Dodaj do ulubionych

BMI / figura / akceptacja

14.08.09, 12:41
Właśnie trafiłam na jednym blogu na linka do bloga na temat "fat acceptance",
czyli akceptowania siebie w każdym rozmiarze.
I na tymże blogu jest zrobiona fajna prezentacja slajdów, przedstawiająca
zdjęcia różnych kobiet - każde zdjęcie ma podpis, czy dana kobieta ma nadwagę,
chorobliwą otyłość, czy może niedowagę.
kateharding.net/bmi-illustrated/
Zadziwiające jest to, ile kobiet, które dla mnie mają całkowicie normalne
figury, ma nadwagę na podstawie wskaźnika BMI.
:)

Miłego oglądania i wyciągania wniosków ;)
Obserwuj wątek
    • stary_dywanik Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 12:56
      Coś naciągana ta prezentacja.

      Najlepiej widać to na zdjęciu z trzema siostrami, podobnego wzrostu
      o podobnej figurze, z których jedna ma "niedowagę", jedna "nadwagę"
      a jedna jest "normalna". Przecież między "najchudszą" a "najgrubszą"
      musiałoby być jakieś 20 kg różnicy (takiej szekokości jest przedział
      prawidłowego BMI przy srednim wzroście) a tego w zaden sposób nie
      widać na tym zdjęciu.

      Uwierzyć moge za to, że wszystkie panie podpisane jako "niedowaga"
      faktycznie według BMI teoretycznie ją mają. Ale właśnie dlatego tak
      trudno mi uwierzyć w BMI-nadwagę pozostałych.

      • turzyca Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 16:56
        > Najlepiej widać to na zdjęciu z trzema siostrami, podobnego wzrostu
        > o podobnej figurze, z których jedna ma "niedowagę", jedna "nadwagę"
        > a jedna jest "normalna". Przecież między "najchudszą" a "najgrubszą"
        > musiałoby być jakieś 20 kg różnicy (takiej szekokości jest przedział
        > prawidłowego BMI przy srednim wzroście) a tego w zaden sposób nie
        > widać na tym zdjęciu.

        E tam, wlasnie waze tyle, co moja siostra zawsze wazyla, BMI w okolicach 22.
        Tyle ze sis nosi 36, a ja wlasnie zaczynam siegac po 42. Ja zeby nosic 36 musze
        byc na granicy niedowagi. Mamy inaczej rozlozony ciezar, ja mam drobne dlonie i
        stopy, szczuple ramiona, ciezar mi sie rozklada glownie po podstawach klepsydry.
        A sis po calym ciele, farciara.
    • masza.s Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 13:05
      Pomijając fakt, że zawsze uważałam BMI za idiotyczne ( i uważam, że dużą część
      kobiet, ważąc się, MUSI odejmować sobie wagę biustu), bo nie bierze pod uwagę
      różnicy między masą mięśniową a tłuszczem, to absolutnie nie wierzę w tę
      prezentacje. Może BMI na innych jednostkach niż kg jest jakieś bardziej
      nienormalne, ale w kg ( oprócz niedowagi) naprawdę ciężko jest dojść do nadwagi,
      duża część osób, które według współczesnych kanonów są "za grube" właśnie według
      BMI zawsze były "normalne".
      • kura17 Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 13:18
        > w kg ( oprócz niedowagi) naprawdę ciężko jest dojść do nadwagi,
        > duża część osób, które według współczesnych kanonów są "za grube"
        > właśnie według BMI zawsze były "normalne".

        a ja mam spostrzezenia dokladnie odwrotne!

        mam 172 cm wzrostu i przy wadze powyzej 74 kg mam nadwage (wg BMI liczonego w
        kilogramach). i zapewniam Cie, Masza, ze osiagniecie takiej wagi wcale nie bylo
        dla mnie bardzo trudne, jak sugerujesz ;)
        • yaga7 Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 13:36
          Zgadzam się z Kurą.

          Mnie też dość łatwo jest dojść do nadwagi - zero problemu.
          Z kolei mam problem z wyobrażeniem sobie dojścia do niedowagi przy mojej sylwetce ;)
          • kura17 Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 13:41
            ja mialam kiedys niedowage, w koncowce liceum. mialam jakies zaburzenia
            laknienia i wcale nie czulam glodu. wmuszalam w siebie 1 posilek dziennie (bo
            mama nade mna siedziala i kazala jesc) i tyle.

            i w klasie maturalnej wazylam 52 kg (przy 172 cm wzrostu). czyli ponad 20 kg
            mniej, niz teraz... wygladalam koszmarnie, jak kosciotrup...
            ... to bylo ok 15-16 kg MNIEJ, niz moja wymarzona waga teraz ;)
            • masza.s Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 14:12
              Dziewczyny, może to ma coś wspólnego z tym, jak kiepsko działa ten przelicznik w
              zależności od wzrostu? :>
              Bo waga 63 kg przy wzroście 161 według BMI jest wciąż idealna, chociaż na
              granicy. :>
              • kura17 Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 14:15
                masza.s napisała:

                > Dziewczyny, może to ma coś wspólnego z tym, jak kiepsko działa ten
                > przelicznik w zależności od wzrostu? :>

                nie rozumiem?

                > Bo waga 63 kg przy wzroście 161 według BMI jest wciąż idealna,
                > chociaż na granicy. :>

                taka waga to BMI ok 21, granica nadwagi jest 26.
                znow nie rozumiem? o jakiej granicy mowisz?...
                • masza.s Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 14:17
                  63 kg wagi przy 161 wzrostu to przynajmniej wyglądowo ok. tych 74 Twoich na
                  Twoje 172 wzrostu. A we wskaźniku BMI różnica jest i to spora. Mniejsze kobiety
                  ( tak mi się wydaje) mają "korzystniejsze" przeliczniki wagowe. To by się
                  zgadzało z obserwacjami, które prowadziłam na sobie, że BMI trudno jest
                  przekroczyć.

                  Mi tak wyszło, że taka waga to BMI 24. ;)
                  • kura17 Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 14:23
                    masza.s napisała:

                    > 63 kg wagi przy 161 wzrostu to przynajmniej wyglądowo ok. tych 74
                    > Twoich na Twoje 172 wzrostu.

                    a skad to wiesz? ;)

                    > Mi tak wyszło, że taka waga to BMI 24. ;)

                    a rzeczywiscie :) gdzies sie musialam pomylic.
                    przepraszam :)
                  • kk345 Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 16:48
                    Maszo, ja jestem z Twoich okolic wzrostowych i przy 163 cm ważę w
                    tej chwili 66 kg. Pewnie, ze chciałabym schudnąć parę kg, ale to po
                    prostu normalna figura rozmiar 40, a BMI bezlitośnie mówi mi o
                    nadwadze (BMI 25 to początek nadwagi). Tak więc nie potwierdzam
                    Twojej teorii:-)
      • kuraiko Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 16:22
        trudno dojść do nadwagi? O_o
        przy moim wzroście - 159cm nadwaga to już 63,5kg. ważyłam najwięcej
        w życiu 63kg (noo przez miesiąc po pobycie w szpitalu ;) ) i powiem
        tak - szczupła nie byłam, ale nie wyglądałam też nadmiernie grubo.
        moja mama była ostatnio na granicy otyłości (brakowało jej może 1kg
        do otyłości), a nikt nie powie, żeby wyglądała na otyłą, a nawet
        grubą...
        powiedzmy, że wygląd pomiędzy 63, a 64 się nie może dużo różnić -
        mając 63 byłabym "normal", a 64 już "overweight"...
    • kura17 Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 13:10
      wiesz Yaga, ja sie nad tym ostatnio zastanawialam.

      patrzac na zdjecia niektorych osob trudno mi uwierzyc, ze BMI wskazuje im
      nadwage, czy otylosc. zeby nie byc goloslownym - wezmy... Ciebie :)
      patrze na Twoje zdjecia w galerii i do glowy by mi nie przyszlo, ze masz
      nadwage! a tak twierdzi Twoje BMI, dobrze pamietam? owszem, chuda nie jestes,
      ale kawalek fajnej babki - i z Twoich slow rozumiem, ze zdajesz sobie z tego
      sprawe ;)

      albo - ja sama... jestem na granicy nadwagi i normalnosci, BMI oscyluje mi
      mniedzy 24.5 a 25 (nadwaga), choc ostatnio coraz czesciej jest po nizszej
      stronie tego 25 ;)
      i co? kurcze, wydaje mi sie, ze wygladam calkiem niezle, gdyby mi magicznie
      odjelo oponke na brzuchu, to bylabym super zadowlona ze swojego wygladu i
      chciala takowy utrzymac "na zawsze". bo oprocz brzuszka reszte mam (wg siebie
      samej ;) calkiem niezla, stosowana obecnie dieta, a raczej sposob jedzenia
      bardzo mi pasuje i mam ochote wyluzowac (czyli zapomniec o zrzuceniu brzuszka).
      albo zapisac sie na jakies tance, hehe...

      zreszta jak patrze na swoje zdjecia slubne, to sie sobie calkiem podobam. a
      mialam nadwage, wazylam wiecej, niz teraz. tylko bylo to inaczej rozlozone...

      podobam sie tez sobie z wymarzona waga (sprzed pierwszego dziecka), 4-5 kg
      mniej, niz teraz (BMI 23). mniej bym wazyc nie chciala. do wagi akceptowalnej
      brakuje mi ok 1 kg, a czasem juz ja osiagam, hehe...

      w sumie najbardziej mnie irytowalo, ze z BMI 26 nie umialam zejsc nizej przez
      bardzo dlugi czas (ok roku), a to bylo dla mnie odrobine za duzo, zwlaszcza ze
      bylo umiejscowione wokol brzucha i talii... od tamtej pory schudlam jakies 4-5
      kg (od poczatku roku), ale w biuscie - ani centymetra, staniki mi sie nie
      zmienily :) za to zaczelo byc widac moja talie :) mierna, bo mierna (typem
      klocka jestem), ale widac i mi sie podoba!

      pisac zaraz, ktos sie akceptuje, a kto nie, i z jakim BMI :)
      moze zrobimy sobie podobny pokaz w grupie odchudzajacej sie, albo i tej od dr
      Pape (bo na przyklad Quleczka sie chyba nie odchudza, a mysle, ze by sie do nas
      chetnie przylaczyla :)

      moze jakis zamkniety blog typu off-topowa-dieta??? cos, jak galeria, ale "dla
      zaufanych" i walczacych z jakims tam wagowym problemem??
      co Wy na to?

      pierwszym projetem byloby dokladnie to, co zalinkowala Yaga :)
      moze byc bez twarzy, tylko sylwetka, jesli chcecie.
      ja bym sie chetnie pisala na taki blog.
      • wera9954 Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 13:24
        Moje BMI wynosi 23,7 (159 cm wzrostu, 60 kg wagi). Zwykle akceptuję siebie, ale
        kiedy mam doła, stwierdzam, że mam wielki brzuch, zbyt płaską pupę, za grube
        nogi, za małe wcięcie w talii i że mi strasznie wystają kości przedramion,
        czasami stwierdzam też, że mam za mały biust (powinnam chyba mniej siedzieć na
        LB) xD Wszyscy myślą, że ważę mniej niż 60 kg.
        • filoruska do Wery 14.08.09, 13:53
          Wera, jeden z podstawowych błędów, które popełniają ludzie młodzi,
          lub poważnie starsi, jest korzystanie z tego wskaźnika. On obejmuje
          tylko osoby, które juz przestały rosnąć (wybacz, Ty jeszcze nie
          przestałaś). Nie można go też stosować u starszych ludzi, którzy już
          raczej maleją i mają zupełnie inną przemianę materii. Nie pamiętam,
          czy to już 60+ czy więcej.
          Podobnie iloraz inteligencji dotyczy tylko osób pełnoletnich, bo na
          młodszych nie prowadzono w Polsce badań statystycznych i nie ma
          odpowiednich tabel przeliczeniowych.
          • wera9954 Re: do Wery 14.08.09, 16:06
            filoruska napisała:

            > Wera, jeden z podstawowych błędów, które popełniają ludzie młodzi,
            > lub poważnie starsi, jest korzystanie z tego wskaźnika. On obejmuje
            > tylko osoby, które juz przestały rosnąć (wybacz, Ty jeszcze nie
            > przestałaś)

            Eee, chyba jednak przestałam. Jestem niemal tego samego wzrostu co mama, i ona podobnie jak ja rosła intensywnie, ale bardzo krótko. I tak nie bardzo wierzę temu wskaźnikowi, i w ogóle jakimkolwiek wskaźnikom opierającym się na wadze i wzroście. Dwie osoby o tej samej wadze i tym samym wzroście mogą zupełnie inaczej wyglądać (obrazek, do którego link podała Daslicht, bardzo dobrze to pokazuje :) )
            • filoruska Re: do Wery 14.08.09, 20:28
              Może przestałaś rosnąć wzwyż, tj. wzrost już Ci się nie zmieni, bo
              kości przestały rosnąć, ale figura jeszcze tak. Masz np. duże
              szanse, że zmieni Ci się obwód w biuście i w biodrach. ;))))
              Poza tym rośniesz w tym znaczeniu, że dojrzewasz - układ hormonalny
              dojrzewa, przemiana materii dojrzewa (dlatego masz np. szansę na
              łatwiejsze upicie się teraz, niż za 5 lat).
              • wera9954 Re: do Wery 15.08.09, 14:30
                Szanse na zmianę figury też mam niewielkie, chyba że zacznę tyć albo chudnąć.
                Kiedyś byłam grubsza i figurę miałam zupełnie taką samą jak ma teraz mama.
                Jeśli chodzi o dojrzewanie - to racja.
                • filoruska Re: do Wery 15.08.09, 21:47
                  Będę wredna i Cię (nie)pocieszę, że masz jeszcze duże szanse na
                  zmianę "parametrów" - mój biust przestał rosnąć dopiero po 25 roku
                  życia i nie było to związane z tyciem, ciążami itp.
                • kasiamat00 Re: do Wery 15.08.09, 22:12
                  Nie łudź się. Przestałam rosnąć w okolicach 6. klasy podstawówki, czyli
                  wcześnie. Pod koniec podstawówki (dawnej, ośmioletniej) ważyłam ok. 48 kg (przy
                  wzroście 155 cm), w okolicach matury ok. 55 kg, w połowie drugiego roku studiów
                  znowu ok. 48 kg. Figurę w wieku 15 i 20 lat miałam zupełnie inną. Chyba nie
                  muszę dodawać, że ta późniejsza była dużo lepsza? :D
      • juannita Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 13:41
        Kurko, ja chyba widzialam tu Twoje zdjecie, w ktorym skarzylas sie
        na sylwetke ;)
        No wlasnie - ja wygladam bardzo podobnie tylko ze w miniaturze, bo
        mam 157 wzrostu. A BMI mam w normie, a nawet idealne bo 22.
        No ale powiedz to mojej oponce w talii - ona sobie z tego nic nie
        robi :(
        Ale ogolnie - o ile nie pokazuje sie w kostiumie - to czuje sie
        calkiem szczuplo.

        No i nie raz slyszalam od kolezanek, ktore widzialy mnie po raz
        pierwszy w kostiumie " ojej, ty rzeczywiscie masz brzuch" ;)



        • kura17 Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 13:55
          juannita napisała:

          > Kurko, ja chyba widzialam tu Twoje zdjecie, w ktorym skarzylas sie
          > na sylwetke ;)

          skasowalam te zdjecia, a szkoda. moze znow doloze jako ilustracje ;)
          bo na tych zdjeciach ja MAM NADWAGE. BMI ok 26.
          czy wygladam na nich jak osoba z nadwaga?
          • juannita Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 13:56
            Zdecydowanie nie wygladasz :)
            • kura17 Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 14:04
              tez mi sie tak wydaje ;)
              wizyty w niemieckich sklepach ostatnio to potwierdzaja - rozmiar 38 i 40
              glownie, albo S (majtki) i M

              ... ale w polskich sklepach??? 42-44 i poczynajac od L do X...XL...

              dobrze, ze mieszkam tu, gdzie mieszkam ;)
        • kuraiko Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 16:25
          ano właśnie, powiedzmy naszemu tłuszczowi, że mamy idealne BMI xD
          oraz osobom, które twierdzą, że wyglądamy na 10kg więcej :PPPPPPP
      • yaga7 Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 13:44
        Fajny pomysł z takim zamkniętym blogiem / galerią / forum czy czymś podobnym :)
        Jestem za.

        I dzięki za miłe słowa, jak ja się patrzę w lustro, to też jakoś nie widzę
        swojej nadwagi - problem się zaczyna w sklepie albo wśród znajomych wśród
        których jestem największa ;) Ale mnie to nie przeszkadza. W sumie zawsze byłam z
        gatunku tych większych i chuda nigdy nie byłam.

        Chętnie doszłabym do swojej wagi z liceum (BMI 23) - dla mnie to absolutne
        minimum (mimo iż wtedy wydawało mi się, że ważę dużo, no ale wiadomo jakie jest
        postrzeganie siebie przez nastolatki ;)), może się uda. A może nie. I też będzie
        dobrze.

        W sumie nawet jeżeli ta linkowana przeze mnie prezentacja jest ciut naciągana
        (ale jednak nie do końca w to wierzę, bo waga zależy też od mięśni i kości, na
        co już zwrócono tu uwagę), to na samym blogu w innych notkach jest wiele
        ciekawych myśli i spostrzeżeń.
        Polecam tę notkę:
        kateharding.net/but-dont-you-realize-fat-is-unhealthy/
        Albo podobną w wersji polskiej:
        antyproana.blox.pl/2009/08/Fatosfera.html
        • kura17 Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 14:01
          yaga7 napisała:

          > Fajny pomysł z takim zamkniętym blogiem / galerią / forum czy czymś
          > podobnym :)
          > Jestem za.

          Yaga, a umialabys taka "fat-galerie" zalozyc i wpisywac tam "przyjete"? bo ja
          nigdy z tym nie mialam nic wspolnego, a wiem, ze Ty mozesz dodawac zdjecia do
          naszej galerii, wiec jakies doswiadczenie masz. ja sie zglaszam na ochotnika do
          administrowania, tzn do pomocy, bo musialabym sie nauczyc. i do wpuszczania itp.

          kogo wybieramy na "komitet moderujacy"? ;)
          trzeba by glosowanie zrobic, nie? hehe...


          Yaga, ja Ci nie kadze z tym wygladem. pisze jak to widze i juz :)
          nie uwazam Cie za osobe z nadwaga - na wyglad.

          a na "kompleksy" ubraniowe zapraszam do niemiec! chocby na zakupy do sklepu
          "zero" (www.zero.de).
          ja mam podobne wymiary i gabaryty do Ciebie. w zero kupuje ostatnio ciuszki na
          gore rozmiar 40 i 38 :)
          ... a jak przyjechalam do polski, to sie ledwo w 42 i 44 miescilam, heh...
          • yaga7 Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 14:15
            Hmm, pewnie umiałabym założyć i wrzucać foty - tak sądzę ;)))

            Tylko teraz się zaczęłam zastanawiać głębiej, w jakim to miałoby być celu? Dobrania ciuchów? Pisania komplementów w stylu, ależ wcale nie wyglądasz na te 60 / 70 / 80 kg ? ;))))
            Bo tak sobie właśnie myślę, że może mogłoby to służyć dobieraniu ubrań. Bo wydaje mi się, że gdzieś w jakimś wątku taki pomysł już się przewinął.

            Najpierw trzeba pomyśleć nad zasadami :) I zastanowić się dokładnie, jaki byłby cel :) A potem do dzieła ;))

            A co do zakupów.
            Nie pamiętam, kiedy coś kupiłam stacjonarnie w polskim sklepie :) ooo wiem, bojówki w zimie ;)
            Większość ciuchów kupuję na ebayu i w sklepach UK / USA. I jak na razie nie zamierzam tego zmienić, bo ciuchy mi pasują rozmiarowo i stylowo, więc jest gites :D
            • kura17 Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 14:21
              mogoby sluzyc generalnie spojrzeniu na siebie okiem innych ;)

              ale przemyslec musimy, fakt. moze wiecej dziewczyn zainteresowanych sie wypowie?

              a jak z oplatami za przesylke z usa? moj maz sobie jeansy stamtad sprowadzal,
              nawet z dosc spora cena za przesylke wyszly fo ponad 2 razy taniej, niz w
              niemczech :) zwykle levisy.
              skad wiesz, ze ciuchy kupione w necie beda pasowaly? nie boisz sie wpadek? ja
              wlasnie tego sie boje... ze stanikami jakos latwiej...
              • yaga7 Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 14:38
                No właśnie, poczekajmy na opinie innych :))

                Co do opłat przesyłkowych - wszystko zależy :) Niektórzy sprzedawcy chcą więcej, inni chcą mniej.
                W większości przypadków to przesyłki nierejestrowane, ale jeszcze - odpukać - nic mi nie zginęło.
                Za wysyłkę ciuchów płacę od 13 do 40 dolców zależnie od wielkości paczki.
                Akurat ze Stanów sprowadzam sobie raczej tylko jedną firmę - Lip Service, bo u nas jej nie ma, a w Europie ceny ubrań są wyższe, bo doliczają do tego VAT czy jakieś tam insze cła i opłaty. A jeżeli sprzedawca ebayowy zaznaczy na kopercie gift, to VATu, cła czy czegoś tam jeszcze nie płacę, więc się opłaca :)
                Tę firmę mam w miarę sprawdzoną, więc raczej wielkościowo ciuchy pasują - wpadki są, wiadomo. Ale to ryzyko wkalkulowane ;)
                Poza tym biorąc pod uwagę to, że ciuchy są boskie, w moim stylu i na dodatek mieszczę się w XL (a mają jeszcze XXL jakby co), wolę kupić tam niż w Polsce szukać klimatycznych gotyckich ciuchów, które najczęściej kończą się na rozmiarze L. Albo "onesize". Albo ich po prostu nie ma ;)
              • thorrey Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 14:47
                Ja tam się piszę na zamkniętą galerię...Będziecie mogły sobie
                popodziwiać prawdziwą "otyłą" osobę, bo po moich trzech kilo
                narzuconych na początku lipca to BMI mi podskoczyło powyżej 30 no i
                bach, jestem otyła...
                Co prawda nie bardziej niż te babki na prezentacji...
          • daslicht Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 14:43
            Pogrzało was? Będziecie wysyłać swoje foty i komisja oceni czy
            jesteście grube czy nie?

            Pomysł godny gimnazjalistek, które się naoglądały wygłodzonych
            modelek :/
            • yaga7 Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 14:46
              No właśnie NIE o to chodzi, pisałam wyraźnie ;)))

              Zresztą skoro JA bym była w komisji, to i tak nie mam o co się martwić.

              Lol.
        • e.m.i1 Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 15:19
          Ja jestem jak najbardziej za :)
        • zarin Re: BMI / figura / akceptacja 15.08.09, 14:01
          > Polecam tę notkę:
          > kateharding.net/but-dont-you-realize-fat-is-unhealthy/
          > Albo podobną w wersji polskiej:
          > antyproana.blox.pl/2009/08/Fatosfera.html

          Wszystko fajnie, zgadzam się z przesłaniem strony, ale po co te kłamstwa i zaklinanie rzeczywistości? Wyjdzie na to, że otyłość jest lekarstwem na nowotwory, miażdżycę, cukrzycę i osteoporozę ;).
          Waga, a raczej ilość tkanki tłuszczowej w organizmie, ma także znaczenie zdrowotne, czy tego chcemy czy nie.
          Oczywiście, powinno się stosować inne normy niż BMI. Ale że to jest droższe, trudniej dostępne, nie do zastosowania w domu...
          Przy czym jeszcze większym absurdem od BMI jest tzw. otyłość brzuszna. Ona nie uwzględnia nawet wzrostu.
          • daslicht Re: BMI / figura / akceptacja 15.08.09, 21:26
            Otyłość brzuszna uwzględnia wzrost, obwód w talii nie powinien
            przekraczać połowy wzrostu - np. dla 180 90 cm max.

            Jest jeszcze wskaźnik WRH - talia/biodra - nie powinien przekraczać
            0,8 u kobiet i 1 u mężczyzn.
            • zarin Re: BMI / figura / akceptacja 15.08.09, 23:57
              Dzięki, dobrze wiedzieć. Wszędzie widziałam ostrzeżenia, że talia nie może być większa niż 80 cm, stąd założenie.
              Jak dla mnie nadal oba wskaźniki są absurdalne, nieuwzględniające różnic w budowie ciała.

              A tak na marginesie orientuje się ktoś, po czym poznać dobre urządzenia do pomiary procentowego udziału tkanki tłuszczowej i mięśniowej? Czasami zdarzają się akcje darmowego pomiaru w aptekach. Kiedyś się na coś takiego załapałam i polegało to na tym, że brało się na parę sekund do rąk coś w rodzaju kierownicy - chyba lipne?
      • plica talia 14.08.09, 15:24
        za to zaczelo byc widac moja talie :) mierna, bo mierna (typem
        > klocka jestem), ale widac i mi sie podoba!

        ha! niedawno poznalam ponoc rewelacyjna metode na talie za pomoca
        codziennych cwiczen. mam zamiar sprobowac, bo w sumie przy BMI 24 za
        duzo to mam tylko w brzuchu. mam nadzieje na lepsze efekty niz
        aerobiczna "6", po ktorej owszem sa wieksze miesnie, ale dalej
        ukryte pod tluszczem :) ktos chetny do prób ?
        • heliamphora Re: talia 14.08.09, 15:27
          A co znalazłaś fajnego?

          Ja polecam 8 minute ABS (jest np. na youtube).
          • kura17 Re: talia 14.08.09, 15:51
            daj linke :)
            • heliamphora 8 minute ABS na youtube 14.08.09, 16:02
              Oto link:
              www.youtube.com/watch?v=pNqrkGnkUWc
              To ćwiczenie z sięganiem do sufitu nogami mnie nieco przerasta, ale
              ogólnie całość sobie chwalę :) A szczególnie lubię tego trenera za
              wspierające i chwalące podejście ;)

              -
              Forum perfumowe
              • juannita Re: 8 minute ABS na youtube 14.08.09, 16:12
                No wlasnie tak sobie wymyslilam, ze jak skoncze A6W to zaczne robic
                te 8 minutes Abs, na przemian z 8 minutes Buns, Legs i Arms.
                I tym oto sposobem wyrzezbie sobie cialo jak bogini :P

                szkoda tylko, ze zapal tak szybko mija..

                A moze zrobimy tutaj taka cwiczeniowa grupe wsparcia? byla kiedys
                taka dla dziewczy robiacych A6W.
                Ja bym sie bardzo pisala na cos takiego.
                • heliamphora Re: 8 minute ABS na youtube 14.08.09, 16:20
                  Ja się piszę na grupę wsparcia :)

                  A6W próbowałam robić, nie mogłam (wysiadały plecy). A z tych 8
                  minute robię jeszcze arms. I może dołożę stretch. Wersja na posladki
                  nie dla mnie, bo ja tam nie mam mięśni i nie umiem tych ruchów
                  wykonać :D
                  • juannita Re: 8 minute ABS na youtube 14.08.09, 16:27
                    Ja robilam A6W w wersji zmodyfikowanej - tak jak radzila Nikusz -
                    pozycja wyjsciowa z nogami zgietymi w kolanach. W ten sposob to
                    nieporownywalnie mniej obciaza plecy, a efekty sa i tak.

                    A z grupa wsparcia to bylo super!

                    Jezeli powstanie to pls zapiszcie mnie ;)
                    teraz jade na wakacje, ale jak tylko wroce, to chetnie!
              • plica Re: 8 minute ABS na youtube 14.08.09, 18:45
                kurcze to abs to takie typowe na aerobiku to robimy. i owszem robi miesnie, ale schowane pod tluszczem. takie to juz mam :)
          • plica Re: talia 14.08.09, 18:42
            prosciutkie cwiczenie. siedzi sie na kolanach, tzn na stopach, z prostymi plecami, rece wyciagniete do przodu i tyłkiem siada sie na podlodze raz z prawej raz z lewej strony stóp, starajac sie aby kolana sie nie rozjezdzaly. ponoc 100 razy dziennie odejmuje w talii jakies 5 cm :)
            • kuraiko Re: talia 14.08.09, 19:14
              nienawidzę tego ćwiczenia :P tzn ja je znam w wersji klęczącej,
              siada się po bokach i wraca do "prostego" klęczenia... zawsze mi
              było ciężko, dla mnie przy wyćwiczeniu jakieś 20 to absolutny max, a
              co dopiero 100 O___o przy takiej intensywności nie miałabym bioder
              po 2 tygodniach xD
            • thorrey Re: talia 14.08.09, 19:46

              plica napisała:

              >ponoc 100 razy dziennie odejmuje w talii jakies 5 cm :)

              A przez jaki czas? Bo ja właśnie walczę z tłuszczem na brzuchu.
              Jak tak do miesiąca, to bym się poświęciła. Ale szczerze mówiąc, nie
              wierzę że ćwiczenia mogą wpłynąć na redukcję tkanki tłuszczowej w
              danym miejscu. Na wzmocnienie mięśni i owszem Ale nie
              tłuszczu "punktowo". Spalamy w mięśniach, owszem, ale jak zmusić
              organizm żeby pobierał tłuszczyk akurat z tego miejsca o ktore nam
              chodzi?

              I dlatego ja po ćwiczeniach wyglądam jak nabity mięśniami klusek.
              Szczupłą łydkę (tak, jedną (1) łydkę) miałam w życiu raz, po 6
              tygodniach w gipsie po złamaniu, jak mi się zredukował mięsień.
              Żadne odchudanie nie dało rady moim łydom...
              • kuraiko Re: talia 14.08.09, 20:20
                mi po robieniu brzuszków brzuch się robi bardziej płaski, ale tylko
                od pępka w górę ;) od hula-hop natomiast trochę cięknie talia
                • kuraiko Re: talia 14.08.09, 20:56
                  omg, cienknie, a nie cięknie :/ co za obciach
                  • pierwszalitera Re: talia 14.08.09, 21:01
                    kuraiko napisała:

                    > omg, cienknie, a nie cięknie :/ co za obciach

                    A co za różnica? Obu słów w słowniku nie znajdziesz. ;-)))
                    • kuraiko Re: talia 14.08.09, 21:04
                      prawidłowo to chyba powinno być "robi się bardziej cienka" ;)
                      nienawidzę słowa "grubnie", to i może nie powinnam używać
                      słowa "cienknie" xD
                      • joankb Re: talia 14.08.09, 21:07
                        Od "cienki" nie znajdziesz...
                        Szczupleje :))
                      • pierwszalitera Re: talia 14.08.09, 21:18
                        kuraiko napisała:

                        > prawidłowo to chyba powinno być "robi się bardziej cienka" ;)
                        > nienawidzę słowa "grubnie", to i może nie powinnam używać
                        > słowa "cienknie" xD

                        Grubnie to chyba też jakaś uliczna hybryda, bo w słowniku też nie ma.
                        • pierwszalitera Re: talia 14.08.09, 21:21
                          "Schuść", to też takie podobne, bombowe wyrażenie. ;-)
                        • kuraiko Re: talia 15.08.09, 03:44
                          tak, "grubnie" to wyrażenie niegramatyczne, używane moim zdaniem
                          przez niechlujów językowych. usłyszałam kiedyś to słowo w ustach
                          osoby dbającej o czystą polszczyznę i nie używającej "prostackiego"
                          języka i byłam mocno zniesmaczona :/
              • mirka.zdzirka Re: talia 15.08.09, 16:47
                Ja mam, niestety, podobnie. Też miałam kiedyś szczupłą jedną łydkę, jak miałam
                złamaną nogę, za to druga, na której się poruszałam, stała się jeszcze bardziej
                umięśniona :/ Śmiesznie wyglądam na zdjęciach ze studniówki (miesiąc po zdjęciu
                gipsu) ;) Do tej pory chyba prawa łydka jest wizualnie nieco tęższa niż lewa (a
                minęło już prawie 8 lat).
                Nigdy nie lubiłam swoich łydek. Najgorsze, ze wszelkie ćwiczenia tylko je
                rozbudowują. Może znacie jakieś ćwiczenia na łydki, które nie powodują przyrostu
                mięśni?
                Największe problemy miałam z kupnem kozaków, bo poza umięśnionymi łydkami mam b
                wysokie podbicie stopy i jeśli już znalazłam takie, co pasowały, to kupowałam,
                bo zdarzało się to raz na 100 zmierzonych par ;) Dodatkowo moje stopy są jeszcze
                szerokie, więc buty z wąskimi noskami odpadają :/
                I nie cierpię moich kolan, przez co staram się, by nie oglądały swiatła
                dziennego;) Co prawda bardzo lubię nosić spódnice, ale tylko za kolana (kostki
                mam na szczęście szczupłe).
                W ogóle jestem nieforemna - mam strasznie wąskie ramiona,wystające obojczyki, na
                dekolcie wystają mi żebra, biust raczej średni, biodra sporo szersze niż
                ramiona, ale te łydki...:/
                • thorrey Re: talia 15.08.09, 17:11
                  mirka.zdzirka napisała:


                  > W ogóle jestem nieforemna - mam strasznie wąskie ramiona,wystające
                  obojczyki, na
                  > dekolcie wystają mi żebra, biust raczej średni, biodra sporo
                  szersze niż ramiona, ale te łydki...:/

                  "Nieforemna" - rozumiem, że chodzi Ci o to nie możesz dostać na
                  siebie dobrze dopasowanych ubrań? Jeśli tak, to ubrania są źle
                  uszyte :) Nie ma "nieforemnych" osób :)

                  Może ten blog Yagi o dobrze dobranych ubraniach miałby jakiś sens?
                  Sama bym chętnie pokazała kilka ciuchów, w których wyglądam naprawdę
                  fajnie, mimo "otyłości" wskazywanej przez BMI.

                  A łydki - no cóż, niestety, masę mięśniową zredukuje się tylko przez
                  nieruszanie się, zatem wszelkie ruszania powoduje przyrost masy
                  mięśniowej.
                  Dlatego ja
                  a) Nie chodzę w kozakach, bo _żadne_ kozaki nigdy na mnie nie
                  pasowały
                  b) w spódnicach chodzę tylko takich do ziemi i strasznie zazdroszczę
                  babkom co mogą pokazywać nogi.
                  Ale mam za to ładne oczy :)
              • plica Re: talia 16.08.09, 11:20
                > A przez jaki czas?

                dziewczyny mowily, ze ten wynik byl po miesiacu.
        • luliluli Re: talia 14.08.09, 15:40
          łi madam, oczywiście ja;) podsyłaj, co znalazłaś!
          • kura17 Re: talia 14.08.09, 15:49
            dla mnie tez poprosze! :)
        • juannita Re: talia 14.08.09, 15:59
          Ja jak skoncze A6W to tez sie pisze.
          8 minutes Abs znam, ale nie probowalam:
          www.youtube.com/watch?v=sWjTnBmCHTY
          a
        • juannita Re: talia 14.08.09, 16:03
          A a propos brzucha - mam cellulitis na brzuchu i bardzo mi sie to
          nie podoba.
          Na udach to wiadomo, masa kobiet ma, ale na brzuchu? :(
          Pod czyms takim to oczywiscie zadnego kaloryfera nie widac :(
      • mirka.zdzirka Re: BMI / figura / akceptacja 15.08.09, 12:28
        Dla mnie BMI to jedna wielka ściema. Zdecydowanie lepszym wskaźnikiem jest
        zawartość tłuszczu w organizmie. Przykład - kilka lat temu miałam według BMI
        nadwagę (69 kg przy 164 cm wzrostu), a zawartość tłuszczu w organizmie wynosiła
        poniżej 20% (przy czym norma u kobiet to do 26%). Moja koleżanka z kolei,
        klasyczny szczuplak o BMI blisko niedowagi (18,4), miała już 28% tłuszczu. Nie
        powiecie mi chyba, że lepiej ważyć mniej i mieć zbyt wysoką zawartość tłuszczu w
        organizmie.
        Moje BMI aktualnie aktualnie jest w normie i wynosi 22,5 (164 cm wzrostu i 60,5
        kg). Przy czym mam 65 cm w talii, 96 w biodrach i 95 w biuście. Jestem moim
        zdaniem szczupła, ale BMI nadal na to nie wskazuje.
        I powiedzcie mi, komu tu wierzyć? Po coś to BMI powstało, ale opieranie się
        wyłącznie na tym wskaźniku nie ma sensu.
        • wera9954 Re: BMI / figura / akceptacja 15.08.09, 14:36
          mirka.zdzirka napisała:

          > Dla mnie BMI to jedna wielka ściema. Zdecydowanie lepszym wskaźnikiem jest
          > zawartość tłuszczu w organizmie. Przykład - kilka lat temu miałam według BMI
          > nadwagę (69 kg przy 164 cm wzrostu), a zawartość tłuszczu w organizmie wynosiła
          > poniżej 20% (przy czym norma u kobiet to do 26%). Moja koleżanka z kolei,
          > klasyczny szczuplak o BMI blisko niedowagi (18,4), miała już 28% tłuszczu. Nie
          > powiecie mi chyba, że lepiej ważyć mniej i mieć zbyt wysoką zawartość tłuszczu
          > w
          > organizmie.
          > Moje BMI aktualnie aktualnie jest w normie i wynosi 22,5 (164 cm wzrostu i 60,5
          > kg). Przy czym mam 65 cm w talii, 96 w biodrach i 95 w biuście. Jestem moim
          > zdaniem szczupła, ale BMI nadal na to nie wskazuje.
          > I powiedzcie mi, komu tu wierzyć? Po coś to BMI powstało, ale opieranie się
          > wyłącznie na tym wskaźniku nie ma sensu.

          Zgadzam się. Niestety większość ludzi nie wierzy, że szczupła na oko i wg BMI
          osoba może mieć dużo tłuszczu w organizmie. Jak mówię komuś, że powinnam więcej
          ćwiczyć, aby zastąpić mięśniami zbędny tłuszczyk, to słyszę "gdzie ty masz ten
          zbędny tłuszczyk"? A mimo że tak na oko mam dobrą figurę, chyba mam za dużo
          tłuszczu. Bo mam malutko mięśni i miękkie ciałko.
          • kuraiko Re: BMI / figura / akceptacja 15.08.09, 15:02
            uff, ciesz się, że ci tak mówią ;) bo jak ja powiem, że mam wąskie
            biodra, to mogę być co najwyżej wyśmiana :/ a wąskie kości biodrowe
            chyba istotnie mam, bo gdybym była naprawdę szczupła, to miałabym
            tam jakieś 85cm albo mniej...
        • kuraiko Re: BMI / figura / akceptacja 15.08.09, 15:05
          ej BMI 22,5 wskazuje, że masz wagę w normie ;) teoretycznie osoba z
          takim BMI powinna być szczupła, a nie odwrotnie.
          • mirka.zdzirka Re: BMI / figura / akceptacja 15.08.09, 16:56
            Kuraiko - nie twierdzę, że mam nadwagę (obecnie nawet BMI wskazuje, że mam wagę
            w normie). Miałam na myśli jedynie to, że jeszcze nie tak dawno, według BMI
            mając nadwagę, nijak było to widoczne po mojej posturze, nie wspominając o
            niskiej zawartości tłuszczu w organizmie.
          • mirka.zdzirka Re: BMI / figura / akceptacja 15.08.09, 16:56
            Kuraiko - nie twierdzę, że mam nadwagę (obecnie nawet BMI wskazuje, że mam wagę
            w normie). Miałam na myśli jedynie to, że jeszcze nie tak dawno, według BMI
            mając nadwagę, nijak było to widoczne po mojej posturze, nie wspominając o
            niskiej zawartości tłuszczu w organizmie.
    • juannita Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 13:15
      BMI niestety nie uwzglednia typu budowy i koscca.
      Rzeczywiscie znam osoby o szczuplej sylwetce, bez walkow tluszczu, u
      ktorych wskaznik BMI wskazuje na nadwage. Sa to ludzie o solidnej
      budowie, ciezkich i grubych kosciach. Dziewczyny o takiej budowie
      moga wiec wygladac szczuplo a wazyc duzo. A jezeli jeszcze przy tym
      sa umiesnione, to wskaznik moze tez wskazac otylosc.

      Istnieja alternatywne metody badania otylosci, ale one sa nieco
      bardziej skomplikowane. Sa mierniki elektryczne - ale te o lepszej
      jakosc sa chyba dosc drogie. I slyszalam tez o metodzie pomiaru
      ciala w roznych miejscach i porownywaniu pewnych parametrow - to juz
      raczej wyzsza szkola jazdy.
      Stad chyba sukces BMI - kazdy moze go sobie sam wyliczyc.

      • joankb Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 13:48
        Niedowaga też nie tak wygląda. Nie każda. Na drobnokościstych na pewno nie.
        Na tym zdjęciu mam lekko poniżej 18-tu:
        picasaweb.google.pl/Joanika/Jk#5316505308635155826
        • juannita Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 14:00
          Taka niedowage to ja bardzo prosze :)
          • kura17 Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 14:02
            figure Joankb tez bym wziela ;)
            ale ona sie skarzyla, ze lekarze kaza jej przytyc, a ona nie moze (o ile dobrze
            pamietam, Joankb?)
            klopoty ze zdrowiem fajne nie sa
            • joankb Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 14:08
              Teraz mam prawie 20 i dzięki diecie pierwszoliterowej bez męki udaje mi się tyle
              trzymać.
              A gdzie jest to ponad 2 różnicy to nie wiem, ciuchów nie zmieniałam. Trochę w
              mięśniach, trochę w biuście, reszta - tajemnica.
              • kura17 Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 14:14
                no to fajnie :)
                rozumiem, ze pasuje Ci dieta Litery?
                czyli dziala i na tych pod jak i ponad kreska...
                ... dieta idealna :)
                • juannita Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 14:25
                  I na tych posrodku tez :)
                  Odkad ja stosuje (baardzo luzno) schudlam moze kilogram.

                  Ale sylwetka sie poprawilo. Robie aerobiczna szostke Weidera i
                  zaczela sie pokazywac calkiem wyraznie talia. I pod tluszczem
                  formuja sie miesnie. A ze tych miesni coraz wiecej a waga w dol, to
                  wnioskuje, ze tluszcz sie wytapia.

                • pierwszalitera Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 20:30
                  kura17 napisała:

                  > no to fajnie :)
                  > rozumiem, ze pasuje Ci dieta Litery?
                  > czyli dziala i na tych pod jak i ponad kreska...
                  > ... dieta idealna :)
                  >

                  Chyba poproszę o wpis do Wikipedii. ;-D
      • jagodkajagodka Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 14:21
        > BMI niestety nie uwzglednia typu budowy i koscca.
        > Rzeczywiscie znam osoby o szczuplej sylwetce, bez walkow tluszczu, u
        > ktorych wskaznik BMI wskazuje na nadwage. Sa to ludzie o solidnej
        > budowie, ciezkich i grubych kosciach.

        Mam te same spostrzeżenia. Lekarz mojego lubego stwierdził na podstawie BMI, że
        ten ma nadwagę. 191cm wzrostu, do 110kg w porywach, zwykle około 105. Tylko, że
        lekarz nie uwzględnił,że moje chłopisko nie ma w ogóle tłuszczu poza może z 5cm
        warstewką na brzuchu. Ma bardzo mocne kości i całą masę mięśni, wyrobionych nie
        na siłowni, ale przy ciężkiej, fizycznej pracy. Ale wg tabeli ma rzekomo
        nadwagę. Od chwili, kiedy usłyszałam relację lubego z tej wizyty przestałam
        liczyć swoje BMI.
    • juannita Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowej 14.08.09, 14:16
      Wlasnie wyszperalam, niestety po francusku, stronke dla sportowcow,
      gdzie proponuja inny sposob mierzenia masy tluszczowej:

      entrainement-sportif.fr/pourcentage-masse-grasse.htm
      Podstawa jest tu zmierzenie obwodu nadgarstka i porownanie do
      wzrostu - w pierwszej tabelce u gory po prawej nalezy znalezc
      odpowiedni wspolczynnik. Do niego nalezy dla kobiet dodac 125 oraz
      wage w kilogramach, po czym odjac wzrost w cm. W ten sposob
      otrzymujemy procentowa zawartosc tluszczu. Sama w sobie nie jest ona
      jeszcze wiazaca, bo nalezy odczytac wynik w tabelce po prawej na
      dole, biorac pod uwage plec i wiek.
      Mnie wyszlo 24, czyli wwaga przecietna ale o wlos od lekkiej
      nadwagi. I mam wrazenie, ze bardziej to odpowiada rzeczywistosci niz
      to BMI 22...

      Wiec jezeli ktos sie nie boi francuskiego, to zapraszam do zabawy w
      mierzenie nadgarstka.

      Oczywiscie trudno mi powiedziec na ile ta metoda jest bardziej
      wairygodna od BMI, byc moze wcale, ale zawsze mozna potraktowac to
      jako dodatkowy test.
      • yaga7 Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 14.08.09, 14:28
        Wyszła mi nadwaga :P
        Mam otłuszczone nadgarstki ;))))))
      • daslicht Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 14.08.09, 14:40
        Mi z tych nadgarstków wyszło ok. 17,5% tłuszczu, a myślę że jest go
        więcej. Nadgarstki też mam konkretne, 17centymetrowe, ale prawie
        beztłuszczowe. W ogóle jestem kawał bydlaka i zawsze wskaźniki
        wagowe miałam raczej w górnej granicy. Jak ważyłam 60 kilo to
        wyglądałam chorobliwie.
        • kura17 Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 14.08.09, 14:45
          mi wyszlo 28.5% tluszczu! :(
          nadgarstki mam 16.5 cm

          tam w ogole ta szerokosc nadgarstka ma male znaczenie, bo to za wielkosci rzedu
          "kilu" porownywane do wagi w kg i wzrostu w cm...

          jestem gruuuuuuuuuuuuuuubaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
          • yaga7 Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 14.08.09, 14:49
            Mnie wyszło 34% tłuszczu :P
            No naprawdę, wieloryb. Albo miś polarny napakowany przed zimą :P
            W sumie z takim poziomem tłuszczu, to chyba nawet nago mogę chodzić i nie będzie
            mi zimno, nie? Mam niezłą warstwę izolacyjną, powinna mnie ocieplać....
            Lol, zaraz będę mieć głupawkę, a jeszcze full roboty przede mną.
            • juannita Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 14.08.09, 14:57
              :o
              Czyli chyba wszystkim nam wychodzi z tych nadgarstkow wiecej niz z
              BMI...

              Ech, biednemu zawsze wiatr w oczy ;)

              • plica Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 14.08.09, 19:03
                tia. chyba ich porabalo. wychodzi mi ze mam nadwage. a tluszczu 29%. niesadze.
                • elayne_trakand Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 15.08.09, 23:35
                  Ja mam 29-30% ;)
                  • plica Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 16.08.09, 11:24
                    elayne_trakand napisała:

                    > Ja mam 29-30% ;)

                    wierze w to tak samo jak w swoje 29% :)
                    • pierwszalitera Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 16.08.09, 14:07
                      Zdrowa młoda kobieta ma zawartość tłuszczu około 25%. Podobno ta ilość jest potrzebna, by kobieta w ogóle był zdolna do utrzymania ciąży i właśnie dziewczynki zdobywając ten procent tłuszczu zaczynją zwykle miesiączkować. Oczywiście są kobiety, którym wystarczy i 20%, ale to sprawa genetycznej predyspozycji, nie można sobie tego tak dowolnie przesuwać w dół, jak się chce. Z reguły ta liczba waha się u (młodych) kobiet właśnie między 20 a 30%. Przy czym nie jest to zależne od wagi. Jakiś tam lekarz kiedyś był bardzo zaskoczony, bo robił badania ilości tłuszczu u kobiet noszących rozmiar 36, takich w typie modelki i niejednokrotnie uzyskiwały one wartości 30%. Nie należy zapominać, że tłuszcz mamy nie tylko pod skórą, jako tłuszczyk widoczny, ale sporo ukrywa się we wnętrzu, w jamie brzusznej, wokół organów. Ten tłuszczyk jest bardzo niekorzystny i ktoś nawet optycznie chudziutki może być niezdrowo otłuszczony.
                      • plica Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 16.08.09, 15:01
                        z ciekawosci kiedys sobie zmierze, bo w sumie tluszcz posiadam tylko na brzuchu w centrum tulowia i na dole plecow. na udach prawie nic. posladki - tez twarde :)
                    • elayne_trakand Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 17.08.09, 10:41
                      Mierzone przyrzadem elektronicznym, kaliperem i liczone w roznych kalkulatorach :)
                      29% to wcale nie jest tak duzo ;)
                      • plica Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 18.08.09, 07:34
                        ogladalam ostatnio program na tvn style i byla pani z bardzo duza nadwaga. najpierw wchodzil brzuch potem ona, nie miala grama miesni, za to wszedzie spooooooro ocieplacza itd. i napisali, ze ma zawartosc tluszczu 35% :) ze co? ze ja mam tylko 5% mniej? czy to moze jakas pomylka.
                        • jul-kaa Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 18.08.09, 08:23
                          Miałam kiedyś mierzony poziom tłuszczu na takim specjalnym urządzeniu - przed
                          dietetyczkę. I wyszło mi 28%, co jest niemożliwe, bo mam jakieś 30-40kg nadwagi
                          :) i to nadwagi tłuszczowej.
                          • pierwszalitera Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 18.08.09, 16:18
                            jul-kaa napisała:

                            > Miałam kiedyś mierzony poziom tłuszczu na takim specjalnym urządzeniu - przed
                            > dietetyczkę. I wyszło mi 28%, co jest niemożliwe, bo mam jakieś 30-40kg nadwagi
                            > :) i to nadwagi tłuszczowej.

                            Pomyłki przy interpretacjach pomiarów się zdarzają, bo ilość tłuszczu jest tu zwykle pomiarem nie robionym bezpośrednio, tylko wyliczanym jako różnica z reszty. Jeżeli użyje się niedokładnego modelu statystycznego i zawyży się masę mięśniową, źle interpretując na przykład nadmiar wody w organiźmie, to może wyjść mniej tłuszczu. No i dokładność tych urządzeń pozostawia wiele do życzenia. Na takich wagach łazienkowych, to już w ogóle nie można polegać.
                            • ko_kartka Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 20.08.09, 09:51
                              No to ja was przebiję - z tej tabelki wychodzi mi 47,5% tłuszczu ;)
                              Faktycznie, jestem gruba, ze 20 kilo jak nic powinnam schudnąć, jakby się uprzeć
                              przy BMI to pewnie i 30, czyli w sumie - jestem modelowo otyła ;)

                              Chciałabym zobaczyć te laski, które ważą 2 razy tyle, co ja i mają 30% tłuszczu...
              • m.blizard Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 26.08.09, 20:36
                w jakim sensie? BMI nie określa zawartości tłuszczu w organizmie. Mnie wyszło 17,5%, BMI mam 20,7.
                www.e-manus.pl/calc,id,4,type,0,zawartosc_tluszczu_w_organizmie.html - inna metoda sprawdzania zawartości tłuszczu. Tutaj mi wyszło 18%, więc może coś w tym jest:P
                • anka_z_lasu Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 26.08.09, 20:44
                  Jezdem tłusta ponad normę. Ale 10 kg dla osiągnięcia idealnej wg BMI wagi nie
                  będę chudła :D
                • daslicht Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 26.08.09, 21:15
                  Mi 21,5% czyli podobnie do maszyny z prądem :)
                  (a nadgarstki 17,5%)
                  Myślałam, że bedzie więcej, bo mam szeroką szyję... ale w sumie
                  poniżej krtani to nie tak strasznie, bo właśnie krtań mam dużą.
        • juannita Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 14.08.09, 14:47
          O ile sie nie myle, masz okolo 20 lat? no to z dolnej tabelki
          wychodzi, ze jestes szczupla :)

          A tak naprawde to zeby ocenic miarodajnie szczuplosc/grubosc to
          mierzy sie faldy skory w roznych miejscach, ale to juz przekracza
          nasze chalupnicze mozliwosci ;)
          • juannita Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 14.08.09, 14:49
            to bylo do Daslicht ;)
      • kura17 Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 14.08.09, 14:42
        a ja wg nich mam lekka nadwage (ale na granicy powaznej nadwagi), czyli u mnie
        pokazuje gorzej, niz BMI (wg BMI nadwagi juz nie mam ;).

        mam szczuple nadgarstwi ;)
        • yaga7 Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 14.08.09, 14:44
          Nie no, ja w sumie też mam szczupłe ;)
          Mnie tam wychodzi na jedno - czy ta metoda, czy normalna z BMI.
      • e.m.i1 Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 14.08.09, 15:18
        Wyszło mi 29%
        A BMI waha sie około 24-25.
      • klymenystra Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 14.08.09, 15:38
        Ech, ja mam 26,5% tluszczu. Sama z siebie wiem, ze powinnam schudnac, ale nie
        mam na tyle silnej woli. Dawniej przysiadalam do Montignaca i waga leciala, a
        teraz niby jem Montignakowo, ale jednak slodycze jem czesto, zdarzaja sie fast
        foody :(((((
      • kuraiko Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 14.08.09, 19:21
        mi wg tego wyszła lekka nadwaga, a BMI mam w normie. wg tego aby nie
        mieć nadwagi musiałabym ważyć 54kg, bo jakoś nie sądzę, że zmalałby
        mi nadgarstek ;) mam 14cm w obwodzie ;)
      • po.prrostu Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 15.08.09, 02:03
        no dobra, 9% tłuszczu? niecałe 5 kg tłuszczu, serio :D? ciekawy przelicznik.
        • kuraiko Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 15.08.09, 03:46
          może coś źle policzyłaś ;)
        • kuraiko Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 16.08.09, 00:41
          a nie, jednak mogłaś dobrze policzyć :/
      • beauty-gosiek Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 15.08.09, 21:55
        Wyszło mi 31%
        A BMI waha się około 26.
      • agacia2025 Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 15.08.09, 23:04
        i znowu sie potwierdza, mam niedowage i tluszczyk:) tak to jest jak sie ma
        cienkie i lekkie kosci, wyszlo mi 14;-/ MBI tez mi mowi, ze jestem prawie
        anorektyczka;p
      • kuraiko a mojemu facetowi wychodzi 0% albo nawet ujemnie.. 16.08.09, 00:44
        zależnie od miejsca w którym zmierzę mu nadgarstek... to możliwe? xD
        mieć ujemny tłuszcz albo 0%? ;)
        liczyłam dobrze ;) BMI ma w dolnej granicy normy ;)
        • po.prrostu Re: a mojemu facetowi wychodzi 0% albo nawet ujem 16.08.09, 01:27
          mojemu bratu to samo ;) ale on ma niedowagę.
          a co do Twojego wcześniejszego postu, to policzyłam dobrze, bmi mam 17,5.
          • kuraiko Re: a mojemu facetowi wychodzi 0% albo nawet ujem 17.08.09, 00:14
            no jak ja policzyłam mojemyu facetowi, to doszłam do wniosku, że
            wszystko jest możliwe xD ale żeby ujemny procent tłuszczu? :DDD
            • po.prrostu Re: a mojemu facetowi wychodzi 0% albo nawet ujem 17.08.09, 00:49
              wzór chyba nie uwzględnia tych wyższych "żylastych". tłuszcz ma każdy, a w
              pewnych ilościach jest potrzebny ;).
      • joankb Re: Alternatywny sposob mierzenia masy tluszczowe 16.08.09, 08:55
        Po pierwsze - nie wiadomo ile dodawać, w opisie jest 125, w przykładzie 115.
        Po drugie - współczynnik waha się od 0 do 4 i ma naprawdę znikomy wpływ na wynik
        końcowy. Tolerancja w kolumnach dopuszczalnych zawartości wynosi 4 lub 5. Czyli
        nadgarstek decyduje co najwyżej o przesunięciu o jedną kategorię w dół.
        Kolejny wzór wagowo/wzrostowy, z minimalną korektą na kościec.
        Może wystarczającą - nie wiem.
    • heliamphora Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 14:26
      Ostatnio głównie czytam lobbowe fora, bo tonę po uszy w pracy, ale
      czasem jest taki wątek, że nie mogę się nie odezwać :)

      Otóż ja mam to BMI 31,16 i uważam, że mam niedużą (w najgorszym
      wypadku średnią, choć i w to mi trudno uwierzyć) nadwagę, ale na
      pewno nie otyłość. I wyglądam ładnie, proporcjonalnie i w ogóle żyć
      nie umierać :)

      Jestem typem grubo- i ciężkokościstym i podobnie jak u wszystkich
      kobiety w mojej rodzinie, BMI przekłamuje i patologizuje moją wagę.
      Potwierdziło to kilku lekarzy oraz "opinia publiczna" - ostatnio w
      postaci nieokrzesanych nastolatków w metrze, zastanawiających się na
      głos, ileż to ja mogę ważyć (pomylili się o ok. 20 kg w dół) ;)

      Świat się wg mnie znacznie w tych ocenach uskrajnił. Obejrzyjcie
      sobie tabele prawidłowej wagi stworzone w latach 70. To, co wówczas
      było uznane za medyczną "normę", dzisiaj uważa się za nadwagę. Jako
      nastolatka żyłam w przekonaniu, że takim szacunkowym wyznacznikiem
      prawidłowej wagi jest to, ile się mierzy ponad metr, i dzisiaj też
      uważam, że w przypadku osób o mojej budowie jest to prawda. Ale
      spróbujcie dziś komuś powiedzieć, że kobieta o wzroście 170 cm może
      ważyć 70 kg i to nie jest patologia ;)
      • yaga7 Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 14:30
        > Jako
        > nastolatka żyłam w przekonaniu, że takim szacunkowym wyznacznikiem
        > prawidłowej wagi jest to, ile się mierzy ponad metr, i dzisiaj też
        > uważam, że w przypadku osób o mojej budowie jest to prawda. Ale
        > spróbujcie dziś komuś powiedzieć, że kobieta o wzroście 170 cm może
        > ważyć 70 kg i to nie jest patologia ;)

        O tak, ja się z tym zgadzam.
        I w chwili obecnej dążę właśnie do tych 70 kg - ach, jakby było fajnie :)

        Ale zgadzam się, że świat się uskrajnił. Dlatego moim zdaniem warto pisać i
        mówić o tym, że waga 70 przy 170 dla zdrowej kobiety prowadzącej aktywny tryb
        życia to waga całkiem normalna :)
        • stary_dywanik Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 14:46
          yaga7 napisała:

          >
          > Ale zgadzam się, że świat się uskrajnił. Dlatego moim zdaniem
          warto pisać i
          > mówić o tym, że waga 70 przy 170 dla zdrowej kobiety prowadzącej
          aktywny tryb
          > życia to waga całkiem normalna :)
          >

          O ile ta kobieta nie jest drobnokoścista :), bo wtedy dla niej
          całkiem normalna moze być zupełnie inna waga:).
          • heliamphora Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 15:08
            stary_dywanik napisała:

            > yaga7 napisała:
            >
            > >
            > > Ale zgadzam się, że świat się uskrajnił. Dlatego moim zdaniem
            > warto pisać i
            > > mówić o tym, że waga 70 przy 170 dla zdrowej kobiety prowadzącej
            > aktywny tryb
            > > życia to waga całkiem normalna :)
            > >
            >
            > O ile ta kobieta nie jest drobnokoścista :), bo wtedy dla niej
            > całkiem normalna moze być zupełnie inna waga:).

            Owszem :) Dlatego mierzenie wszystkich jedną miarką, jednym
            wskaźnikiem i przykrawanie do jednego wzorca jest niesłuszne.
      • stary_dywanik Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 14:51
        heliamphora napisała:

        Jako
        > nastolatka żyłam w przekonaniu, że takim szacunkowym wyznacznikiem
        > prawidłowej wagi jest to, ile się mierzy ponad metr,

        Czy ja dobrze słyszałam, że ten wyznacznik wziął się z tego, że ktoś
        daaawno temu pomierzył i zważył poborowych do którejś armii i wyszło
        mu, że przeciętny poborowy ma 160cm i waży 60 kg?
        • heliamphora Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 15:06
          stary_dywanik napisała:

          > Czy ja dobrze słyszałam, że ten wyznacznik wziął się z tego, że
          ktoś
          > daaawno temu pomierzył i zważył poborowych do którejś armii i
          wyszło
          > mu, że przeciętny poborowy ma 160cm i waży 60 kg?

          A tego to nie wiedziałam, ale różne inne normy podobnie kiedyś
          powstawały, więc niewykluczone :)

          Czyli co, kiedyś dla kobiet jedynym słusznym wzorcem stosunku wagi
          do wzrostu był poborowy, a obecnie - modelka? To ja już wolę tego
          poborowego...
          • juannita Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 15:46
            Przecietny poborowy 160 cm? To chyba bylo bardzo dawno. I do tego w
            Wietnamie ;)
            • stary_dywanik Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 16:11
              No napisałam, że daaawno temu :)) Tak sto kilkadziesiąt wedle tej
              wersji, którą słyszałam. Tylko właśnie jestem ciekawa, czy ktoś to
              jest w stanie potwierdzić, czy to taka legenda krąży tylko :)
              • juannita Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 16:16
                A wiesz, mieszkalam kiedys w budynku z XVII wieku. I tam futryny
                dzwi byly na wysokosci ok. 175 cm.
                Ilu tam mezczyzn walnelo glowa w futryne ;)
      • kuraiko różne wzory 14.08.09, 16:38
        "Jako nastolatka żyłam w przekonaniu, że takim szacunkowym
        wyznacznikiem
        prawidłowej wagi jest to, ile się mierzy ponad metr, i dzisiaj też
        uważam, że w przypadku osób o mojej budowie jest to prawda"
        są różne wzory, ten jest najbardziej prosty.
        wg książki "Pielęgnowanie zdrowia i urody" z lat 70-tych jest jeszcze
        - wzór wg Pattona
        waga = wzrost w cm - 100 - (wzrost w cm - 100, podzielony przez 20)
        (mi przy wzroście 159 wychodzi waga idealna 51,05 i mogę z ręką na
        sercu powiedzieć, że przy takiej wadze wyglądałabym naprawdę
        szczupło)

        - wzór Lorenza
        waga = wzrost w cm - 100 - (wzrost w cm - 150, podzielony przez 4)
        (i tu mi wychodzi z kolei 56,75 co przy moim tłuszczyku jednak jest
        za dużo)

        Autorka książki zaznacza, że należy brać przy tym pod uwagę typ
        budowy oraz wiek, ale nie zgłębia tego zagadnienia ;)
        Przytacza również dwie tabele "idealnej wagi" - jedną wg
        czasopisma "Uroda" nr 4/1967 i wg francuskiego "Votre Beaute" nr
        I/1963
        wg polskiej tabelki idealną wagą dla mojego wzrostu 159cm jest 53kg.
        Francuska jest bardziej łaskawa, zaleca wagę wg wzoru Lorenza -
        56,75 ;)
        dla dobrego samopoczucia można się posługiwać tabelką francuską, ale
        też oczywiście przydaje się odrobina samokrytycyzmu ^^

        oczywiście autorka książki zaznacza, że do tabel i wskaźników należy
        się odnosić "z pewną dozą krytycyzmu" i traktować orientacyjnie ;)
        • kuraiko Re: różne wzory 14.08.09, 16:41
          zapomniałam o jednym wzorze amerykańskim [(wzrost w cm - 150) razy
          0,75] + 50 = waga
          z tym że dla kobiet należy odjąć 3,5kg od wyniku. wychodzi mi
          53,25 ;)
        • wera9954 Re: różne wzory 14.08.09, 17:16
          A u mnie z tych wszystkich wzorów najlepiej się sprawdza wzór Lorenza ;) Kiedyś
          ważyłam 57 kg i zgrabna byłam :) Teraz zresztą też jestem. Różni są ludzie, nie
          można wszystkich jedną miarką mierzyć. I dlatego te wzory są takie kiepskie.
    • luliluli Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 15:03
      Mnie ten wskaźnik wcale nie przekonuje, chyba że z lekkim przymrużeniem oka.
      Od kilku lat ważę +/- 1kg tyle samo, a mimo tego raz jestem szczupła a raz
      wyglądam jak osoby pomiędzy overweight a obese na tych fotkach. Moje BMI to
      zawsze około 21-22. I z grubsza akceptuję się zawsze, aczkolwiek oczywiście
      dumna ze swojego wyglądu jestem raczej w okresach swojej "wizualnej"
      szczupłości;) głównie dlatego, że nie podoba mi się nadmierna miękkość ciała,
      wolę jednak siebie w wersji jędrno-miękkiej niż w miękko-poduszkowej:P

      Moim zdaniem to trochę bez sensu, mięśnie ważą więcej niż tłuszcz, więc pewnie
      bardziej wyćwiczone osoby mają często wyższe BMI niż kanapowi oponkowcy;)

      Bez sensu 2 - czy naprawdę niczym nie różni się umięśniony człowiek o ciężkich
      kościach od tłuściutkiego człowieka od lekkich kościach? a mogą mieć przy
      podobnych wzrostach i wagach takie samo BMI, albo ten umięśniony może nawet mieć
      większe:|
      • daslicht Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 15:05
        alohanema.googlepages.com/lx-bmi-comparison.gif
        Oto dlaczego BMI jest posrane i najlepsza jest bioimpedancja :)
        • yaga7 Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 15:12
          Ja się właśnie powoli zmieniam z jednej strony na drugą ;))

          Powoli przestałam wierzyć w to, że schudnę, ale nadal głęboko wierzę w to, że
          tłuszczyk zamienię na mięśnie :)

          Ale obrazek fajny.
        • juannita Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 15:23
          Ja slyszalam, ze wiarygodniejsza od bioimedencji jest metoda pomiaru
          fald skornych.
        • chocochoco Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 16:02
          Hahaha dokładnie, mój narzeczony ma płaski brzuch, mocno rozbudowane mięśnie
          nóg, rąk i pleców i jest na granicy... nadwaga/otyłość pierwszego stopnia . A ja
          za to z "waga w normie" mam piękne oponki na brzuchu i wielkie uda z cellulitem,
          tyle jest warte to BMI :P
    • e.m.i1 Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 15:28
      Ja jestem na granicy normy oraz nadwagi i wg. mnie tamte kobiety z nadwagą są optycznie sporo szczuplejsze niż ja. Inna sprawa, że sobie w tej kwestii nie ufam i wolałabym, żeby oceniło mnie inne oko;)
    • chocochoco Ja tam w bMI nie wierze!! 14.08.09, 15:47
      Ale trochę w druga stronę, bo mi niby wychodzi 22, ale uważam, że mam nadwagę i
      w lustrze widzę tłuściocha :P. Te Pani niby z nadwagą są ode mnie szczuplejsze i
      to dużo!!
    • skrzydlasta a ja nie mam w domu wagi 14.08.09, 17:44
      Nie mam wagi i nawet w przybliżeniu nie wiem ile ważę. Znam swój wzrost, bo jest
      wpisany w dowód osobisty. Czy naprawdę wszyscy się ważą i jest to do czegoś
      potrzebne? Bo to całe bmi jest dla mnie trochę szemrane. Za to kot z prezentacji
      na pewno ma nadwagę.
    • pierwszalitera Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 20:45
      Nie przejmujcie się BMI, szczególnie gdy jest poniżej 30 i od lat trzymacie mniej więcej tę samą wagę, tzn, nie tyjecie w jakimś zastraszającym tempie. Wiadomo bowiem, że lepiej utrzymywać stale lekką nadwagę, niż uprawiać huśtawki wagowe w dół i znowu w górę. Takie szybkie i często się powtarzające tycie i chudnięcie jest o wiele bardziej stresujące dla organizmu i nie sprzyja zdrowiu. Nie każdy ma geny uprawniające do idealnej (według BMI) wagi i czasem trzeba spojrzeć na fakty realistycznie. A jeżeli do tego jesteśmy aktywni fizycznie, to kilka kilogramów za dużo nie robi różnicy. Ponadto ludzie w niewielką nadwagą, czyli z BMI w okolicach 25-26 mają podobno statystycznie największe prawdopodobieństwo długiego życia. I tak jak już sporo osób napisało, niskie, idealne BMI nie musi być gwarantem zdrowia i nic nie mówi o składzie ciała. Wiele kobiet o niskiej, sztucznie uzyskanej przez diety wadze, ma niekorzystne proporcje tłuszczu i mięśni. Waga to nie wszystko.
    • slotna Re: BMI / figura / akceptacja 14.08.09, 21:03
      Ja waze zdecydowanie wiecej niz mozna mi dac na oko i zawsze bardzo mnie ciesza zaskoczone miny panow, ktorzy sie rwia brac mnie na rece :D Znaczy nie zeby to sie zdarzalo codziennie, ale pamietam co najmniej piec razy.

      O tym, ze waze wiecej niz "powinnam" a na pewno wiecej niz wygladam na, wiedzialam juz hen w dziecinstwie i sciemnialam babci-oredowniczce niby ze zdrowego stylu, co i tak mi niewiele dawalo - mowilam, ze waze np. 45 kg, gdy wazylam 50, babcia regularnie na to "no, troszke za duzo".

      Ale BMI z tymi swoimi granicami i tak sie u mnie sprawdza - to co uwazam za niska/ normalna/ wysoka wage u siebie miesci sie w odpowiednich przedzialach.
    • satia2004 BMI to nie optyka! 15.08.09, 10:34
      Zawsze mi się wydawało, że BMI to prosty wskaźnik medyczny a nie optyczny. Co z tego, że osoba o BMI>25 nie wygląda na nadwagę? Z resztą - zapytajcie nie na Lobby tylko na Urodzie kto wygląda nadwagę to się dowiecie, że np. kobiety z reklamy DOVE mają nadwagę WSZYSTKIE! Dla przypomnienia:
      billbordowy.blox.pl/resource/20070517021841dove_manekenke_reklama_grudnjak.jpg
      Ja na przykład nie wyglądam na swoją wagę, ba - sprzedawczynie w sklepie proponują mi zwykle rozmiar mniejszy niż proszę. Na spotkaniu klasowym parę lat po liceum wszyscy mówili mi, że taaaaak schudałam (ważyłam 4kg więcej niż w ostatniej klasie). A ja po prostu założyłam dobrze dobrany stanik, okazało się, że mam super talię, figurę klepsydry a w zasadzie wazonu (według T&S), którą nauczyłam się podkreślać. Ostatnio sporo mi się przytyło (jakieś 6-8kg) i w zasadzie tego nie zauważyłam po figurze (rozłożyło się równomiernie) - zorientowałam się dopiero mierząc ciuchy letnie ;)

      Tylko co z tego, że ktoś wygląda czy nie na nadwagę czy niedowagę? Każdy oceniający powie coś innego. A normę musieli jakoś ustalić. I granice tej normy też. Nie będę przecież wmawiać sobie - 'nie mam nadwagi bo na to nie wyglądam' :D
      • kuraiko Re: BMI to nie optyka! 15.08.09, 15:08
        no właśnie ;) co z tego, że się wygląda "dobrze", jak ma się wagę na
        granicy otyłości... nikt nie może powiedzieć, że to jest prawidłowa
        waga.
        poza tym co innego ocena siebie, a ocenianie innych. Patrząc na inną
        kobietę możemy zauważyć w pierwszej kolejności, że jest wysoka, ma
        szczupłą górę, a szeroki dół, dobrze zamaskowany, jakoś umknie
        naszej uwadze ;) a tam mogą się skupiać te nadprogramowe kilogramy.
        optycznie otyła "gruszka" będzie wyglądała lepiej niż
        otyłe "jabłko"...
      • kk345 Re: BMI to nie optyka! 15.08.09, 18:37
        satio, teoretycznie masz rację, ale sztywny wskaźnik BMI nie uwzględnia różnic
        np. w budowie kośćca, tak więc, IMHO, najlepszym testem jest jednak obiektywna
        ocena, czy wygląda się źle, czy dobrze. Jeśli wszyscy mówią Ci, że schudłaś, to
        wg mnie znaczy, że wyglądasz dobrze i żadne BMI nie powinno Ci psuć nastroju. A
        komentarze anonimowego Uroda nt kobietek Dove? Wybacz, ale w internecie
        większość normalnie zbudowanych kobiet zyskuje miano pasztetów, nadane przez - z
        reguły- sfrustrowane nastolatki. Ja jednak będę bazować na odczuciu swoim i
        otoczenia, nie na BMI. I sama zdecyduję, że powinnam zrzucić te parę kilo, dla
        siebie, nie dla wskaźnika.
        • satia2004 Re: BMI to nie optyka! 15.08.09, 22:31
          kk345 napisała:
          > Ja jednak będę bazować na odczuciu swoim i
          > otoczenia, nie na BMI. I sama zdecyduję, że powinnam zrzucić te parę kilo, dla
          > siebie, nie dla wskaźnika.

          Nie do końca o to mi chodziło. Ja oczywiście nie kieruję się BMI w ocenie własnego wyglądu ;) Chodzi raczej o to, że nawet przy faktycznej nadwadze można wyglądać dobrze. Ale to, że wygląda się dobrze nie znaczy że nie ma się nadwagi. Dla mnie osobiście waga jest do zrzucenia w dwóch przypadkach:
          - przeszkadza mnie samej
          - zagraża zdrowiu
          To czy waga mi przeszkadza widzę w lustrze i po ciuchach. A to, czy może źle wpływać na zdrowie w uproszczony sposób określa BMI. Owszem - jest to baaaardzo prosty wskaźnik, który nie uwzględnia wielu czynników jest to raczej bardzo ogólnikowa, wstępna ocena. Dla mnie przekroczenie 25 to raczej granica 'zastanów się czy wszystko jest ok'. I istnieje właśnie po to, żeby sprawdzić, zastanowić się, zbadać - nie po to, żeby automatem przechodzić na dietę :)
          • kk345 Re: BMI to nie optyka! 15.08.09, 22:37
            OK, rozumiem. Niepokoi mnie tylko, kiedy szczupła osoba mówi o nadwadze:-)))
          • elayne_trakand Re: BMI to nie optyka! 16.08.09, 09:16
            Tak samo jest z innymi normami medycznymi, to tylko statystyczne wskazniki.
            Wiekszosc osob w wynnikami w przedziale normy jest zdrowa ale choroba moze sie
            zaczac juz przy gornej albo dolnej granicy normy (bedac jeszcze ciagle ''w'')
            tak samo jak niektore osoby z wynikami juz lekko poza norma moga byc zupelnie
            zdrowe. Zwykle nie analizuje sie takich wskaznikow w oderwaniu od osoby i objawow.
    • agacia2025 Re: BMI / figura / akceptacja 15.08.09, 22:48
      widzialam te slajdy jakies 3 lata temu i tez stwierdzilam, ze sporo z nadwaga
      wedlug MBI wyglada na bardzo zgrabne dziewczyny/chlopaki. Ale z tego co
      slyszalam to MBI sprawdza sie tylko u osob o wzroscie do 165, czy jakos tak (nie
      wiem czy to prawda). sa tez jakies inne wskazniki (lorentza i jakis na "B", ale
      nie chce mi sie szukac) i ktorys tam jest bardziej skomplikowany, ale lepiej
      odzwierciedla nasza prawidlowa mase.
      Jednak z wlasnego doswiadczenia wiem, ze zaden wskaznik nie jest w stanie
      realnie pokazac nam kiedy rzeczywiscie mamy nadwage czy niedowage.
      Porownujac mnie i moja siostre. Ja 162cm wzrostu i waga 48kg wygladam na dwa
      razy grubsza od siostry ktora ma 163cm i 53,5kg wagi.
      ja mam bardzo lekkie i cienkie kosci, sporo wiekszy biust, geba jak ksiezyc w
      pelni i chocbym niewiem jak byla chuda zawsze cialko na brzuchu i pod biustem i
      chociaz male waleczki, siostra talie osy, maly zgrabny biuscik, ciezsze kosci i
      nawet od razu po porodzie drugiego dziecka plaski biust bez grama zbednosci. Ja
      cale zycie z niegowaga, a jak w czasie burzy hormonow weszlam w zakres
      prawidlowej wagi (w moim przypadki od 52,5kg w gore) to wygladalam jak kuleczka,
      opony (a nie oponki) na brzuchu, zanik talii, biust 3x wiekszy i gebka w
      ksztalcie ziemi, az mi sie podwojna broda robila.

      Dlatego tez mysle, ze sporo z tych dziewczyn ma np. bardzo mocno zbita sylwetke,
      moze byc tez duzy biust (ktory przeciez potrafi wazyc sporo kilo) przy szczuplej
      sylwetce, ciezkie kosci i duzo duzo innych.
      • pierwszalitera Re: BMI / figura / akceptacja 15.08.09, 23:21
        Agaciu, ciężkie kości to mit. Różnica między osobami o drobnych kościach i tych solidniejszych jest nieznaczna. Różnicę w optyce między tobą, a siostrą robi pewno ilość tkanki mięśniowej. To co ty nazywasz zbitą sylwetką. Dlatego przy podobnej wadze wyglądacie zupełnie inaczej.
      • kk345 Re: BMI / figura / akceptacja 15.08.09, 23:56
        >od razu po porodzie drugiego dziecka plaski biust bez grama zbednosci.

        hehehe, agaciu, na pewno masz na myśli płaski biust bez zbędności? I Ty to tak
        odważnie piszesz właśnie na tym forum;-)))))
        OKI, wiem, ze chodzi o brzuch, ale zabrzmiało zabawnie...
        • agacia2025 Re: BMI / figura / akceptacja 18.08.09, 15:38
          UPS...

          Ajajajaj, tak to jest jak mysli sie do przodu i jeszcze tam napisalam o jakims
          wskazniki MBI??? Sama sie czasami sobie dziwie.

          Oczywiscie zabrzmialo dosc (co najmniej) dziwnie "plaski biust" zaraz po porodzie:)
    • elayne_trakand Re: BMI / figura / akceptacja 15.08.09, 23:41
      BMI odbieram w taki sposob, ze jesli ktos ma ponizej 20 i uwaza, ze powinien
      schudnac, to nie powinien zbijac wagi, tylko uksztaltowac cialo odpowiednimi
      treningami. Natomiast jesli ktos ma BMI powyzej 25 to ma statystycznie wieksze
      szanse na jakies problemy zdrowotne i powinien na to zwrocic uwage.
    • tfu.tfu według dzisiejszych 16.08.09, 09:41
      wzorców, to Marylin Monroe by była strasznym grubasem ;)
      wiecie co? ja to mam gdzieś, mogę sobie dla niektórych być grubasem :P dla
      siebie jestem superseksowna i kobieca :P
    • camilcia Re: BMI / figura / akceptacja 19.08.09, 19:08
      hmmm
      a ja ostatnio się nie pilnowałam wcale i przytyłam 5 kg przez rok
      u mnie to bardzo widać, mam ok 158cm i ważę teraz 56kg
      pierwszy raz od dawna zupełnie mi to nie przeszkadza ??? chyba
      dlatego, że biust fajnie wygląda hehe
      duża w tym zasługa mojego M - ciągle wychwala krągłości ;)
      jedno co mnie wkurza to brzuch, niestety ... po pierwszej ciąży
      jakoś szybko wróciłam do płaskiego brzuszka, po drugiej -
      straszliwie brzuch wielki miałam - już nie
      jak tylko właściwie na brzuchu chudnę i tyję
      twarz taka sama, ręce i nogi też
      no i w niektóre spodnie nie wchodzę
      nawet nie bardzo mi się chce odchudzać

      moj max to było 62kg - wyglądałam koszmarnie (koniec LO) a min przed
      drugą ciążą 47kg - to już za mało, optymalne na oko jest 51 :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka