Dodaj do ulubionych

Zwyrodnienie stawów kolanowych

07.10.12, 18:51
Mężczyzna, ok. 70 lat, ogólnie zdrowy (prócz kontrolowanej nadkrzepliwości), bez nadwagi. Po 50 latach przemijającego i dającego żyć bólu kolan odczuł zrazu ból tak silny, że uznał, że może warto pójść do lekarza. Lekarz zaordynował zastrzyki Synocrom, 4 zastrzyki w jedno z kolan w odstępach tygodniowych. No i pacjent w dzień iniekcji i nazajutrz nie może spać, leżeć, siedzieć, prowadzić samochodu, tylko kiedy stoi ból odpuszcza, ale pacjent, zaznaczę, nie jest koniem i ciężko mu usnąć na stojaka. W pozostałe dni ból niewiele słabszy, pacjent nie zasypia bez leków przeciwbólowych.

Lekarz twierdzi, że ból da się znieść paracetamolem. Pacjent twierdzi, że takiego. Wiele przeciwbólowych nie wchodzi też w grę ze względu na przyjmowanie leków obniżających krzepliwość krwi.

No i, dziewczyny, jak pomóc, co ordynować, chłodzić, ogrzewać, szukać innego lekarza, naświetlać, masować, nie dotykać, ruszać, usztywniać? Co można zrobić w oczekiwaniu na działanie serii zastrzyków, która już została zakończona i pacjenta zaproszono za pół roku na kolejną serię?
Obserwuj wątek
    • nomina Re: Zwyrodnienie stawów kolanowych 07.10.12, 20:40
      Tereso, a jakieś badania były? Bo jeżeli ból kolan odczuł silnie "zrazu", to może to może doszedł albo uraz mechaniczny, albo pojawiło się jakieś zapalenie stawów na tle infekcyjnym?

      W kwestii zabiegów - to pewnie indywidualna sprawa. Mnie służą wszystkie lasery (skaner zwłaszcza), a kompletnie nie toleruję krioterapii. Ale są osoby, które po krio czują się jak młody bóg. Myślę, że warto byłoby skontaktować się z rozumnym rehabilitantem - ten personel "pierwszego kontaktu zabiegowego", w moim odczuciu, ma większą wiedzę niż lekarze za biurkiem. Dobry rehabilitant obejrzy pacjenta, postuka, pomaca, zapozna się z historią choroby, z upodobaniami i przeciwwskazaniami, po czym optymalnie dopasuje zabiegi. Teraz kończy się rok, nie ma miejsc na NFZ, więc w wielu placówkach rehabilitacyjnych można trafić na promocje dla pacjentów prywatnych.

      Jeśli zaproszenie jest na za pół roku, to najlepiej zaklepać sobie termin na początku stycznia. W wielu placówkach miejsca na dany rok kończą się w okolicach lutego-marca.
      • teresa104 Re: Zwyrodnienie stawów kolanowych 07.10.12, 21:02
        Było USG i oględziny. Po prostu pacjent doszedł do tego momentu, że już dalej nie mógł lekceważyć dolegliwości.

        I właśnie przypuszczam, że potrzebna jest jakaś rehabilitacja (pacjent kiedyś chadzał, ale mu się znudziło, kiedy przestało boleć, ale teraz mówimy o bólu, który zabiera życie, każe myśleć tylko o sobie), a lekarz nic podobnego nie zaleca, boję się, że uznał, że starucha nie ma co kurować, a to staruch pracujący jest, dobry podatnik, konsument dóbr.
        • kotwtrampkach Re: Zwyrodnienie stawów kolanowych 07.10.12, 22:07
          znam problem dotyczący młodszych osób , ale w przypadku kolana najlepiej się sprawdza duet lekarz+ fizjoterapeuta w ciągłym kontakcie. zazwyczaj cześć zabiegów udaje się zrobić na kasę chorych, podpowiedzą kiedy sie zapisać do sanatorium, można korzystać z prywatnych ubezpieczeń - niektóre zwracają sporo kosztów rehabilitacji, konsultacje lekarskie zazwyczaj są prywatne...
          Warto wydać pieniądze na dobrego lekarza, ale jeszcze bardziej na fizjoterapeutę. Tylko, że podstawą jest sprawdzanie opinii i szukanie informacji - nie wszyscy ortopedzi znają się na kolanach (to opinia fizjoterapeuty) - ja mam kilka nazwisk na południu (tych , do kórych lepiej się nie zbliżać też), jeżeli to Cię zainteresuje, mogę podesłać.
          USG to trochę za mało do diagnozy problemu z kolanem, rezonans lepiej pokaże co się dzieje. A najlepiej artroskopia. Niestety oczekiwanie na artroskopię na NFZ to długi czas, ale im wcześniej człowiek się zapisze tym łatwiej się będzie zbliżał.
          • teresa104 Re: Zwyrodnienie stawów kolanowych 08.10.12, 09:31
            Pacjent pracuje, nie pieniądze zatem są problemem, ale przekonanie, że cztery szpryce w kolano to nie może być wszystko, co da się zrobić i co powinno się robić.

            Potrzebny jest plan długofalowy, i tego pacjent jest świadom, ale i doraźny - co robić, by dało się TERAZ funkcjonować, żyć, spać, nim cokolwiek zadziała.
            • kotwtrampkach Re: Zwyrodnienie stawów kolanowych 08.10.12, 23:07
              z doraźnych: okłady z kapusty i kontakt z ortopedą dobrym. Można się zapisać na rezonans, bo jest dosyć drogi prywatnie (ok.400zł), a oczekiwanie zazwyczaj chwilę trwa. Dobrze jest zacząć zbierac opinie o lekarzach i czasem wybrac się gdzies poza swoje miasto.. (moja sąsiadka leczyła się dwa lata po czym zmieniła lekarza, ten zrobił zabieg i nakazał ćwiczyć z rehabilitantem i w pół roku jest prawie idealnie.. - z tym, że to uraz mechaniczny). Ale to pokazuje jedno - warto skonsultować u kilku DOBRYCH specjalistów. Nawet, jak masz pojechac do warszawy, krakowa, żor czy bielska i zapłacić tę stówę czy trzy, ale dowiedzieć się konkretów.. Tylko warto jeździć z kompletem badań.

              długofalowy plan będzie można stworzyć dopiero po diagnozie i konkretnych zaleceniach. Rozważyć za i przeciw, rozważyć ile ma się kasy na leczenie, na ile czasu chorowania można sobie pozwolić. i nie żałować na fizjoterapeutę.

              w chorobach zwyrodnieniowych dużo pomóc może dieta (np.nie wolno jeść szpinaku)
              i podobno nie jest dobrze brać ciągle zastrzyki - nawet, jezeli pomagają, to od każdego wkłucia tworzą się blizny i to wcale nie pomaga na dłuższą metę - torebka stawowa się łatwo nie regeneruje, a reszty to już za dobrze nie rozumiem..
    • fanaberia.fanaberia Jeśli pacjent jest z Łodzi lub okolic 07.10.12, 21:02
      to można spróbować się skonsultować tutaj. Zarówno ortopedycznie, jak i rehabilitacyjnyie. Ew. mogę Ci więcej informacji przekazać mailem.
      • teresa104 Re: Jeśli pacjent jest z Łodzi lub okolic 08.10.12, 09:19
        Pacjent jest z Łodzi, poproszę o wszelkie informacje, jeśli można.
      • teresa104 Re: Jeśli pacjent jest z Łodzi lub okolic 08.10.12, 18:11
        Pacjent dzis poszedl do kliniki i zapisal sie latwo na za dwa tygodnie. Pacjenta martwi, ze nie dostanie kolejnego skierowania od swojego lekarza, ale bedziem knuc. W pacjenta wstapila nadzieja, a talerz grzybow ze smietana, doustnie, nie na kolano, efekt utrwalil.
        Dzięki!
        • fanaberia.fanaberia Re: Jeśli pacjent jest z Łodzi lub okolic 08.10.12, 19:12
          teresa104 napisała:

          > Pacjent dzis poszedl do kliniki i zapisal sie latwo na za dwa tygodnie.
          Świetnie! Wierzę, że dalej będzie już tylko lepiej.

          > Pacjenta martwi, ze nie dostanie kolejnego skierowania od swojego lekarza, ale bedziem
          > knuc.
          Kolejnego zamiast tego, co wpadło do studni, wyłowił je pies, który następnie je zjadł razem z moją pracą domową, psze pani? ;)

          > W pacjenta wstapila nadzieja, a talerz grzybow ze smietana, doustnie,
          > nie na kolano, efekt utrwalil.
          I tak trzymać. Grzyby mogę podsyłać, bo tracę wszelkie zainteresowanie nimi tuż po etapie zbierania.
    • maggianna Re: Zwyrodnienie stawów kolanowych 08.10.12, 11:20
      Leku nie znam, sprawdzilam w googlu i wyglada na to ze pacjent moze miec podobny problem z kolanami co ja (mam chondromalacje i ortopedzi polecali wstrzykniecie kwasu hialuronowego), ale mam 30 lat mniej wiec postepowanie i sposob leczenia moze sie roznic.

      Co do diagnostyki - polecam zrobienie przeswietlenia kolan w pozycji merchanta (ze zgietymi nogami) - u mnie USG wykazalo skutek schorzenia (czyli znaczny ubytek chrzastki) ale nie pokazalo przyczyny. Jeden lekarz chcial wstrzyknac kwas, kolejny operowac a jeszcze jeden kazal wrocic jak schudne a mnie kolana bolaly tak ze spac nie moglam. Trafilam w koncu do ortopedy ktory kazal zrobic rentgen i dopiero on wykazal co powoduje uszkodzenie chrzastki, czyli problemy z rzepka, jej budowa anatomiczna, wczesniejsze zle zdiagnozowane urazy i jazda na rowerze.

      Dostalam zalecenie rehabilitacji - ortopeda omowil wszystko z rehabilitantem + dodatkowe zalecenia na codzien, bo to co standardowo uwaza sie za zdrowe dla kolan mi moze szkodzic - np powinnam siedziez z prostymi nogami, nie jezdzic na rowerze, unikac schodow i wszystkiego co powoduje obciazenia zgietego kolana.

      Prawidlowa rehabilitacja polega na cwiczeniach wzmacniajacych miesnie, rozciagniu, terapii manualnej i dodatkowo zabiegach (laser, pole magnetyczne). Standardowo na NFZ rehabilitacja polega glownie na zabiegach bo wtedy jeden rehabilitant wystarczy na 7-10 pacjentow, a przy terapii manualnej rehabilitant powinien spedzic z pacjentem przynajmniej pol godz i to kosztuje wiec przez NFZ na porzadna rehabilitacje nie ma co liczyc.

      Moja rada - zrobic rtg i znalezc dobrego ortopede ktory powinen polecic rehabilitanta. Zakladam ze po zastrzykach trzeba bedzie troche poczekac z rehabilitacja, nie wiem jak cwiczenia ale dobrze prowadzona terapia manualna powinna pomoc. U mnie bylo duzo lepiej juz po miesiacu (rehabilitacja 2-3 razy w tyg, potem przez kolejne pol roku 2 razy w tyg), niestety schorzenie jest nieuleczalne bo chrzastka sie nie odnawia, w tej chwili chodze tylko na terapie manualna 2-3 razy w miesiacu lub jak mnie zaczynaja bolec kolana i to wystarczy.

      A co do zastrzykow - mialam robione 2 razy zastrzyki przeciwzapalne sterydowe w stope - lekarz powiedzial ze nie bedzie bolalo, dodatkowo efekt leczniczy zastrzyku bedzie widoczny max po 3 dniach - za pierwszym razem bezmyslnie wierzac lekarzowi poszlam na ten zastrzyk w czasie przerwy na lunch - faktycznie po zastrzyku nie bolalo, wyszlam z przychodni, doszlam do przystanku i to byl koniec chodzenia na kolejne 3 dni, nie bylam w stanie stanac na nodze, dotknac sie do piety czy zalozyc buta. Co prawda lekarz sie nie pomylil ze po 3 dniach wstalam rano i nic nie bolalo i bylo super, ale umeczylam sie potwornie przez te 3 dni, wiec bol i problemy to moze reakcja na zastrzyk i po prostu bol w pare dni po ostatnim zastrzyku przejdzie?

      Wiem ze jestes z Lodzi, niestety moge polecic tylko ortopedow w Warszawie.
      • mefistofelia ortopedzi w Warszawie 08.10.12, 16:52
        Podłączę się, bo niestety problem dotyczy też mnie. Mogłabyś napisać kogo polecasz w Warszawie?
        • maggianna Re: ortopedzi w Warszawie 08.10.12, 17:31
          Moge polecic dr Tomasz Kozieł, chodzilam do niego do przychodni Avi, i rehabilitant Adam Pawelec. Rehabilitant byl w tej samej przychodni ale odszedl (moge Ci wyslac jego nr tel mailem) i mowil ze lekarze tez planuja przejscie do innej przychodni. Sprawdzilam wlasnie i dr Koziel przyjmuje rowniez w przychodni Fimedica.
      • mazya Dlaczego nie rower? 10.10.12, 00:10
        maggianno, dlaczego nie rower? Ze wzgledu na "problemy z rzepka, jej budowa anatomiczna" ?
        Ja też ze stwierdzona chondromalacją i lekarz powiedział, że ze sportów to zaleca głównie rower.
        Tylko, że ja przyczyny swojej chondro. nie znam.
        • maggianna Re: Dlaczego nie rower? 10.10.12, 09:39
          A mialas robione rtg w pozycji Merchanta (ze zgietymi kolanami) zeby sprawdzic jak wygladaja rzepki?
          Moje nie sa idealnie symetryczne (sa nawet typy budowy rzepki), do tego cos co kilkanascie lat temu zdjagnozowano jako naderwanie wiazadel bylo czesciowym peknieciem rzepki i jeszcze bardziej sie przesunela na bok, wiec chonromalacja wywolana jest mechanicznie.

          Jezeli chondromalacja jest spowodowana podobnymi problemami co u mnie to rower (czyli ruch obrotowy kolana) powoduje tarcie rzepki i w efekcie niszczy chrzastke - po 6 miesiacach jazdy na rowerze (4 x w tyg przez godz) stopien uszkodzenia zwiekszyl sie - bo lekarz nie wiedzial od czego mam ta chondromalacje i zalecil ze rower jest najlepszy :-(
          Dopiero kolejny ortopeda zrobil porzadna diagnostyke i jak juz pisalam - to co normalnie jest wskazane przy problemach z kolanami w moim przypadku szkodzi, wiec rower nie ale bieganie czy orbitek tak, do tego mam cwiczenia wzmacniajace miesnie ktore powinny utrzymywac rzepke w odpowiedniej pozycji i specjalny stabilizator w ktorym cwicze.
          • mazya Re: Dlaczego nie rower? 10.10.12, 18:58
            Kurcze, musze się za te kolana porządnie wziąc jeszcze raz.
            Miałam RTG z lekko zgietym kolanem (u mnie jedno kolano bolało dużo bardziej i dłuzej. Moze dlatego, ze kilka lat wczesniej 2x porządnie się na nie przewróciłam). Ale to było zlecone przez chirurga. Powiedział, że rzeczywiście coś tam z tą rzepką jest nie tak i zlecił naświetlania (za poł roku na NFZ). Zaniechałam i udałam sie do ortopedy. A ten orzekł bez dodatkowych badań.
            Tak czy inaczej - musze się za te kolana porządnie wziąc jeszcze raz żeby się za 10 lat z reką w nocniku nie obudzić...

            Dziękuje, za informacje :)
            • pierwszalitera Re: Dlaczego nie rower? 10.10.12, 20:12
              mazya napisała:

              Ale to było zlecone przez chirurga. Powiedział, że rzeczywiście coś tam z
              > tą rzepką jest nie tak i zlecił naświetlania (za poł roku na NFZ). Zaniechałam
              > i udałam sie do ortopedy. A ten orzekł bez dodatkowych badań.

              Pierwszy raz wyskoczyła mi rzepka uszkodzając przy tym chrząstkę w wieku lat 17-tu. Po wielu perypetiach ortopedycznych, dwóch kolejnych wyskokach rzepki, artroskopii połączonej z wygładzaniem uszkodzonej chrząstki, po 30 latach powiem jedno - wszelkie naświetlania, smarowania, nagrzewania, chłodzenia (zimno nawet bardzo źle mi robi) są o kant stołu trzasnął. Jedynym sposobem by uniknąć zaawansowanej artrozy i zachować możliwość funkcjonowania bez bólu, a ja uwielbiam wspinaczki wysokogórskie i taniec, jest trening mięśni okołokolanowych. Mnie dla odmiany rower bardzo dobrze robi, ale nie w ilościach stosowanych przez magiannę. Godzina to byłoby za dużo. 30-45 minut przy średnim obciążeniu i przy kontroli ustawienia stawu. Mam skłonności do X-a, obciążanie kolana w tej pozycji (bieganie nie wchodzi więc w grę) mi szkodzi. Bardzo dobrze robi mi pilates z naciskiem na ćwiczenia mięśni wewnętrznej strony ud.
              • maggianna Re: Dlaczego nie rower? 11.10.12, 10:51
                RTG o ktorym pisalam jest z kolanami zgietymi pod katem prostym - tak jakby siedziec na krzesle. Bez tego nie da sie stwierdzic na czym dokladnie polega problem z rzepka.

                I potwierdze dokladnie to co napisala Pierwszalitera - wszelkie zabiegi i naswietlania moga pomoc ale powinny bys stosowane tylko jako dodatek do cwiczen a nie jako podstawa rehabilitacji, najwazniejsze jest wzmocnienie miesni tak zeby trzymaly kolano/rzepke w odpowiedniej pozycji.
                U mnie juz po miesiacu cwiczen byla znaczna poprawa (poprzednio jak rehabilitacja polegala na roznych naswietlaniach to po pol roku nie bylo zadnej poprawy), dodatkowo rehabilitant pokazal jak wykonywac cwiczenia na silowni, jak powinnam stawiac nogi, jak starac sie chodzic zeby bylo prawidlowo, cwicze bardzo duzo wiec dodatkowo na bardziej uszkodzone kolano mam specjalny stabilizator utrzymujacy rzepke w odpwiedniej pozycji.
      • alicj-a1970 Re: Zwyrodnienie stawów kolanowych 19.11.13, 22:04
        Witam, czytam własnie pani przypadek i mam podobny. Chciałabym się z Pania jakos skontaktować mogłaby mi Pani podać swojego e-maila. Mam na imie Alicja, mam 40 lat, jestem z podkarpacia. Byłam niedawno u lekarza i niewiele sie dowiedziałam, lekarz stwierdził zwyrodnienie stawu kolanowego, zalecił zabiegi, wziął kase. Chciałabym koniecznie z pania porozmawiac.
    • dar61 Zwyrodnienie niechętnych lekarzom/ pacjentom 09.10.12, 11:25
      Typowe [dla mężczyzn]: pomęczę się, pomęczę, samo przejdzie.
      Mam takiego w sąsiednim pokoju [eks-piłkarz amator, z kontuzjami jak u zawodowców, m.in. kolano], onże lekarzy zwie rakarzami, chadza do nich baaardzo rzadko, zaległości w leczeniu tego i owego narastają.

      U {Teresowego} ciepła kapusta nic nie da.
      Obowiązkowo: pełne badanie stanu stawów, odpłatne i darmowe - im więcej, tym lepiej dla diagnozy lekarskiej KLINICZNEJ.
      Najmniej inwazyjne i bolesne jest badanie po kriogenice, tuż po wyjściu z komory niskich temperatur [już się zapisać - mamy w RP mało takich krioośrodków i tam koleeeejki!!].
      Domyślnie - typowe nieleczone zmiany zwyrodnieniowe, zanik mazi w stawie, zanik chrząstki, tworzące się ostrogopodobne zrosty [szpinak, rabarbar, szczaw itp. kwaskowe - won!].

      Doraźnie - [w dni chłodne i w bezruchu] ciepłe okłady [ruch je zastępuje, jeśli jeszcze jest to możliwe], na staw opaska [nie uciskająca, sportowo-siatkarska!] na kolano, taka z rzepowym pasem nad i pod kolanem [mnie taka pomaga, też mi kolano „trzepnęło"], z kieszonką wewnętrzną na wkład żelowy rozgrzewająco-chłodzący [sklep Lidl, apteki, sklepy ze sprzętem rehabilitacyjnym].
      Lampa typu soluks, podczerwienna - taka mi pomaga [mojemu, temu w sasiednim pokoju, leń przeszkadza - woli rozgrzewające maści typu końskiego].

      Jeśli nie będą za duże boleści, to powinny {Teresowemu} pomagać: typowy ruch codzienny, umiarkowane nasileniem [po płaskim, nie po schodach] spacery rozgrzewające mięśnie, bo domniemane [nadkrzepliwość?] problemy krążenia krwi - jak dla mnie - wzmagają tu powikłania.
      Stacjonarne rozgrzewania masażem i biernym ruchem przez terapeutów [doświadczonych!] nieodzowne [będą].

      ***

      Chłopie {Teresowy}! 50 lat zaniedbań?
      / Lekarzu! 50 lat [...]?
      • teresa104 Re: Zwyrodnienie niechętnych lekarzom/ pacjentom 09.10.12, 12:56
        Dziękuję!
        Oglądam właśnie lampy podczerwone, ale nie wiem, na jaką się zdecydować, taką, którą się przytyka, czy taką, którą się stawia obok i trzyma członki w jej świetle. Nie wiem, czym one się różnią, pasmem, mocą?

        Jeśli chodzi o zaburzenia krzepnięcia, to pacjent jest teraz farmakologicznie utrzymywany w stanie obniżonej krzepliwości, to konieczne. Przypuszczam, że może to wzmagać objawy bólowe ze względu na wydłużone zasklepianie się uszkodzeń naczyń po iniekcjach.

        Pacjent zrezygnował z samochodu, bo prowadzenie było bolesne, i dyrda teraz do roboty zbiorkomem. Dlatego chodzi trochę więcej niż zwykle w ciągu tygodnia. W weekendy zawsze coś robi w ogrodzie, w niedzielę był na grzybach i wieczorem nieco odchorował tę eskapadę, choć mniej, niż oczekiwał. W każdym razie tydzień od ostatniego zastrzyku cieszy się, że kolejnych na razie (już?) nie będzie. Koleżanki znoszą mu gęsie sadło do okładania, zaraz będzie wątek o tym, co zrobić z dużą ilością tłuszczu od koleżanek.
        • fanaberia.fanaberia Re: Zwyrodnienie niechętnych lekarzom/ pacjentom 09.10.12, 14:32
          teresa104 napisała:

          > Oglądam właśnie lampy podczerwone, ale nie wiem, na jaką się zdecydować,
          Jeśli ma służyć wyłącznie do świecenia na te stawy, to na żadną. Serio serio. Lampa IR typu domowego to raczej poprawiacz nastroju, niż stanu zdrowia. Przekrwienia kolana się nią nie uzyska, tu raczej potrzeba solidnego przemrożenia, acz decyzję o tym, czy nagrzewać, czy chłodzić, też zostawiłabym specjaliście. Chociaż efekt docelowy (przekrwienie) ten sam, to sposób jego osiągnięcia zależy od typu schorzenia/kontuzji.

          > Koleżanki znoszą mu gęsie sadło do okładania, zaraz będzie wątek o tym, co zrobić
          > z dużą ilością tłuszczu od koleżanek.
          Koleżanki z dużą ilością tłuszczu FTW :)
          • dar61 Chłodzono-grzano 09.10.12, 22:02
            {Fanaberia}:

            ... Jeśli ma służyć wyłącznie do świecenia na te stawy, to na żadną. Serio serio. Lampa IR typu domowego to raczej poprawiacz nastroju, niż stanu zdrowia ...

            Też kiedyś miałem podobne zdanie, że to zabawka. Ale od rodziców podobnego cudaka wypożyczyłem i na pewną przypadłość mi krótkodystansowo pomagało.
            Jeśli dobrze pamiętam, to one najlepiej działają na miejsca dobrze umięśnione, promieniowanie na kości silnie nie zadziała.
            Na miejscu {Teresowego} spróbowałbym tego do wygrzewania, nie zaszkodzi.
            Zakupić warto taką domową wersję [do 30 W], która ma też opcję masażu, będzie przydatna dla wszystkich.
            Lampa podczerwienna dużej mocy - te około setki watów, nie powinna - moim zdaniem - być stosowana domowo, bez nadzoru lekarskiego. Kiedy mnie ongi kierowano na te soluksy do ośrodka zdrowia, to jeden seans nagrzewania nie trwał dłużej jak chyba kwadrans. A i tak inna doświadczona lekarka - niech jej będą niniejszym dzięki - znalazła u mnie prawdziwą przyczynę bólu i [...] a potem [...].

            ... Przekrwienia kolana się nią nie uzyska, tu raczej potrzeba solidnego przemrożenia, acz decyzję o tym, czy nagrzewać, czy chłodzić, też zostawiłabym specjaliście. Chociaż efekt docelowy (przekrwienie) ten sam, to sposób jego osiągnięcia zależy od typu schorzenia/ kontuzji ...

            Święte słowa. Lekarz, lekarz, tylko lekarz.
            Moja powyżej poprzednia rada mówiła o żelowym wkładzie w nakolannej opasce, a ten ma zastosowania dwojakie.

            Sadło?
            Moja śp. Babcia otrzymała kiedyś sąsiedzko-kumoszkową poradę o opatrunku z żywicy iglastej na bolące kolana. Ale zrezygnowała z tej metody po ujawnieniu się u niej uczulenia na żywicę, o czym ja ją - dostarczyciel kilograma żywicy - lojalnie ostrzegłem ;-)
            • fanaberia.fanaberia Re: Chłodzono-grzano 10.10.12, 07:58
              dar61 napisał:

              > Też kiedyś miałem podobne zdanie, że to zabawka. Ale od rodziców podobnego cuda
              > ka wypożyczyłem i na pewną przypadłość mi krótkodystansowo pomagało.
              Ależ mnie też moja wylęgarnia pomaga. Na samopoczucie, kiedy zaczynają mnie boleć zatoki, a nie mam czasu na saunę. Takoż na bóle mięśni, kiedy się ukrzywdzę nadmiernym bądź zerowym treningiem. Na bolące stawy jednak jako żywo dotąd nigdy mi nie pomogła. No, to w anegdotach mamy 1-1. A nawet 2-1, bo ja "pewne przypadłości" wyspecyfikowałam.

              > Jeśli dobrze pamiętam, to one najlepiej działają na miejsca dobrze umięśnione,
              > promieniowanie na kości silnie nie zadziała.
              No.

              > Na miejscu {Teresowego} spróbowałbym tego do wygrzewania, nie zaszkodzi.
              Kiedy właśnie mówię, że może zaszkodzić i że o sposobie postępowania powinien decydować specjalista. W rehabilitacji istnieje zasada, że świeże kontuzje się schładza, starsze rozgrzewa. Nie wiem, jak z tego punktu widzenia traktować staw, w którym od dawna gromadzą się skutki mikrourazów, a który parę dni temu był nakłuwany. Ty wiesz?

              > Zakupić warto taką domową wersję [do 30 W], która ma też opcję masażu, będzie p
              > rzydatna dla wszystkich.
              Albo dla nikogo :)

              > Lampa podczerwienna dużej mocy - te około setki watów, nie powinna - moim zdani
              > em - być stosowana domowo, bez nadzoru lekarskiego.
              Uroczyście oświadczam, że od kilkunastu lat stosuję w warunkach domowych lampę IR o mocy 150W. Jedyny negatywny skutek, jaki odczuwam, to zawalanie kąta w długich okresach między użyciami i konieczność ostrożnego traktowania pudła, żeby nie rozbić drogocennej bańki. (Chociaż dzięki tej dyskusji ustaliłam, że w sklepach dla farmerów i wielbicieli gadów bańki chodzą po 26 zeta, więc przestanę się aż tak cackać.)

              > Kiedy mnie ongi kierowano n
              > a te soluksy do ośrodka zdrowia, to jeden seans nagrzewania nie trwał dłużej ja
              > k chyba kwadrans.
              No. Tak też stoi napisane w instrukcji użytkowania lampy domowej.

              > A i tak inna doświadczona lekarka - niech jej będą niniejszym
              > dzięki - znalazła u mnie prawdziwą przyczynę bólu i [...] a potem [...].
              A to jest skarga czy przechwałka? Bo nie wiem, jak fotel ustawić ;)
              • dar61 Grzano-chłodzono 10.10.12, 20:46
                {Fanaberia.fanaberia}:
                ... Na bolące stawy jednak jako żywo dotąd nigdy mi nie pomogła ...

                Zwykle swe porady opieram na doświadczeniu nieanegdotowym - mnie na kolanowe złącze nagrzewnica pomogła.
                Decyzje o ryzyku sprawdzania i tak podejmie samotrzeć {Teresowy}.

                {F.f.}:
                ... skarga czy przechwałka? ..

                W nieanegdotowym wspomnieniu było coś na kształt ...niniejszym dzięki...
                Nie szukałbym podtekstów.

                {F.f.} nie wie, jak fotel ustawić.
                ?
                W sztuce feng-szuejowej nie jestem za mocny.
                • pierwszalitera Re: Grzano-chłodzono 11.10.12, 11:42
                  dar61 napisał:

                  > Zwykle swe porady opieram na doświadczeniu nieanegdotowym - mnie na kolanowe zł
                  > ącze nagrzewnica pomogła.
                  > Decyzje o ryzyku sprawdzania i tak podejmie samotrzeć {Teresowy}.

                  Oczywiście, że każdy podejmuje ryzyko sam, ale jak ktoś miał do czynienia z zagrożeniami związanymi z chorobą zwyrodnieniową stawów (u niektórych pourazową, u niektórych w związku z długoletnimi obciążeniami), to może tu przypomnieć, że w przypadku aktywnego stanu zapalnego, nagrzewania mogą zrobić więcej szkody niż pożytku.
                  • dar61 Chłodzono-chłodzono ataki [bólu] 11.10.12, 14:03
                    {Fanaberia.fanaberia}:
                    BĘC-BĘC

                    - Aj!

                    {Pierwszalitera}:
                    ŁUP

                    - Ujć!

                    Gdzie od ręki w RP można tanio - lub z ubezpieczenia - od ręki skorzystać z artroskopii kolana po mocnym urazie?
                    Jak [w RP] ktoś miał do czynienia z rozgarniętym chirurgiem urazowym, umiejącym [skutecznie] leczyć przewlekłe lub drobne stany chorobowe stawów, to spotkał takiego tylko w ośrodku odpłatnych sportów zawodowych lub w klinikach specjalistycznych.
                    Na co dzień więc jesteśmy skazania na mazidła, odczynianie gusłów, żywiczne pseudokuracje i leczenie flogistonem.

                    Lub na [pseudo]porady DaraSześciesiątegoPierwszego [chowającego się przed odpowiedzialnością karną za nieumiejętne udzielenie chirurgicznej, internetowej, pomocy za pseudonimem forumowym, proksującego unikami, generującego losowe ajpi] stękającego przy byle klęknięciu.

                    Wierzący po stoczterokroć w wyczucie {Teresy104}
                    wątpiący w ozdrowieńcze działanie machismo u {Teresowego}
                    uchylający się od razów stanikami

                    Dar104 - 43 [+/-2]
                    • pierwszalitera Re: Chłodzono-chłodzono ataki [bólu] 11.10.12, 16:02
                      dar61 napisał:

                      > Gdzie od ręki w RP można tanio - lub z ubezpieczenia - od ręki skorzystać z art
                      > roskopii kolana po mocnym urazie?
                      > Jak (w RP) ktoś miał do czynienia z rozgarniętym chirurgiem urazowym, umiejącym
                      > (skutecznie) leczyć przewlekłe lub drobne stany chorobowe stawów, to spotkał t
                      > akiego tylko w ośrodku odpłatnych sportów zawodowych lub w klinikach specjalist
                      > ycznych.

                      U mnie artroskopia terapeutyczna wykonana była 20 lat po pierwszym urazie i to dopiero, gdy strzępiąca się chrząstka zablokowała staw kolanowy i uniemożliwiała poruszanie się. Wcześniejsza artroskopia diagnostycza nic by i tak nie dała, oprócz generowania kosztów, bo nawet po "wyczyszczeniu" stawu zalecenia ortopedy były takie same jak przed, znaczy ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć, by nie doprowowadzić do zaawansowanej artrozy. To miało miejsce w Niemczech, w kraju o wysokim standarcie opieki medycznej, a i tak mam wrażenie, że tutaj nie wykonuje się połowy tych badań, które robi się w Polsce. Całkiem możliwe, że również dlatego nie mam nigdy problemów z natychmiastowym dostaniem się do specjalisty w nagłych przypadkach i nie muszę czekać miesiącami na konieczną terapię. Pierwsze zajęcia z fizjoterpeutą miałam już dwa dni po zabiegu i nie należało to do pakietu związanego z operacją. Być może przez unikanie niepotrzebnych badań przy banałach lekarze oszczędzają pieniądze na ważniejsze rzeczy.
                      Inaczej też przedstawia się styuacja związana z nagłym mechanicznym urazem spowodowanym jak na przykład u mnie sportowym wypadkiem, tu czasem (ale nie zawsze) trzeba sprawdzić, czy nie uszkodziło się więcej, na przykład ścięgna itp, a co innego chroniczne zwyrodnienie stawu kolanowego. Tu nie ma w sumie nic do "reparowania", zwalcza się tylko nagłe stany zapalne i ból, i moim zdaniem z ciepłem należy w tych fazach uważać. Naturalnie należy dbać o to, by choroba nie postępowała zbyt szybko, więc należy u fizjoterapeuty sprawdzić, czy nie dorobiliśmy się jej na własne życzenia, na przykład słabymi mięśniami i złą postawą powodującą nieprawidłowe obciążenie stawu. Tutaj znowu trzeba, czasem pomimo bólu, zacząć ćwiczyć. Takiej lampy czy maści cudu jeszcze nie wynaleziono, która zwyrodnienia reparuje i moim zdaniem przepisywanie czego takiego przez lekarza na koszty wszystkich ubezpieczonych, to wyrzucone w błoto pieniądze, które w takim kraju jak Polska przydałyby się gdzie indziej.
        • teresa104 Re: Zwyrodnienie niechętnych lekarzom/ pacjentom 10.10.12, 21:09
          Kupiłam lampę w cenie flaszki średniego ginu. Jeśli więc ma działać wyłącznie humor poprawiająco, to też warto, bo lampa ma jedną przewagę nad ginem, kto przesadził w ginem, to wie.
          Przykazałam nagrzewać kolano niekłute kwadrans, kłute zostawić w spokoju. Pacjent sobie nagrzał, kolano natarł gęsią tłustością, naciągnął opaskę i, uczyniwszy w ten sposób zadość wymogom wszystkich domorosłych doradców od kolan, gości pożegnał, więc nie wiem, co dalej. Będzie nagrzewał, jak twierdzi, do wizyty u innego lekarza w drugiej połowie października.
          • joankara Re: Zwyrodnienie niechętnych lekarzom/ pacjentom 19.11.13, 23:24
            Gin jakbyś jeszcze dołożyła pacjentowi w ilościach umiarkowanych (chyba, że pacjent od przesadzenia z ginem ma awersję do jałowca w każdej postaci, nawet krzaczka na górskiej polance) też by nie zaszkodził.
    • teresa104 Re: Zwyrodnienie stawów kolanowych 14.10.16, 16:15
      Dziewczyny, uważajcie na basiawin11. Jeden znajomy zadzwonił pod ten numer i potem obudził się raną po usunięciu nerki. A drugi nie zadzwonił do basiawin11 i za tydzień wygrał wartościowy talon na zakupy w supersamie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka