Dodaj do ulubionych

[LWW] frytki

21.03.13, 19:38
Czy Wszystkowiedzące Lobbystki wiedzą może i to, czy bez większego zachodu da się kupić mrożone frytki zrobione z ziemniaków, a nie z mąki sklejonej nie-chcę-zgadywać-czym? Poszukuję takich do upieczenia, smażyć w głębokim tłuszczu nie będę. A jeśli takie rarytasy nie istnieją, to czy ten wynalazek ma szansę smakować jak frytki? Czy raczej jak nieregularnie ukarmelowane upieczone ziemniaczki?
Zasadniczo za frytkami nie przepadam, jadam je raz na kilka lat - stąd kompletny brak rozeznania (oraz ochoty na specjalne zabiegi i starania), ale od dłuższego czasu mam frytkową fanaberię i boję się zaryzykować gotowca, bo pulpy w paskach nie zniesę ;)
Obserwuj wątek
    • jul-kaa Re: [LWW] frytki 21.03.13, 19:46
      Raczej jak pieczone ziemniaki ;) Ja piekę w podobny sposób i mi smakuje, ale frytki to zupełnie inna para kaloszy. Ostatnio jadłam pyszne z okienka na Polnej w Warszawie.
      • fanaberia.fanaberia Re: [LWW] frytki 21.03.13, 20:03
        jul-kaa napisała:

        > Raczej jak pieczone ziemniaki ;)

        Tego się właśnie obawiam. Pieczone ziemniaki lubię i praktykuję, ale chce mi się fryyyteeeek, a to taka rzadka okazja, że chciałabym sobie dogodzić. Nie uwłaczając ;)
        • jul-kaa Re: [LWW] frytki 21.03.13, 20:04
          A musisz je sama robić? To tyle chrzanienia się, nie osiągniesz takiej wysokiej temperatury, jak mają we frytkowniach, uchrzanisz się, a efekt moze być słaby.
          Ja bym się przeszła na dobre frytki, coraz więcej jest miejsc, gdzie można takie zjeść.
          • jul-kaa Re: [LWW] frytki 21.03.13, 20:06
            I jeszcze trochę chrzanu ;)
            • fanaberia.fanaberia Re: [LWW] frytki 21.03.13, 21:10
              jul-kaa napisała:

              > I jeszcze trochę chrzanu ;)

              Chrzan jest pyszny. I na Wielkanoc jak znalazł ;)

              jul-kaa napisała ponadto:

              > A musisz je sama robić? To tyle chrzanienia się, nie osiągniesz takiej wysokiej
              > temperatury, jak mają we frytkowniach, uchrzanisz się, a efekt moze być słaby.

              Nie muszę, ale i wstrętu nie mam ;) Pamiętam frytki z piekarnika sprzed jakichś 100 lat, całkiem OK były. No ale wtedy jeszcze nie wynaleźli sklejanej pulpy.

              > Ja bym się przeszła na dobre frytki, coraz więcej jest miejsc, gdzie można
              > takie zjeść.

              Też bym się przeszła, tylko nie wiem, gdzie ich szukać w moim pueblu :) Szybkich fudów nie używam, w wolnych niemal nigdy nie zamawiam frytek, a kiedy ostatnio raz zamówiłam, dostałam fuj-paćkę.
    • pierwszalitera Re: [LWW] frytki 21.03.13, 20:07
      To istnieją jeszcze w ogóle frytki ze sklejonej mąki? Ja myślałam, że od kilku lat takich już nie ma, bo klienci (przynajmniej w Niemczech) takich nie kupują. Na pewno frytki z prawdziwych ziemniaków ma marka MacCain. Sprawdziłabym mimo wszystko na opakowaniu, bo te na polski rynek mogą być jednak inne.
      Frytki do piekarnika powinny mieć jednak około 5% tłuszczu, istnieją jeszcze takie z mniejszą ilością, ale te specjalnie nie smakują.
      Osobiście robię sama też ziemniaczki farmerskie, znaczy kroję małe wyszorowane ziemniaki (około 1kg) na ćwiartki, ale trochę mniejsze cząstki (zostawiam skórkę) kładę na blachę. Polewam trzema, czterema łyżkami oliwy, posypuję grubą solą morską (można sypnąć też dowolną ulubioną pikantną przyprawą) i wkładam do nagrzanego piekranika (200 stopni, termobieg 180 stopni) na 50-55 minut. Po 30 minutach warto ziemniaczki wymieszać, by równomiernie się rumieniły. Można wtedy dodać jeszcze pokrojoną paprykę, cukinię, kilka ząbków czosnku w łupinach, gałązkę rozmarynu, skropić znowu odrobiną oliwy i piec pozostałe 20-25 minut (te warzywa nie potrzebują tak długo jak ziemniaki). Doskonałe do mięsa, ale także solo, z twarożkiem, majonezem czy innym sosem.
      • fanaberia.fanaberia Re: [LWW] frytki 21.03.13, 21:22
        pierwszalitera napisała:

        > To istnieją jeszcze w ogóle frytki ze sklejonej mąki? Ja myślałam, że od kilku
        > lat takich już nie ma, bo klienci (przynajmniej w Niemczech) takich nie kupują.
        > Na pewno frytki z prawdziwych ziemniaków ma marka M
        > acCain
        . Sprawdziłabym mimo wszystko na opakowaniu, bo te na polski rynek
        > mogą być jednak inne.

        Boleśnie się przekonałam, że istnieją. Pierwszy raz takie widziałam. I mam szczerą nadzieję, że ostatni. Dzięki za namiar na producenta. Na stronie twierdzą, że wycinają swoje frytki z prawdziwych ziemniaków, zatem rozejrzę się w zamrażarkach przy najbliższej okazji :)

        > Osobiście robię sama też ziemniaczki farmerskie, znaczy kroję małe wyszorowane
        > ziemniaki (około 1kg) na ćwiartki, ale trochę mniejsze cząstki (zostawiam skór
        > kę) kładę na blachę. Polewam trzema, czterema łyżkami oliwy, posypuję grubą sol
        > ą morską

        Ładnie tak wodzić na pokuszenie ludzi po uczciwej białkowej kolacji? ;) A flaszeczka wina ledwo napoczęta :)
    • kocio-kocio Re: [LWW] frytki 21.03.13, 20:36
      Frytki wymagają głębokiego tłuszczu.
      Inaczej to takie lub inne pieczone ziemniaki. Sorry.
      • fanaberia.fanaberia Re: [LWW] frytki 21.03.13, 21:26
        kocio-kocio napisała:

        > Frytki wymagają głębokiego tłuszczu.

        Dlatego szukam takich, w których etap głębokiego tłuszczu odpracował za mnie producent. A ja sobie tylko tego gotowca odgrzeję.
    • 987ania Re: [LWW] frytki 21.03.13, 21:12
      Jakbym miała taką straszną ochotę na frytki, to usmażyłabym je z prawdziwych kartofli na oleju. W końcu niecodziennie tak sie zywisz. Smacznego!
      • fanaberia.fanaberia Re: [LWW] frytki 21.03.13, 21:36
        987ania napisała:

        > Jakbym miała taką straszną ochotę na frytki, to usmażyłabym je z prawdziwych ka
        > rtofli na oleju. W końcu niecodziennie tak sie zywisz. Smacznego!

        :) No i wyszło, że się lansuję na dietetyczne odżywianie. A ja tylko chcę uniknąć problemu z szorowaniem kuchni i utylizacją przesmażonego oleju :) Nawiasem mówiąc - czy od czasu tego wątku pojawiły się jakieś sprytne rozwiązania? Bo bez frytek żyć mogę, ale bez domowych pączków i chruścików nie da rady :)
    • anka-ania Re: [LWW] frytki 22.03.13, 09:17
      Aviko frytki proste są z ziemniaków, a nie z pulpy. Czasem nawet trafiają się frytki z robaczywych ziemniaków. Jeśli cię to jeszcze nie zniechęciło, to spróbuj. ;)
      • grecz Re: [LWW] frytki 22.03.13, 18:31
        Robaczywych? Chyba masz na myśli z tych, którym pędy już rosły? Takie czarne w ziemniaku wtedy siedzi...
        • anka-ania Re: [LWW] frytki 22.03.13, 18:49
          Nie mam pojęcia, czy avikowe ziemniaki puszczały pędy ;), ale fakt, bywają we frytkach czarne ślady.
          • slotna Re: [LWW] frytki 23.03.13, 02:42
            Trafilam na cos takiego pare razy, najobrzydliwsza rzecz swiata. Nie sadze, zeby to byly robaki, po prostu nadgnily ziemniak i tyle. McCain polecane wyzej sa faktycznie bardzo dobre i nie znalazlam w nich takich niespodzianek; najbardziej lubie te cienkie i proste.
            • slotna Re: [LWW] frytki 23.03.13, 02:43
              Aha, i koniecznie posypuje tym ;)
            • anka-ania Re: [LWW] frytki 24.03.13, 11:02
              slotna napisała:

              > Trafilam na cos takiego pare razy, najobrzydliwsza rzecz swiata. Nie sadze, zeb
              > y to byly robaki, po prostu nadgnily ziemniak i tyle.

              To ja już wolę robaki. ;)

              > McCain polecane wyzej sa
              > faktycznie bardzo dobre i nie znalazlam w nich takich niespodzianek; najbardzie
              > j lubie te cienkie i proste.

              Na pewno wypróbuję.
              • slotna Re: [LWW] frytki 24.03.13, 15:04
                > To ja już wolę robaki. ;)

                Ja tez bym chyba wolala, pewnie bylyby smaczniejsze ;)
    • ansil Re: [LWW] frytki 22.03.13, 09:23
      to ja bym znalazla dobra budke z frytkami, kupila hutrowo i zamrozila.. wtedy mozna odgrzewac w piekarniku i jak byly dobre wczesnej, to dobre z piekarnika tez beda..
      nadaje z frytkowego raju, wiec wiem co mowie ;)
      • szarsz Re: [LWW] frytki 24.03.13, 06:11
        Ansil, ale TAKICH frytek to u nas nikt na oczy nie widział nawet, jak podejrzewam. Przecież u nas nawet ziemniaków powtarzalnych nie da się kupić, więc i frytek podobnych do belgijskich nie bardzo ma jak być.
        • coeur_de_boeuf Re: [LWW] frytki 24.03.13, 11:37
          Spiesze ci doniesc, ze belgijskie frytki okropnie sie pogorszyly i np. u mnie najlepsze frytki sa w tureckim kebabie. Frytki z frytur zrobily sie paskudne, z powodu kryzysu rzadziej zmieniaja olej chyba wiec naprawde nie pchna jak trzeba a do tego czesto i gesto te same frytki, jak zostana z wczesniejszego zamowienia sie po prostu dosmaza, 2 albo i trzy razy.
          • ansil Re: [LWW] frytki 25.03.13, 10:52
            porzadne frytki, ha, smazy sie na tluszczu zwierzecym, dwa razy.

            samo zdrowko ;)
          • szarsz Re: [LWW] frytki 25.03.13, 14:10
            Frytek nie smaży się na oleju :) i smaży się dwa razy.
            I oczywiście, że nie wszędzie frytki są dobre, to już miejscowych trzeba dopytać, gdzie warto iść, a gdzie nie. I ja, np. jadłam w Be pyszne frytki smażone przez miejscową Polkę :) Niesmaczne frytki w przypadkowym miejscu też jadłam, fuj, i do tego popijałam paskudną belgijską kawą.
            • pierwszalitera Re: [LWW] frytki 25.03.13, 15:19
              szarsz napisała:

              Niesmaczne frytki w przypadkowym miejscu też jadłam, fuj
              > , i do tego popijałam paskudną belgijską kawą.

              To w Belgii rośnie kawa? ;-)

              > Frytek nie smaży się na oleju :) i smaży się dwa razy.

              Owszem. Frytki smaży się na oleju. W każdym innym kraju oprócz Belgii, gdzie używa się łoju wołowego, ale to nie znaczy, że wszystkim smakuje to lepiej. Sprawa gustu i upodobań. Belgijskie frytki uchodzą wprawdzie za oryginał pommes frites, ale również we Włoszech można zjeść lepsze i gorsze spaghetti. Za smak frytek ciągle odpowiedzialny jest ziemniak i jadłam już doskonałe frytki w innych krajach. I nawet indywidualne upodobania grają tu rolę, jedni lubią długie, cieńkie i chrupiące, inni preferują grubsze i w środku bardziej soft, trzeba tylko wiedzieć gdzie są takie, jakie się osobiście lubi.
              • szarsz Re: [LWW] frytki 25.03.13, 17:46
                pierwszalitera napisała:
                > To w Belgii rośnie kawa? ;-)

                pf.
                Nieznane są też przemysłowe uprawy kawy we Włoszech, co nie przeszkadza nazywać napoju o tej samej nazwie, co roślina, "włoską".
                • pierwszalitera Re: [LWW] frytki 25.03.13, 19:16
                  szarsz napisała:

                  > Nieznane są też przemysłowe uprawy kawy we Włoszech, co nie przeszkadza nazywać
                  > napoju o tej samej nazwie, co roślina, "włoską".

                  A co to jest włoska kawa? Poważnie nie wiem. Zamówisz we Włoszech un caffè dostaniesz zwykle espresso. O ile wiem, to wszędzie nazywa się to espresso. Z espresso robi się też cappuccino i latte macchiato. Kawa taką jaką my znamy, nazywa się we Włoszech caffè lungo albo caffè americano i jest to zwykle dosyć słaba kawa filtrowana, w Niemczech pija się na przykład o wiele mocniejszą. Tanie maszyny do parzenia kawy ala espresso produkują także kawę z tzw. crema, w Niemczech mówi się na to café crème albo Schümli, w Szwajcarii czasem espresso lungo, ale kawa włoska to określenie używane chyba tylko w Polsce.
                  • kis-moho Re: [LWW] frytki 25.03.13, 20:05
                    Tanie maszyny do parzenia kawy ala espresso produkują także kawę z
                    > tzw. crema, w Niemczech mówi się na to café crème albo Schümli, w
                    > Szwajcarii czasem espresso lungo, ale kawa włoska to określenie używane chyba t
                    > ylko w Polsce.

                    Jak śledź po japońsku, ryba po grecku czy placek węgierski, nie znają ci Polacy geografii za grosz. Że już nie wspomnę o fince czy amerykance.
                    BTW, Schümli w Niemczech?
                    • pierwszalitera Re: [LWW] frytki 26.03.13, 10:07
                      kis-moho napisała:

                      > BTW, Schümli w Niemczech?

                      Tak, w Niemczech. Miałam przyjemność pracować podczas studiów w niemieckiej cukierni, lata 90-te, środek Zagłębia Ruhry. Nie podawaliśmy espresso, tylko Schümli, albo inaczej Café Crème, czyli eine lange (viermal so viel Wasser) Tasse Kaffee, die nach der Espressomethode aufgebrüht wird. Ta kawa przywędrowała do Niemiec ze Szwajcarii, mimo tego nie nazwałabym jej szwajcarską. Jestem przewrażliwiona gdy chodzi o nacjonalne określenia, nie rozumiem dlaczego nie można pozostać przy tych wywodzących się ze sposobu przyrządzania, albo wyglądu. Niechby było i regionalne pochodzenie. Ser szwajcarski to też bowiem określenie bardzo niedokładne i tak właściwie na nic, bo istnieje spora różnica pomiędzy Gruyère i Emmentaler.
                      • kis-moho Re: [LWW] frytki 26.03.13, 10:31
                        Ta kawa przywę
                        > drowała do Niemiec ze Szwajcarii, mimo tego nie nazwałabym jej szwajcarską.

                        :o)
                        Ale ja nie każę nikomu nazywać Schümli kawą szwajcarską, zwracam tylko uwagę, że to nie jest niemieckie określenie na kawę z pianką, co zresztą widać po nazwie. Oczywiście, że bywają określenia mniej lub bardziej modne, kiedyś zapożyczało się słowa z francuskiego (Cafe Creme), teraz kawa ze Szwajcarii będzie synonimem jakości (prawdziwej albo i nie). Dopóki ludzie się rozumieją, to nie ma co się gorączkować. Ale obstawiam, że jak pójdziesz w Bremie do niesnobistycznej kafejki i poprosisz o Schümli, to mogą nie wiedzieć o co chodzi. Kupowaliśmy kiedyś w pracy kawę Dallmayra, na której było napisane coś o Schümli, i pamiętam dyskusje na temat "co to właściwie jest".
                      • szarsz Re: [LWW] frytki 26.03.13, 21:28
                        pierwszalitera napisała:

                        > Jestem przewrażliwiona gdy chodzi o nacjonalne określenia,

                        Nie jest to jednak ani obowiązkiem, ani normą.
                  • szarsz Re: [LWW] frytki 25.03.13, 22:15
                    pierwszalitera napisała:
                    > espresso. O ile wiem, to wszędzie nazywa się to espresso.

                    Tak, 'espresso' to rdzennie międzynarodowe słowo i wcale to a wcale nie przywędrowało z Włoch. Takoż cappuccino, latte, machiato. Włosi nie mieli też żadnego udziału w zbudowaniu nowoczesnego ekspresu do kawy, kawiarnie spotyka się tam z rzadka, a nazwy 'espresso' cały świat używa wyłącznie dla zmyłki, bo przecież dobrej kawy od zawsze można napić się wyłącznie w Niemczech, gdzie każdy jeden używa wyłącznie nazwy rodzajowej (nie włoskiej przecież), uzupełnionej krajem pochodzenia i nazwiskiem plantatora. Naprawdę nie masz już kogo i czego się czepiać?

                    > Kawa taką jaką my znamy

                    My, to znaczy kto?
                    • pierwszalitera Re: [LWW] frytki 26.03.13, 09:46
                      > My, to znaczy kto?


                      My w Europie Północnej, gdzie kawę pija się najczęściej przefiltrowaną. Espresso pija się we Włoszech, Hiszpanii, Portugalii i bardzo często we Francji. Austriacy, którzy szczycą się swoją starą kulturą picia kawy podają go pod nieco mylącą nazwą mokka. I masz rację, nowoczesny ekspres do kawy wynaleziono we Włoszech, ale większość Włochów przygotowuje (przygotowywała) sobie kawę w domu przy pomocy caffettiera, makinetki, czajniczka do parzenia kawy i ta kawa to nie jest espresso, które potrzebuje większego ciśnienia. Jeżli już to to właśnie jest typowa kawa włoska.


                      Naprawdę nie masz już kogo i czego się czep
                      > iać?

                      Nie czepiam się, a wyśmiewam, bo przypominam ci, że to ty upierałaś się przy "prawdziwych" frytkach smażonych nie na oleju i wymyśliłaś sobie belgijską kawę jako oznaczenie na coś specyficznego. Naturalnie można szatana z fusami w szklance nazwać kawą polską, a kawę z mlekiem w miseczce francuską, w plastikowym kubku ze słodkim syropem amerykańską, ale myślę, że to dokładnie tak same nic nie mówiące wyrażenia.

                      • szarsz Re: [LWW] frytki 26.03.13, 21:24
                        > Nie czepiam się, a wyśmiewam, bo przypominam ci, że to ty upierałaś się przy "p
                        > rawdziwych" frytkach smażonych nie na oleju

                        No popatrz, w MacDonaldzie też się nie znają, przez ponad półwiecze lat na łoju smażyli, coż za ignoranci. A ludzie to jedli, nie przecież że im smakowało, z musu jedli oczywiście.

                        > i wymyśliłaś sobie belgijską kawę jako oznaczenie na coś specyficznego.

                        Uwierz mi, belgijska kawa jest specyficzna.
                        Jak Belgowie znają się na wołowinie, znają się na owocach morza, znają się na czekoladzie, tak na kawie nie znają się w ogóle i parzą cos tak absolutnie paskudnego, że nasza fusianka to przy tym niebo w gębie.
                        • ansil Re: [LWW] frytki 27.03.13, 12:12
                          ja przy moje ignorancji nie wiem ktore kawy sa belgijske ;) u mnie daja Illy ;)
                          ale zaraz sobie wygooglam..

                          A frytki, coz- trzeba wiedziec gdzie kupowac, jak wszystko. Najlepsze fryty jakie jadlam sa we Flandrii, taki wymieniany w kazdym przewodniku Maison Antoine moze im buty wiazac ;)
                          Po prostu przy takiej podazy na flamandzkich wiochach podle fryty by sie nie utrzymaly i tyle..

                          i OT jezykowy, bo mnie wlasnie naszlo- jak po polsku dom to on, a po francusku maison to ona, to powinam napisac "taki" czy "taka" Maison?
                          • szarsz Re: [LWW] frytki 05.04.13, 10:37
                            ansil napisała:
                            > ja przy moje ignorancji nie wiem ktore kawy sa belgijske ;)

                            Te, które są parzone w Belgii :) I nie wiem, jak oni to robią, bo nawet jak na szyldzie przyzwoita marka, za barem wypasiony ekspres, to do picia dostawałam przeważnie najokropniejszą lurę.
                        • pierwszalitera Re: [LWW] frytki 27.03.13, 12:21
                          szarsz napisała:

                          > No popatrz, w MacDonaldzie też się nie znają, przez ponad półwiecze lat na łoju
                          > smażyli, coż za ignoranci. A ludzie to jedli, nie przecież że im smakowało, z
                          > musu jedli oczywiście.

                          A to bardzo ciekawe, bo w większości krajów europejskich w MacDonaldzie do smażenie frytek używa się oleju rzepakowego, czym firma bardzo się zresztą szczyci.
                          • szarsz Re: [LWW] frytki 05.04.13, 10:35
                            pierwszalitera napisała:
                            > A to bardzo ciekawe, bo w większości krajów europejskich w MacDonaldzie do sma
                            > żenie frytek używa się oleju rzepakowego, czym firma bardzo się zresztą szczyci

                            Od lat dziewięćdziesiątych dopiero, po ogromnej nagonce na tłuszcze zwierzęce, które miały zresztą wtedy powodować natychmiastową śmierć w męczarniach. MacDo używa oleju rzepakowego, ale wciąż nasącza go aromatem wołowym, aby smak był choć odrobinę podobny do tego dawniejszego.
    • kotwtrampkach Re: [LWW] frytki 25.03.13, 11:51
      hmm,nie jestem frytkowym smakoszem, ale te pieczone w piekarniku, tylko kupowane w postaci mrożonej, w sieciówkach typu lidl uważam za "frytkowe" w smaku. Raz pamiętam, ze trafiliśmy takie, których nie można było dopiec (były zbyt mokre), ale to inny sklep.
      Są banalne do przygotowania, trzeba dbać, żeby jedną warstwa leżały na blasze i nie otwierać piekarnika. Mycia nie ma dużo, jeden worek do wyrzucenia. Otwarte długo można przechowywać w zamrażarce.
      ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka