Dodaj do ulubionych

[LWW] Pakowanie minimalistyczne

01.02.13, 09:04
Mam problem straszny albo jeszcze gorszy, ale nie kosmetyczny, więc tutaj: jadę na cztery dni do Londynu w celach stricte turystycznych. Biorę jedną torbę podręczną ryanairową i muszę się zmieścić zarówno wymiarowo jak i wagowo. Oczywiście mam problem, bo ja z tych co wloką ze sobą cały dom. Moja codzienna torebka jest niewiele mniejsza od tego bagażu podręcznego.
Co byście wzięły jako zestaw minimum, mając na uwadze ograniczenia dotyczące kosmetyków (płynów)?
Jakoś przeoczyłam - czy można brać na pokład parasol i czy można obyć się bez parasola w Londynie w lutym?
Obserwuj wątek
    • ansil Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 10:08
      zooba, przede wszytskim pamietay ze ryan bardzo przestrzega fatu jednej sztuki bagazu na pokladzie.. takze zadnej nawet minitorebeczki dodatkowo do walizki miec nie mozesz.

      zarowno do hotelu czy do znajomych to chyba mozesz sobie darowac rzeczy typu mydla, szampony, pasty do zebow- chyba znajomi sie podziela/ w hotelach zazwyczaj jest mydlo/szampon, ale paste do zebow musisz miec.. reszta kosmetkow w wersjach mini- w drogeriach/body shop mozna kupic takie male pojemniczki, w ktore mozna przelac np plyn do demakijazu z 200ml butelki..
      jesli np masz nawet tylko 5ml w 200ml butelce to i tak nie przejdzie przez upierdliwego kontrolujacego..

      latajac czesto zwyklymi liniami mam zawsze zestaw pierwszej potrzeby w bagazu podrecznym od czasu jak zagubiono moj bagaz i do garniturowej pracy musialam isc w ubraniu w ktorym lecialam i bez makijazu ;)
    • mniickhiateal Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 10:22
      Łiii, mój ulubiony temat. Po pierwsze, oto książka, która zmieniła moje życie (a kiedyś na miesiąc w chatce w górach bez bieżącej wody wzięłam 3 torby, w jednej z których były wyłącznie produkty do układania włosów):
      www.amazon.co.uk/Packing-Book-Secrets-Carry--Traveler/dp/1580087833/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1359708211&sr=8-1
      Po drugie, dowiedz się dokładnie, co będziesz miała na miejscu w hotelu czy gdzie będziesz mieszkać. Znaczy ręczniki, suszarka do włosów, podstawowe kosmetyki, może żelazko i ewt. opcja pralni na jakieś awaryjne sytuacje. Wszystko to ograniczy Ci konieczność wożenia rzeczy ze sobą.

      Teraz, z kosmetyków, jak pewnie wiesz, możesz wziąć w tej sytuacji jedynie litrowego zip-locka wypełnionego maksymalnie 100 ml buteleczkami. Sephora czy inne takie sprzedają małe opakowania podróżne, więc się zaopatrz i poprzelewaj. Ja na taki krótki czas biorę odżywkę do włosów, czy krem, przepakowany wręcz do takich maleńkich 5/10 ml pudełeczek, bo nie potrzebuję całej buteleczki, i mój ziplock jest dzięki temu wyładowany po brzegi mnóstwem ciekawych rzeczy w małych ilościach. Jako 3in1, tj. żel do mycia paszczy/okolic intymnych/cielska biorę np. żel do mycia Physiogel, żeby nie pakować 3 rzeczy. Nie wiem, ile makijażu stosujesz, ale ja korzystam z paletek MAC/Inglot (Inglot tak zrzyna z MACa, że okrągłe cienie tych firm pasują do jednych i drugich paletek) i na okoliczności podróżne wybieram sobie 3 podstawowe kolory i pakuję do potrójnej paletki Inglota. Miękka kredka + pędzelki dodają kolorów cieni, a zajmują mało miejsca. Możesz rozważyć niepakowanie podkładu, tylko małe opakowanie płynnego korektora. Wybierz 1 uniwersalną szminkę. Nastaw się na maksymalnie proste fryzury, np. spinane włosy, jeśli masz długie, itd.; na pewno nie pakuj połowy salonu fryzjerskiego, nie warto..

      Tak samo jak chodzi o ubrania. Miło mieć wybór, ale jeśli nie chcesz taszczyć za dużo, zdecyduj się na spójną, klasyczną opcję kolorystyczną i spakuj mało rzeczy, które będą do siebie pasowały. Przez 4 dni wytrzymasz bez sukni z krynoliną i 10 par butów ;) Z butów np. powinny wystarczyć Ci 2 pary, w lutym np. bardzo wygodne a ładne botki, które będą dobrze wyglądały też na jakieś elegantsze wyjście plus ciemne buty semi-sportowe, w których nie będziesz wyglądała od rzeczy w muzeum, a jednocześnie będziesz mogła przechodzić długie kilometry. Sukienka/spódnica, ciemne dżinsy, i ewt. jakieś miękkie legginsy, które będą dublowały jako dresik, to absolutnie aż nadto jak chodzi o doły. Na górę spakuj maksymalnie 4 bluzki, kombinując tak, żeby były jak najwygodniejsze, jak najłatwiejsze do spakowania i do kombinowania. Sweterek cienki a ciepły (cienki splot z dekoltem V jest IMO najlepszy, bo najeleganciej wygląda do miasta, można założyć na gołe ciało i wyglądać uroczo na jakimś wyjściu) i żakiet na siebie, i koniec. Podróżując dobrze jest dbać o izolację cieplną nie pakując grube ubrania, ale przy pomocy szaliczków oraz jak najmiększej i łatwej do pakowania długiej bielizny, dobrze się sprawdza dzianina jedwabna albo ewt. mikrofibra. Z kolei zarówno szaliczkami, jak odpowiednią, niedużą i trudną do zgubienia biżuterią, można dobrze dostosowywać dany strój do różnych okoliczności, jak chodzi o formalność. Na koniec, jeśli będziesz chętna przepierać ręcznie wieczorem szybkoschnącą bieliznę (mikrofibrowe majki i nieusztywniane staniki), to będziesz mogła tego też mniej spakować.

      Ważny jest sposób pakowania ubrań. W linkowanej książce jest podany genialny sposób składania rzeczy razem tak, że zajmują bardzo mało miejsca i jednocześnie w ogóle się nie gniotą, ale nie umiem go opisać. Ten pan robi coś podobnego, nie znalazłam mniej wkurzającej wersji instruktarza:
      www.youtube.com/watch?v=s7j6-6UYhlI
      Jak chodzi o przeciwdeszczowość, ja bym raczej wybrała przeciwdeszczową parkę z kapturem, ale jeśli nie masz czegoś takiego, to musisz mieć parasol. Czemu nie możesz wziąć składanego? Albo kupić na miejscu jakiś tani i tandetny, i potem go zostawić w hotelu?

      No, to chyba tyle. Baw się dobrze, Londyn jest super :)
      • mniickhiateal Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 10:51
        A, i jeszcze zapomniałam, kwestia adaptera do gniazdek elektrycznych. Porządne hotele zwykle mogą udostępnić, ale ja zawsze dla bezpieczeństwa wożę własny (na pewno do dostania w jakichś Saturna itp.).
        • zooba Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 12:55
          Tak adapter mam i biorę, czasami nawet w Niemczech się przydaje.
      • pierwszalitera Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 10:55
        mniickhiateal napisała:

        Z butów np. powinny wystarczyć Ci 2 pary, w lutym np. bardz
        > o wygodne a ładne botki, które będą dobrze wyglądały też na jakieś elegantsze w
        > yjście plus ciemne buty semi-sportowe, w których nie będziesz wyglądała od rzec
        > zy w muzeum, a jednocześnie będziesz mogła przechodzić długie kilometry. Sukien
        > ka/spódnica, ciemne dżinsy, i ewt. jakieś miękkie legginsy, które będą dublował
        > y jako dresik, to absolutnie aż nadto jak chodzi o doły. Na górę spakuj maksyma
        > lnie 4 bluzki, kombinując tak, żeby były jak najwygodniejsze, jak najłatwiejsze
        > do spakowania i do kombinowania. Sweterek cienki a ciepły (cienki splot z deko
        > ltem V jest IMO najlepszy, bo najeleganciej wygląda do miasta, można założyć na
        > gołe ciało i wyglądać uroczo na jakimś wyjściu) i żakiet na siebie, i koniec.

        Ekhm.... Wybacz, ale to są farmazony. ;-) Spodnie, spódnica, ciemne dżinsy, żakiety, oszalałaś? ;-) Dziewczyna jedzie turystycznie na cztery dni, nie będzie miała okazji tego wszystkiego na siebie włożyć. Do muzeum też można iść w tym co się ma na sobie. Na cztery dni to potrzebuje się tylko jedne spodnie na sobie, jedne na zmianę do torby (gdyby się zmokło, ale usiadło na czymś obrzydliwym). Do tego jeden uniwersalny sweter, albo bluza. Cieńki i gruby nie są w ogóle potrzebne, bierze się średni, w lutym w Londynie nie będzie ani upałów i najprawdopodobniej też żadnych mrozów, więc jeden sweter z lekkiej wełny, albo polar też da radę. Potrzeba tylko jeszcze czterech czystych podkoszulków pod sweter, albo bluzek, majtki i skarpetki na zmianę. I jeden t-shirt do spania, ewentualnie te legginsy. A jak okaże się, że potrzeba czegoś specjalnego, na przykład spódnicy, czy dodatkowego swetra, to wchodzi się do pierwszego lepszego H&M-a i kupuje coś za grosze. Nie brałabym też żadnych butów na zmianę, często tachałam je zupełnie niepotrzebnie. Co innego biznesowy wyjazd, albo planowana impreza, na której chce wyglądać się aktrakcyjnie. Turystycznie można sobie takie rzeczy jak żakiet i sukienka darować. Wzięłabym za to gumowe klapki, albo japonki, bo w (tańszych) hotelach w Londynie różnie bywa z czystością.
        • mniickhiateal Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 11:05
          Zależy jakim się jest turystą i może niech każdy robi, jak lubi? Jak ja jadę zwiedzać miasto, chcę wyglądać jak człowiek w restauracjach i muzeach, i nie dajborze niektórzy jeszcze idą na jakiś spektakl itp. wieczorem i chcą tam wyglądać na miejscu - a wszystko wyżej wymienione jestem w stanie spakować w nieprzeładowany bagaż podręczny i na siebie. Natomiast bez butów i spodni na zmianę nigdzie nigdy nie jadę i nikomu nie radzę, bo jak te jedne jedyne przemokną, to się robi bardzo nieciekawie.
          • pierwszalitera Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 11:24
            mniickhiateal napisała:

            > Zależy jakim się jest turystą i może niech każdy robi, jak lubi? Jak ja jadę zw
            > iedzać miasto, chcę wyglądać jak człowiek w restauracjach i muzeach, i nie dajb
            > orze niektórzy jeszcze idą na jakiś spektakl itp. wieczorem i chcą tam wyglądać
            > na miejscu -

            W Londynie we wszystkim wyglądasz jak człowiek. I wybierając się tam z bagażem podręcznym na cztery dni można wybrać restauracje, lokale i przybytki kulturalne, gdzie nie wymagają stroju wieczorowego.

            Natomiast bez butów i spodni na zmianę nigdz
            > ie nigdy nie jadę i nikomu nie radzę, bo jak te jedne jedyne przemokną, to się
            > robi bardzo nieciekawie.

            Nie wiem, mieszkam w podobnym klimacie jak Londyn, u mnie nawet opadów w skali rocznej jest więcej. Poruszam się po mieście miejską komunikacją, dużo chodzę i jakoś mi buty nie przemakają. Może trzeba wziąć po prostu jakieś dobre?
        • slotna Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 12:58
          Zasadniczo sie zgadzam, z tym, ze nie wchodzi sie do H&M, tylko do Primarku ;) Ale buty to nawet na cztery dni bym wziela, no chyba, ze mialabym jakies wygodne nieprzemakalne kozaki.
          • zooba Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 13:20
            Być może się wchodzi i wychodzi po 15 minutach, jeśli jest się osobą szybko podejmującą decyzje odzieżowe ;-) a nie jestem.
            Buty na zmianę i klapki pod prysznic na pewno wezmę, bardziej myślałam o adidasach niż nieprzemakalnych kozakach.
            • slotna Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 13:43
              Ja chodze wlasnie w adidasach i wzielabym druga pare. Jak jade gdzies na Wyspach nawet jeden dzien, a wiem, ze bede chodzic pieszo, to biore (a jak nie wezme, to zaluje; dwukrotnie tez ostatnio musialam w pospiechu kupowac spodnie). Sa lekkie i mozna w nie napakowac skarpetek, zeby ograniczyc zajmowanie przestrzeni ;)
        • jul-kaa Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 13:58
          Mnie z kolek rozbawił fragment o kosmetykach, ale mam trak zawsze, kiedy czytam, czym dla niektórych jest minimalizm w tej kwestii. Wzięłabym dwie saszetki szamponu, małe pudełko kremu i puder. I może jeszcze kredkę. Mydło (Dove w kostce) kupiłabym na miejscu.

          Problem mam za to z butami, najchętniej brałabym 3 pary, nigdy nie mogę się zdecydować, jakie będą potrzebne. Ręcznik: jakiś czas temu kupiliśmy takie sportowe, migiem schnące, zajmują minimum miejsca.
          • jul-kaa Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 14:00
            Żadnych kolek, miała być kolej :)
          • yaga7 Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 14:00
            A możesz rzucić linkiem do tych ręczników?
            • jul-kaa Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 14:04
              www.sklepaktywnyrodzic.pl/_var/gfx/3aafeff0501e8a07a539f8924b37b8cb.jpg
              Mam duży i średni.
              • zooba Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 14:30
                Takie ręczniki są też w Decathlonie, bardzo fajne, schną momentalnie.
          • veev Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 14:47
            > Mnie z kolek rozbawił fragment o kosmetykach, ale mam trak zawsze, kiedy czytam
            > , czym dla niektórych jest minimalizm w tej kwestii. Wzięłabym dwie saszetki sz
            > amponu, małe pudełko kremu i puder.

            W wersji "rozsądne minimum" bym wzięła szampon, odżywkę (może być bez spłukiwania), żel pod prysznic, balsam do ciała, krem do twarzy, płyn do higieny intymnej (nadaje się do mycia buzi też), dezodorant, pastę do zębów - wszystko w miniaturkach z Rossmanna. Plus puder w kamieniu, kredkę brązową, tusz do rzęs, pomadkę ochronną albo bezbarwny/jasny błyszczyk. Plus coś ekstra z filtrem przeciwsłonecznym, jeśli jest ryzyko, że normalny krem na dzień nie wystarczy. Wszystko się mieści do jednego małego ziplocka :)
            • jul-kaa Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 15:07
              Zapytam serio, proszę mnie jednak nie zjadać: co się stanie człowiekowi, który podczas jedno (czy moze dwu) krotnego mycia włosów nie użyje odżywki oraz 3-4 razy nie użyje balsamu do ciała? Bierzecie takie rzeczy, bo kategorycznie MUSICIE ich użyć, czy dlatego, że po prostu lubicie?

              (w swojej wcześniejszej wyliczance zapomniałam o dezodorancie, paście i szczotce)
              • yaga7 Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 15:15
                Ja na ten przykład na wyjazdy biorę zwykle szampon 2w1, jeżeli muszę się ograniczać. A odżywka mi jest potrzebna, żeby włosy się nie plątały :)
                Natomiast o balsamie do ciała zapomniałam już x razy i zwykle żałowałam, bo akurat skórę mam suchą, lubi balsamy, natomiast ja nie do końca lubię te ceregiele z mazianiem się balsamami, dlatego na wyjazdy zapominam ;)
              • mankencja Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 15:18
                > Zapytam serio, proszę mnie jednak nie zjadać: co się stanie człowiekowi, który
                > podczas jedno (czy moze dwu) krotnego mycia włosów nie użyje odżywki

                Rozczesywanie włosów stanie się trudniejsze. Umrzeć to się od tego nie umrze, ale przyjemność żadna.

                oraz 3-4 r
                > azy nie użyje balsamu do ciała?

                A to nie wiem, bo nawet w domu rzadko używam.
              • mniickhiateal Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 15:37
                No mnie tam na przykład od braku posmarowania balsamem skóra boli, bo jest sucha. Ogólnie, poniekąd są dowody, że da się fizycznie przeżyć bez rozmaitych rzeczy, ale tutaj nie radzimy wątkotwórczyni, jak się przygotować na bezludną wyspę czy pobyt w więzieniu, ale jak spakować się do 1 małej torby tak, żeby miała przyjemny i komfortowy pobyt, a nie na każdym kroku tęskniła za własną łazienką, n'est-ce pas.
                • jul-kaa Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 15:45
                  Rozumiem, że nieużywanie balsamów, odżywek itp. cechuje tylko mieszkanki wysp bezludnych, reszta "posiadając brak" dramatycznie tęskni za swoją łazienką. Ciekawe. Widzę jednak, ze niewinne pytanie, powodowane czczą ciekawością minimalistki, musi, po prostu musi wywołać odpowiedź co najmniej ironiczną.
                  • mniickhiateal Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 15:48
                    Że jak, niewinne ("Mnie z kolek rozbawił fragment o kosmetykach")? Że jak, to inni są podle i defensywnie ironiczni? Interestinger and interestinger.
                    • jul-kaa Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 15:57
                      Rozbawienie wynika z faktu, jak różnie pojmujemy minimalizm. Nie porównałam zachowania osoby, uznającej za minimalistyczny zestaw kosmetyków trzech cieni, kredki, pędzelków, szminki itp., do postępków wypacykowanej lali z wybiegu, a porównanie niebrania takowych do pobytu w więzieniu lub na bezludnej wyspie lub do niemycia się przeczytałam.
                      • mniickhiateal Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 16:09
                        No to jednak wróćmy do faktu podstawowego, że doradzamy tu wątkotwórczyni, która w pierwszym poście dała się poznać jako osoba, która dla psychicznego komfortu zwykle lubi pakować dużo, pytała konkretnie o kosmetyki (i parasol :P), i last but not least jedzie zwiedzać duże miasto. Nikt nie mówi o wymarszu w góry, o osobach, które nigdzie nawet torby ze sobą nie biorą, bo wystarcza im to, co mają na sobie, a szczoteczkę do zębów i telefon schowają do kieszeni, ani też nie analizujemy modeli kobiecości w relacji do rocznego budżetu na kosmetyki. EOT.
                        • jul-kaa Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 16:12
                          Faktem podstawowym jest to, że nasza ocena wątkotwórczyni wynika z własnych upodobań. ja też mam problem ze spakowaniem się w małą walizkę, bo biorę dużo butów, niepotrzebne ciuchy itp.
                          A na Offtopach, jak to zawsze bywa, rozmowa zeszła na upodobania poszczególnych forumek. Taki lajf. Jak nie chcesz się dalej kłócić, to szkoda :(
                      • veev Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 16:15
                        Hmm, myślałam, że tu chodzi o dzielenie się doświadczeniami, a nie o licytowanie się, czyj minimalizm jest bardziej minimalistyczny i zgodny z duchem minimalizmu. Autorka wątku i tak spakuje w końcu to, co sama uzna za niezbędne.
                        • jul-kaa Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 16:16
                          Ja też tak myślałam, dlatego zaskoczyło mnie niemycie, więzienie i bezludna wyspa jako synonim braku balsamu i odżywki.
                        • pierwszalitera Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 16:43
                          veev napisała:

                          > Hmm, myślałam, że tu chodzi o dzielenie się doświadczeniami, a nie o licytowani
                          > e się, czyj minimalizm jest bardziej minimalistyczny i zgodny z duchem minimali
                          > zmu. Autorka wątku i tak spakuje w końcu to, co sama uzna za niezbędne.

                          No oczywiście. Ale mam wrażenie, że większość tu radzących ma zbyt optymistyczne wyobrażenie, co do bagażu podręcznego może się zmieścić. Mnie doświadczenie nauczyło, że wybierając się na cztery dni do dużego miasta, nie trzeba brać pod uwagę wszystkich ewentualności, można spokojnie zrezygnować z zapasowego swetra, czy zapasowej sukienki, z jedną parą portek też da się przechodzić i mieć całą masę frajdy. A w razie strasznego przymusu, wszystko, ale to absolutnie wszystko, można sobie tam kupić i to za niewielkie pieniądze.
                          • amused.to.death Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 16:55
                            > No oczywiście. Ale mam wrażenie, że większość tu radzących ma zbyt optymistyczn
                            > e wyobrażenie, co do bagażu podręcznego może się zmieścić.

                            > A w razie strasznego przymusu, wszystko, ale to absolutnie wszys
                            > tko, można sobie tam kupić i to za niewielkie pieniądze.

                            zgadzam się z powyższymi stwierdzeniami:)
                • veev Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 15:49
                  O, bo na przykład na rejs czy kajaki, gdzie może być problem z dostępem do czystej bieżącej wody w ilości wystarczającej na porządne umycie się, zestaw minimum wyglądałby trochę inaczej (odpada cały makeup, za to obowiązkowe są cosie z wysokim filtrem, mokre chusteczki do różnych części ciała, żel antybakteryjny do rąk, coś odstraszającego robale).
              • veev Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 15:43
                > Zapytam serio, proszę mnie jednak nie zjadać: co się stanie człowiekowi, który
                > podczas jedno (czy moze dwu) krotnego mycia włosów nie użyje odżywki oraz 3-4 r
                > azy nie użyje balsamu do ciała?

                Jak się nie umyjemy przez 3-4 dni, to też prawdopodobnie nic wielkiego się nam nie stanie ;)

                Mam dość długie włosy, które trudno rozczesać bez odżywki (zdarza mi się zamiast odżywki do spłukiwania brać małą buteleczkę jedwabiu biosilka). I suchą skórę - balsam do ciała służy mi jednocześnie za krem do rąk i stóp. To nie są rzeczy, bez których zginę albo rozsypię się z zaniedbania, ale zajmują miejsca tyle, co nic, ważą w sumie 150 gramów może, a komfort poprawiają zdecydowanie.


                • jul-kaa Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 15:50
                  O, no popatrz jakie porównanie trafne!
                  Rozumiem, że niepomalowane oko i brak żakieciku również można porównać do niemycia się?
                  Teraz i ja się robię ironiczna, przyznam.
              • slotna Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 02.02.13, 01:31
                > Zapytam serio, proszę mnie jednak nie zjadać: co się stanie człowiekowi, który
                > podczas jedno (czy moze dwu) krotnego mycia włosów nie użyje odżywki oraz 3-4 r
                > azy nie użyje balsamu do ciała?

                Mam bardzo dlugie wlosy i bez odzywki ciezko mi je rozczesac. Z kolei klimatyzacja hotelowa wysusza mi okropnie skore... ale balsamu i tak bym nie wziela ;) Ani zelu pod prysznic - wystarczy mi hotelowy.
      • zooba Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 13:35
        Dzięki za porady - właśnie takim typem jak ty kiedyś jestem z grubsza.
        Widzę, że kosmetyki to najmniejszy problem u mnie, gorzej z butami, sukienek nie mam, żakietów nie lubię. Może jednak niepotrzebnie się przejmuję.

        Znalazłam jeszcze dwa inne miejsca z poradami, może się komuś przydadzą:
        www.packinglight.net/travel_info_depot.aspxoraz
        www.onebag.com/
        • mniickhiateal Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 15:40
          No to jak nie nosisz, to nie pakujesz :) To były przykłady, w zamian pakujesz odpowiednią ilość rzeczy, które nosisz, np. drugie spodnie czy kardigan albo rozpinaną bluzę. Chodziło mi raczej o naszkicowanie mniej więcej zestawu ubrań, z których będziesz miała najwięcej pożytku przy jak najmniejszej szkodzie w objętości bagażu.
    • pierwszalitera Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 10:38
      Parasol sobie kupisz za grosze, jak będzie ci potrzebny. Po diabła dźwigać dodatkowy ciężar? Jeżeli jednak chcesz zwiedzać miasto, to zamiast parasola wzięłabym raczej jakąś foliową pelerynkę przeciwdeszczową, o tej porze roku deszcze w tym klimacie korespondują zwykle z silnym wiatrem, a w takim wypadku parasol niewiele się przydaje. Generalnie jestem z tych, którzy często wybierają się gdzieś na cztery dni i zwykle minimlistycznie mieszczę się w bagaż podręczny, ale regulamin z płynami jest dla mnie nie do przeskoczenia, więc zawsze bagaż oddaję. Ale to wynika z tego, że jestem z tych, co to lubią mieć swój krem, swój szampon, własną pastę do zębów i kupę innych bardzo ważnych kosmetyków. I metalowy pilnik do paznokci, który uchodzi za terrorystyczny gadżet. ;-) Gdybym potrafia zadowolić się pierwszą lepszą drogerią lotniskowo-dworcową, to i z tym nie byłoby problemu. Tam istnieją zwykle duże regały z małymi próbnymi opakowaniami, dostaniesz teoretycznie wszystko.
      Z innych rzeczy myśl naprawdę minimalistycznie. Najlepiej, jak wszystko można kombinować ze wszystkim, żadnych tam: "jak te spodnie to ta bluzka, a do tej koszuli muszę mieć ten szalik". I tłumacz sobie, że w razie potrzeby wszystko sobie możesz tam kupić (zimowe wyprzedaże), a zwykle tej potrzeby i tak nie będzie. Cztery dni można przechodzić w jednych spodniach, dobrze, tylko, gdy ma się codziennie czystą bieliznę, koszulkę i skarpetki na zmianę.
      Obserwuj też dobrą prognozę pogody w necie, bo w lutym można mieć już też temperatury dwustopniowe, a to nie wymaga ciężkiej zimowej garderoby.
      • zooba Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 12:54
        Podoba mi się pomysł pelerynki, choć skojarzenia mam NRD-owsko-pielgrzymkowe. Gdzie sie takie pelerynki kupuje?

        Pilnik lubię mieć ze sobą, ale trudno wytrzymam.

        Pogoda ma być od 4 do 8 stopni, szału nie ma :-)
        • slotna Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 13:00
          > Podoba mi się pomysł pelerynki, choć skojarzenia mam NRD-owsko-pielgrzymkowe. G
          > dzie sie takie pelerynki kupuje?

          W sklepach typu "wszystko po funta" ;)
        • roza_am Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 16:51
          > Gdzie sie takie pelerynki kupuje?

          W Polsce? W kioskach.

          > Pilnik lubię mieć ze sobą, ale trudno wytrzymam.

          Albo weź tekturowy lub szklany. Tych się nie boją ;)
        • yaal Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 16:51
          Może być cieplej (w tej chwili u mnie termometr pokazuje 10°C). Bywa do 14°C.
          Nastaw się, że raczej będzie wietrznie niż deszczowo - czyli znacząco lepsza będzie turystyczna kurtka z kapturem niż parasol/pelerynka. Tutaj rzadko leje jak w Polsce, normalny deszcz to bardziej mżawka.

          Pelerynkę/parasol kupisz chociażby w każdym Bootsie/Superdrugu (lokalny odpowiednik Rossmana/Superpharma) i mnóstwie małych sklepików.
    • veev Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 12:29
      Na 4 dni do Londynu:
      - martensy
      - dżinsy
      - kurtkę, czapkę, szalik, rękawiczki
      - 2 bluzy/swetry zapinane (cieńszą i grubszą, można założyć jedną na drugą)
      - 4 cienkie topy z długim rękawem
      - jedną krótką dzianinową kieckę (kieska będzie idealna) + grubsze rajstopy
      - 4 pary majtek, 4 pary skarpetek, 2 staniki
      - japonki
      - zestaw miniaturek kosmetyków w ziplocku
      - ręcznik z mikrofibry (cienki, mały, szybko schnie) - chyba że hotel daje
      - mały parasol składany (może być w podręcznym)
      - komórkę + ładowarkę z przejściówką
      - niezbędne leki (antykoncepcja + to, co bierzesz systematycznie, zwykłe przeciwbólowe itp. da się kupić wszędzie).

      Jeśli masz smartfona, ściągnij sobie na niego appkę z planem metra, planem miasta i jakiś przewodnik.
      Większość grubszych rzeczy i tak wieziesz na sobie, więc jeszcze Ci w tym podręcznym bagażu zostanie mnóstwo miejsca na zakupy :)

      Poza tym w Londynie ludzie noszą WSZYSTKO i musiałabyś chyba założyć płetwy i hełm wojskowy, żeby ktoś zwrócił uwagę na Twój ubiór, więc o ile nie wybierasz się na premierę do opery, to naprawdę nie musisz przejmować się strojem :)

      BTW, w stacjonarnym Bravissimo możesz poprosić, żeby Ci wysłali zakupy do domu, bo Ci się do bagażu nie zmieszczą. Mnie to dwa razy zrobili nieodpłatnie, nie wiem, czy to reguła, ale pewnie tak.
      • veev Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 12:32
        Aha, jeszcze jakąś małą lekką torebkę do noszenia podczas łażenia. Tylko na czas wsiadania do samolotu musisz ją do walizki schować.
      • zooba Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 12:56
        O mniej więcej takim zestawie myślę, tyle że ta mini torba kabinowa wydaje mi się taka mała w stosunku do moich normalnych toreb podróżnych, że zwątpiłam.
        Muszę obejrzeć podlinkowany wcześniej filmik.
        • yaga7 Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 13:33
          Jak jechałam kiedyś z kumpelą na tygodniowy urlop w środku lata, byłam wielce zdziwiona, że udało się jej bez problemu zapakować w bagaż podręczny - ja miałam normalny, bo sama moja lustrzanka waży trochę i nie było szans, żebym się zmieściła.

          Natomiast ja na takie wyjazdy biorę starą kabinówkę - kiedyś te przepisy były inne i te bagaże kabinowe były większe i do takiej walizki spokojnie się mieszczę na parę dni.
    • justinehh Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 14:25
      Ja bym wzięła parasol od razu, taki mały, składany; pelerynka może po prostu nie wystarczyć na zmienną angielską pogodę :)
      • yaga7 Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 14:29
        Ja z kolei gdybym miała dużo łazić, wzięłabym swoją górską pelerynkę ;)
      • zooba Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 14:31
        Nie mam żadnego składanego parasola, nie znoszę parasoli, dlatego rozważam pelerynkę.
      • pierwszalitera Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 15:49
        justinehh napisała:

        > Ja bym wzięła parasol od razu, taki mały, składany; pelerynka może po prostu ni
        > e wystarczyć na zmienną angielską pogodę :)

        Jak jej będzie potrzebny parasol, to sobie kupi. Ja mieszkam w krainie deszczowców, u mnie kolorowe parasole są w każdej drogerii. Takie małe składane kosztują niecałe 3 euro, czyli około 10-12 zł, wytrzymują jeden sezon, albo większą wichurę. Przypuszczam, że w Londynie problem parasolkowy załatwia się tak samo. Taki składany parasol wydaje się wprawdzie niewielką rzeczą, ale ja latam regularnie z walizeczką o wymiarach i wadze bagażu podręcznego, i wiem ile się tam mieści. Już nie raz kombinowałam, z czego tu zrezygnować, bo się nie domykała. Z powodu mojej kosmetyczki nadaję ją zwykle jako normalny bagaż i mam wtedy jeszcze torebkę, by upchać do niej dodatkową parę obuwia, gdy potrzebuję wziąć ze sobą jakiś obcas, czy coś, ale jedna jedyna sztuka bagażu podręcznego ze wszystkim nie mieści naprawdę aż tak wiele.
    • besame.mucho Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 15:34
      Jak widać każdy inne rzeczy lubi mieć i każdy Ci inaczej doradzi :). Przede wszystkim ważne jest gdzie będziesz spała i co będzie na miejscu. Zakładając przeciętny hotel, będziesz miała przynajmniej ręczniki, mydło i suszarkę, więc to z bagażu odpada. Wzięłabym:

      - minimalną ilość kosmetyków przerzuconych do małych pojemniczków. Czyli wzięłabym szampon, płyn do mycia twarzy (taki który i czyści i zmywa makijaż), krem, jakiś puder, tusz do rzęs i bezbarwną pomadkę, bo w taką pogodę się przydaje.
      - 2 pary legginsów (Dla mnie na krótki wyjazd są dużo lepsze niż inne spodnie, bo zwinięte w kulkę nie zajmują wcale miejsca, a poza tym na ogół są dosyć cienkie, więc zawsze można je wieczorem przeprać w rękach, rzucić na kaloryfer i rano są czyste. No a Londyn bardzo lubię za to, że naprawdę nie trzeba się stroić gdziekolwiek by się szło.)
      - bieliźniane koszulki żeby się dogrzać pod swetrem (jeśli masz 4, to 4, jeśli nie masz, to mniej, upranie takiej koszulki to 2 minuty, schnie błyskawicznie. osobiście lubię koszulki z M&S, w dziale bieliźnianym jest zawsze bardzo duży wybór cieńszych i grubszych, dla zmarźluchów są też termiczne)
      - 1 lub 2 nie za grube dłuższe swetry/tuniki/bluzy (czy tam co masz, co nie zajmuje dużo miejsca i można nosić do legginsów)
      - 2 wełniane buffy (ciepłe toto, miejsca nie zajmuje wcale, w razie potrzeby może być szalikiem, czapką lub opaską)
      - bieliznę, skarpetki
      - coś do spania, mnie by wystarczyły dodatkowe 4 pary majtek i ze 2 koszulki, ale niektórzy wolą np. ciepłą piżamę
      - foliową pelerynę, dużą i luźną, żeby spokojnie założyć na zimową kurtkę
      - buty to w zależności od tego jakie masz - ja bym nie brała zapasowych, bo mam ciepłe i całkowicie nieprzemakalne, ale jeśli masz takie, że się boisz, że przemokną, to weź dla spokoju drugie).
      - książkę na tyle grubą, żeby wystarczyła na 4 wieczory
      - ładowarkę do komórki i przejściówkę do kontaktu
      - kasę na nadmiarowe wydatki, gdyby się okazało, że minimum jest zbyt minimalne i coś trzeba szybko dokupić

      Jakieś kolczyki, bransoletki, paski, świecidełka, cienie, kredki, szminki, i tak dalej, to dla mnie rzeczy zbędne, bo i w Warszawie ich prawie nigdy nie używam, a co dopiero na wyjazdach. No ale jak widać wyżej dla każdego w każdej dziedzinie minimum jest różne ;). Ja w każdym razie zdecydowanie wolałabym naprawdę ograniczyć ilość ciuchów i kosmetyków, a zamiast tego upchnąć książkę, aparat i ipoda, ale ktoś może woleć odwrotnie.
      • besame.mucho Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 15:37
        Po zastanowieniu myślę, że do pierwszego punktu dorzuciłabym jeszcze pastę o zębów i szczoteczkę ;). Zapomniałam o nich, ale jako że mi się to zdarza i "w realu", to z doświadczenia wiem, że to akurat łatwo wszędzie szybko kupić ;).
      • pierwszalitera Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 16:51
        besame.mucho napisała:

        > - książkę na tyle grubą, żeby wystarczyła na 4 wieczory

        Bierzesz książkę na 4 dni? To chyba na jakąś zabitą dechami prowincję? W dużym zagranicznym mieście, to masz wieczorami całą masę lektury pozbieranej gdzieś pod drodze, jakieś broszury, reklamówki, plany miasta, gazety i czasopisma wyłożne w hotelu lub kupione podczas zwiedzania. Do tego masz zagraniczną telewizję. Ja zwykle chłonę w tym czasie lokalny nastrój i nie czytam książek przywiezionych z domu. Już raczej kupuję książki na miejscu. Tylko do samolotu biorę sobie sudoku. ;-)
        • amused.to.death Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 16:58
          > Bierzesz książkę na 4 dni?

          ja bym wzięła.
          Broszury i reklamówki to dla mnie nie jest lektura. Plan miasta czytam jak się poruszam. Darmowe czasopisma najczęściej interesują mnie tak samo jak darmowe czasopisma w Pl. Książek papierowych prawię nie kupuję od kiedy mam kindla.

          A poza tym coś trzeba czytać w drodze na lotnisko, w oczekiwaniu na samolot, w samolocie i w drugą stronę tak samo.
          • besame.mucho Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 17:05
            > Broszury i reklamówki to dla mnie nie jest lektura. Plan miasta czytam jak się
            > poruszam. Darmowe czasopisma najczęściej interesują mnie tak samo jak darmowe c
            > zasopisma w Pl.

            Mam tak samo :).
          • pierwszalitera Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 17:07
            amused.to.death napisała:

            > A poza tym coś trzeba czytać w drodze na lotnisko, w oczekiwaniu na samolot, w
            > samolocie i w drugą stronę tak samo.

            Od tego są lotniskowe kioski. Kupuję jakieś czasopismo, czytam od deski do deski i wyrzucam. Do Londynu nie leci się też aż tak długo, no i ja jestem z tych, co przychodzą wszędzie na ostatnią minutę, więc rzadko siedzę dłużej na lotnisku, zwykle wszystko idzie rach ciach. W najgorszym wypadku idę do duty free i testuję kosmetyki. ;-) Istnieje też jeszcze możliwość komunikacji z współtowarzyszami podróży, na lotniskach można spotkać ciekawych ludzi.
            • amused.to.death Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 17:25
              > Od tego są lotniskowe kioski. Kupuję jakieś czasopismo, czytam od deski do desk
              > i i wyrzucam.

              co kto woli;)
              • jul-kaa Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 17:40
                Co za nuda. Zamiast porządnej kłótni, która jest syfiarą, która pacykarą, która intelektualistką, a która prostą czytelniczą Pani Domu, mamy konstatację, że ludzie są różni. Offtopy schodzą na psy!
                • pierwszalitera Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 17:51
                  jul-kaa napisała:

                  > Co za nuda. Zamiast porządnej kłótni, która jest syfiarą, która pacykarą, która
                  > intelektualistką, a która prostą czytelniczą Pani Domu, mamy konstatację, że l
                  > udzie są różni. Offtopy schodzą na psy!

                  To tylko przedwczesne przesilenie wiosenne, ludziom energii brakuje. Trzymaj amunicję na lepsze czasy. ;-)
                  • jul-kaa Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 17:53
                    Nawet Ty mnie zawiodłaś, a dotąd się to nie zdarzało :(
                    • pierwszalitera Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 18:05
                      jul-kaa napisała:

                      > Nawet Ty mnie zawiodłaś, a dotąd się to nie zdarzało :(

                      Wyładowałam dziś całą agresję, umyłam lodówkę, bo od kilku dni rozkładało się w niej jakieś niewidzialne zwierzę, zrobiłam pranie i wyszorowałam łazienkę. Jestem w harmonicznym niebie domowej gospodyni i nawet skarpetki męża rzucone obok kosza na brudną bieliznę nie wyprowadzą mnie z równowagi, a co dopiero upodobania obcych ludzi. ;-)
          • veev Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 17:15
            > > Bierzesz książkę na 4 dni?
            >
            > ja bym wzięła.

            Ja bym nie brała :) W Londynie są takie księgarnie i antykwariaty, że wolałabym oszczędzać miejsce w bagażu na nowo kupione książki. Zwykle na wyjazdy biorę ajpada z ebookami.
            • yaga7 Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 17:18
              Kiedyś książkę bym brała obowiązkowo, teraz biorę czytnik i po sprawie.

              I nawet antykwariaty mnie nie kuszą ;)
            • amused.to.death Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 17:24
              no ty bierzesz ipada a ja czytnik:) - podobnie.
              Jak sobie kiedyś kupię ipada czy inny tablet to pewnie będę brała, ale akurat ja ostatnio bywałam w takich miejscach, że z korzystaniem z netu było czasami cięzko więc nie mam jakiejś specjalnej motywacji.

              Co do londyńskich księgarni i antykwariatów - też kiedyś spędzałam tam długie godziny, ale teraz kiedy angielskie książki są dla mnie łatwo dostępne przez kindle nie czuję aż takiej potrzeby.
        • besame.mucho Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 17:03
          > Bierzesz książkę na 4 dni? To chyba na jakąś zabitą dechami prowincję?

          Nie, wszędzie. Po prostu zawsze jestem w trakcie czytania interesującej książki i nie mam ochoty jej na 4 dni przerywać. Nie zdarzają mi się momenty kiedy akurat nie jestem na początku/w połowie/pod koniec żadnej książki, a zazwyczaj czytam po 2-3 jednocześnie i ani nie mam ochoty ich przerywać, ani dokładać kolejnej kupionej na miejscu.
        • slotna Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 02.02.13, 01:38
          > Bierzesz książkę na 4 dni? To chyba na jakąś zabitą dechami prowincję?

          Ja bym wziela, moze akurat nie do Londynu, bo w kazdym charity wypatrze cos swietnego za grosze i musze miec na to miejsce, ale gdzie indziej owszem. Lubie sobie poczytac przed snem.
    • amused.to.death Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 17:06
      Bardzo ciekawy wątek - interesujaco jest porównac co dla kogo jest minimalizmem;)

      Ja bym wzięła oprócz tego co na sobie:
      - 1 parę spodni
      - zmianę bielizny (potrzebną na wyjazd), skarpetki
      - 1 legginsy - mogą służyć za piżamę/albo do przebrania się w hotelu
      - 2 topy

      z kosmetyków:
      szampon, pasta mini + szczoteczka, żel do higieny intymnej (służy też jako żel pod prysznic i do twarzy), krem - wszystko w wersji mini + puder + kredka + tusz
    • kulka_kulkowa Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 01.02.13, 18:22
      O, jaki fajny wątek :) Parę dni temu wróciłam z Paryża - pobyt 4 dni, bagaż podręczny Wizz Air - ten mniejszy, bezpłatny. Spakowałam się w mały plecak, mniejszy od tego co można wziąć na pokład lecąc Ryanairem (lub w Wizzie za dopłatą). Także da się :)

      1) kosmetyki i "okolice" - moja wersja minimum:
      - mini żel do higieny intymnej - jak słusznie zauważyły przedpiszczynie, nadaje się też do mycia twarzy i ciała,
      - mini słoiczek kremu do twarzy (zwykle używany krem wyciśnięty do drogeryjnego słoiczka),
      - mini słoiczek podkładu (jak wyżej),
      - mini szampon,
      - mini pasta do zębów.
      Jeśli kosmetyki są w pojemnikach o pojemności do 100 ml, a masz w bagażu miejsce, to można wziąć sobie cały krem czy podkład. Ja oszczędzałam miejsce na przewodniki ;)
      Nie wzięłam odżywki do włosów i jakoś je rozczesałam, ale elektryzowały się strasznie. Na drugi raz biorę Biosilka albo mini wersję jakiejkolwiek odżywki.
      - tusz do rzęs,
      Zapomniałam płynu do demakijażu, ale okazało się, że mój tusz zmywa się wodą :)
      - akcesoria typu grzebień, szczoteczka do zębów,
      - płatki i patyczki kosmetyczne - kilka sztuk wg potrzeb,
      - podpaski/tampony - jeśli jest akurat potrzeba - u mnie była,
      - chusteczki do nosa - niby można kupić na miejscu, ale jako stary zatokowiec muszę mieć chusteczki pod ręką zawsze.
      Na miejscu były ręczniki. Gdybym miała brać, to tylko taki kompaktowy z mikrofibry.
      Myślałam, że przyda mi się suszarka (też była na miejscu), ale jakoś mi tam szybciej włosy schły. Z tym, że ja nie układam włosów - robię warkocz i już.

      2) ubrania:
      - 1 portki na sobie,
      - 1 spódnica w plecaku (i w plecaku została),
      - legginsy "rajstopowe" - nosiłam pod spodniami jak było zimno, miały też być w razie czego do spódnicy,
      - 2 koszulki z długim rękawem,
      - bezrękawnik (taki swetrowaty),
      - długi rozpinany sweter z długim rękawem - chodzi o to, żeby można było się ubrać na cebulkę,
      - jeszcze jeden sweter - dosyć cienki ale ciepły,
      - podkoszulek lub dwa,
      - piżama,
      - bielizna: 2 staniki, gacie i skarpetki na każdy dzień + zapas 1-2 par w razie czego (zdarzyło mi się np. nosić 2 pary skarpetek, bo było zimno)
      - klapki,
      - kurtka z kapturem,
      - buty (wygodne!).
      Na 4 dni zwiedzania nie brałam żadnych eleganckich rzeczy.

      3) Inne:
      - telefon z ładowarką (jeśli w kraju docelowym są inne wtyczki - przejściówka, ale to już wiesz),
      - aparat fotograficzny - nie brałam, bo współtowarzysze mieli, ale zmieściłabym,
      - mała torebka - przydaje się na chusteczki, aparat (nosiłam cudzy, bo robiłam zdjęcia) itp.
      - tachałam ze sobą 2 przewodniki - przydają się zwłaszcza jak się jedzie metrem na zwiedzanie - nie nudzisz się i możesz sobie coś ciekawego doczytać, nawet o "oklepanym' miejscu.
      Plus kasa/karta, bilet i dowód/paszport. I już :)

      Nie bijcie, że się tak rozpisałam...
      • zooba Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne - zbiorczo 01.02.13, 22:03
        Zagubiłam się w drzewku, więc niech będzie tutaj.
        Dzięki za odzew, bardzo mi się wyklarowało, co wziąć i teraz patrzę optymistycznie na moją walizeczkę. Faktem jest, że waham się czy wziąć książkę bo zawsze coś czytam grubszego, ulotki mnie nie sycą czytelniczo. Jeszcze pomyślę.
        Pelerynkę zakupiłam w Jysku - nic nie waży i nie zajmuje miejsca.
        Jesteście niezrównane w analizie - teraz zastanawiam się nad moim typem minimalizmu, raczej kosmetyczny niż odzieżowy. Dotarło do mnie, że przeszłam już długą drogę, bo jeszcze kilka lat temu w moim zeszycie podróżniczo-wakacyjnym wpisywałam z wykrzyknikami: wnioski - nie brać 1/2 kg biżuterii, nie brać obcasów pod namiot itp. Generalnie lubię się pakować, to dla mnie przedsmak wyjazdu i pierwsza przyjemność, tutaj zepsuta limitami.
        Wyjeżdżam w środę, ma się oziębić :-/
        • sbarazzina Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne - zbiorczo 01.02.13, 22:11
          Dziewczyny już wszystko właściwie napisały. Ja tylko dodam, że jesli jedziesz z kimś to warto podzielić się kosmetykami, wziąć jeden szampon etc.

          Po drugie tak jak pisała Yaal, w Londynie wcale tak dużo nie pada :) Głównie wieje, a jak pada to mży przez chwilę. Kurtka z kapturem powinna Ci wystarczyć. Prędzej dokuczy Ci wiatr i zimno niż deszcz. Ale zawsze można się gdzieś schować.

          No i co najważniejsze, zostaw sobie miejsce w walizce na nowo zakupione staniki! :)

          Jakbyś potrzebowała porady, gdzie jakie marki są dostęne, to służę poradą :)

          ---
          Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
          tnij.org/staniki01
          • amused.to.death Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne - zbiorczo 01.02.13, 22:18
            > Po drugie tak jak pisała Yaal, w Londynie wcale tak dużo nie pada :)

            Problem jest taki, że w naszym europejskim (i pobliskim) klimacie tak naprawdę trudno jest przewidzieć jaka będzie pogoda. W Polsce zresztą też - więc trzeba się ewentualnie przygotować na ubieranie na cebulkę.

            Ja się dokładnie rok temu wybrałam do Stambułu - przed naszym przyjazdem temperatura wynosiła około +13, podobnie po naszym powrocie do Polski. Podczas tygodniowego pobytu - stambulska zima stulecia - śnieg i minus 10.
            • pierwszalitera Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne - zbiorczo 02.02.13, 12:00
              amused.to.death napisała:

              > Problem jest taki, że w naszym europejskim (i pobliskim) klimacie tak naprawdę
              > trudno jest przewidzieć jaka będzie pogoda. W Polsce zresztą też - więc trzeba
              > się ewentualnie przygotować na ubieranie na cebulkę.

              A właśnie, że można. Na 4 dni do przodu tu już gwarantowanie, prognozy siedmiodniowe są już mniej dokładne. Trzeba tylko posługiwać się lokalną prognozą pogody, a nie polegać na własnych obserwacjach wyglądając z okna. Tym bardziej, gdy spogląda się z tego okna w kraju, który leży w innym klimacie. A Londyn, a Polska, czy Stambuł to są różne strefy klimatyczne. Coś takiego, jak zima stulecia z mniusowymi temperaturami zapowiada się na pewno odpowiednimi prądami atmosferycznymi, bo one nie spadają jak grom z jasnego nieba.
              A Londyn jest albo pod wpływem mokro-ciepłego Golfstromu, jego siłę widać wiele dni przedtem nad Atlantykiem, albo zawieruszy się tam jakiś chłodniejszy wpływ polarny ze śniegiem robiącym spore zamieszanie, klimat i temperatury są mocno przewidywalne. Ja mieszkam na kontynencie, ale też w obrębie Golfstromu, niekiedy dochodzi u nas do tego jakiś wyjątkowo trzaskający wyż nad Rosją ze wschodnim wiatrem siegęgającym po Europę Zachodnią, wtedy mamy temperatury poniżej zera, ale polegając na prognozie pogody lokalnej stacji meteorologicznej zawsze wiem, co na siebie włożyć. To w Polsce trudniej o dokładną prognozę, bo tam ścierają się klimat atlantycki i kontynentalny, łatwiej o niespodzianki.
              • zooba Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne - zbiorczo 05.02.13, 10:24
                Wyjeżdżam jutro i jestem prawie spakowana. Przede wszystkim okazało się to dużo łatwiejsze niż przypuszczałam, wymaga tylko dyscypliny i przestawienia się z 'jaki fajny ciuch, dawno nie nosiłam to wezmę ze sobą' na 'minimum w spójnym stylu z przewagą lekkich ubrań'.
                Biorę:
                - 4 x majtki, 3 podkoszulki, 2 staniki
                - jeansy na siebie, leginsy i spódnica do bagażu (pasek ten sam do spodni i spódnicy)
                - trapery na nogi, do bagażu adidasy i japonki pod prysznic
                - 4 góry, w tym jedna na siebie
                - 1 wełniany sweter i jedna wełniana kamizelka
                - piżama, 4 pary skarpetek i 2 rajstop
                - 3 jedwabne chustki, szal i czapkę i rękawiczki na siebie (chustki w razie ciepła zastosuję jako opaska na uszy zamiast czapki)
                - kosmetyki: podkład, róż, krem do twarzy tłusty, szampon i odżywka w saszetkach, dodatkowe kremy w saszetkach, dwa błyszczyki, płyn do higieny intymnej jako żel pod prysznic i do demakijażu, dezodorant w kulce apteczny dla mnie i męża,
                - pelerynka przeciwdeszczowa (ale chyba nie będzie padać)
                - ręcznik mały ciemny - mam świeżo farbowane włosy, nie chcę zafajdać hotelowych białych ręczników
                Na tym etapie mam 6,5 kg razem z torbą. Wezmę jeszcze adapter, aparat foto (chyba, że tylko komórkę), ładowarkę, perfum, jakieś przekąski, może jednak coś do czytania.
                Jest dobrze :-) dziękuję wam.
                • yaal Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne - zbiorczo 08.02.13, 04:08
                  Zrobiło się zimno, ma być w okolicach 3-5°C do końca tygodnia, ale wciąż bardziej wietrznie niż mokro.
                  • zooba Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne - zbiorczo 11.02.13, 21:10
                    Wróciłam - faktycznie było zimno i bardzo wietrznie. Dobrze, że zabrałam zimowe buty i wełniane swetry.
                    • yaal Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne - zbiorczo 12.02.13, 01:48
                      Zdążyłaś się jeszcze na śnieg załapać? W niedzielę zaczął padać (drugi raz w tym roku, skandal!).

                      Mam nadzieję, że pogoda nie przeszkodziła za bardzo w zwiedzaniu (:
                      • zooba Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne - zbiorczo 16.02.13, 19:00
                        Na szczęście nie, pewnie byłby problem z wylotem. Widziałam prognozę pogody z falą opadów śniegu, ale wylatywałam w niedzielę o 7-mej rano, więc jeszcze nie zdążyła nadciągnąć :-)
    • aankaa Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 05.02.13, 15:21
      polecam www.jysk.pl/210/346/1954700/a/catalog
      z reguły na miejscu można gdzieś "zdobyć" odkurzacz na kilka chwil
      a miejsca w walizce / torbie robi się o wiele więcej
      • veev Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 05.02.13, 15:30
        aankaa napisała:

        > polecam rel="nofollow">www.jysk.pl/210/346/1954700/a/catalog
        > z reguły na miejscu można gdzieś "zdobyć" odkurzacz na kilka chwil
        > a miejsca w walizce / torbie robi się o wiele więcej

        Gorzej, jak na lotnisku postanowią zajrzeć do środka takiej próżniowej torby i będzie trzeba jej rozprężoną zawartość gdzieś upchnąć z powrotem ;)
    • la_parisienne.biubiu jedzenie w bagażu podręcznym? 06.02.13, 18:33
      Dziękuję za ten wątek, bardzo ciekawy :)
      Może się orientujecie jak to jest z jedzeniem w podręcznym? Zawsze byłam przekonana, że nie można, w plecaku dziecia szmuglowałam skitrane ze dwie kanapeczki albo kołaczyka - mając nadzieję, że dziecku nie odbiorą ;) Leciałam głodna, bo przed lotem zwykle nie miałam ochoty, albo czasu, jedzenie lotniskowe i samolotowe mnie odrzuca, a ostatnio widziałam jak kobieta bez skrępowania wyciągnęła wałówkę i jadła. Czyli można jedzenie w podręcznym?
      • pierwszalitera Re: jedzenie w bagażu podręcznym? 06.02.13, 19:22
        la_parisienne.biubiu napisała:

        > Może się orientujecie jak to jest z jedzeniem w podręcznym?

        To zależy. Poruszając się po krajach EU nie ma najczęściej zakazu, chyba, że w jakimś kraju aktualnie mamy do czynienia ze zwierzęcą epeidemią. Wtedy mogą zmienić się reguły, ale o tym znajdziesz informację na lotnisku. Z krajów poza EU (wyjątek: Szwajcaria i Norwegia) nie wolno zwykle wwozić produktów mlecznych oraz mięsa, także w prowiancie podręcznym. Wyjątek to żywność dla niemowląt niewymagająca chłodzenia oraz prowiant w postaci paczki ciasteczek z małą ilością mleka, czy śmietany. Wyjeżdżając poza EU należy się informować, bo w każdym kraju może być inaczej.
        • pierwszalitera Re: jedzenie w bagażu podręcznym? 06.02.13, 19:29
          Chciałam jeszcze dodać, że zakazy dotyczą zwykle wwozu nie wywozu, więc jak wezmiesz kanapki z serem wracając na przykład z urlopu z kraju poza EU, to problem możesz mieć jak złapią cię z tym serem na lotnisku po wylądowaniu w jednym z krajów EU. Jeżeli zjesz jednak kanapkę jeszcze podczas oczekiwania na odlot, albo w samolocie, to nikt się nie przyczepi.
          • la_parisienne.biubiu Re: jedzenie w bagażu podręcznym? 06.02.13, 20:21
            O, dziękuję :) To wspaniała wiadomość, chyba się zasugerowałam wyjazdami poza Unię.
            Tak naprawdę chodzi mi o suche kabanosy, których ładuneczek chcę wziąć do Barcelony, żeby w diecie wytrwać - są dobre do żucia, sycące, ratują w opresji ;)
            Jakieś kilo jak wezmę, to puszczą mnie, czy jednak nadawać bagaż?
            • roza_am Re: jedzenie w bagażu podręcznym? 06.02.13, 20:25
              Nie wiem jakie przepisy są w Hiszpanii, ale jeśli będziesz wieźć wędliny, to najlepiej zapakuj je próżniowo.
              • pierwszalitera Re: jedzenie w bagażu podręcznym? 07.02.13, 15:12
                roza_am napisała:

                > Nie wiem jakie przepisy są w Hiszpanii, ale jeśli będziesz wieźć wędliny, to na
                > jlepiej zapakuj je próżniowo.
                >

                Hiszpania należy do EU, więc podlega regulacji obowiązującej w EU. A to oznacza, że poruszając się po krajach EU możesz bezproblemowo wziąć wszystkie towary kupione w EU, w ilościach przeznaczonych do prywatnego użycia. Wyjątkiem są wyroby alkoholowe i papierosy. Tu istnieją nieco bardziej surowe ograniczenia, chociaż aktualnie można przewieźć 90 litrów wina (oczywiście nie w podręcznym) i 800 sztuk papierosów, więc tak mało to znowu nie jest. Kilogram polskiej kiełbasy nie powinien być więc żadnym problemem. Nie wygląda bowiem na towar przeznaczony do dalszej sprzedaży. Gdybyś miała jednak przy sobie 10 kg, to możesz narazić się już na ciekawość celników. I tu chodzi zarówno o bagaż podręczny, jaki i ten nadawany, bo celnik może zaprosić cię do kontroli po wylądowaniu i odbiorze bagażu nadawanego.
      • kulka_kulkowa Re: jedzenie w bagażu podręcznym? 06.02.13, 19:26
        Można :) Kanapki, kiełbasy itp. przechodzą bez problemu. Banany też :) I słodycze.

        Nie można tylko płynów i kremów - tu kwalifikują się też np. ser typu brie albo batony jak np. Mars. Choć tu wszystko zależy od celnika.
      • the_pipeline Re: jedzenie w bagażu podręcznym? 07.02.13, 13:52
        la_parisienne.biubiu napisała:

        > Dziękuję za ten wątek, bardzo ciekawy :)
        > Może się orientujecie jak to jest z jedzeniem w podręcznym?

        Z moich obserwacji wynika że jedzeniem nie przejmują się za bardzo nawet jeśli w jakimś regulaminie stoi że czegoś, a czegoś nie wolno. Ja wychodzę z założenia że najwyżej zabiorą:), choć owszem kilograma kabanosów szkoda.
        Ale zależy to na pewno od:
        -celnika czy upierdliwy
        -tego jak mu się torba ułoży na tym wyświetlaczu i zobaczy te kabanosy centralnie najlepiej ze wszystkiego ( ja np raz przewiozłam zapalniczke przez 3 kontrole i dopiero na czwartej ją znaleźli)
        -rodzaju lini i lotniska (z moich doświadczeń niestety wynika że tanie linie i prowincjonalne lotniska zwiekszają ryzyko nieprzyjemnej i czepialskiej obsługi)

        Mi nigdy nie zabrano jedzenia z podręcznego, a miałam zazwyczaj drobne, pozywne przekąski typu ciastka, batony (nie pamiętam jakie), banany (także poza UE). Ale zdazyło mi się wieźć spore melony (wracając z wakacji) czy wiaderko domowych pierogów (dla siostry co na wymianie była własnie w Barcelonie)
        • pierwszalitera Re: jedzenie w bagażu podręcznym? 07.02.13, 14:58
          the_pipeline napisała:

          Ja wychodzę z założeni
          > a że najwyżej zabiorą:),

          Nieprawda. Możesz zapłacić też karę.


          > Ale zależy to na pewno od:
          > -celnika czy upierdliwy
          > -tego jak mu się torba ułoży na tym wyświetlaczu i zobaczy te kabanosy centraln
          > ie najlepiej ze wszystkiego ( ja np raz przewiozłam zapalniczke przez 3 kontrol
          > e i dopiero na czwartej ją znaleźli)
          > -rodzaju lini i lotniska (z moich doświadczeń niestety wynika że tanie linie i
          > prowincjonalne lotniska zwiekszają ryzyko nieprzyjemnej i czepialskiej obsługi)

          Nie ma "czepialskich" lotnisk i celników. Są zwykle jasne reguły i nie są one wyssane z palca z powodu jakiegoś widzimisię, tylko w przypadku żywności dotyczy to higieny i epidemiologicznych zagrożeń. Ale wiem, że niektórym trudno sobie wyobrazić, że prawo zrobione jest dla korzyści obywateli, a nie po to by uprzykszać komuś życie.

          > Mi nigdy nie zabrano jedzenia z podręcznego, a miałam zazwyczaj drobne, pozywne
          > przekąski typu ciastka, batony (nie pamiętam jakie), banany (także poza UE). A
          > le zdazyło mi się wieźć spore melony (wracając z wakacji) czy wiaderko domowych
          > pierogów (dla siostry co na wymianie była własnie w Barcelonie)

          Nie zabrano ci niczego, bo albo poruszałaś się po EU, albo wracając z krajów poza EU nie miałaś niczego, co podlegało ograniczeniom. Nie radzę ci jednak wozić wieprzowej kiełbasy do niektórych krajów arabskich, albo wracając na przykład z Rosji mieć ze sobą ser. Nie wiem, czy uda ci się ubłagać "czepialskich celników".
          • the_pipeline Re: jedzenie w bagażu podręcznym? 08.02.13, 15:10
            Na pewno masz generalnie racje, bo ja ani się dużo w zyciu nie nalatałam, ani nie latam często i raczej nie poza UE. Taka podróż się trafia ze 2 razy w roku pewnie. Nie wczytuje się też w szczegółowe regulaminy, zazwyczaj na lotniskach przed stanowiskami odprawy są dobrze widoczne piktogramy czego nie wolno. Dzięlę się tylko swoimi spostrzeżeniami z nadzieją że pomogą komuś w zaplanowaniu swojej podróży.

            Mam jednak dwie uwagi.

            > Nie ma "czepialskich" lotnisk i celników.

            Oczywiście że są. Celnicy też są tylko ludźmi i mają swoje lepsze i gorsze dni i zdarzają się wśród i chamscy i prymitywni ludzie jak wszędzie.
            Najgorzej wspominam lotnisko w Łodzi, skąd leciałam do Luton rok temu i gdzie celnik sprawdzający mi dokumenty nie raczył odpowiedzieć na moje dzień dobry, a kolejny krzyczał na mnie żebym szybciej zabierała swoją torbę z taśmy podczas gdy ja skakałam w jednym bucie trzymając opadające spodnie.

            Ale wiem, że niektórym trudno sobie
            > wyobrazić, że prawo zrobione jest dla korzyści obywateli, a nie po to by uprz
            > ykszać komuś życie.

            Wszystkie obostrzenia które zostały wprowadzone w transporcie lotniczym po 11 września w ramach ochrony przed terroryzmem, zamachami czy czymkolwiek innym służą właśnie tylko i wyłącznie temu. Niech ktoś mi poda jakiekolwiek dowody poprawy mojego i innych bezpieczeństwa, poprzez zabranie mi pilnika do paznokci, zapalniczki i butelki wody. A całe to prześwietlanie, obmacywanie i rozbieranie jest po prostu upokarzające.
            • pierwszalitera Re: jedzenie w bagażu podręcznym? 08.02.13, 16:15
              the_pipeline napisała:

              > Oczywiście że są. Celnicy też są tylko ludźmi i mają swoje lepsze i gorsze dni
              > i zdarzają się wśród i chamscy i prymitywni ludzie jak wszędzie.
              > Najgorzej wspominam lotnisko w Łodzi, skąd leciałam do Luton rok temu i gdzie c
              > elnik sprawdzający mi dokumenty nie raczył odpowiedzieć na moje dzień dobry, a
              > kolejny krzyczał na mnie żebym szybciej zabierała swoją torbę z taśmy podczas g
              > dy ja skakałam w jednym bucie trzymając opadające spodnie.

              No dobrze, ale co to ma wspólnego z przestrzeganiem reguł obowiązujących na lotnisku? Celnik nie jest od tego, by interpretował sobie te reguły według własnego widzimisię, albo urody nosa pasażerki przemycającej jakieś niedozwolone towary. Więc na osobiste chamstwo nie musisz się zgadzać. Ja też się buntuję, gdy na polskich lotniskach traktują mnie jak bydło i każdą zdejmować buty na brudnej i mokrej posadzce. W innych krajach mogę usiąść na krześle i celniczka sama przeciąga moje buty przez scannera. Ale na temat tego, co mogę, a czego nie mogę przewozić nie będą z celnikiem rozpoczynała dyskusji, bo tu sprawa jest jasna i na zachowanie celnika nie mam żadnego wpływu.


              > Wszystkie obostrzenia które zostały wprowadzone w transporcie lotniczym po 11 w
              > rześnia w ramach ochrony przed terroryzmem, zamachami czy czymkolwiek innym słu
              > żą właśnie tylko i wyłącznie temu. Niech ktoś mi poda jakiekolwiek dowody popra
              > wy mojego i innych bezpieczeństwa, poprzez zabranie mi pilnika do paznokci, zap
              > alniczki i butelki wody. A całe to prześwietlanie, obmacywanie i rozbieranie je
              > st po prostu upokarzające.

              Jest upokarzające, ale kolejka przed bramką bezpieczeństwa, to nie jest miejsce do dyskusji na ten temat. Ja latam dosyć często, ale nie tak często jak co niektórzy w celach zawodowych, mimo tego otwiera mi się (nieistniejący) nóż w kieszeni, kiedy w porze największej crush hour na lotnisku, przy kilometrowej kolejce komuś zachce się dyskutować o wielkiej butli taniego szamponu w torebce. Nie można i już, i spadać, nie każdy przyjeżdża na lotnisko na trzy godziny przed odlotem i ma czas na takie zabawy. ;-) Pisz petycje, angażuj się politycznie i społecznie. W ten sposób można kłócić się o swoje racje i udowadniać brak racji innym, czyż nie?
    • felisdomestica Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne 07.02.13, 13:14
      Jedno bez czego nigdzie się nie ruszam to ibuprofen :-).
    • zooba Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne - po powrocie 11.02.13, 21:24
      Wyjechałam i wróciłam spakowana idealnie. Torba osiągnęła 9,5 kg ale zmieściła się w stojak testowy Ryanaira. Pelerynka nie przydała się, bo taki deszcz to nie deszcz (niemniej jednak miejsca dużo nie zajęła). Natomiast było bardzo wietrznie i ubierałam się jak w mrozy w Polsce (a tubylcy bez skarpetek, brrrr...).
      Jestem bardzo zadowolona bo udało mi się zredukować ilość bagażu i niczego mi nie brakowało.
      Jakby ktoś szukał namiarów na tani hotel z dobrym dojazdem do centrum (plus z ręcznikami, suszarką i śniadaniem), służę radą.
      • bebe.lapin Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne - po powrocie 13.02.13, 00:55
        Ja chetnie :) , nigdy nie wiadomo, kiedy sie takie info przyda. Mozesz pisac tutaj lub na gazetowego.
        • zooba Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne - po powrocie 16.02.13, 18:59
          OK, podaję namiary: hotel Peckham Lodge www.peckhamlodgelondon.com/
          Cena bardzo przyjazna portfelowi, dobry dojazd do miasta, śniadanie paskudne. Ale jeśli się chce oszczędnie, to luksusów nie ma. W pokojach jest suszarka, ręczniki, filiżanki do kawy i czajnik elektryczny. Może się kiedyś przyda.
          • yaal Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne - po powrocie 17.02.13, 15:25
            Dojazd do miasta jest dobry z każdego miejsca, które znajduje się w okolicy stacji metra/kolei.

            Jeżeli ktoś ma w planach także łażenie w okolicach hotelu, Peckham odradzam, zwłaszcza po zmroku.
          • bebe.lapin Re: [LWW] Pakowanie minimalistyczne - po powrocie 18.02.13, 00:35
            Dzieki :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka