neiti89
06.09.13, 17:01
Nowa akcja mająca na celu promowanie ruchu wśród najmłodszych.
Z założenia nie można tego potępiać, bo ruch jest ważny w każdym wieku, a im młodsze osoby przekona się o jego walorach i wszczepi im się sportowego bakcyla tym lepiej :)
ALE.
Nie byłoby tego tematu bez ale ;) Pamiętając wf ze szkoły podstawowej/gimnazjum/liceum wspominam go po prostu źle. Do teraz nie jestem sportową osobą, nie lubię specjalnie uprawiać sportu, ale tak czy siak czasami do tego zmuszam, dla zdrowia. Jednak w czasach młodzieńczych wf polegający na zmuszaniu do gry w koszykówkę/siatkówkę/biegów/gimnastyki był dla mnie przykry. Na nic nie przydał mi się skok przez skrzynię, czy traumatyczne dla mnie biegi długodystansowe (lato+alergia+ruch na dworze+mająca w tyłku zaropiałe oczy wuefistka = fatalne samopoczucie). Dodatkowo, osoby zwolnione z wfu miały wyższe średnie, bo nie musiały liczyć sobie tego przedmiotu, co też, jako nie-najwybitniejsza-jednostka-w-sporcie, uważałam zawsze za krzywdzące (policzcie - są dwie osoby, obie mają z przedmiotów powiedzmy 4 piątki i 4 szóstki, ale jedna z nich dodatkową piątkę z wf. Jedna osoba w związku z tym ma średnią 5,5, a ta ćwicząca 5,44. Wiem, że różnica jest mała, ale z tego powodu w mojej szkole nie dostałam dyplomu najlepszego ucznia o który starałam się cały rok, bo chodziłam na wf w przeciwieństwie do mającej takie same oceny koleżanki. Więc przez wf było mi szalenie przykro). Dalej, u nas chłopacy zawsze grali w piłkę, co wszyscy uwielbiali, a dziewczyny miały przegląd przez wszystkie dyscypliny, z których były takie, które wszystkie równo nienawidziłyśmy... Ale nigdy żadna z wuefistek nie brała pod uwagę tego, co jej mówiłyśmy o naszych preferencjach wobec sportów.
Przez to jak wyglądają wfy wcale mnie nie dziwi, że niektóre dzieci nie chcą na nie chodzić. Jeżeli moje też zgłoszą się do mnie, że nie chcą, bo inne dzieci się z nich śmieją (bo nie potrafią szybko biegać, celnie kopać czy cokolwiek) albo źle się czują, to naprawdę postaram się o takie zwolnienie.
Jakie jest Wasze zdanie? Może macie dzieci w wieku szkolnym, które bardzo chcą/nie chcą chodzić na wf? Jak wtedy reagujecie?