iw1978
09.07.13, 19:20
Potrzebuję pomocy w dwóch sprawach - samodzielne szukanie podstaw prawnych idzie mi marnie.
Sprawa pierwsza (łatwiejsza) - reklamacja kurtki. Reklamacja została uznana, ale sklep nakłania mnie do wymiany. Kurtki nie ma już w asortymencie, w grę wchodzą zatem spodnie, koszule i inne rzeczy z oferty sklepu. Nie odpowiada mi to, ponieważ ostatnio robiłam zakupy i dla siebie, i dla męża. Kolejne ubrania są mi w tej chwili zbędne. Czy wobec braku odpowiednika reklamowanej kurki mam prawo od razu domagać się zwrotu pieniędzy czy muszę zgodzić się na ekwiwalent w innym asortymencie?
Sprawa druga (trudniejsza) - reklamacja tabletu. Sprzęt został oddany do naprawy w marcu. Po trzech tygodniach próbowano mi wcisnąć nie mój, potem mój bez ładowarki. W czerwcu w końcu odzyskałam tablet, ale moim zdaniem nikt nawet nie próbował go naprawić.
Po dojechaniu do domu i naładowaniu okazało się, że bateria jak nie ładowała, tak nie ładuje. Tablet trafił kolejny raz do reklamacji. Po takich doświadczeniach nie zamierzam czekać choćby dzień ponad ustawowe 14 dni. W to, że tablet tym razem zostanie naprawiony niespecjalnie wierzę. Niestety mam obawy, że sprzedawca będzie mnie odsyłał do producenta, ponieważ były już czynione takie próby. Czy po drugiej nieskutecznej próbie naprawienia sprzętu mam prawo domagać się zwrotu pieniędzy? Wymiana średnio mnie interesuje, ponieważ problemy z baterią są w tym konkretnym modelu podobno normą.