nientepaura
20.06.15, 21:34
Na temat downsizingu, czyli tego, że M kupione 10 lat temu będzie identyczne wymiarowo jak dziś Ska lub XS napisano wiele. Ale jaki to ma sens w przypadku obuwia? 10 lat temu kupiłam kozaki firmy X w rozmiarze 38. Dziś natrafiłam w outlecie na zgrabne balerinki w rozmiarze 36, jakieś duże to 36 było na oko, mierzę, dobre. Jako że kosztowały nieco ponad 100zł, bo %, bo ostatnia para - schowalam węża do kieszeni i zanabyłam.
Koleżanka żartuje, że downsizing obuwniczy to efekt bajki o Kopciuszku, że najmniejsza stopa gwarancją zdobycia księcia itp, ale ja pytam na serio ;)