Dodaj do ulubionych

Obfity biust pełne biodra - gratulacje dla Kasicy!

11.10.12, 21:51
Nie wiem, czy wiecie, ale nasza Kasica jest tłumaczką ksiazki Mo Yan'a czyli literackiego Noblisty:)
Tytuł jakze wiele mowiacy. No prosze!
Kasico, wszystkiego dobrego!
Magda
Obserwuj wątek
    • slotna Re: Obfity biust pełne biodra - gratulacje dla Ka 11.10.12, 21:55
      Chyba "Obfite piersi, pelne biodra"? Czy czegos nie zalapalam?
    • magdakrak Re: Obfity biust pełne biodra - gratulacje dla Ka 11.10.12, 22:10
      Jasne, ze piersi, ale na forum biusciastym samo sie pisze o biuscie;)
    • yo_anka Re: Obfity biust pełne biodra - gratulacje dla Ka 11.10.12, 22:39
      wiemy, wiemy!!!
      podziwiamy i gratulujemy Kasicy!
      i słuchamy!
      Dziś po północy w Trójce audycja o Nobliście a Kasicą
      www.polskieradio.pl/9/398/Artykul/701206,Noc-z-Mo-Yanem
      • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Obfity biust pełne biodra - gratulacje dla Ka 12.10.12, 09:55
        słuchałam tego - bardzo ciekawa audycja była
    • ciri1971 Re: Obfity biust pełne biodra - gratulacje dla Ka 11.10.12, 23:35
      Wiemy:)
      Uwielbiam Kasicę- tłumaczkę:)
    • 987ania Re: Obfity biust pełne biodra - gratulacje dla Ka 12.10.12, 00:31
      Kasiu widziałam, gratulacje!!
    • kasica_k Re: Obfity biust pełne biodra - gratulacje dla Ka 12.10.12, 03:45
      Dziękuję - ale to nobliście się należą gratulacje :) Bardzo się cieszę, bo to znakomity autor. A i wątek biustonoszowy pojawia się we wspomnianej powieści, choć nie dotyczy ściśle bra-fittingu ;)
      • schaetzchen Re: Obfity biust pełne biodra - gratulacje dla Ka 12.10.12, 07:18
        Noblista Noblistą, ale tłumacz jest baaardzo ważny. Gratulacje!
      • urkye Re: Obfity biust pełne biodra - gratulacje dla Ka 12.10.12, 07:21
        O, nie wiedziałam! Super wieści :))))
      • veev Re: Obfity biust pełne biodra - gratulacje dla Ka 12.10.12, 11:24
        kasica_k napisała:

        > Dziękuję - ale to nobliście się należą gratulacje :)

        Ale przekładem można zamordować nawet najlepszą książkę, więc zdecydowanie jednak - nie tylko nobliście :)
        • clarisse Re: Obfity biust pełne biodra - gratulacje dla Ka 15.10.12, 14:19
          veev napisała:

          > Ale przekładem można zamordować nawet najlepszą książkę, więc zdecydowanie jedn
          > ak - nie tylko nobliście :)

          Amen! ;)
          • kotwtrampkach Re: Obfity biust pełne biodra - gratulacje dla Ka 19.10.12, 21:26
            clarisse napisała:

            > veev napisała:
            >
            > > Ale przekładem można zamordować nawet najlepszą książkę, więc zdecydowani
            > e jedn
            > > ak - nie tylko nobliście :)
            >
            > Amen! ;)

            tak, tak,i w drugą stronę też można zadziałać na utwór :-)
    • zenobia44 Re: Obfity biust pełne biodra - gratulacje dla Ka 12.10.12, 10:08
      Gratulacje Kasico!
    • normalna_ja Re: Obfity biust pełne biodra - gratulacje dla Ka 12.10.12, 10:57
      Nie wiedziałam.
      Kasico, gratulacje!
    • borysa Re: Obfity biust pełne biodra - gratulacje dla Ka 12.10.12, 11:05
      Ja też gratuluję, chociaż książka była dla mnie za mocna, za okrutna i z żalem ale świadomie porzuciłam lekturę, wiedząc, że to kawał dobrej literatury. Nawet miałam pisać do Kasicy z zapytaniem, czy cała książka jest taka, no ale przecież nie może raptem zamienić się w sielankę ! Może przekład za dobry, bo prostu miałam przed oczyma opisywane sceny.
    • caroline.1 Re: Obfity biust pełne biodra - gratulacje dla Ka 12.10.12, 12:06
      Tłumacz jest dla swojego narodu autorem tekstu :)
      Gratulacje!
      • ciociazlarada Re: Obfity biust pełne biodra - gratulacje dla Ka 12.10.12, 14:37
        caroline.1 napisała:

        > Tłumacz jest dla swojego narodu autorem tekstu :)

        Sama prawda. I gratulacje dla Kasicy!
      • filipek135 Re: Obfity biust pełne biodra - gratulacje dla Ka 15.10.12, 11:38
        Jeżeli "tłumacz jest dla swojego narodu autorem tekstu", to mamy chyba drobny problem z np. Biblią... ;-) Ale mniejsza z tym, to jest przykład tendencyjny, skrajny, po prostu podły i jątrzący relignijnie, a tu przecież chodzi o składanie życzeń i innych wyrazów uznania Pani Katarzynie, która zna trudny język i z niego przekłada na nasz i dla nasz. Ja gratuluję nie tylko z okazji, że przełożyła Pani książkę (może więcej) faceta, który dostał Nobla, tylko tak generalnie, gratuluję Pani po całości. Wielu jeszcze lat przekładania w zdrowiu życzę i oby zima była lekka. Swoją drogą, ciekawe ile forumek i forumków przeczytało książkę tego Pana w Pani przekładzie? Ja przyznaję się bez bicia, że nie czytałem. W Noblistach chińskich zatrzymałem się na tym z 2000 r. Ale obiecuję niniejszym, że pójdę i kupię i przeczytam. Pozdrawiam. Oczywiście w imieniu całego Narodu.
        • pierwszalitera Mo Yan 18.10.12, 20:41
          filipek135 napisał:

          Swoją drogą, ciekawe ile forumek i forumków przeczytało książ
          > kę tego Pana w Pani przekładzie? Ja przyznaję się bez bicia, że nie czytałem. W
          > Noblistach chińskich zatrzymałem się na tym z 2000 r. Ale obiecuję niniejszym,
          > że pójdę i kupię i przeczytam.

          A ja nie przeczytam, w żadnym języku. Mo Yan jest może dobrym pisarzem, ale ta literacka nagroda Nobla jest bardzo kontrowersyjna ze względu na oportunistyczną postawę autora wobec komunistycznego reżimu w Chinach. Ai Weiwei napisał na Twitterze o tym wydarzeniu: Pisarz, który nie stawia czoła rzeczywistości, jest kłamcą. Moim zdaniem, nie ma więc co świętować.
          • maith Re: Mo Yan 20.10.12, 14:24
            Ja wiem, że łatwiej przeczytać jeden twitt niż całą książkę ;)
            I jakoś nie chce mi się wierzyć, że tym razem nie przeczytasz wyjątkowo, a normalnie niby zaczytujesz się pasjami w książkach o prawach człowieka ;)

            A poważnie - powieść jest właśnie zadziwiająco odważna jak na Chiny.
            • pierwszalitera Re: Mo Yan 20.10.12, 14:56
              maith napisała:

              > A poważnie - powieść jest właśnie zadziwiająco odważna jak na Chiny.

              Powiedzmy, że ktoś taki jak Ai Weiwei potrafi lepiej ocenić, co jest odważne jak na Chiny. Nie twierdzę, że Mo Yan jest złym pisarzem, ale w życiu czasem nasza ludzka postawa jest ważniejsza od umiejętności pięknego układania zdań. Nie zaczytuję się też pasjami w książkach o prawach człowieka, gdzie ja coś takiego napisałam? Nie padam tylko na twarz przed komisją nagrody Nobla i pozwalam sobie na coś, do czego zachęcał ludzi już Kant - "Miej odwagę posługiwać się swym własnym rozumem". I szukam sobie swoje własne autorytety.
              Co nie umniejsza osiągnięcia Kasicy, bo tłumacz dzieł Mao Tsetunga też nie musi być komunistą.
              • maith Re: Mo Yan 20.10.12, 21:10
                pierwszalitera napisała:
                > pozwalam sobie na coś, do czego zachęcał ludzi już Kant - "Miej odwagę posługiwać się
                > swym własnym rozumem".

                No właśnie byłoby miło, jakbyś pozwoliła sobie na tę odwagę. Przeczytała książkę i miała na jej temat własną opinię :)

                Zamiast myśleć schematycznie, że skoro facet nie jest dysydentem, to w jego książkach liczy się tylko "umiejętność pięknego układania zdań".

                Moim zdaniem najwybitniejsze fragmenty tej książki to mistrzowska krytyka komunizmu z jego bezmyślnym niszczeniem ludzi.
                To moja własna opinia. Ty czytając mogłabyś wyrobić sobie inną. Nie czytając, możesz w zasadzie tylko w powtarzać to, o czym w skrócie doniosły media.

                Co zaś do tego, że komitet noblowski powinien nagrodzić ludzką postawę. Owszem, powinien, przydzielając jakiemuś, ryzykującemu własnym życiem dysydentowi pokojową nagrodę Nobla. Przydzielenie jej Unii Europejskiej wyglądało trochę jak "zabrakło kandydatów" i to tutaj widzę błąd.
                • pierwszalitera Re: Mo Yan 20.10.12, 23:16
                  maith napisała:

                  > No właśnie byłoby miło, jakbyś pozwoliła sobie na tę odwagę. Przeczytała książk
                  > ę i miała na jej temat własną opinię :)

                  Dlatego napisałam, że wybieram sobie własne autorytety, bo nasza osobista wiedza bywa niewystarczająca, by ocenić "mistrzowską krytykę komunizmu". To, z jaką dumą autor hołubiony jest teraz przez oficjalną stronę w Chinach, nie świadczy o tym, że jest to aż tak wielka krytyka. Krytyka z przyzwoleniem partii. Przerabiałam już ten ustrój na własnej skórze, więc jestem może mniej naiwna od Ciebie. I czasem warto jednak czytać media. Nie wiem, czy się orientujesz, ale jeden z członków Akademii przyznającej nagrodę Nobla Göran Malmqvist jest szwedzkim tłumaczem Mo Yan i i zarzuca mu się osobiste interesy na sukcesie dzieła. A nawet przwodniczący jury Peter Englund broniąc się przed głośną krytyką przyznał, że dyskutowanie politycznej roli pisarza jest ważne, ale: "Możemy decydować wyłącznie według literackich kryteriów". To też brzmi trochę tak, jakby nie było innych kandydatów.



                  > Co zaś do tego, że komitet noblowski powinien nagrodzić ludzką postawę.

                  Tego nie napisałam. Dlatego nie odbieram autorowi pisarskiego talentu. Nie będę się jednak ustawiała w kolejce do księgarni i nie dołączę się do peanów, bo dla mnie postawa pisarza ma znaczenie. Naprawdę nie trzeba zaśmiecać sobie głowy wszystkim, bo Nobel. Albo wiesz kto i za co dostał w tym roku Nobla w dziedzinie fizyki?
                  • amoureuse Re: Mo Yan 21.10.12, 12:25
                    Po pierwsze: Gratulacje dla Kasicy, książkę właśnie rozpoczęłam :)
                    Po drugie: zgodzę się, że tegoroczny laureat jest kontrowersyjny, ale prywaty w literackim Noblu są tak stare jak nagroda. Mówi się, że Szymborska nie osiągnęłaby nic bez Bodegårda, o Tranströmerze pewnie świat by nie usłyszał, gdyby poeta nie był Szwedem. Nie należą do Akademii? Szwecja jest mała, tu każdy zna każdego.
                    Podobnie rzecz miała się z Martinssonem, który najprawdopodobniej z powodu złośliwych plotek (otrzymał Nobla, bo był członkiem Akademii, a jego twórczość nie jest uniwersalna tylko typowo szwedzka) popełnił samobójstwo.
                    Na marginesie: książki Mo Yana w przekładzie Malmqvista nie są jeszcze wydane :)
                  • maith Re: Mo Yan 22.10.12, 01:16
                    pierwszalitera napisała:
                    > bo nasza osobista wiedza bywa niewystarczająca, by ocenić "mistrzowską krytykę
                    > komunizmu".

                    Pozwól, że jednak moje opinie o książkach będę tworzyć czytając oceniane książki :)
                    Jeśli Ty swoje opinie wolisz tworzyć bez czytania, uznając, że ktoś wie lepiej, co powinnaś myśleć -Twoja decyzja.

                    Co do zarobków tłumaczy - nie wiemy, jaką umowę podpisali. Tłumacze często dostają stałą stawkę, przenosząc majątkowe prawa autorskie na wydawnictwo. W takiej sytuacji popularność książki nie wpływa na zarobki tłumacza.
                    • pierwszalitera Re: Mo Yan 22.10.12, 11:02
                      maith napisała:

                      > Co do zarobków tłumaczy - nie wiemy, jaką umowę podpisali. Tłumacze często dos
                      > tają stałą stawkę, przenosząc majątkowe prawa autorskie na wydawnictwo. W takie
                      > j sytuacji popularność książki nie wpływa na zarobki tłumacza.

                      Często, ale nie zawsze. Nie wiesz też, jakie inne powiązanie z wydawnictwem ma tu ten szwedzki tłumacz i w jaki sposób na książce zarabia. To jeszcze dodatkowy argument do tezy, że nasz stan informacji może nie być wystarczający do samodzielnej oceny. Ja nie uważam się za aż tak wielką znawczynię skomplikowanej sytuacji we współczesnych Chinach, by móc ocenić, na ile odwagi zdecydował się w swoich działach Mo Yan. Widzę tylko, jak reaguje na niego oficjalna strona Chin, a jak przeciwnicy reżimu, a zwłaszcza ci, którzy są w tym kraju prześladowani. To jest być może uproszczenie własnego procesu myślowego, ale dla mnie na razie wystarczające. Wiele pewnie nie stracę. Gdyby nie Nobel, to wiele osób po tą książkę też by nie sięgnęło.
    • sbarazzina Re: Obfity biust pełne biodra - gratulacje dla Ka 12.10.12, 16:46
      Gratuluję!!!

      Teraz będzie trzeba książkę kupić! :)

      ---
      Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
      tnij.org/staniki01
      • azmb Re: Obfity biust pełne biodra - gratulacje dla Ka 12.10.12, 20:31
        Kasiu, przyjmij wyrazy uznania i podziwu:)
    • ja_joanna Re: Obfity biust pełne biodra - gratulacje dla Ka 13.10.12, 03:29
      Ach, a więc to jednak Ciebie kasico słuchałam poprzedniej nocy w Trójce! Gratulacje! :-) Stwierdziłam słuchając, że nie wiem, czy to Ty, głos mi nie pasował do twarzy :P i nie miałam pojęcia, że się tym zajmujesz...
    • kry0 Re: Obfity biust pełne biodra - gratulacje dla Ka 13.10.12, 07:38
      Ja też gratuluję!!!
    • tfu.tfu Re: Obfity biust pełne biodra - gratulacje dla Ka 13.10.12, 12:57
      Gratulacje!! :-) i uściski!
    • maith Gratulacje! :) n/t 13.10.12, 14:08

    • alex_k Re: Obfity biust pełne biodra - gratulacje dla Ka 15.10.12, 09:46

      Wielkie gratulacje :)
    • clarisse Gratulacje! :) 15.10.12, 14:18
      Spóźnione, ale zawsze :)
    • maith Re: Obfite piersi pełne biodra 17.10.12, 22:36
      No, udało mi się dorwać "Obfite piersi pełne biodra". Na szczęście na czas rozpracowałam nasz system bibliotek i zdążyłam zarezerwować egzemplarz w rzadziej uczęszczanym miejscu. A i tak podczas odbioru pani prosiła o szybkie czytanie, bo już 4 osoby są za mną w kolejce. W innych naszych bibliotekach kolejka jest jeszcze dłuższa, co najlepiej pokazuje, jak momentalnie wzrosło zainteresowanie Mo Yanem :)
      • maith Swoją drogą fajnie się to czyta 18.10.12, 18:33
        Książka od razu wciąga intensywną akcją i zaskakującymi realiami :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka