Dodaj do ulubionych

Śreżoga, ślągwa i obłączek

06.04.14, 11:47
Trafilyscie juz na ten zestaw deseru: deser.pl/deser/51,111858,15699856.html?i=0 ?

Znałyście te słowa? Dla mnie niektóre są oczywistością, hufnal, zazdrostki i kanikuła to część mojego słownictwa aktywnego, o rachatłukum ostatnio opowiadałam w trakcie dyskusji o tłumaczeniach (w polskim tłumaczeniu opowieści z Narnii jest turkish delight jest przetłumaczone jako ptasie mleczko, bo rachatłukum dzieci końcówki PRL-u nie zały). Część znam i nie używam, np. brustasza jest kompletnie niezrozumiała, wszyscy mówią o kieszonce garnituru.
Ale prawdziwym odkryciem są dla mnie śreżoga, ślągwa i gładzizna - trzy pojęcia, których nazwy od lat mi brakowało i musiałam je dość obszernie opisywać ("to falujące nad rozgrzanym asfaltem"). A tu proszę, są istniejące słowa! Będę je teraz lansować. :)
Obserwuj wątek
    • kocio-kocio Re: Śreżoga, ślągwa i obłączek 06.04.14, 12:16
      Ja jestem rocznik 75 i rachatłukum skądś znałam.
      Autor deseru za to raczej nie zna, bo to jest gęsty kisiel a nie galaretka.
      • turzyca Re: Śreżoga, ślągwa i obłączek 06.04.14, 12:52
        Zna sie. Rachatlukum to turkish delight czyli lokum, ostatnio znow to kupilam, pobliska kebabownia ma w ofercie. Galaretka bym nie nazwala, ale kisiel jest jednak jakos tam plynny, nie da sie go pokroic w kostki, a rachatlukum wlasnie w postaci kostek wystepuje.

        Mam prywatna teorie, ze panska skorka jest pochodna rachatlukum.
        • kocio-kocio Re: Śreżoga, ślągwa i obłączek 06.04.14, 21:22
          To jest kisiel.
          Ze skrobi się to robi.
          Pańską skórkę z białek.
          Nie mają nic wspólnego.
          • kk345 Re: Śreżoga, ślągwa i obłączek 06.04.14, 21:57
            Technicznie to kisiel, ale rachatłukum zawsze kojarzy mi się jednak z galaretką- kisiel nie osiąga takiej konsystencji.
          • turzyca Re: Śreżoga, ślągwa i obłączek 06.04.14, 22:25
            Kwestie tego, czy wszystko co ze skrobi to kisiel, zalatwila juz Kk345, nie bede sie powtarzac.

            > Nie mają nic wspólnego.

            Moim zdaniem maja, dla mnie sa szalenie zblizone zarowno w smaku jak i w konsystencji srodgebnej. Ktorej osobiscie nie lubie, ale i tak sie zlamie i kupie, a potem zaluje.
            W ogole patrzac po skladnikach panska skorka powinna byc szalenie podobna do bialego nugatu, ale w moim odbiorze nie jest, nugat moglabym jesc codziennie.
    • besame.mucho Re: Śreżoga, ślągwa i obłączek 06.04.14, 12:45
      Trafiłam wczoraj :). Część znałam, części nie (miło mnie zaskoczyło, że więcej nie znałam niż znałam, jak zobaczyłam tytuł, to myślałam, że będą głównie słowa oczywiste, chociaż mało popularne). Najbardziej ucieszyła mnie ślągwa - mam to za oknem na działce co rano późnym latem i jesienią i zawsze mi brakowało słowa. A teraz już wiem, też będę popularyzowała :)
    • neiti89 Re: Śreżoga, ślągwa i obłączek 06.04.14, 12:49
      Dla mnie część tych słów to po prostu słownictwo specjalistyczne; nie mam nic wspólnego z końmi to i nie znam hufnala czy gruma. Słodycze z Azji też jakoś mi się nie przewijają przez stół, więc ich nazwa nigdy nie obiła mi się o uszy/oczy ;) Ale jestem biologiem, buchta i fosfeny to dla mnie coś normalnego. Wystarczyłoby zrobić listę elementów silnika wahadłowca, by znalazły się tam dziesiątki nieznanych mi wyrazów i to nie dlatego, że nie znam swojego ojczystego języka, tylko dlatego, że nie mam z nimi styczności ;)
      • kk345 Re: Śreżoga, ślągwa i obłączek 06.04.14, 15:16
        Nie mogę sobie przypomnieć, skąd znam hufnal, ale na pewno nie ze specjalistycznej literatury- raczej mi to jakoś Sienkiewiczem trąci:) A rachatłukum to na pewno wyczytałam w czymś Magdaleny Samozwaniec...
        Buchta to według mnie drożdżowa buła z nadzieniem:)
        • kaga9 Re: Śreżoga, ślągwa i obłączek 06.04.14, 21:15
          > Buchta to według mnie drożdżowa buła z nadzieniem:)

          Mistrzynią w dziedzinie bucht była Basia z "Idy Sierpniowej";)
          • kk345 Re: Śreżoga, ślągwa i obłączek 06.04.14, 21:55
            Dokładnie z tego źródła pochodzi moje skojarzenie:D
    • kaga9 Re: Śreżoga, ślągwa i obłączek 06.04.14, 21:13
      Znam 15 z przedstawionych 25. Niekiedy pamiętam nawet, skąd: śreżogę z któregoś ogólnopolskiego dyktanda, seksera z "Portretu nocą malowanego" Miry Michałowskiej, osełedec jest mi znany z Makuszyńskiego, pyknik z czytanego w wieku pacholęcym Kopalińskiego. Aha, monidło kojarzy mi się z jakimś programem telewizyjnym, coś mi się zdaje, że to był "Wieczór z Alicją", a goście dostawali monidła w prezencie (chyba że coś pokręciłam, bo mgłę widzę, mgłę...).
    • jolunia01 Re: Śreżoga, ślągwa i obłączek 06.04.14, 21:35
      Nie znałam nunataka, bo chyba nigdy się nie spotkałam z tym określeniem. Nie wiedziałam, że fragment czoła ma odrębną nazwę.
    • jul-kaa Re: Śreżoga, ślągwa i obłączek 06.04.14, 21:43
      Rozczarowałam się. Dziwaczna zbieranina wyrazów obcojezycznych, gwarowych i specjalistycznych.
    • slotna Re: Śreżoga, ślągwa i obłączek 06.04.14, 22:19
      Ok, jedziem:

      - blurb znam z internetow
      - seksera po prostu (zootechnika we krwi)
      - kaszte pewnie z literatury
      - rumpologie z internetow (pewnie z jakiegos deseru wlasnie)
      - monidlo z Himilsbacha (to nawet byl tytul zbioru opowiadan i jedno z nich wlasnie o monidle traktowalo)
      - rachatlukum z Narnii
      - pyknika moze z Musierowicz (Pulpecja?)
      - kanikule po prostu (wydaje mi sie, ze czesto sie uzywa)
      - buchta to dla mnie drozdzowka z jagodami
      - hufnal znam, bo jezdze konno
      - zazdrostke mialam w domu.

      Reszty nie kojarze, poza ta nieszczesna rynienka, na ktora chyba znam inne slowo, ale nie pamietam ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka