Dodaj do ulubionych

Dortmund i okolice

19.11.15, 09:49
A konkretnie chodzi mi o te okolice :)

Jadę do Dortmundu na jarmark bożonarodzeniowy, ale pomyślałam, że przy okazji mogłabym wyskoczyć na jeden dzień do Kolonii albo Bonn (ale nie mam pojęcia, czy warto, czy nie warto, więc wszelkie info mile widziane). Ponieważ ostatnio podróżowałam flixbusem, sprawdziłam, ale nie mają dobrych połączeń, albo ja czegoś nie widzę.

Generalnie mam pytanie, gdzie warto sobie skoczyć na jeden dzień w pobliskie okolice - Dusseldorf, Kolonia, Bonn? Chodzi mi o taki rzut okiem na miasto, przejście się po centrum, być może połażenie po sklepach (bo jadę z mamą, ona lubi). Co polecacie?
I jeszcze jakbyście mi doradziły w kwestii dojazdu, również poproszę, nie wiem, może tam są jakieś inne lokalne autobusy?

Aha, też chętnie się dowiem, co jeszcze warto zobaczyć w Dortmundzie poza jarmarkiem i jeżeli przy okazji wiecie, jak dojechać z lotniska do centrum, też podziękuję ładnie, aczkolwiek podejrzewam, że z tym nie będzie problemu, bo jakiś transport łatwy do znalezienia na pewno będzie.

Wielkie dzięki :)
Obserwuj wątek
    • pierwszalitera Re: Dortmund i okolice 19.11.15, 11:27
      Mieszkam w Zagłębiu Ruhry, więc to moja okolica. Dortmund to jednak mniej odwiedzane przeze mnie miasto, byłam jednak też kiedyś na jarmarku przedświątecznym, bo mają zarąbistą choinkę prawie do nieba. Moim zdaniem Dortmund nie jest miastem, które koniecznie trzeba zobaczyć, ale ja jestem w regionie od ponad 20 lat i możliwe, że nie zauważam już tego szczególnego uroku okolicy i dla przyjezdnym może to być interesujące. Zacznę jednak od lotniska. Korzystałam z niego wiele razy i więcej prawdopodobnie nie będę, bo w pewnym wieku traci się cierpliwość. ;-) To maleńkie lokalne lotnisko leży bowiem bardzo za miastem, z bardzo upierdliwym dla mnie dojazdem. Do centrum Dortmundu najlepiej dostać się lotniskowym busem (AirportExpress) kursującym zdaje się dwa razy na godzinę. Plan znajdziesz na stronie lotniska. Przejazd kosztuje 8,50 euro od osoby. Istnieje też jeszcze AirportShuttle, ale ten bus kursuje do stacji Holzwickede (zadupie totalne gdzie stoisz w deszczu) i daje trzeba pociągiem, nie polecam tej akcji, bo trwa dłużej i trzeba się więcej orientować. Zdaje się, że nie jest też taniej, najwyżej zaoszczędzisz jakieś 2 euro i to się nie opłaca. Nie bierz też taksówki, będzie drogo, a AirportExpress jedzie tą samą drogą (kawałek przez autostardę), równie szybko i całkiem wygodnie. Chociaż... jak ja jeździałam, to przejazd kosztował jeszcze 5 euro i wtedy taksówka była drożej. Dwie osoby to teraz 17 euro, warto zapytać taksówkarza czy zmieścisz się w tej kwocie.
      AirportExpress jedzie w każdym razie do samego dworca głównego w Dortmundzie i jesteś w zasadzie na miejscu. Stamtąd prowadzi deptak do centrum i jarmarku. Dużo możliwości do zakupów. U nas to jest też tak, że sklepy wszędzie są praktycznie te same, więc Dortmund, Düsseldorf, Köln, to na sponatnicze łażenie po sklepach w zasadzie wsio ryba.
      Z dworca w Dortmundzie możesz wziąć jednak pociąg do każdego innego miasta w regionie. Zagłębie Ruhry jest bardzo dobrze połączone, więc nie ma żadnego problemu. Na pociągi (S-Bahn, Regionalbahn) bilety kupujesz w automatach. Pociągami jest najszybciej. Problem tylko w tym, że Dortmund leży ciut na uboczu, wszędzie jest trochę daleko. Bezpośrednie połączenie masz na pewno do Düsseldorfu. To godzina drogi pociągiem (S1, RE1, RE6) i przejeżdżasz wtedy prze całe serce Zagłębia Ruhry, czyli Bochum, Essen, Mülheim, Duisburg. Przy ładnej pogodzie warto zwiedzieć miasto i wybrać się nad Ren. Z Düsseldorfu to już rzut beretem do Kolonii. Warto już tylko dla katedry, która jest przy samym dworcu i moim zdaniem mają oni najlepszy jarmark świąteczny. Kolonia to instytucja. ;-) Bonn to jest fajne latem, nie mam pojęcia, po co tam teraz jechać. To też trochę daleko.
      Jeżeli chodzi o ceny, to możesz kupić sobie w automacie Ticket ważny na cały dzień w całej NRW (Nadrenia Północna-Westfalia) tzw. SchönerTagTicket NRW. Dla jednej osoby kosztuje to 29 euro i możesz jeździć ile chcesz i dokąd chcesz. Taki Ticket dla 5 osób kosztuje 42 euro.
      Istnieją na pewno też tanie busy, ale ostrzegam, to cholernie zapakowany region, przejazd z Dortmundu do Kolonii może być horrorem, sama kiedyś korzystałam wracjąc z południa Niemiec i ta ostatnia trasa od Kolonii, trała wieki, bo te busy obsługują wtedy więcej miast i wszędzie muszą wjechać do centrum. Na stronie www.fernbusse.de możesz wyszukać sobie najlepsze i najtańsze połączenie. Ja korzytałam z Flixbusa.
      • pierwszalitera Re: Dortmund i okolice 19.11.15, 11:45
        A jeżeli chodzi o sam Dortmund, to bardzo trudno mi doradzić. Dortmund ma trochę zabytków, najstarsze są ze średniowiecza. Ciekawe mogą być też pomniki przemysłowego okresu. Do tego mają ładny park, piękne zoo. Dortmund to także miasto sportu, browarnictwa, kultury. Ale w necie znajdziesz kupę informacji.
        • yaga7 Re: Dortmund i okolice 19.11.15, 11:53
          Dzięki za wszystkie informacje :)

          Tak, wiem, że w necie jest mnóstwo info, ale czasem takie informacje z pierwszej ręki są przydatne, dzięki temu wiem, czego szukać, pod jakim kątem patrzeć. Wątek, który zakładałam wcześniej o Berlinie, był bardzo pomocny, stąd teraz też pomyślałam, że tu zapytam.

          Nie myślałam, że tak trudno będzie się przemieszczać między tymi miastami w Zagłębiu, ale skoro piszesz, że są korki, tłok i transport tam i z powrotem zajmuje trochę czasu, to pewnie Bonn na pewno nie, bo jest najdalej.
          Popatrzę sobie na te bilety kolejowe - na autobusy już wcześniej patrzyłam.
          • turzyca Re: Dortmund i okolice 19.11.15, 12:14
            Popatrzę sobie na te bilety kolejowe - na autobusy już wcześniej patrzyłam.

            Niemcy przez lata wspierali panstwowa kolej w ten sposob, ze nie wydawali pozwolen na polaczenia autobusowe miedzy miastami, gdzie jezdzi kolej. Teraz troche sie zmienilo, ale ogolnie autobusow miedzymiastowych jest malo, a kolej regionalna jezdzi czesto, szybko, jest wewnetrznie zgrana i jest naprawde czysta. I stosunkowo tania, w kazdym landzie jest jakis "ticket", ktory umozliwia jezdzenie bez ograniczen pociagami lokalnymi. Sciagnij sobie apke deutsche bahn to bedziesz miala wyszukiwarke polaczen (w wiekszosci miast obejmujaca takze autobusy czyli wpisujesz miejsce noclegu plus docelowa atrakcje i wyszukiwarka Ci wypluje cale polaczenie, autobus miejski, kolej, autobus. Tylko musisz zaznaczyc, zeby Ci nie wyszukiwal IC i ICE.)
            Ja Dortmund akurat bardzo lubie, ma fajna historie i nietypowe muzea, ale widze, ze moje ulubione muzeum - ksiazek kucharskich (uwielbiam takie dziwactwa) - wlasnie ma przerwe na przeprowadzke, szkoda. Na muzeum pilki noznej Twoja mama pewnie nie reflektuje. ;) Muzeum piwa jest ok, aczkolwiek mam wrazenie, ze jak czlowiek jedno widzial to nie ma sensu sie dalej wglebiac.
            W sumie pewnie poszlabym na jarmark i do ratusza.

            W Bonn fajne jest muzeum historii Niemiec, tej najnowszej. Naprawde pomaga zrozumiec sasiadow zza Odry.

            Kolonia to klasyk i chyba byloby dziwnie pojechac w tamta okolice i nie zajrzec do niej. To samo w zasadzie dla Akwizgranu. Ale nie wszyscy musza miec zboczenie historyczne. ;)
            Ale z drugiej strony w kazdym miescie sa jarmarki, wiec mozecie sobie zrobic rajd porownawczy. :)
            • yaga7 Re: Dortmund i okolice 19.11.15, 12:33
              Może to zalezy od okolicy Niemiec, ale jak szukałam wcześniej połączeń Praga-Drezno-Berlin, to właśnie autobusy były najlepsze, jeździło ich najwięcej i były tańsze od kolei.

              A nie wiesz, czy ta apka działa bez netu? Bo nie mam zagranicznego netu, a z free wifi to różnie bywa, dlatego chcę sobie przygotować wszystkie info przed wyjazdem.
              Ewentualnie zawsze mogę apkę sobie sprawdzić teraz, wypisać wszystko i zanotować.

              Myślę, że muzeum piwa zaliczymy, ale mam nadzieję, że coś tam będą pisać po angielsku ;) Widziałam też, że jest fajne muzeum przyrodnicze. Ja mam raczej zboczenie naukowo-przyrodnicze niż historyczne, więc będę planować pod tym kątem.

              Muzeum historii Niemiec brzmi fajnie, ale tu już na pewno przydałby się dla mamy polski audioguide.

              Tak, też myślałam o rajdzie porównawczym jarmarków tak na luzie ;)
              • pierwszalitera Re: Dortmund i okolice 19.11.15, 13:26
                W niemieckich hotelach powinnaś mieć free wifi. W razie czego na dworach są punkty informatyczne i tam znajdą ci i wydrukują wszystkie potrzebne połączenia. Poza tym połączenie Dortmund - Düsseldorf- Köln jest dziecinnie łatwe. Nawet gdybyś sponatnicznie kierowała się akutalnymi połączeniami (które są wyświetlane), to dojedziesz spokojnie tam i z powrotem. Ja dużo podróżuję pociągami po NRW i praktycznie bez planu. Przychodzę na dworzec, patrzę co jedzie i jadę. Tak jak napisała turzyca, połączenia są dobre, jakiś regionlany pociąg z Dortmudnu do Düsseldorfu, albo z Düsseldorfu do Kolonii jedzie praktycznie co kwadrans. Różnica do wschodnich Landów i Berlina jest taka, że NRW, a szczególnie Zagłębie Ruhry, ma najlepszą i najbardziej uczęszczaną sieć kolejową w Europie.
                Pomocna może być strona www.bahn.de
                Ale jak korzystam najczęściej z www.vrr.de/de/index.html To strona regionalnej sieci Rhein-Ruhr z wyszukiwarką połączeń (pociągów, asutobusów liniowych, tramwajów) i informacjami na temat biletów. Bilety są swoją drogą wspólne prawie na wszystko i uprawniają na korzystanie nawet z kilku środków transportu w drodze do celu.
                • yaga7 Re: Dortmund i okolice 19.11.15, 13:34
                  Teoretycznie w zarezerwowanym hotelu powinnam mieć free wifi, ale z doświadczenia wiem, że różnie z tym bywa, nie raz komorka mi się nie łączyła.

                  Ale właśnie sprawdziłam połączenia i faktycznie tych pociągów jest mnóstwo. I ten bilet, o którym wcześniej pisałaś, faktycznie się opłaca, nawet gdyby się chciało jechać tylko do jednego miasta i z powrotem.
                  • pierwszalitera Re: Dortmund i okolice 19.11.15, 15:16
                    Możliwe, że mogłabyś trochę zaoszczędzić kupując tzw. TagesTicket. Ten nie uprawnia do podróżowania po całej NRW, a tylko do całodniowej podróży w wybranej strefie regionu i jego cena uzależniona jest od dokładnej ilości podróżujących. Strefy oznaczone są literkami A, B, C, D i E. Strefa w jednym mieście to zwykle A, podróż do sąsiedniego miasta to zwykle B i tak dalej. I tak na przykład z Dortmundu do DÜsseldorfu, to jest strefa D i TagesTicket dla 2 osób kosztuje 31,40 euro. Do Kolonii musiłabyś jednak kupić ten SchönerTagTicket NRW 5 Personen za 42 euro, bo Kolonia jest poza strefą regionu Rhein- Ruhr, a należy do sąsiedniego regionu Rhein - Sieg i ma swoje strefy A, B i C.
                    • pierwszalitera Re: Dortmund i okolice 19.11.15, 15:31
                      No i sprawdzałaś na pewno busy? FlixBus, Megabus, MeinFernbus, PostBus? Bo mnie pokazuje podróż z Dortmundu do Kolonii za około 5 euro. Tylko pewnie nie każdego dnia.
                      • yaga7 Re: Dortmund i okolice 19.11.15, 15:36
                        Sprawdzałam flixbusa i owszem, są połączenia, ale z Dortmundu do Kolonii głównie po południu, a z powrotem głównie rano.
                        Ale sprawdzę jeszcze te inne, dzięki :)
                    • yaga7 Re: Dortmund i okolice 19.11.15, 15:37
                      O, widziałam te strefy i stwierdziłam, że muszę się w to wgryźć, bo na pierwszy rzut oka nie wiedziałam o co chodzi. Dzięki za info :)

                      W każdym razie dowiedziałam się za to, że mogę kupić jeden dzienny dla 2 osób, to jest fajne.
              • turzyca Re: Dortmund i okolice 19.11.15, 19:05
                > A nie wiesz, czy ta apka działa bez netu?

                Mozna sobie zapisac wybrane polaczenia w ulubionych i sa dostepne.

                Bo nie mam zagranicznego netu, a z fr
                > ee wifi to różnie bywa, dlatego chcę sobie przygotować wszystkie info przed wyj
                > azdem.

                Ja zazwyczaj zabieram starego smartka i staram sie kupic najtanszy starter (co niestety nie w kazdym kraju jest mozliwe, ale w Niemczech da sie), to dosc poreczne wyjscie z sytuacji.

                > Muzeum historii Niemiec brzmi fajnie, ale tu już na pewno przydałby się dla mam
                > y polski audioguide.

                Z polskim audioguidem moze byc trudno, na stronie muzeum jest do sciagniecia angielska wersja.
                • yaga7 Re: Dortmund i okolice 19.11.15, 21:10
                  Przy wyjeździe na parę dni opcja kupowania startera do komórki wydaje mi się ciut przesadzona w moim przypadku - aż tak bardzo netu nie potrzebuję :)

                  > Z polskim audioguidem moze byc trudno, na stronie muzeum jest do sciagniecia an
                  > gielska wersja.

                  To w naszym przypadku odpada, dzięki za info.
                  • szarsz Re: Dortmund i okolice 19.11.15, 23:41
                    > opcja kupowania startera do komórki

                    TO zależy. Są kraje, w których za giga netu i/lub x minut rozmów płaci się około 10 eur za tydzień (korzystałam, ale nie w Niemczech), to opłacalna wersja. To oferta specjalnie dostosowana dla turystów.
                    • yaga7 Re: Dortmund i okolice 20.11.15, 06:30
                      No ale i tak nie wiem, po co miałabym płacić 10 euro :)
                      Serio. Jeżeli przez parę dni nie sprawdzę fejsa, to nic mi się nie stanie, a na rozmowy czy smsy z mężem za chiny nie wydam 10 euro. Do tego jeżeli wifi w hotelu będzie działać, to w ogóle nic nie wydam. Wystarczy, że w Polsce jestem non stop w necie, na urlopie nie muszę.

                      Oczywiście zakłada to opcję, że nic mi się nie stanie i nie będę potrzebować pomocy, wiadomo.
                      • szarsz Re: Dortmund i okolice 20.11.15, 06:53
                        > No ale i tak nie wiem, po co miałabym płacić 10 euro :)

                        Ja kupowałam dla map i ogólnie dostępu do informacji. Wiadomo, jeśli nie odczuwasz potrzeby, to bez sensu :)
                        • yaga7 Re: Dortmund i okolice 20.11.15, 07:32
                          Mapy ściągam offline na komórkę, samochodem jeździć nie będę, będę się poruszać wyłącznie po cywilizowanych miejscach, więc raczej się nie zgubię ;)

                          Na urlopie nie mam jakiegoś parcia na większy dostęp do informacji niż mi zapewni free wifi i hotelowa tiwi. I tak nie zdążę wszystkiego zwiedzić, wszystkiego zobaczyć, zjeść w każdej dobrej knajpie itp.

                          Zaczynam się czuć dziwnie, bo w sumie wyjazd bez netu spokojnie mogę przeżyć ;)
                      • turzyca Re: Dortmund i okolice 20.11.15, 15:38
                        yaga7 napisała:

                        > No ale i tak nie wiem, po co miałabym płacić 10 euro :)
                        > Serio. Jeżeli przez parę dni nie sprawdzę fejsa, to nic mi się nie stanie, a na
                        > rozmowy czy smsy z mężem za chiny nie wydam 10 euro. Do tego jeżeli wifi w hot
                        > elu będzie działać, to w ogóle nic nie wydam. Wystarczy, że w Polsce jestem non
                        > stop w necie, na urlopie nie muszę.

                        Kurcze, teraz ja sie zaczynam czuc dziwnie. Bo fejsa nie sprawdzam, na czas urlopu wylaczam automatyczna aktualizacje kont mailowych, ale neta sobie zapewniam, na ile sie da, bo kocham nowoczesna technike za to wlasnie, ze moge wlaczyc nawigacje, sprawdzic, kiedy odjezdza autobus, do kiedy otwarte jest muzeum. I oczywiscie moge miec mape, moge korzystac z informacji turystycznej, moge pytac sie przechodniow. Ale sie przyzwyczailam do dobrego i nie widze powodow, zeby podczas urlopu z tych rozpust cywilizacji rezygnowac.
                        • yaga7 Re: Dortmund i okolice 20.11.15, 17:08
                          Może po prostu różnica polega na tym, że na urlopie robimy różne rzeczy :)

                          Jak pisałam wyżej, nawigacja kompletnie mi nie jest potrzebna, samochodem nie jadę. Korzystasz z nawigacji bez samochodu? Jeśli tak, w jakim celu, serio się pytam? Bo mnie wystarczy zwykła mapa ściągnięta na komórkę, nie wiem, po co miałabym mieć nawigację, ale chętnie się dowiem.

                          Co do muzeów i inszych atrakcji, jeżeli gdzieś jadę, zwykle mam listę tego, co chcę odwiedzić, włącznie z adresami, godzinami otwarcia, ze środkami transportu itp. Więc zwykle już z góry wiem, do której jest otwarte muzeum. A jeżeli uprawiam spontan, to łażę spontanicznie.

                          Inna kwestia, że nie lubię na telefonie sprawdzać za dużo rzeczy w necie, mój smartfon jest z gatunku tych mniejszych, nie jest to wygodne, więc to też może być coś na rzeczy.

                          Aha, no i tak jak pisałam, przy załozeniu, że wifi mam w hotelu, to tym bardziej nie wiem, po co miałabym się łączyć z netem w środku dnia, skoro i tak wiem, co będę robić :) A jeżeli nie wiem, to tym bardziej nie będę tego sprawdzać na necie.

                          Bardzo chętnie poczytam o Twoich sytuacjach, w których na urlopie net jest wymagany, bo może się czegoś nauczę.

                          I drugie aha ;) W sumie net w komórce mam od 2 lat. Serio. Wcześniej obywałam się bez, teraz owszem, jest to ułatwienie, ale nadal nie stanowi dla mnie pozycji obowiązkowej. Więc te różnice mogą też stąd wynikać.
                  • magdalaena1977 Re: Dortmund i okolice 20.11.15, 07:45
                    Ja ostatnio przy podróżach zagranicznych kupuję paczkę zagranicznego netu w moim własnym T-mobile. Zestaw jednodniowy kosztuje ok., 10 zł, a tygodniowy 100 zł. A ulga związana z tym, że zawsze jestem online - bezcenna ;-)
                    • yaga7 Re: Dortmund i okolice 20.11.15, 07:57
                      Tak, też bym mogła kupić.

                      Ale właśnie nie widzę sensu. Pewnie dlatego, że jak wyjeżdżam to właśnie nie chcę być online, tylko IRL ;)
                      • pierwszalitera Re: Dortmund i okolice 20.11.15, 17:16
                        W Niemczech młodzieżowym słowem roku 2015 zostało smombie, czyli połączenie słów smartphon i zombie, na określenie ludzi którzy nie mogą oderwać wzroku od swego smartphona. Powoli staje się coś takiego obciachem, więc bez bycia zawsze online będziesz bardzo trendy. ;-)
                        • yaga7 Re: Dortmund i okolice 20.11.15, 17:38
                          Bycie trendy to jest ostatnie, co bym chciała ;)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka