Dodaj do ulubionych

[LWW] Problem zdrowotny

25.05.13, 23:19
Wiem, że z takowym idzie się do lekarza. Ale ja już byłam z tym u kilku różnych i każdy jeden miał oczy jak pięć PLN.

"Problem" mam już od 4 lat, teraz mi się przypomniał, bo wrócił po urodzeniu córki. Mianowicie co miesiąc, każdego trzeciego dnia okresu, bardzo boli mnie po prawej stronie. Tak boli, że nie mogę chodzić, prostować się... To jest taki promieniujący, paraliżujący ból, promieniuje tak, że czuję go w prawej nodze aż do kolana i w górę aż do obojczyka. Nie wiecie co to może być? Nie jest to typowa "bolesna miesiączka" bo, po pierwsze, boli dużo mocnej, po drugie, zdarza się zawsze pod koniec miesiączki.

Byłam z tym w międzyczasie u 3 ginekologów, miałam dwa razy (z innej okazji) robione USG, które nic nie wykazało. Pytałam o to w sumie w trzech różnych krajach - mój duński lekarz nie mógł nic wymyślić, a holenderski jest kretynem, więc cudów się po nim nie spodziewam.

Macie jakieś pomysły? Nauczyłam się z tym żyć, ale ciekawość mnie zżera... PCOS nie mam, przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo.
Obserwuj wątek
    • filoruska Re: [LWW] Problem zdrowotny 25.05.13, 23:30
      Wiele nie podpowiem, ale ja bym robiła badania, łącznie z USG, właśnie tego dnia, którego boli. Bo innego dnia może nie być nic widać.
      • yaga7 Re: [LWW] Problem zdrowotny 25.05.13, 23:36
        Też o tym pomyślałam. I o endometriozie. Z drugiej strony mnie lekarze mówili, że jak nic nie widać na usg i boli w trakcie miesiączki, potem przechodzi, to są to bóle miesiączkowe i tyle. Co najwyżej mniej typowe.

        Trzeci dzień to koniec? Zazdroszczę ;)
        • ja_joanna Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 22:28
          > Trzeci dzień to koniec? Zazdroszczę ;)

          Ja mam półtora... ;-)
          • pierwszalitera Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 22:37
            ja_joanna napisała:

            > > Trzeci dzień to koniec? Zazdroszczę ;)
            >
            > Ja mam półtora... ;-)
            >

            Przy hormonalnej pigułce miałam tak samo, ale to nie jest tak naprawdę miesiączka, więc chyba nie mówimy o naturalnym cyklu? Półtora dnia, to byłoby wtedy faktycznie skąpe krwawienie.
            • yaga7 Re: [LWW] Problem zdrowotny 27.05.13, 06:18
              Mnie chodzi o naturalny, na pigułkach to ja wiem, że może być krótszy ;)
            • ja_joanna Re: [LWW] Problem zdrowotny 27.05.13, 10:22
              Jak najbardziej naturalnym :) Nie biorę żadnych hormonów antykoncepcyjnych od 2006 roku ;-)
              Wg ginekologów 1,5 dnia jest jak najbardziej ok, również skąpe krwawienie. Konsultowałam to z kilkoma :-)
              • pinupgirl_dg Re: [LWW] Problem zdrowotny 27.05.13, 11:43
                > Jak najbardziej naturalnym :) Nie biorę żadnych hormonów antykoncepcyjnych od
                > 2006 roku ;-)
                > Wg ginekologów 1,5 dnia jest jak najbardziej ok, również skąpe krwawienie.
                > Konsultowałam to z kilkoma :-)

                U mnie czy przy naturalnym cyklu, czy na hormonach, 6 dni. Ale (ciekawostka przyrodnicza) zawsze z jednym dniem przerwy. Z tym, że normalne krwawienie mam 1 i ewentualnie 2 dnia, reszta jest tak skąpa, że wystarczają mi wkładki higieniczne. Nie widzę różnicy w intensywności między moimi naturalnymi cyklami, a krwawieniami z odstawienia, za to na hormonach praktycznie nigdy nie zdarzają mi się bóle menstruacyjne.

                Trochę zazdroszczę tych krótkich miesiączek :).
            • zazulla Re: [LWW] Problem zdrowotny 29.05.13, 15:51
              pierwszalitera napisała:

              > ja_joanna napisała:
              >
              > > > Trzeci dzień to koniec? Zazdroszczę ;)
              > >
              > > Ja mam półtora... ;-)
              > >
              >
              > Przy hormonalnej pigułce miałam tak samo, ale to nie jest tak naprawdę miesiącz
              > ka, więc chyba nie mówimy o naturalnym cyklu? Półtora dnia, to byłoby wtedy fak
              > tycznie skąpe krwawienie.

              Szczęściary. Na tabsach 4-6 dni, bez nich 7.
    • azymut17 Re: [LWW] Problem zdrowotny 25.05.13, 23:30
      Endometrioza? Strzelam.
    • pierwszalitera Re: [LWW] Problem zdrowotny 25.05.13, 23:57
      Dziewczyny mają rację, to może być endometrioza. Z drugiej strony, to może być też nic, po prostu taka nadwrażliwość objawiająca się bolesnymi skurczami jelit. Ból można wtedy odczuwać daleko od jego źródła. Ja mam czasem podobny ból promieniujący do prawej nogi i boli mnie przy tym moje operowane kolano. Zwykle pierwszego albo drugiego dnia miesiączki, potem przestaje. Lewa noga nigdy. ;-) Nic tam też nie mam.
    • ciociazlarada Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 10:11
      Endometrioza mówicie? Ból ma ewidentnie źródło w okolicy jajnika, poza tym jednym dniem nigdy mnie tam nie boli. Idę w tym tygodniu do wymienionego wyżej kretyna, nazywanego u nas w domu pieszczotliwie "weteryniarzem", więc może będę miała okazję poruszyć z nim ten temat.
      To się leczy hormonalnie, prawda?
      • izas55 Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 11:12
        Endometriozę leczy się też operacyjnie jeżeli terapia hormonalna nie daje efektów.
        • nomina Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 13:41
          O ile pamiętam, endometrioza może nie wyjść na USG i najpewniejszą diagnozą jest ocena laparoskopowa.

          Co do robienia usg trzeciego dnia - ja bym tego dnia zrobiła jeszcze komplet hormonów płciowych. Wprawdzie nie wydaje mi się, żeby tego dnia cyklu dochodziło do jakichś znaczących rozchwiań, ale tak pro forma. A coś mi się kołacze w głowie, że podobno przy endo największy ból odczuwa się właśnie 2-4 dnia cyklu (nie pamiętam dokładnie, ale na serwisie endometriozy będzie szczegółowo).

          I jeszcze jedno - czy miałaś w owym czasie cesarkę albo operację wyrostka, albo jakikolwiek zabieg w tych rejonach? Podobno taka interwencja czasem kończy się jakimiś zmianami (zrostami?), które potrafią objąć także np. jajowód.

          I kolejna sprawa: czy w owym czasie miałaś wiatrówkę/półpaśca (albo ktoś w rodzinie) lub czy miewasz migreny? Albo zapalenie nerek, pęcherza, jakieś problemy z kręgosłupem lędźwiowym czy cokolwiek w obrębie narządów dna miednicy? Albo problem ze stawami biodrowym, kolanowym? Ten ból ciągnący sugeruje ucisk na nerw kulszowy. Jak mówili mi moi rehabilitanci - okolice lędźwiowo-krzyżowe, mięśnie dna miednicy to najgorsza okolica, bo ucisk tam przenosi się po przyczepach mięśniowych w dół, po nerwie kulszowym, i w górę, przez powięź, więzadła i mięśnie, których nazw teraz nie pamiętam. I że od np. dysfunkcji mięśni dna miednicy można się nabawić z czasem bólu ciągnącego od stopy po szyję.
          • kk345 Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 14:20
            > I kolejna sprawa: czy w owym czasie miałaś wiatrówkę/półpaśca (albo ktoś w rodz
            > inie) lub czy miewasz migreny? Albo zapalenie nerek, pęcherza, jakieś problemy
            > z kręgosłupem lędźwiowym czy cokolwiek w obrębie narządów dna miednicy? Albo pr
            > oblem ze stawami biodrowym, kolanowym?

            Obstawiam, ze 90% kobiet odpowie twierdząco na przynajmniej jedno z tych pytań...
            A jaki związek ma zapalenie pęcherza z nerwem kulszowym?
            • nomina Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 14:58
              Zarówno zapalenie nerwów, jak i dysfunkcja pęcherza moczowego i parę innych problemów powodują nieprawidłowe napięcie mięśni i ucisk na nerwy. Bywa, że choroba już jest wyleczona, a te uciski jeszcze są - i wtedy bardzo pomaga rehabilitacja. Przy czym ja nie pytam o 90% kobiet, tylko dociekam w sprawie Ciocizłejrady, bo czasami skojarzenie jakieś nieprawidłowości ze schorzeniem z czasu, kiedy ta nieprawidłowość się zaczęła, może być jakimś dodatkowym tropem.
              • kk345 Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 15:18
                Zwracam tylko uwagę, ze wymienilaś tak wiele przypadłosci, ze można je z łatwoscią dopasowac do większosci z nas, a to chyba nie jest najlepsza droga...
                • pinupgirl_dg Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 20:11

                  > Zwracam tylko uwagę, ze wymienilaś tak wiele przypadłosci, ze można je z łatwos
                  > cią dopasowac do większosci z nas, a to chyba nie jest najlepsza droga...

                  Z drugiej strony większość z nas ma bóle menstruacyjne :). Może coś jest na rzeczy, bo niektórym kobietom pomagają np. elementy jogi. Jest to jakiś trop.
                  • kk345 Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 21:26
                    Po prostu nie lubię diagnozowania internetowego- w ten sposob wychodzi zawsze, ze masz objawy co najmniej połowy chorob, o które czytasz:)
                    A co masz na mysli, pisząc o jodze? Pomaga na rwe kulszową i zapalenie pęcherza?
                    • yaga7 Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 21:38
                      Mnie pomaga pilates, nie joga, i nie ostrą postać rwy, ale na pewne bóle związane z lędźwiowym pomaga mi na pewno. Po prostu wyrabiam sobie gorset mięśniowy i to - u mnie przynajmniej - działa. W sensie, że boli mniej i jeżeli np. mam przerwę od ćwiczeń typu 2 tygodnie bez pilatesa, bóle wracają.
                      • kk345 Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 21:42
                        Fakt, Na kręgosłup pomaga mi każdy rodzaj ruchu, w którym naciagam miesnie.
                    • pinupgirl_dg Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 21:53
                      > Po prostu nie lubię diagnozowania internetowego- w ten sposob wychodzi zawsze,
                      > ze masz objawy co najmniej połowy chorob, o które czytasz:)

                      Hipochondrycy istnieli i przed dobą internetu.

                      > A co masz na mysli, pisząc o jodze?

                      Tutaj przykładowe ćwiczenia mające łagodzić bóle menstruacyjne (pod artykułem). Nie próbowałam ich jeszcze.
                      kobieta.interia.pl/gwiazdy/wywiady/news-porozmawiajmy-o-menstruacji,nId,412043
            • pierwszalitera Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 15:28
              kk345 napisała:

              > Obstawiam, ze 90% kobiet odpowie twierdząco na przynajmniej jedno z tych pytań.
              > ..

              Obstawiam też, że większość ludzi na tej planecie ma codziennie gdzieś jakieś bóle i nie interpretuje wszystkiego jako poważnej choroby i zbliżającej się śmierci. ;-) Tym bardziej gdy bóle są związane z typowi zdarzeniami, jak menstruacja i proste badanie ginekologiczne nie wykazało większych zmian w tej okolicy. Nie każda edometrioza wymaga też w ogóle jakiejkolwiek terapii, oprócz bólu (zwykle podczas miesiączki) ta choroba nie robi też zwykle niczego złego i tu trzeba się zapytać, jak bardzo przeszkadza nam obecny stan i czy warto z tego powodu robić sobie w ogóle stres ewentualnej laparoskopii. Po menopauzie zresztą problemy znikają, bo związane są z cyklem miesiączkowym. Jeżeli stosujemy też hormonalną antykoncepcję, to zwykle problem też mamy z głowy. Tylko przy większych, bardziej bolesnych skupiskach endometriozy, problemach z zajściem w ciążę, większych problemach z pęcherzem moczowym, jelitami, układem trawiennym w ogóle stosuje się operację, ale nie bardzo wiem, co miałoby wykazać niby badanie hormonów płciowych. Być może jakiś nastawiony na łatwy zysk lekarz na (prywatne) życzenie zrobi takie badanie "pro forma", jak pisze nomina, ale na pewno nie w kraju, gdzie istnieje ścisły katalog niezbędnych i zbędnych badań.
              Zwykle też przy bólach w podbrzuszu nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy boli nas jajnik, czy jest to problem związany z jelitami, czy jeszcze czymś innym. Ale większe problemy z jajnikiem wymaca manualnie każdy ginekolog, to jest podstawa jego medycznego wykształcenia, do tego nie trzeba nawet USG, badań hormonów, czy innej nowoczesnej diagnostyki.
              • kk345 Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 15:57
                > Być może jakiś nastawiony na łatwy zysk lekarz na (prywatne) życz
                > enie zrobi takie badanie "pro forma", jak pisze nomina, ale na pewno nie w kraj
                > u, gdzie istnieje ścisły katalog niezbędnych i zbędnych badań.
                Na marginesie zastanowiłam się, że umowienie USG i kompletu badań hormonalnych na jeden wskazany, konkretny dzien jest chyba niewykonalne w twardej rzeczywistości NFZ. Tak, wiem, ciociazłarada nie podlega polskiemu NFZowi, ale tak sobie teoretyzuję:)
            • slotna Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 15:32
              Cokolwiek by to nie bylo, na pewno ma zwiazek z histamina i/lub pecherzem moczowym, tego sie juz od Nominy nauczylam ;)
              • kk345 Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 15:44
                Każdy ma jakieś hobby;)

                A przy okazji- zastanowilam się wlasnie i wyszlo mi, ze nie znam zadnej kobiety, która nigdy nie miałaby zapalenia pecherza, a Wy?
                • pierwszalitera Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 16:17
                  kk345 napisała:

                  > A przy okazji- zastanowilam się wlasnie i wyszlo mi, ze nie znam zadnej kobiety
                  > , która nigdy nie miałaby zapalenia pecherza, a Wy?

                  Ja też nie. Przy okazji, miałam zapalenie pęcherza już kilka razy, mam bóle miesiączkowe, czasem dosyć ostre, cierpię na pms, miewam nieregularne miesiączki, od czasu do czasu małe, pękające od samości cysty na jajnikach i od czasu do czasu boli mnie tu i tam podbrzusze (jelita?). USG zrobiono mi dwa razy, gdy pękająca cysta powodowała ból z prawej strony i było podejrzenie o zapalnie wyrostka robaczkowego, w innych przypadkach lekarze się nie narzucali z diagnostyką, zresztą zanim pójdę do lekarza, to się mocno zastanawiam, czy na pewno warto. Raz w życiu robiłam na własne życzenie badania hormonów. Trochę się zmartwiłam bowiem, że w moim wieku tak mało mnie badano, a fora są pełne dyskusji o wynikach badań wykonaych z przeróżnych banalniejszych dolegliwości niż u mnie. No to zrobiłam. Zapłaciłam chyba 80 euro z własnej kieszeni. Jak zapytałam lekarza co sądzi o moich wynikach, to powiedział, że norma jest zwykle tak szeroka i na dodatek poziom hormonów zależy od dnia cyklu miesiączkowego, że bardzo trudno znaleźć jest kobietę przed menopauzą, u której te hormony nie są "prawidłowe". Już prędzej sama bym wyczuła, że coś jest nie tak, na przykład gdyby urosła mi broda, bo nieregularne miesiączki to jeszcze długo nie jest patologia, a raczej norma u kobiet.
                  • kk345 Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 16:31
                    No wiesz, z taką listą przypadłości już dawno powinnaś wylądować w szpitalu- wychodzi na to, że lekce sobie ważysz własne zdrowie:)

                    Osobiście nie zaniedbuję rozsądnej profilaktyki, uwazam sie za osobę ogólnie zdrową, ale zaniepokoilo mnie, ze z listy nominy mogę odhaczyć 6 z ośmiu przypadlości-może to sygnał alarmowy, który nie powinien zostać zignorowany? :D

                    I oczywiście MUSZĘ zaznaczyć, ciociuzłarado, że absolutnie nie lekceważę Twoich dolegliwości- zrób konieczne badania w dniu, kiedy boli, ale nie daj się wkręcić w wyszukiwanie wszelkich możliwych schorzeń.
                    • ciociazlarada Re: [LWW] Problem zdrowotny 27.05.13, 22:48
                      Ja bardziej jestem ciekawa co to może być, niż drastycznie cierpiąca z tego powodu.
                      Badania w określonym dniu i godzinie są w mojej rzeczywistości również ciężkie do wykonania:)
                      • pierwszalitera Re: [LWW] Problem zdrowotny 27.05.13, 23:18
                        ciociazlarada napisała:

                        > Ja bardziej jestem ciekawa co to może być, niż drastycznie cierpiąca z tego pow
                        > odu.
                        > Badania w określonym dniu i godzinie są w mojej rzeczywistości również ciężkie
                        > do wykonania:)

                        To zrób sobie USG kiedyś przy okazji. Na przykład profilaktycznego badania, wtedy kiedy robisz cytologię i lekarz bada ci piersi. Mnie zawsze wtedy też obmacuje jajniki i macicę, więc gdyby było tam coś wielkiego i poważnego, to wyczuje to pod palcami. Za USG zapłacisz może coś z własnej kieszeni, u mnie kosztuje to coś pomiędzy 20-30 euro. Gdyby coś tam było, to nie zniknie przecież zaraz po miesiączce, by trzeciego dnia krwawienia pokazało się znowu nagle jak grom z jasnego nieba. Jakieś ewentualne cysty, czy blizny powinny być widoczne i w inne dni. Endometriozą się nie przejmuj, bo jak nie masz innych symptomów oprócz opisanych, to jest to tak jak moje PCOS, niby coś jakiś lekarz wypatrzył, ale nie do końca pasuje do pełnego obrazu, mnie nie za bardzo przeszkadza, nie ma więc w zasadzie co leczyć.
                • kis-moho Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 16:25
                  Ja naprawdę nigdy nie miałam :o)
                  • kk345 Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 16:32
                    Kłamiesz, albo jestes szczęściara:D
                    Co zresztą nie zmienia mojej statystyki, Ciebie nie znam :P
                    • kis-moho Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 16:48
                      Słowo honoru :o) podobno to bywa anatomicznie uwarunkowane, więc pewnie mam szczęście mieć dobrą anatomie...
                      • kk345 Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 16:54
                        Zaryzykuję w ciemno twierdzenie, ze masz budowę anatomiczną typową dla kobiety :PP

                        Dochodza jednak indywidualne uwarunkowania hormonalne, odporność na bakterie, PH moczu, dieta, czynniki mechaniczne i milion innych zmiennych- i tu gdzieś pewnie tkwi Twoja wyjątkowosć:)
                  • pinupgirl_dg Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 19:43
                    > Ja naprawdę nigdy nie miałam :o)

                    No to jest nas dwie :).
                    • yaga7 Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 21:26
                      Trzy.

                      Bo raczej chyba nie jest prawdopodobne, że miałam i samo przeszło? ;)
                      • kk345 Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 21:27
                        Zauwazyłabys, naprawdę boli:)
                        Sio, nie psujcie mi statystyk:P
                        • tfu.tfu Re: [LWW] Problem zdrowotny 27.05.13, 12:36
                          cztery ;-)
                          ale jajnik mi daje popalić baaaaaaaaardzo podczas okresu. mam zdiagnozowane i nieleczone PCOS.
                    • sylwiastka Re: [LWW] Problem zdrowotny 27.05.13, 14:08
                      Juz piec! Ja tez nigdy nie mialam, za to mojej mamie zdarza sie czesto.
                      • kis-moho Re: [LWW] Problem zdrowotny 27.05.13, 14:17
                        Zaczynam widzieć korelację - małobiuściaste nie miewają zapalenia pęcherza ;o)
                        • miss-alchemist Re: [LWW] Problem zdrowotny 27.05.13, 14:30
                          > Zaczynam widzieć korelację - małobiuściaste nie miewają zapalenia pęcherza ;o)

                          Nie przeczytałaś mojego posta :P Obalam tę tezę :P
                          • kis-moho Re: [LWW] Problem zdrowotny 27.05.13, 14:38
                            Po pierwsze - miałaś tylko raz. Po drugie - wyjątek potwierdza regułę. Po trzecie - nie jesteś wcale taka małobiuściasta :P
                          • kizombalover Re: [LWW] Problem zdrowotny 29.05.13, 19:52
                            Też obalam. Mam wręcz chroniczne zapalenie.
                        • anulla1974 Re: [LWW] Problem zdrowotny 28.05.13, 09:49
                          No to ja obalam - miewałam i w dziecińswtie i później. Chociaż później rzadziej niż w dzieciństwie :)
                • teresa104 Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 18:04
                  Wyznam, że ja też nie miałam nigdy zapalenia pęcherza. Nie przyszłoby mi do głowy, że to tak powszechne, bo u znajomych kobiet słyszałam o jednym przypadku takiego zachorowania. Pewno reszta milczy.
                  • slotna Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 18:06
                    Ja miewalam w dziecinstwie.
                  • kk345 Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 18:14
                    Czytam własnie: statystycznie szacuje się ze 20-50% kobiet (zależnie od źrodła) choć raz w zyciu miało zapalenie pęcherza. Ponieważ jednak pijac dużo płynów można wypłukac bakterie we wczesnym stadium zakazenia i zatrzymać ich namnazanie się, pewnie jeszcze więcej kobiet miało zapalenie, ale na szczeście nie rozwineło sie z pełnią objawow.
                    Tak czy inaczej zazdroszczę wszystkim, ktore tego nie przezyły, ból jest koszmarny i od kiedy raz nawet trafilam na ostry dyzur, zostałam ekspertem i perfekcyjnie umiem wyłapać pierwsze zwiastuny i zapobiec rozwojowi choroby:)
                    • teresa104 Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 18:51
                      Jak rozumiem nie da się tego przegapić.

                      Pewno, gdybym sama zapadała na tę przypadłość, rozmawiałabym z koleżankami na ten temat i wiedziałabym, że one też chorowały. Stąd moje zaniżone wyniki, z braku wspólnego tematu.

                      Za to miałam krztusiec:) I karetką jechałam:)

                      O, przypomniało mi się, że córka kuzyna w okresie pieluszkowym miała parokrotnie zapalenie dróg moczowych. Doliczam.

                      • kk345 Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 19:47
                        Maleństwo z zapaleniem? Współczuje i dziecku i rodzicom.

                        Natomiast ten krztusiec skojarzył mi się tak jakoś... archaicznie, z Ania z Zielonego Wzgorza, ratująca bliźnieta chore na krup:) I karetką nigdy nie jechałam, tylko szkarlatyne miałam, liczy się?Krew nam po niej pobierali:)
                        No i brat w wieku 8 lat złamał ręke, to tez bylo wydarzenie, chodził z tym gipsem dumny jak paw:)
                        • slotna Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 20:28
                          > Natomiast ten krztusiec skojarzył mi się tak jakoś... archaicznie, z Ania z Zie
                          > lonego Wzgorza, ratująca bliźnieta chore na krup:)

                          Mnie tez sie tak kojarzyl, niestety na antyszczepionkowcow zawsze mozna liczyc :/ www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/krztusiec-wraca-do-polski-i-straszy,302766.html
                          • teresa104 Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 20:45
                            Ja swój ośli kaszel prawdopodobnie przywiozłam z podróży, tak wynikało z okresu inkubacji. I ten powrót kokluszu pewno w jakimś stopniu można łączyć z tym, że egzotyczne wyjazdy stały się dostępne także dla takich kartofli jak ja.
                            A szczepienie nie daje odporności na całe życie, ja byłam szczepiona tylko w dzieciństwie, nie doszczepiałam się później.
                            • kk345 Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 21:23
                              Nie wiem, czy na krztusiec było doszczepianie, ja tez tylko w dzieciństwie byłam kłuta.
                              A antyszczepionkowcy mnie przerazają...
                      • yaga7 Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 21:34
                        Karetką to ja nawet jechałam dobrych 200 km chyba :P
                        • kk345 Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 21:37
                          Dziewczęta, nie licytujcie sie :)
                        • teresa104 Ale na sygnale? 27.05.13, 08:05
                          Bo ja na sygnale.

                          No i raz po wypadku siedziałam w karetce.
                          • brykanty Re: Ale na sygnale? 28.05.13, 12:16
                            A mnie nie przebijecie, bo ja jechałam na sygnale wozem strażackim. Wujek raz mnie przewiózł, a był strażakiem pożarnym.
                            • teresa104 Można Ci to zaliczyć 29.05.13, 13:36
                              pod warunkiem jednak, że miałaś wtedy jakąś chorobę, preferowane zapalenie pęcherza.
                              Inaczej ja Cię przebiję, bo miałam wujka rolnika i pozwalał nam z bratem jeździć na krowie. I krowa emitowała przy tym sygnał. Niestety byłam wtedy zdrowa.
                              • ciociazlarada A ja jechałam walcem drogowym 29.05.13, 13:46
                                Jako kierowca. Do przodu i do tyłu. Ktoś mnie przebije?

                                (walec nie miał sygnału ale lał wodę na oba swoje wały i para szła)
                                • teresa104 Re: A ja jechałam walcem drogowym 29.05.13, 14:27
                                  4 członków mojej rodziny pracowało lub pracuje w firmach budujących drogi. Ale tylko patrzyłam jak wujek jeździ. I pokazywał mi termometr, w kabinie było ponad 60 stopni.
                    • miss-alchemist Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 21:32
                      > Tak czy inaczej zazdroszczę wszystkim, ktore tego nie przezyły, ból jest koszma
                      > rny

                      Ja zapalenie pęcherza miałam tylko raz i na początku nie potrafiłam zidentyfikować co to. Aż w końcu zrobiło się tak bolesne, że zapytałam mamę o radę :P Żeby było śmieszniej, miałam już skończone 20 lat i powinnam takie rzeczy wiedzieć, a przez moje olanie tematu zapalenie rozwinęło się całkiem potężnie, skończyło się na antybiotykach. A żeby było jeszcze śmieszniej, rozwinęło się akurat, gdy byłam w domu, miałam potem niezapomnianą, sześciogodzinną podróż autobusem do Łodzi. Z tego miejsca pozdrawiam wspaniałego kierowcę z Biłgoraja, który to pozwalał mi wysiadać na każdym przystanku za potrzebą ;) Jednocześnie nie pozdrawiam tych, co zlikwidowali toaletę na dworcu w Końskich i w zimny listopadowy wieczór musiałam korzystać ze staromodnych krzaczków.

                      Jej, aż mnie pęcherz na samą myśl zabolał.
                • 100krotna Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 19:10
                  A przy okazji- zastanowilam się wlasnie i wyszlo mi, ze nie znam zadnej kobiety, która nigdy nie miałaby zapalenia pecherza, a Wy?

                  Ja sobie nie przypominam, żebym kiedykolwiek w dorosłym (tzn. jak miałam >10lat) życiu miała.
                  Ale jako dziecko przeszłam przewlekłe zapalenie nerek, więc w zasadzie można mnie odhaczyć ;P
                  • kk345 Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 19:49
                    Ty przynajmniej mi statystyki nie psujesz, nie to co teresa i pinup girl:)
                • zazulla Re: [LWW] Problem zdrowotny 29.05.13, 15:57
                  kk345 napisała:

                  > Każdy ma jakieś hobby;)
                  >
                  > A przy okazji- zastanowilam się wlasnie i wyszlo mi, ze nie znam zadnej kobiety
                  > , która nigdy nie miałaby zapalenia pecherza, a Wy?

                  Kłaniam się :)
                  • pierwszalitera Re: [LWW] Problem zdrowotny 29.05.13, 19:44
                    zazulla napisała:

                    > > A przy okazji- zastanowilam się wlasnie i wyszlo mi, ze nie znam zadnej k
                    > obiety
                    > > , która nigdy nie miałaby zapalenia pecherza, a Wy?
                    >
                    > Kłaniam się :)
                    >
                    >


                    7 dni krwawienia liczy się jak (lekkie) zapalenie pęcherza, więc można dołączyć cię do statystyk. ;-)
            • ciociazlarada Do 90% nie należę w tym wypadku 27.05.13, 22:42
              Ja nie odpowiem:), bo jestem zdrowa jak koń. Ospę miałam w przedszkolu, zapalenie pęcherza ok. 2 razy w życiu, nie miewam migren. Owszem, mam kiepskie kolana, tj. nie mogę jeździć na nartach tylko na snowboardzie... W obrębie miednicy urodziłam dziecko, ale problem o którym piszę miałam już kilka lat przed jego urodzeniem - zanikł razem z miesiączką i razem z nią powrócił.
    • milstar Re: [LWW] Problem zdrowotny 26.05.13, 16:16
      Jeśli masz dość krótkie cykle, to ten ból może być zwiastunem owulacji (hormony działają na jajniki).
      Przy endometriozie częste są problemy z zajściem w ciążę, więc u Ciebie niekoniecznie musi to być to.
      • zawsze_zielona Re: [LWW] Problem zdrowotny 27.05.13, 10:13
        > Jeśli masz dość krótkie cykle, to ten ból może być zwiastunem owulacji (hormony
        > działają na jajniki).
        Tez o tym pomyslalam. Ale to swiadczyloby tez o jajeczkowaniu tylko z prawego jajnika.

        Tak jak dziewczyny radza, poszlabym na usg wtedy, gdy boli. Dodatkowo mozesz zaczac mierzyc temperature (waginalnie), by monitorowac cykl (pamietam, jakie masz podejscie;).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka