Dodaj do ulubionych

bagaż podręczny i podróż samolotem

24.06.09, 21:44
Ech, szukam i zastanawiam sie co mogę zabrać do podręcznego i jak z tego
wybrnąć. Lecę na 3-dniową wycieczkę ryanair-em i nie chcę płacić dodatkowo za
walizę ;-)
A może Wy już sprawdzałyście i wiecie?
100ml płynu niby można - ale mogę 5 stulitrowych buteleczek? ;-) mydło w
kostce zamiast żelu, bez balsamu też dam radę 3 dni, ale potrzebuję płyn do
szkieł.. Mogę sobie przelać do małego pojemniczka trochę - ale mam wątpliwości
(wyobraziłam sobie kilkanaście woreczków ze strunami z różnymi papkami. Ech,
celnicy by mnie znielubili..) A krem do twarzy? saszetki "gazetowe" z mydłami
czy szamponami?
pilniczka ani maszynki do golenia nie wezmę, jakoś dam radę. Ale cążki do
paznokci? penseta?
A co będzie z zapasowym stanikiem - jak zobaczą zakrzywione druty na
telewizorku, przetrzepią mi bagaż :-O
zastanawiam się jeszcze, bo pierwszego dnia nie będę mieć czasu na szukanie
sklepu, mogę zabrać kanapki? pomidora i jabłko..?

ech, boję się ze wielu rzeczy jeszcze nie wiem i może być dziwnie na lotnisku :-)
Obserwuj wątek
    • jul-kaa Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 24.06.09, 21:58
      Jednorazowki to dobry pomysl :)
      Ale cążki do paznokci odpadaja? penseta w sumie chyba nie?

      Kiedys wracalismy z egiptu i w podrecznym mielismy 2 pary szczypiec do sziszy -
      ostre to i jako zywo lepsze od niejednego noza. Przyszlo bez gadania ;) no ale
      to egipt.
      • quleczka Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 24.06.09, 22:22
        > Ale cążki do paznokci odpadaja? penseta w sumie chyba nie?

        u mnie jedno i drugie kilka razy przeszlo :) tylko wziac jakies takie nie
        ulubione jakby sie trafil ktos "upierdliwy" to zeby nie szkoda bylo ich wyrzucic
        w razie czego :)

        dla mnie te zakazy w ogole sa absurdalne... pilniczka miec nie mozna bo krzywde
        mozna nim zrobic...

        a mozna miec dowolne szklo...

        w koncu szklana stluczona butelka tez mozna niezle komus zaszkodzic :p
        • kotwtrampkach Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 24.06.09, 22:45
          ech, te zakazy w ogóle są bez sensu. nie moge mieć szamponu 200ml, ale 7butelek
          po 100ml z silnie zrącym środkiem już tak (albo wybuchowym..)
          ech, przepisy..
          właśnie znalazłam, ze tusz do rzęs to płyn...
          • quleczka Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 24.06.09, 22:49
            hihihi... zobacz mojego posta z 22:47 :D

            pocieszajace jest to, ze nie ja jedna nie rozumiem jaki w tym sens ;)

            > właśnie znalazłam, ze tusz do rzęs to płyn...

            ser brie to tez "plyn" :p tak samo jak i kazdy krem :)
            • kotwtrampkach Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 24.06.09, 23:00
              już poczytałam Twoje posty ;-)

              uwielbiam od dziś stwierdzenie "krem to płyn"
          • kwiatek04 Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 26.06.09, 11:14
            Zarowno tusz, jak i szminka licza jako plyny, kiedys nawet slyszalam, ze cienie
            do powiek i kredki tez sie licza jako plyny!
            • quleczka Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 26.06.09, 11:46
              > Zarowno tusz, jak i szminka licza jako plyny, kiedys nawet slyszalam, ze cienie
              > do powiek i kredki tez sie licza jako plyny!

              wszystko co do czego mozna sie przyczepic, ze jest plynne lub "kremowe" ;)

              z drugiej strony nawet jakby sie uparli, ze kredka tez ...to wystarczy ja
              dorzucic ja tego woreczka i tyle ;)
    • quleczka Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 24.06.09, 22:09
      > 100ml płynu niby można - ale mogę 5 stulitrowych buteleczek? ;-)

      mozesz i 10 :) byleby pojemnosc w sumie nie przekraczala 1 litra :)

      czemu kilkanascie woreczkow?

      wrzucasz te 10 lub wiecej pojemniczkow (wiecej jesli maja mniej niz 100ml) do
      jednego woreczka strunowego i tyle lub do przezroczystej kosmetyczki

      sprawdzone wiele razy :)

      w rosmanie mieli ostatnio takie fajne male pojemniczki na kremy i inne takie, od
      razu w malej kosmetyczce :)

      pamietaj, ze do tych "plynow" to sie liczy i tusz do rzes i blyszczyk i inne
      takie drobiazgi o ktorych sie zwykle nie mysli ;)

      ja zazwyczaj biore:
      1) zel do mycia w malej butelce (joanna naturia ma takie male)
      2) szampon z tej samej serii,a przynajmniej w tej buteleczce bo mam juz puste
      teraz albo wlasnie kupuje takie "gazetowe" tyle, ze normalnie w sklepie :)
      3) odzywke jak wyzej
      4) krem do twarzy w malym pojemniczku
      5) podklad do twarzy
      6) korektor, tusz, blyszczyk i inne drobiazki

      to wszystko ma razem ponizej 1l, leci do jednego woreczka i jest ok :)

      obcinaczke do paznokcie bralam, nigdy nie bylo problemu :) pensete tez :)
      staniki tym bardziej :)

      o ile pamietam to maszynka tez kiedys przeszla ale dla pewnosci bym nie
      ryzykowala jednak :)

      mozesz zabrac dowolne jedzenie poza...serami typu gouda i innymi rzeczami typu
      "krem" (np. nutella) bo to tez pod plyny podchodzi czasem jak maja zly dzien ;)

      ogolnie to nigdy nikt mi nie kazal podrecznego otwierac poza przypadkami gdy
      mialam laptopa bo wtedy trzeba bylo wyjac ale to jest z gory jasno powiedziane :)

      no i nigdy nikt go nie wazy...czesto mialam pewnie wiecej niz 10 kilo :)

      sporo razy latalam wlasnie na tydzien tylko z podrecznym :) ludzie czesto
      normalnie maja male walizki plus do tego jeszcze czesto spore torebki... ja sie
      zawsze staralam jednak trzymac jednej sztyki bagazu czyli plecak o pojemnosci
      35litrow :)

      dasz rade :)

      co wieksze objetosciowo rzeczy typu kurtka to na siebie lub do reki i zmiescisz :)
      • jul-kaa Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 24.06.09, 22:31
        W Sephorze sa fajne male pojemniczki na kosmetyki :)

        Bagaz podreczny zalezy od przewoznika - sprawdz na stronie swojego - czesto są
        to calkiem spore walizeczki, na pewno wieksze, niz 35l.

        I jeszcze jedno - nie znasz nikogo, kto bierze bagaz normalny? Moze mozesz komus
        wrzucic do waizki na lotnisku swoje podreczne "niebezpieczne przedmioty".
        • quleczka Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 24.06.09, 22:35
          > Bagaz podreczny zalezy od przewoznika - sprawdz na stronie swojego - czesto są
          > to calkiem spore walizeczki, na pewno wieksze, niz 35l.

          ogole nie to wszystko co sie miesci w takie ich smieszne cos na lotnisku, taka
          "skrzynke" ale jeszcze nigdy nie widzialam by to sprawdzali ;)

          no chyba, ze ktos by cos naprawde wielkiego taszczyl :)

          co do pojemniczkow to seforze widzialam kiedys, wybralam rosmana i produkty
          joanny, z prostego wzgledu - cena :)
          • inez69 Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 25.06.09, 16:46
            qleczko albo Ty mało latasz, albo masz wyjątkowe szczęscie, bo ja
            latając Ryanairem z Wrocławia, Łodzi i Krakowa nieustannie
            zaliczałam ważenie bagażu, sprawdzanie bagażu, wyrzucanie jedzenia.
            Poza tym Ryaniar już dawno oświadczył, że każda rzecz poza bagażem
            podręcznym, typu torebka, kamera, laptop, jest uzanawana za kolejny
            bagaż. Nie wpuszczą Cię z dwoma. Słyszałam, że w Wizzair też tak
            zrobili. Poza tym w Krakowie co lot każą jakimś nieszczęsnikom
            wciskac bagaże w te swoje śmieszne stojaki. W ogóle w Krakowie
            zawsze obsluga jest niemiła;/
            • quleczka Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 25.06.09, 18:30
              > qleczko albo Ty mało latasz, albo masz wyjątkowe szczęscie, bo ja
              > latając Ryanairem z Wrocławia, Łodzi i Krakowa nieustannie
              > zaliczałam ważenie bagażu, sprawdzanie bagażu, wyrzucanie jedzenia.

              w sumie ponad 20 lotow, okolo polowy tylko z bagazem podrecznym, z warszawy,
              gdanska, wroclawia i katowic... glownie wizzair ale tez ryanair pare razy :)

              zaliczylam pare razy wyjmowanie laptopa i ewentualnie wyjmowanie pojedynczych
              rzeczy o ktore pytali jak cos im sie wydalo podejrzane

              nigdy nie wazyli mi podrecznego bagazu jesli lecialam tylko z nim, kilka razy
              gdy lecialam tez z normalnym to przy okazji na wadze kazali mi polozyc podreczny

              ale jak stoje z plecakiem na jednym ramieniu to nigdy :)

              zgadzam sie z tym, ze ryainair podeje, ze jedna sztuka...dlatego mowilam, ze jak
              biore torebke to taka mala by weszla do podrecznego w razie czego :)
            • drzazga1 Inez ma racje:/ 23.07.09, 01:34
              Ryanair to banda ...<piip>, nie przepuszcza okazji do zarobienia
              chocby 10 euro. Dlatego tez nawet, kiedy mialam wybor (latam trasa
              Dublin-Warszawa najczesciej) i tak latalam z innym przewoznikiem.

              Owszem, wagowo mozesz wziac podreczny 10 kg (chyba, ze znow
              zmienili), ale objetosciowo on musi trzymac wymiary wymagane -
              inaczej kaza Ci go nadac jako bagaz do luku i slono za to zaplacic.

              Co do kosmetykow - owszem, plyny w buteleczkach najwyzej 100 ml, ale
              wszystkie musza sie zmiescic do malego woreczka strunowego (rozdaja
              na lotniskach). Nie wiem, skad lecisz, ale np. w Dublinie kazali mi
              do tego woreczka zmiescic wszystkie kosmetyki z podrecznego, takze
              kredke do oczu i sypki puder, mimo, ze wg przepisow to nie sa plyny
              ani zele ani kremy. Wytresowana, w drodze powrotnej z Wawy
              usilowalam zamknac ten nieszczesny woreczek, a pani z obslugi tylko
              popatrzyla i lagodnie przypomniala, ze moge ten puder i kredke
              normalnie do plecaka wlozyc...

              Ogolnie w zakresie pakowania podrecznego i mieszczenia w
              przezroczystym woreczku jak najwiekszej ilosci doszlam juz do
              perfekcji:D, co nie przeszkadza, ze ostatnim razem skompromitowalam
              sie potwornie. Otoz w nieduzym plecaku, ktory zawsze biore na
              podreczny (bo wtedy zostaje mi jedna reka do ciagniecia walizy a
              druga wolna) zawieruszyl mi sie... noz sprezynowy. Po prostu
              wczesniej uzywalam ten plecak na wycieczce i zostal w ktorejs z
              licznych przegrodek wewnatrz. Oczywiscie zobaczyli narzedzie na
              monitorze i dawaj trzepac. A ja nieswiadoma i zrelaksowana myslalam,
              ze czepiaja sie moich szpilek i stroju do tanca brzucha (sporo
              metalu). Jak facet w bialych rekawiczkach wyjal majchra to mialam
              ochote sama sobie po gebie naklasc za gapiostwo:/
              Zrobili z tego wielka afere, wezwali gline lotniskowego, ktory razem
              z faciem w rekawiczkach pobawil sie wysuwajac i chowajac ostrze z
              komentarzem, ze to jest "army knife":/, spisali notatke, a ja prawie
              ze lzami w oczach tlumaczylam, skad sie to potworne narzedzie
              (kupione za 25 zl w bazarkowej budce, a sprezynowe, bo nie cierpie
              scyzorykow otwierac) wzielo w podrecznym i ze na pewno nie
              zamierzalam pilotowi ucha nim odciac:/, ze lzami, bo naprawde
              musialam leciec tym samolotem, a czas do wejscia na poklad kurczyl
              sie nieublaganie. Wreszcie mnie puscili, pogalopowalam do
              ostatecznej odprawy, a byla dosc daleko na koncu terminala i prosze
              nie pytac, dlaczego nie lubie lotniska dublinskiego.
              W Warszawie znalezli mi dawno temu skladany narzedziownik z kilkoma
              ostrzami i szpikulcami, pan skomentowal tylko "a to nie leci",
              wyrzucilam do kosza, przeprosilam i poszlam.

              Moj podreczny ogolnie jest trzepany regularnie:), raz sie okazalo,
              ze alarmowaly plyty CD (ponad 20 sztuk, ciezkie, wiec do
              podrecznego), wspomniany stroj do tanca brzucha, bizuteria
              (przewidujaco pakuje w taki sam woreczek jak do kosmetykow), szpilki
              z metalowym obcasem i diabli wiedza co jeszcze. A na bramce ludzkiej
              piszcze ja, wiec regularnie jestem obszukiwana i za chiny nie wiem,
              co piszczy. Moze druty w staniku?

              Co do kosmetykow - jak dlugo trwa ta wycieczka? Plyn do soczewek
              mozesz kupic w lotniskowej aptece, maja male buteleczki, takie
              zakupy sa specjalnie pakowane, natomiast nie jestem pewna, czy
              dziadowski Ryanair nie wymaga, zeby zakupy bezclowe takze miescily
              sie w dozwolonym limicie bagazu (w innych liniach zawsze te zakupy
              nioslo sie oddzielnie w torbie z bezclowego, mozna bylo kupic pare
              butelek alkoholu np.)

              Mydla moim zdaniem nie warto brac, jesli lecisz w miejsce w miare
              cywilizowane, nie jest drogie.
              • agafka88 Re: Inez ma racje:/ 23.07.09, 12:52
                drzazga1 napisała:

                > Owszem, wagowo mozesz wziac podreczny 10 kg (chyba, ze znow
                > zmienili), ale objetosciowo on musi trzymac wymiary wymagane -
                > inaczej kaza Ci go nadac jako bagaz do luku i slono za to zaplacic.

                Tak, tylko wymiary walizki podane są na stronie i o tym można przeczytać przed
                lotem. Chociaż mi nigdy nikt nie mierzył mi walizki.
        • kotwtrampkach Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 24.06.09, 22:49
          lecimy w 4 osoby, zastanawialiśmy się nad jedną walizką, ale
          1. to strata 160zł,
          2. ktoś to będzie potem musiał taszczyć ( a nie ma zmiłuj się, żeby nie
          dopakować czegoś niepotrzebnego jak będzie nadwyżka miejsca :-) szpilki choćby
          :):):))
          • quleczka Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 24.06.09, 22:54
            moim zdaniem jak lecicie na 3 dni i kazdy wezmie plecak jako podreczny to
            spokojnie dacie rade :)

            ja mam wprawe i juz na jakies 7 dni i wiecej sie tak pakuje ;)

            zawsze mam pizame, drugie spodnie, krotkie spodenki/spodnice, drugie buty, tyle
            koszulek ile dni, bielizne na tyle samo dni, jakis cienki sweterek, recznik,
            kosmetyki, calkiem spory aparat, jakas ksiazke... plus to co na sobie lub w
            rece... czyli polar/sweter i kurtke :)

            jedynym problemem moze byc recznik jesli jest wam potrzebny bo zajmuje
            miejsce...ja biore zawsze taki specjalny turystyczny, zajmuje mniej miejsca niz
            t-shirt ;)
            • kotwtrampkach wielkosć 24.06.09, 23:03
              z pojemnością damy radę spokojnie:-) jak sie coś nie mieści, zawsze mozna ubrać
              na siebie, hehe
              tylko tymi "niedozwolonymi" się trochę martwiłam
              • quleczka Re: wielkosć 24.06.09, 23:07
                >jak sie coś nie mieści, zawsze mozna ubrać
                > na siebie

                raz az mi bylo wstyd leciec z kolega :D upal byl totalny, a on na sobie
                oczewiscie dlugie spodnie, pelne buty (takie trapery), jakas bluza, do kurtka, a
                jeszcze w tej kurtce pelno kieszeni i w kazdej kieszeni cos...slownik, rozmowki,
                ksiazka, jakies inne ciezkie rzeczy :D

                wygladal mocno zabawnie ;)

                ja normalne tez stosuje ta metode ale nie w tak "ekstremalnym" wydaniu :)

                z niedozwolonych to ja niestety do dzis nie znalazlam sposobu na kosmetyki do
                ukladania wlosow, a konkretnie na pianke do wlosow :/
                • jul-kaa Re: wielkosć 24.06.09, 23:59
                  quleczka napisała:

                  > z niedozwolonych to ja niestety do dzis nie znalazlam sposobu na kosmetyki do
                  > ukladania wlosow, a konkretnie na pianke do wlosow :/

                  Kiedys dodawali do jakiegos kolorowego czasopisma takie male, cos mi sie jeszcze
                  jawi, ze bywaja w sklepach, a na pewno w lotniskowych - kupic mozna tam, starczy
                  na kilka lotow :)
                  • quleczka Re: wielkosć 25.06.09, 00:51
                    mialam raz taki maly lakier i mala pianke z jakiejs gazety, nivea bodajze... ale
                    potem juz mi sie nigdy wiecej nie udalo :/

                    a latam zazwyczaj tanimi liniami do/z takich lotnisk, ze tam niewiele poza kawa
                    i wodka mozna w hali odlotow kupic...

                    patrz warszawska etiuda ;)
          • inez69 Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 25.06.09, 16:47
            Bagaż w Ryanair kosztuje 40 zł, co daje 80 zł w obie strony.
            • kotwtrampkach Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 26.06.09, 11:28
              ups, no tak ;-) wszystkie inne rzeczy liczę podwójnie, stąd błąd

              co nie zmienia faktu, ze za 80zł mam fajny stanik z ebaya choćby albo z
              dopasowanej na promocji ;-)
    • quleczka Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 24.06.09, 22:12
      znalazlam linka do tych produktow joanny, nie powinno byc problemu by je dostac
      i nie sa drogi

      zawsze mozesz kupic jakis dla samego pojemniczka jak nie masz nic malego co da
      sie oproznic

      www.wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=25783
      www.wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=18483
    • quleczka Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 24.06.09, 22:14
      "jak zobaczą zakrzywione druty na telewizorku, przetrzepią mi bagaż :-O"

      nawet jak zobacza i beda sie zastanawiac co to to na 99% po prostu zapytaja
      najpierw :)

      spokojnie, oni nie sa jacys tacy straszni by przetrzebywac wszystko tak od razu ;)

      a nawet jak ci kaza wyjac i pokazac cos to przeciez nic strasznego :)
    • skrzydlasta Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 24.06.09, 22:14
      Wszystko zależy na kogo się trafi. Ja w torebce do samolotu wniosłam nóż do
      tapet (identyczny jak te, których użyto przy atakach 11.IX), obcinacz do
      paznokci, wielką tubę kremu do rąk, pilniczek i mnóstwo innych rzeczy (bałagan w
      sporej torebce unieczytelnia odczyt tych skanerów, a jak się wygląda niewinnie
      to nikt nie wnika w szczegóły). Ale znam przypadek gdy celniczka na lotnisku
      wypruła druty usztywniające torebkę (torebkę oczywiście zniszczyła), bo uznała
      je za niebezpieczne.
      Generalnie najbezpieczniej kupić potrzebne "podejrzane" rzeczy po przejściu
      kontroli w wolnocłowych - kosmetyki i podstawowy prowiant spokojnie są dostępne,
      zapakują wszystko w woreczki, zakleję i można to wnieść.
      I damska torebka nie jest bagażem czyli oprócz torebki można mieć nieduży
      plecaczek lub teczkę.
      • quleczka Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 24.06.09, 22:19
        "Generalnie najbezpieczniej kupić potrzebne "podejrzane" rzeczy po przejściu
        kontroli w wolnocłowych - kosmetyki i podstawowy prowiant spokojnie są dostępne
        zapakują wszystko w woreczki, zakleję i można to wnieść."

        ja tak nie robie z prostego powodu...jesli mam kupowac to juz wole w miescie po
        wyladowaniu, najczesciej jednak taniej

        ale zwyczajnie nie chce mi sie na pare dni dzwigac tych duzych szamponow, zeli i
        tak dalej ... no i sporo miejsca zajmuja w plecaku :)

        no i jak sie leci na kilka dni to wracajac za te pare dni i tak musialabym je
        wyrzucic, wiec to ma maly sens :)

        > I damska torebka nie jest bagażem czyli oprócz torebki można mieć nieduży
        > plecaczek lub teczkę

        oj, tu rozne opisy w roznych liniach widzialam...w wiekszosci niby nie ale
        jednak wole nie eksperymentowac i jesli juz mam torebke to taka naprawde mala co
        od biedy da sie w razie potrzeby upchnac do tego wiekszego bagazu

        taka tylko po to by rzeczy w samolocie miec pod reka... czyli jakas kanapke,
        gume, gazete, aparat fotograficzny, telefon :)

        p.s. widzialam jak kobiecie kazali wyrzucic takie batoniki mars, male pakowane
        pojedynczo do jednej paczki ...bo to tez "krem" :D

        a jednoczescie widzialam jak przepuscili goscia z dwoma sloikami domowego
        jedzenia - zurek plus jakies klopski :D
        • skrzydlasta Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 24.06.09, 22:28
          Nigdy nie miałam problemu z torebką (sporą) niedoczepioną do bagażu podręcznego.
          A w podręcznym miałam raz 5 litrów ogórków kiszonych w szklanym słoju i babka
          ryczała ze śmiechu ale mnie z tym puściła :)
          Odnośnie zakupów na lotnisku to jest to wyjście awaryjne (jak zabiorą) i gdy na
          miejscu ląduje się późno nie mając ochoty na poszukiwania potrzebnych rzeczy.
          • quleczka Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 24.06.09, 22:32
            > A w podręcznym miałam raz 5 litrów ogórków kiszonych w szklanym słoju i babka
            > ryczała ze śmiechu ale mnie z tym puściła :)

            5 litrow? niezle :D

            to mi przypomnialo historie z moim kolega z ktorym pracowalam w szwecji...on
            przyjezdzal pare miesiacy pozniej, my bylismy juz dlugo i nam sie zamarzyly
            kiszone ogorki, prawdziwy chleb i smalec...

            no i kolega wpadl na to, ze on nie wlozy tych ogorkow do normalnego bagazu do
            luku bo jak mu rzuca plecakiem i sie stlucze sloik to bedzie mial wszystko o
            zapachu ogorkow

            i co zrobil?

            ogorki bez wodu wlozyl w sloiku do podrecznego, a wode z ogorkow w plastikowej
            butelce do normalnego :D

            szkoda, ze mine pana sprawdzajacedo bagaz znam tylko z opowiadania...

            zobaczyl przy przeswietlaniu sloik z ogorkami, kaze wyjac bo plynu nie mozna...

            a na to mu kolega, a kto powiedzial, ze tam jest plyn? :p
            • skrzydlasta Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 25.06.09, 11:41
              Ach te ogórki...
            • inez69 boskie:D n/t 25.06.09, 16:52

      • yaal Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 25.06.09, 15:14
        > I damska torebka nie jest bagażem czyli oprócz torebki można mieć nieduży
        > plecaczek lub teczkę.

        Jak gdzie i kiedy.
        Ostatnio coraz częściej się czepiają i każą chować - masz mieć 1 sztukę bagażu
        podręcznego.

        Większość jedzenia jest bezpieczna, picie najlepiej kupić po przejściu przez
        skanery.
      • akna Re: bagaż podręczny - Przepisy Ryanair 25.06.09, 16:06
        > I damska torebka nie jest bagażem czyli oprócz torebki można mieć nieduży
        > plecaczek lub teczkę.
        Akurat Ryan pozwala na tylko i wyłącznie jedną sztukę. Nawet towary kupione na
        duty free powinny się znaleźć w podręcznym.
        • drzazga1 Re: bagaż podręczny - Przepisy Ryanair 23.07.09, 01:46
          O wlasnie, tez tak mi sie wydawalo. Ryanair to nie jest dobra linia,
          znam przypadki, kiedy za pol kilo nadbagazu kazali placic jak za
          kilogram. Ja osobiscie bym draniom satysfakcji nei dala, rozpakowala
          bym walize i odchudzila bagaz - chocby wyrzucenie opakowan typu
          kartoniki, a poza tym, sama sie przekonalam o dokladnosci wag
          lotniskowych, kiedys sprawdzilam kilka przy roznych (nieuzywanych
          akurat) stanowiskach i roznice siegaly ponad pol kilo.

          Co do "szmuglu" w podrecznym zakazanych przedmiotow - nie liczylabym
          na szczescie.

          A trzepanie podrecznego nie jest jakos traumatyczne, ja tam wywalam
          zawartosc na zadanie bez mrugniecia okiem, staniki mam ladne i
          czyste:D

          Na 3 dni naprawde bez problemu zapakujesz kosmetyki do podrecznego,
          jesli jedziecie w kilka osob to moze np. szampon kupic na miejscu
          jeden dla wszystkich, jesli nie ma sie specjalnych wymagan,
          kosmetyki w saszetkach sprawdzaja sie znakomicie (Joanna ma taki zel-
          szampon algowy do mycia ciala i wlosow, jest fajny) i mozna kupic w
          wielu drogeriach, ja bez problemu kupilam kiedys lakier do wlosow w
          malej buteleczce.

          Uwaga na leki - nie wiem dokladnie jak sa traktowane w praktyce, ale
          podejrzewam, ze tez musza zmiescic sie do tej torebeczki strunowej.
          • agafka88 Re: bagaż podręczny - Przepisy Ryanair 23.07.09, 12:50
            drzazga1 napisała:

            > O wlasnie, tez tak mi sie wydawalo. Ryanair to nie jest dobra linia,
            > znam przypadki, kiedy za pol kilo nadbagazu kazali placic jak za
            > kilogram.

            To chyba znajomi musieli mieć pecha. Jak leciałam ostatnio, to mój podręczny i
            główny ważyły razem 3 kg za dużo i przepuścili mnie bez problemu, nic nie
            musiałam dopłacać. Praktycznie za każdym razem, jak leciałam ryanairem miałam za
            dużo kg, czasem 0,5kg, czasem kilogram (uroki używania wagi łazienkowej w domu)
            i nigdy nikt mi nie kazał dopładać.

            Zresztą nadbagażu nie bada tylko ryanair. Np. na lotnisku Stansted obsługa
            lotniska (nie są z żadnej z linii lotniczych) wyrywkowo bada bagaż podręczny,
            czy nie przekracza limitów. Osobiście widziałam, jak kazali się wypakowywać 2
            osobom. Tak więc jeżeli ktoś bierze za dużo bagażu, to powinien się liczyć z
            tym, że coś będzie musiał wyrzucić.
    • kaga9 Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 24.06.09, 22:39
      Z tym jedzeniem i piciem to różnie najwyraźniej, mnie kazali wyrzucić puszkę coli:(

      Co do płynu do soczewek, to są takie po 60ml, IWear Ciby, nie musisz przelewać.
      Do nabycia na pewno w Vision Express.

      A pilnik może papierowy?
      • quleczka Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 24.06.09, 22:42
        > Z tym jedzeniem i piciem to różnie najwyraźniej, mnie kazali wyrzucić puszkę
        coli:(

        wiesz, takie rzeczy niemal zawsze kaza wyrzucac, ale na domowe jedzenie czy
        ogorki kiszone dla bliskich...to czasem ich sumienie rusza ;)

        ale fakt, ze jest rownie...jak mowilam widzialam przypadek, ze do batonikow mars
        w orginalnej paczce sie przyczepili bo karmel to krem, a krem to plyn ;)

        > A pilnik może papierowy?

        dobry pomysl :) nie pomyslalam o tym :)
        • kotwtrampkach Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 24.06.09, 22:54
          > > A pilnik może papierowy?
          >
          > dobry pomysl :) nie pomyslalam o tym :)

          o wielkie dzięki!! Już nie zginę ;)
        • kaga9 Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 25.06.09, 00:12
          quleczka napisała:
          na domowe jedzenie czy
          > ogorki kiszone dla bliskich...to czasem ich sumienie rusza ;)

          Tyle dobrego;) Acz uważam, że z produktami zapakowanymi fabrycznie powinno być
          tak samo- czy oni naprawdę myślą, że w ten sposób upilnują terrorystów?;>

          karmel to krem, a krem to plyn ;)

          Logika ich myślenia zabiła mnie na śmierć.
          • quleczka Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 25.06.09, 00:50
            > karmel to krem, a krem to plyn ;)
            > Logika ich myślenia zabiła mnie na śmierć.

            no niestety taka jest ich logika...co prawda karmelu na liscie wyszczegolnionych
            nie ma ale miekkie sery juz sa ;)

            a w ogole ja nie rozumiem calej tej logiki czemu akurat male pojemniczki sa
            bardziej bezpieczne...ale po co w sumie ma czlowiek wszystko rozumiec, nie wolno
            i juz :p
      • quleczka Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 24.06.09, 22:47
        tak abstrahując nieco...czy ktos rozumie jaka jest idea tego ograniczenia do
        100ml pojemniczkow ? bo ja zupelnie nie...

        ok, rozumiem, ograniczenie plynow do 1L, powiedzmy, ze to ma jakis sens bo ktos
        nie wniesie jakiego wiekszego ladunku by bombe zbudowac czy cos w tym stylu

        ale jaki jest cel tych 100ml?

        w koncu teoretycznie jeszcze prosciej cos zmieszac na miejscu majac skladniki w
        10 butelaczkach (po 100ml kazda) niz w jednej duzej litrowej :)

        no a pustej butelki nikt nie broni miec, wiec mozna sobie to spokojnie przelac
        pozniej ;)

        kurcze, moze ja jestem glupia ale ja tego ograniczenia totalnie nie rozumiem i
        mnie to zastanawia tyle razy ile razy musze te swoje szampny i zele przelewac do
        malych buteleczek przed lotem ;)
      • kotwtrampkach płyn do szkieł 24.06.09, 22:53
        chodzi o twarde szkła - jest mniejszy wybór ;-(
        • quleczka Re: płyn do szkieł 24.06.09, 22:54
          > chodzi o twarde szkła - jest mniejszy wybór ;-(

          przelej ten co uzywasz normalnie do 100ml buteleczki i tyle :)

          na 3 dni starczy :)
    • kotwtrampkach qleczka 24.06.09, 22:56
      dzięki quleczka za produkcję Twą w tym wątku ;-)
      mars moze być kremem a tabliczka czekolady? oczywiście zakładając, ze nie będzie
      upału i się nie rozpuści, hehe
      • quleczka Re: qleczka 24.06.09, 22:58
        nie ma sprawy, sama kiedys zglebialam ten temat dosc dokladnie :) teraz mam juz
        wprawe :)

        > mars moze być kremem a tabliczka czekolady?

        wedlug ich rozpiski to nie ;) ale rozpiska jest dosc zabawna...ten ser mi utkwil
        w pamieci ;)
    • kotwtrampkach torebka 24.06.09, 22:58
      czytałam duzo rzeczy o torebkach i w sumie wygląda na to, ze jest różnie.
      Ale tak logicznie to jest bez sensu traktować torebkę jako bagaż. przeciez
      większość z nas traktuje ją jak CZĘŚĆ STROJU. To tak jakby komuś kazali pasek do
      spodni zapakować do torby albo kurtkę, którą chwilowo trzyma w ręce..
      • quleczka Re: torebka 24.06.09, 23:02
        > większość z nas traktuje ją jak CZĘŚĆ STROJU.

        oj, nie widzialas tych torebek na lotniskach :D czesc z nich to byla niemal rozmiaru mojego plecaka ;)

        wiesz mysle, ze do takiej normalnej to sie nikt nie doczepi ale teraz sa modne naprawde ogromne torby... i z taka to bym juz nie ryzykowala ;)

        swoja droga ja pasek pakuje do torby jadac na lotnisko :p

        bo i tak trzeba go zdjac przed bramka... a w ten sposob idzie to znacznie szybciej :) wyjmuje go sobie poziej jak mi sie nudzi czekajac w hali odlotow :)
        • turzyca Re: torebka 25.06.09, 10:49
          > oj, nie widzialas tych torebek na lotniskach :D czesc z nich to byla niemal roz
          > miaru mojego plecaka ;)

          Ja mam torebke, w ktorej spokojnie miesci sie laptop. I w ogole jest moim
          przenosnym centrum zycia, wiec jest pojemna. Choc nie najwieksza mozliwa,
          wiekszego worka nie kupuje dlatego, ze nikt im nie zapewnia odpowiedniej ilosci
          struktur wewnetrznych typu kieszonki i ryzyko pogubienia sie jest zbyt duze. No
          ale spora jest. I szczerze mowiac dziwie sie strasznie, jak ja z moim
          torbiszczem jestem wpuszczana, a facet majacy malutki plecaczek nike'a,
          wielkosci jednej mojej wewnetrznej kieszeni, odsylany do przechowalni. I zdarza
          sie to nagminnie: sklepy, muzea, obiekty chronione.

          Paska nie nosze, bo podrozuje w spodnicy. Za to czasem w glanach i o dziwo nie
          wszedzie kaza mi je sciagac. A glany mam z blacha w noskach. :)
          • joannea Re: torebka 23.07.09, 09:42
            turzyca napisała:
            > wiekszego worka nie kupuje dlatego, ze nikt im nie zapewnia odpowiedniej ilosci
            > struktur wewnetrznych typu kieszonki i ryzyko pogubienia sie jest zbyt duze.

            Turzyco, może potrzebujesz VIP (very intelligent pocket):
            www.desirsmagazine.com/actualite/archives/347
            zasadzm się na niego od dawna :)
            • turzyca Re: torebka 23.07.09, 23:39
              Wolalabym, zeby to bylo wbudowane z definicji w torebke. Choc V.I.P. wyglada na
              niezle rozwiazanie awaryjne, ale nie za te cene!
    • camilcia Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 25.06.09, 07:23
      tak naprawdę wszystko zależy od sprawdzającego, my lecieliśmy jakoś
      w maju, dzwoniłam dopytać bo akurat świńska grypa, myślałam że są
      jakieś zmiany
      dowiedziałam się, że żywność tylko próżniowo pakowana, ale już na
      lotnisku powiedzieli, że kanapki, pomidory, owoce inne ok -
      wywalilam wszystkie picia, spakowałam w torebeczki błyszczyki,płynik
      itp, dziecko ryczało w niebogłosy, bo się obudził właśnie, a tu mu
      celnik kazał przytulankę na taśmę położyć, patrzę a mój mąż już po
      odprawie wyciąga otwartą półtoralitrową wodę niegazowaną z plecaka i
      sobie pije :o jakim cudem przeszła?
    • milstar Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 25.06.09, 08:34
      U mnie na staniki w podręcznym nie zwrócili uwagi
      • kotwtrampkach Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 26.06.09, 11:27
        ja raz miałam stanik w torebce, właśnie kupiony, jeszcze stary rozmiar i
        strażnik w sądzie bardzo się zdziwił co to jest ;-)
    • luliluli Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 25.06.09, 10:51
      > 100ml płynu niby można - ale mogę 5 stulitrowych buteleczek? ;-)

      myśle, że 5 STULITROWYCH buteleczek trudno będzie schować do terebki:D:D:D
    • akna Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 25.06.09, 16:11
      Ostatnio wracałam z Hiszpanii z przesiadką w Kolonii, gdzie wybrałam się na
      zwiedzanie miasta.
      Leciałam z walizką przygotowaną wyłącznie na podręczny.
      Staniki przeszły, pilnik miałam szklany. Panowie na kontroli kazali mi i tak
      otworzyć walizkę, bo nie podobały im się pudełeczka z papryką :-)
      Do zapakowanego chorizo też się próbowali przyczepić. Ale wszystko włącznie z
      serami udało mi się przewieźć.
      W sumie już w kolejce do security mi się uświadomiło, że w muzeum czekolady
      kupiłam sobie tubkę z czekoladą do malowania ciała ;-)
      Na szczęście przeszło.
      Dobrze, że nie skusiłam się na masło mangowe w Body Shopie, bo to mogło już nie
      przejść.
      Latanie z podręcznym nie jest takie straszne, a przynajmniej nie zgubią go na
      lotnisku.
      • quleczka Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 25.06.09, 18:33
        > Latanie z podręcznym nie jest takie straszne, a przynajmniej nie zgubią go na
        > lotnisku.

        no i nie trzeba po przylocie stac i czekac az rozladuja i bedzie na tasmie :)

        wtedy to ja zazwyczaj jestem juz w drodze z lotniska ;)
        • jul-kaa Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 25.06.09, 19:10
          Lecimy na 2 tyg. na Krym (z namiotem, wiec i spiworami) i jako skapiradla
          kupilismy jeden bagaż rejestrowany. Na stronie wizzaira jest napisane:
          "Oprócz bagażu podręcznego, pasażer może wnieść na pokład następujące przedmioty:
          * małą torbę podręczną;
          * płaszcz lub koc; -> tu będzie śpiwór ;)
          * parasol lub laskę; -> tu może statyw ;)?
          * mały aparat fotograficzny, kamerę wideo lub lornetkę -> co to znaczy
          "mały"? 3 dodatkowe obiektywy można? :)
          * telefon komórkowy;
          * materiały do czytania w czasie lotu; -> np. przewodnik, nie?
          * dla dzieci poniżej drugiego roku życia: jedzenie, składany wózek
          dziecięcy, małe łóżeczko dziecięce; -> nie posiadamy
          * kule dla osób niepełnosprawnych. -> j.w.

          W ten sposob mamy nadzieje przetransportowac sie na wakacje :)
          • jul-kaa Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 25.06.09, 19:14
            Dalej na stronie wizzaira jest napisane: "Pasażerowie odlatujący z portów
            lotniczych w Londynie & Liverpool mogą mieć przy sobie wyłącznie jedną sztukę
            bagażu podręcznego. Jedna sztuka bagażu oznacza, między innymi: torebki damskie,
            walizki na komputer, parasole, torby z zakupami itp. Pasażerowie posiadający
            więcej niż jedną sztukę bagażu podręcznego nie zostaną przepuszczeni przez
            kontrolę bezpieczeństwa. Będą oni musieli przepakować bagaż lub pozbyć się
            dodatkowych sztuk bagażu podręcznego."

            Na szczescie nas to nie dotyczy, ale moze komus sie przyda.

            A, jeszcze mi sie przypomnialo - jak lecielismy z Hiszpanii, to oprocz
            wieeelkiego rejestrowanego, mielismy z 8 sztuk bagazu podrecznego (serio!). 6
            swoich + zakupy ze sklepow lotniskowych (bo przeciez nie napisze wolnocłowych).
            Tyle tylko, że to byl LOT i choc wspolpasazerowie mieli ubaw, a my ledwo
            dotargalismy to na miejsce, to warto bylo :)
          • quleczka Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 25.06.09, 19:48
            > * płaszcz lub koc; -> tu będzie śpiwór ;)
            > * parasol lub laskę; -> tu może statyw ;)?

            mysle, ze statyw moze nie przejsc, spiwor jesli maly to byc moze, ale jakis
            wiekszy tez pewna bym nie byla

            ogolnie przeciez ta sa rzeczy, ktore moga ci byc potrzebne w samolocie i w
            drodze do niego lub z niego...

            stad ten plaszcz lub jakis koc jakby bylo chlodno oraz parasol i laska :)

            > * materiały do czytania w czasie lotu; -> np. przewodnik, nie?

            i bedziesz go w rece niosla osobno, a nie w torbie? ;)
            • jul-kaa Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 26.06.09, 00:46
              quleczka napisała:

              > mysle, ze statyw moze nie przejsc, spiwor jesli maly to byc moze, ale jakis
              > wiekszy tez pewna bym nie byla
              >
              > ogolnie przeciez ta sa rzeczy, ktore moga ci byc potrzebne w samolocie i w
              > drodze do niego lub z niego...

              Statyw byl oczywiscie zartem, ale ze spiworem bede kombinowac :)

              > i bedziesz go w rece niosla osobno, a nie w torbie? ;)

              Jeśli mi się nie zmieści do torby, to dlaczego nie :) Mam zawsze torebkę Mamusi
              Muminka połączoną z zestawem MacGyvera, wiec nie wszystko mi się mieści :)
    • klaranyc Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 25.06.09, 16:44
      Staniki zawsze wożę w podręcznym i jeszcze nikt się nie przyczepił.
      W ogóle mój podręczny zwykle wygląda jak dom żółwia, rzeczy na kilka
      dni. Potrzebuję niezbędnika, bo zwykle gubią mój duży bagaż. Rzadko
      zdarza się, że przylatuje razem ze mną.

      Jeśli chodzi o płyny, o ile dobrze pamiętam, można zabrać 10x do
      100ml, w plastikowej torebce. Kupuję więc wersje travel size, np.
      pasty do zębów, albo zabieram próbki. Przechowuję też niektóre
      pojemniczki po próbkach i napełniam produktem z dużego opakowania
      (cyrk!).

      Z jedzeniem nigdy nie miałam problemów, zawsze zabieram, ale nie są
      to ogórki ani żurek ;-) a kanapki, ewentualnie batoniki z płatków
      owsianych. Zawsze zabieram też dużą wodę, litrową, kupioną po
      przejściu przez kontrolę, w lotniskowym sklepie. Raz tylko mi ją
      zabrano, w Gwatemali, podczas kolejnej kontroli, już w rękawie
      prowadzącym do samolotu.
      • pana.cotta Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 26.06.09, 10:44
        A kanapki z serem?! albo z jakas pasta? nie jem miesa (a za tymi sojowymi
        wedlinami nie przepadam)), wiec nie bardzo mam co stalego wsadzic do takiej
        kanapki ;)
        • quleczka Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 26.06.09, 11:14
          mysle, ze zawartosci kanapek sprawdzac nie beda :D

          poza tym ser zolty jak najbardziej mozw byc...nawet i cala kostka ;)
        • klaranyc Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 26.06.09, 15:52
          Nikt nawet nie chciał zerknąć na moją kanapkę. Była w plecaku. Ale
          jak, najbardziej, z serem. Jedyny problem może powstać, jeżeli do
          kraju docelowego nie wolno wwozić żywności.
    • kotwtrampkach Re: sprawdziłam ;-) 17.07.09, 14:27
      leciałam ryanair-em z Balic na lotnisko pod sztokholmem Skavsta i odwrotnie z
      podręcznym tylko

      1. płyny - nikt tego nie sprawdzał, na obu lotniskach były woreczki, zeby je
      zapakować. NIe miałam nic większego niż 100ml, ale w sumie przewiozłam więcej
      niż litr (cztery woreczki strunowe) i było ok

      2. jedzenie - kanapek, sera zółtego, czekolady, proszków (sosy i zupki) nikt nie
      zauważał, również spowrotem.

      3. metalowe. MIałam cążki do paznokci, pasek z metalową sprzączką, PARASOLKĘ
      składaną (4 osoby miały parasolki!!), stanik na zmianę :-) - nikt nawet nie
      zaglądnął. Mój mąż musiał pokazać dwie kłódki małe, ale też nie było problemu
      (nie warto takich rzeczy chować głęboko w torbie, taki z tego morał)

      4. jedyne co sprawdzali dokładniej, to każde brzęczenie przy przechodzeniu przez
      bramkę - co się da, to ściągnąć, bardzo wiele osób było obmacywanych dokładnie
      (nie tylko piszczący, w balicach chyba połowa przechodzcych)

      5. torebka damska - wszędzie trąbili, zęby nie mieć bagażu w częściach a jedną
      sztukę. Ale nikt tego nie pilnował przy przechodzeniu(spowrotem położyłam
      torebke na torbie, zeby nie rozpinać zamka i nic nikt nie mówił) Ale były
      kobiety z torebkami na ramieniu i nie widziałam, zeby któraś miała jakiekolwiek
      kłopoty.
      Torby nie były sprawdzane jeżeli chodzi o wymiary - widziałam nawet duzę
      walizki. Nie były ważone.

      moze to będzie pomocne dla kogoś :-)
      • paulina_h81 Ryanair z Liverpoolu 23.07.09, 16:19
        Ostrzegam, ze w liverpoolu tak lekko nie ma:
        1. nie wpuszcza z 2 sztukami podrecznego (po odprawie mozna wyjac
        torebke/laptopa z walizki)
        2. pozwalaja na JEDEN woreczek a i to nie za duzy
        3. zadne cazki ani pilniczki nie przejda
        4. rowniez jesli walizka bedzie zdecydowanie za duza na podreczna,
        robia z tym problemy

        pozdrawiam
    • ascx Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 17.07.09, 19:16
      Ja latam notorycznie z podręcznym. W sumie potrafię do spółki z mężem spakować się bez problemu na tygodniowy pobyt. Jednorazowa maszynka do golenia przechodzi tak jak i pianka do golenia (mam taką 75 ml). Staniki bez problemu, batoniki, czekolada też, kremy czy szampony mam w wersji próbek albo opakowań 100 ml. Perfumy tez przechodzą bez problemu. Nigdy nikt mi nie ważył bagażu ani nie sprawdzał wymiarów. Poza tym jeśli chodzi o wagę to liczy się ją łącznie na wszystkich pasażerów, tzn. jeśli limit jest 10 kg a lecicie w dwójkę i jedna osoba ma bagaż 5kg to druga może mieć 15.

      Z ciekawostek:
      - w Poznaniu celnik sprawdził mi bardzo dokładnie wszystkie kosmetyki pod kątem ilości. Raz. A już kilka razy stamtąd leciałam. Te same buty czasami muszę zdejmować, czasami nie. Widać zależy od celnika
      - mąż na jednym lotnisku dowiedział się że ma metalowe części w butach i dodatkowe prześwietlenie butów, na żadnym innym lotnisku nie było problemu. Na tym samym lotnisku jako jedynej z kolejki mnie nie obmacali, ale w grudniu przechodziłam w krótkim rękawie i chyba uznali że nic nie mogę mieć podejrzanego
      - nie prześwietla nam się etui do okularów i musimy pokazywać co jest w środku
      - zdarzyło mi się pokazywać książkę, bo była za gruba :)
      - raz o 6 rano, (więc chyba z całej nocy) widziałam baterie butelek z wodą (na oko jakieś 100-200) stojącą na podłodze przed stanowiskiem celników. Więc wodę lepiej kupować za bramkami

      Miłej wycieczki :)
    • plecionka A jak to jest z odprawa? 23.07.09, 08:45
      Wiem, ze zbaczam z tematu, ale mam nadzieje, ze ktoras bardziej zorientowana forumka mi to wszystko wyjasni:)
      Niedlugo bede po raz pierwszy leciala za granice i mam sporo obaw nie tyle do samego lotu co do tych wszystkich procedur przed. Lece niby Lufthansa, ale lot najpierw obsluguje LOT a potem mam przesiadke na Air Malte we Frankfurcie. Jak to jest z odprawa? Czy juz przy pierwszej dostane obie karty pokladowe (caly przelot jest na jednym bilecie)? A gdybym chciala sie odprawic on-line to bedzie tak samo? Bede mogla sobie wydrukowac od razu obie karty?
      Z gory dziekuje za pomoc:)
    • madee Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 23.07.09, 13:34
      ze strony lotniska Chopina "Pamiętaj, aby usunąć z bagażu podręcznego przedmioty
      zabronione do przewozu, w szczególności ostre narzędzia oraz płyny w
      opakowaniach większych niż 100 ml. Przedmioty te umieść w bagażu rejestrowanym
      (tym, który poleci w luku). Swoje bagaże oznacz przywieszkami z imieniem,
      nazwiskiem, adresem i telefonem." jest też lista przedmiotów "zabronionych"
      http://www.lotnisko-chopina.pl/content/departure/pl/readbefore.php I wszystko jasne.
      Zawsze mam ze sobą laptopa, zawsze laptopa wyjmuje się z torby i zawsze celnik
      każe go rozkładać.
      Ja się z kolei zastanawiam nad sprzętem nurkowym - automatu oddechowego na bagaż
      główny nie nadam, a czy przejdzie w podręcznym? W Portugalii przeszło,.
      zobaczymy u nas. A może któraś z Was wie coś na ten temat?
    • zasi Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 24.07.09, 10:26
      Sporo latam, ale największym wyzwaniem jest przejście tych procedur
      na Ben Gurion w Tel Awiwie. Miałam drobiazgowy wywiad, kazali mi
      rozpakowć bagaż rejestrowany i dokładnie przeglądnęli każdą rzecz.
      Chyba podejrzenie podczas skanowania wzbudziło 5 kg avokado :)
      Kolejny etap - bagaż podręczny, prześwietlony i zbadany. Na koniec
      zabrali się za moją osobę, bo moje trampki też wyglądały
      podejrzanie... 2 godziny na całość, bo kolejki były spore.
    • agacia2025 Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 24.07.09, 10:52
      nie wiem jak w Polsce, czy jest to w sklepie, ale w anglii w kazdej drogerii i
      supermarketach jest polka z kosmetykami na podroz. Wszystko jest pakowane w
      pojemniczkach do 100 mililitrow (nie wiem czy wiesz ale napisalas "5
      stulitrowych", no chyba, ze to zamierzone:)) wiec jest to rozwiazanie. A caly
      zestaw zajmie Ci naprawde niewiele miejsca. Do golenia proponuje kupic taka
      plastikowa jednorazowa maszynke (ona nie ma ostrza), nie goli tak dobrze jak z
      ostrzem, ale zawsze lepiej niz nic. Penseta zawsze mi przechodzi, podobnie
      dlugopisy, szklany pilniczek (zawsze mam w torebce), raz tylko zapomnialam
      wyciagnac nozyczki i musialam zostawic. Ja proponuje zadzwonic na lotnisko z
      ktorego lecisz i powiedziec jaka jest sytuacja i czy mozesz to wszystko wziac.
      Ja tak zrobilam jak wiozlam w szklany zestaw w bagazy podrecznym (z oczywistych
      wzgledow nie w glownym bagazu)

      Co do jedzenia, to w kazdej ilosci mozesz brac, ja regularnie przewoze polskie
      kielbasy, pierogi, kurczaki i inne produkty ktore w anglii sa dla mnie
      absolutnie nienadajace sie do spozycia:)
    • jul-kaa Re: bagaż podręczny i podróż samolotem 24.07.09, 11:11
      Nie pamiętam już, jakimi liniami lecieliśmy, ale nie ma to większego znaczenia :)
      Rzecz miała miejsce w Egipcie, wracaliśmy z wakacji z dwiema fajkami wodnymi w
      bagazu podrecznym i jakimiś 3-4 kilogramami tytoniu do nich w bagażu
      rejestrowanym. Całe fajki oczywiście nie mogły lecieć z nami na pokładzie,
      kazano nam je przepakować do bagazu rejestrowanego. W tym calym zamieszaniu
      podczas przepakowywania i nadawania bagazu naszej uwadze umknely dwie pary
      szczypiec (do fajki oczywiscie), ktore są ostre spiczaste, metalowe i z
      pewnoscia stanowią poważniejsze zagrozenie, niż wiele nozy, nozyczek i innych
      cudow. Pan prześwietlający bagaze patrzyl w ekran, ale chyba raczej ogladal
      film, niz rzeczywiscie sprawdzal zawartosc, bo szczypce powedrowaly bez
      przeszkod na poklad.
      O braku paranoi na punkcie bezpieczeństwa świadczy też reakcja Egipcjan na
      pozostawiony bez opieki plecak, ktory leżał na środku poczekalni przedotlotowej
      (to sie jakoś nazywa, nie? hala odlotow?) i nie zwracal niczyjej uwagi. Po
      kilkunastu minutach jeden pasazer zwrocil uwage ochrony na tenze. Ochrona
      podeszla, podniosla, otworzyla i głośno spytala "czyje to?". Po chwili znalazl
      się dziesięcioletni właściciel.
      Wyobrażacie sobie, żeby coś takiego przeszło w Europie...?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka