne bóle głowy, wiem jak to dokucza;/
      jeśli chodzi o twój spokój i skaczące wizje po twojej głowie, za jakieś 700 złotych można zrobić rezonans z kontrastem( wiem, bo robiłam)
    • jul-kaa Re: LWW- bóle głowy 22.04.11, 21:59
      Ja bym do neurologa się przeszła.
      Mój mąż i mama mają migreny. Mąż poraźne, z aurą i innymi przyjemnościami.
    • indigo-rose Re: LWW- bóle głowy 22.04.11, 22:22
      Migrena to straszne badziewie. Lepiej leczyć, niż się użerać.
    • felisdomestica Re: LWW- bóle głowy 22.04.11, 22:24
      bóle głowy są najczęściwej naczyniowego pochodzenia. Jest wielce mało prawdopodobne, że coś się dzieje w mózgu. Dla spokojności tomografię można zrobić, pewnie neurolog zaleci.
      No i ciśnienie warto zmierzyć.
    • magdalaena1977 Re: LWW- bóle głowy 22.04.11, 23:31
      Na pewno warto iść do neurologa - choćby po dobrą diagnostykę (w tym RMI), ale także po sensowne leczenie przeciwbólowe.
    • pierwszalitera Re: LWW- bóle głowy 23.04.11, 00:24
      Piszesz o zatkanym nosie. Bóle głowy są typowe przy przewlekłym zapaleniu zatok przynosowych (sinusitis). Takie powracające zapalenie może być na tle bakteryjnym, wirusowym, często jako wynik alergii. A to co opisujesz, to wygląda na alergię z powikłaniami. Ja bym zamiast do neurologa poszła do dobrego laryngologa, który przeprowadzi wszystkie badania (tomografia zatok, rynoskopia, test na paciorkowce, polipy, skrzywienia przegrody nosowej itp.) łącznie ze alergicznymi testami, by wiedzieć czego unikać. I jeszcze sprawdzić zęby. Bo stany zapalne i bóle mogą być od próchnicy.
      • kocio-kocio Re: LWW- bóle głowy 23.04.11, 01:14
        A myślisz, że informacja o tym, że ojciec chłopaka cierpi na migreny jest bez znaczenia?

        Skłonność do migren się dziedziczy. Ja swoje mam po tacie właśnie. Identyczne: długotrwała aura z zawrotami głowy, czasem wymiotami i zasłabnięciami, a potem względnie znośny ból głowy.

        Moim zdaniem neurolog nie zaszkodzi. Oczywiście laryngolog też nie. Ani dentysta.
        Ale nie panikowałabym na wyrost.
        • indigo-rose Re: LWW- bóle głowy 23.04.11, 01:28
          Neurolog się przyda i to nie żadna panika. Tomografia pewnie wyjdzie czysta, ale neurolodzy nie są tylko od szukania zmian w mózgu. Leki zmniejszające nasilenie i częstotliwość ataków dobiera właśnie neurolog.
          Tobie, Kocio-kocio, też bym radziła. Odkąd leczę migreny, a nie tylko zabijam ból głowy, systematycznie poprawia mi się jakość życia. Serio.
          • kocio-kocio Re: LWW- bóle głowy 23.04.11, 01:34
            A z której części mojego postu wynika, że nie leczę?
            • indigo-rose Re: LWW- bóle głowy 23.04.11, 12:47
              "Moim zdaniem neurolog nie zaszkodzi. Oczywiście laryngolog też nie. Ani dentysta.
              Ale nie panikowałabym na wyrost."
              Jakoś tak wywnioskowałam z tego podejście typu "możesz iść, ale w zasadzie to nie trzeba". Jeżeli to tylko moja nadinterpretacja, to zwracam honor.
        • black_halo Re: LWW- bóle głowy 23.04.11, 10:27
          Gdzies wyczytalam, ze sklonnosc do migren sie dziedziczy po meskiej linii przodkow, moja tata nie ma ale jego siostra tak.

          Bylam z tym kiedys u lekarza i na migreny lekarz zalecil mi unikac czerwonego wina, zoltego sera i gorzkiej czekolady. O dziwo, kiedys jadlam spore ilosci sera i mialam migreny co pare dni, teraz zupelnie nie jadam i migreny nie mialam juz dawno. Gorzkiej czekolady i czerwonego wina nigdy nie lubilam ;d
        • pierwszalitera Re: LWW- bóle głowy 23.04.11, 12:50
          kocio-kocio napisała:

          > A myślisz, że informacja o tym, że ojciec chłopaka cierpi na migreny jest bez z
          > naczenia?

          Nie jest bez znaczenia, ale to nie znaczy, że w tym wypadku chodzi u chłopaka o migrenę.

          > Ale nie panikowałabym na wyrost.

          Nie panikuję. Zapalenie zatok jest bardzo częstym schorzeniem. Szukanie pomocy u neurologa zamiast sprawdzenie tej pierwszej ewentualności wydaje mi się za to działaniem na wyrost. Jasne, najlepiej by był gdyby każdemu zapewnić całościowy pakiet badań, ale postępuje się według prawdopodobieństwa i nie szuka w bólu głowy w pierwszej kolejności tumorów. I tylko tak dla informacji, nie cierpię na zatoki, więc nie uważam mojego schorzenia za najważniejsze. Podałam tylko pomysł, bo nikt o tym nie pomyślał, a przecież laryngolog zapisał leki przeciwko alergii (loratadyna) więc miał też takie podejrzenie. Mamy więc prawie potwierdzoną alergię atakującą drogi oddechowe, przeciwko niepewnej dziedzicznej słonności do migreny. Co sprawdziłabyś najpierw?
    • urkye A może inaczej 23.04.11, 09:16
      Piszesz, że syn ma 18 lat, tak? Może te bóle głowy są spowodowane stresem? Czy niebawem czeka go matura? ;) Wiadomo, że różni ludzie różnie reagują na długotrwały stres. Oczywiście wszelkie badania są jak najbardziej potrzebne, żeby sprawdzić, czy bólu nie powoduje jakaś choroba, ale całkiem możliwe, że powód jest zupełnie prozaiczny.
      Powodzenia z walką z bólem i szybkiego wyjaśnienia sytuacji życzę:)
    • ciri1971 Dziewczyny:) 23.04.11, 12:33
      Dziękuję za wszystkie podpowiedzi. Ja po dzisiejszym poranku odnoszę wrażenie, że to chyba jednak problem z nosem. Wczoraj syn wziął leki przepisane przez laryngologa, ale wiadomo, cudów nie ma i od razu nie pomogą. Obudził się z tragicznie zapchanym nosem, z uczuciem, jak on to nazwał, "zawalenia" wszystkiego jakąs wydzieliną, z bolącym gardłem i oczywiście bólem głowy w okolicach czoła. Jak siedzi i się nie rusza,to głowa specjalnie nie boli, a przy poruszaniu jest gorzej.
      Generalnie laryngolog zatoki wykluczył, raczej sugerował, że ból może być od obrzęku. Na razie musimy chyba poczekać na działanie leków, bo na razie jest średnio z tym nosem.
      • indigo-rose Re: Dziewczyny:) 23.04.11, 12:48
        A może alergia?
      • elftherinii Re: Dziewczyny:) 23.04.11, 12:59
        "Jak siedzi i się nie rusza,to głowa specjalnie nie boli, a przy poruszaniu jest gorzej. > Generalnie laryngolog zatoki wykluczył, raczej sugerował, że ból może być od ob
        > rzęku."

        Ekm to jest typowy objaw bólu pochodzącego od zapchanych zatok... W każdym razie u mnie - ja na zatoki cierpię przez większą część roku - wiosna/lato/jesień na tle alergicznym, w zimie jak za późno zacznę chodzić w czapce.
        Na zapchane zatoki mi pomagają okłady z prażonej soli - podgrzewa się sól na suchej patelni, zawija w jakieś ścierki/ręczniki i kładzie na czoło. Jak delikwent zaśnie od przyjemnego ciepełka to sugerowane jest zdjęcie mu okładu z czoła, coby nie obudził się z resztkami soli w oku;)

        Migrenę miałam raz w życiu - wtedy nic nie pomagało na ból. Nieruszanie się jedynie uspokajało odruch wymiotny (który pojawiał się przy próbie najmniejszego ruchu).
        • turzyca Re: Dziewczyny:) 23.04.11, 16:59
          Jak delikwen
          > t zaśnie od przyjemnego ciepełka to sugerowane jest zdjęcie mu okładu z czoła,
          > coby nie obudził się z resztkami soli w oku;)

          Dlatego ja wole termofor, ciepelko tez mile, a nie grozi sola w oku. :)
      • pierwszalitera Re: Dziewczyny:) 23.04.11, 13:06
        ciri1971 napisała:

        Obudził się z tragicz
        > nie zapchanym nosem, z uczuciem, jak on to nazwał, "zawalenia" wszystkiego jaką
        > s wydzieliną, z bolącym gardłem i oczywiście bólem głowy w okolicach czoła. Jak
        > siedzi i się nie rusza,to głowa specjalnie nie boli, a przy poruszaniu jest g
        > orzej.
        > Generalnie laryngolog zatoki wykluczył, raczej sugerował, że ból może być od ob
        > rzęku.

        To poradź się innego laryngologa, bo bóle głowy przy poruszaniu to jest nawet symptom, według którego odziela się zapalenie zatok od innych schorzeń. Na jakiej podstawie laryngolog zatoki wykluczył? Ma rentgenowski wzrok? ;-) Lekarze lubią też bagatelizować alergie i ich konsekwencje, szczególnie mężczyzn nie biorą poważnie. No bo to taka babska dolegliwość. ;-) I nic się przecież od niej nie dzieje. Dzieje się, dzieje, moja mama po wielu latach ma problemy z uchem i źle słyszy, bo wieczne obrzęki i nieleczone stany zapalne spowodowały stałe zmiany. Ostre zapalenie zatok lubi też przechodzić w chroniczne więc lepiej nie zaniedbywać. Trzeba poza tym uważać, bo to mogą być nawet streptokoki i wtedy antybiotyk (po diagnozie) byłby chyba lepszy od sterydów.
        • ciri1971 Re: Dziewczyny:) 23.04.11, 14:53
          Tylko, że ten ból przy poruszaniu głową w zasadzie pojawił się dziś rano. I dziś też objawy się zaostrzyły. U laryngologa byliśmy wczoraj i w sumie popełniłam błąd, bo na kilka godzin przed wizytą pozwoliłam synowi użyć kropli do nosa, bo już nie wytrzymywał z zatkanym nosem:). Śluzówka nie była więc jeszcze bardzo obrzęknięta i bardziej z wywiadu to wszystko wynikło. I syn bardziej skarżył się na ból tak jakby na czubku głowy, może trochę bardziej z przodu, a nie czoła.
          • nomina Re: Dziewczyny:) 25.04.11, 17:02
            Zatoki, alergia i nietolerancje pokarmowe, niedotlenienia spowodowane np. czasowym "skręcaniem" się naczyń szyi, początkowe niedotlenienia oka, kiedy zmian jeszcze nie ma widocznych, infekcja wirusowa, zmiany w kręgosłupie szyjnym, SM, migrena, bywa, że jakieś zmiany typu gruczolak przysadki... - trochę jest powodów. Ja, jak dziewczyny, zaczęłabym od sprawdzenia migreny i spraw związanych z górnymi drogami oddechowymi (zarówno infekcyjnie, jak i alergicznie).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka