Dodaj do ulubionych

LWW downsizing - obuwie??

20.06.15, 21:34
Na temat downsizingu, czyli tego, że M kupione 10 lat temu będzie identyczne wymiarowo jak dziś Ska lub XS napisano wiele. Ale jaki to ma sens w przypadku obuwia? 10 lat temu kupiłam kozaki firmy X w rozmiarze 38. Dziś natrafiłam w outlecie na zgrabne balerinki w rozmiarze 36, jakieś duże to 36 było na oko, mierzę, dobre. Jako że kosztowały nieco ponad 100zł, bo %, bo ostatnia para - schowalam węża do kieszeni i zanabyłam.
Koleżanka żartuje, że downsizing obuwniczy to efekt bajki o Kopciuszku, że najmniejsza stopa gwarancją zdobycia księcia itp, ale ja pytam na serio ;)
Obserwuj wątek
    • yaga7 Re: LWW downsizing - obuwie?? 20.06.15, 23:03
      Nie zaobserwowałam w przypadku butów.

      Co więcej, teraz wybieram nawet pół rozmiaru więcej niż wcześniej.
    • teresa104 Jedna para to mało 21.06.15, 08:44
      Mnie ciut zmalały stopy i z niektórych marek mogę zacząć się uśmiechać do czterdziestek (np. Lasocki), ale nadal normalnie, od siódmej klasy, noszę 41.
      Nie zauważyłam zatem zjawiska.
      Za to odzieżowo - jako rosła dziewoja zawsze celowałam w L, teraz w takim H&M biorę S, nawet jest to zabawne. Marzę o powrocie do podawania rozmiarów w centymetrach, ale jest on niemożliwy ze względu na totalne zbadziewienie przemysłu odzieżowego.
      • nientepaura Re: Jedna para to mało 21.06.15, 09:15
        ta jedna para to obserwacja z wczoraj, ale ja notorycznie odkąd stopa przestała rosnąć kupowałam 38, czasem 37, jeśli firma robiła połówki to zdarzało się i 37,5. od jakichś 2-3 lat kupowane buty (balerinki, sandałki) biorę 36, rzadko kiedy 37 (kozaki to inna bajka, bo świadomie kupuję większe - na wkładkę ocieplającą i grubą skarpetę). może to faktycznie kwestia marki (gino rossi), może też fakt, że mam wąską stopę. ale rzeczona kumpela potrzebuje większej niż standard tęgości (przeszła chyba z 39 na 38 z odpowiednią tęgością - co mogłoby potwierdzać, że rozmiary jednak rosną), no i mówi, że ładnych i zgrabnych butów jak na lekarstwo.
        • teresa104 Re: Jedna para to mało 21.06.15, 12:11
          Może przy wyższych rozmiarach nie gmerają. Ale, jeśli jest jak piszesz, zaczną, młodzież rośnie dorodna, w dodatku pulchna i z wadami postawy, platfusowate 42 nie będzie rzadkością, może zatem taką osobę ma pocieszać, że bierze 41 a nie 42.
          Mnie jest całkowicie wszystko jedno, jakie numery zakładam na siebie, ale pewno marketingowcy mają jakieś dowody na to, że 38 jest przyjemne, 39 nieprzyjemne, XS przyjemne, M nieprzyjemne.

          Kompletnie zaś nie zgodzę się, że brakuje ładnych i zgrabnych butów. Nie brakuje, tylko nie kosztują 100 złotych. Jestem pasjonatką obuwia i ubolewam tylko nad tym, że nie mam w domu miejsca na nowe buty; wybór jest ogromny, a fakt, że większość z tych butów na mnie nie pasuje, nie świadczy o niczym. Chociaż być może moje przekonanie bierze się z pamięci o czasach, kiedy ojciec patykiem brał odmiar stopy i jechał kupić buty do Ciechanowa czy Buska, bo dostał cynk od kolegi, który był w delegacji, że w Ciechanowie buty rzucili.
          O jakości się nie wypowiadam, bo ta poleciała na ryj od czasów kupowania na patyk i pora się z tym pogodzić lub wszcząć wojnę sprawiedliwą acz z góry przegraną.

          Buty też można by numerować centymetrami.
          • yaga7 Re: Jedna para to mało 21.06.15, 12:24
            >
            > Buty też można by numerować centymetrami.

            O właśnie, skojarzyło mi się.
            Różni producenci mają różne oznaczenia rozmiaru. Ostatnio kupowałam sobie sandały sportowe, więc sporo przeglądałam.
            U producenta nr 1 rozmiar 40 to 26,5 cm, więc brałam 39,5 (26 cm).
            U producenta nr 2 rozmiar 40 to 25 cm, potrzebowałabym 41, co daje 25,9 cm.

            Może to też ten problem? Że kiedyś to było bardziej ujednolicone, teraz nie jest?
            • mankencja Re: Jedna para to mało 21.06.15, 14:18
              Też podejrzewam odjednolicenie. Kupiłam kiedyś jednego dnia dwie pary balerinek: jedne w rozmiarze 40, drugie 37. Obydwie pasowały na moją stopę tak samo dobrze.
              • nientepaura Re: Jedna para to mało 22.06.15, 08:12
                no ale tej samej firmy? bo mój post jest też o tym ;) dziwne się robi to, że wynika, że niewiele osób obserwuje zjawisko...hmm
        • kasica_k Re: Jedna para to mało 21.06.15, 20:58
          nientepaura napisała:

          > ale rzeczona kumpela potrzebuje większej niż standard
          > tęgości (przeszła chyba z 39 na 38 z odpowiednią tęgością - co mogłoby potwier
          > dzać, że rozmiary jednak rosną)

          Nie, po prostu przy odpowiedniej tęgości buta Twoja kumpela nie musi zawyżać rozmiaru, żeby się zmieścić wszerz. Ja mam dokładnie to samo. Sandały w Clarksie o tęgości E (poszerzonej) wystarczają mi w rozmiarze 5,5, w innych modelach zaczynam od 6.
    • magdalaena1977 Re: LWW downsizing - obuwie?? 21.06.15, 17:24
      kupuję 39 w zasadzie od liceum, od paru lat musiałam się tylko przestawić na większą tęgość.
    • anulla1974 Re: LWW downsizing - obuwie?? 23.06.15, 13:10
      Jak najbardziej zauważyłam - nosiłam 36 i 37, teraz w większości 35 (niestety), czasem 36.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka