mela1
18.09.12, 10:59
Mam od wczoraj kotka. Został znaleziony w krzakach, calkiem dziki, wściekle fukający. Malutki, ciężko ocenić, ile ma, specjaliści się wahają między 4 a 7 tygodni. Ponad tydzień był w klinice, bo jeszcze nie moglam go wziąć. Odrobaczony, odpchlony, badania zrobione, zdrowy. Można go już brać na ręce, bawi się, miły jest, nie fuka w ogóle. Od wczoraj u mnie w domu. No i nie wiem, jak go nauczyć załatwiać się w kuwecie. W klinice w klatce to robił, miał w kuwecie ligninę. Pani poradziła mi, żebym na początek też wsadziła ligninę. A kotu kuweta podoba się do spania, narobił mi za kanapę. W dodatku ma rozwolnienie, a w klince nie miał. Jadł trochę suchego whiskasa juniora, ale próbował mnie ssać, więc zrobiłam mu kaszkę dla dzieci na mleku i rzucił się na nią z lubością, woli od suchej karmy. Miałam kiedyś koty bedąc dzieckiem, ale mieszkałam w domu i mogły wychodzić załatwiać się na zewnątrz. A i tak byly niewychowane i zalatwiały się w lóżka itp. Jak go nauczyć? Szczególnie, że w szpitalu był grzeczny.