Zastanawiam sie nad studiami w NZ (post graduate diploma itp). Mam juz magistra z chemii, ale nie chce studiowac chemii bo wtedy raczej nastepny etap to PhD. Teraz studiuje ksiegowosc, ale chcialabym sie przekwalifikowac i studiowac cos co lubie a nie co daje dobry zawod.... takie studiowanie dla przyjemnosci na stare lata
Jest kilka uczelni w NZ, roznia sie czesnym nawet bardzo.
Mysle o studiowaniu czegos ala environmental management lub cos podobnego zwiazanego z ochrona srodowiska. Szukam tez cos typu environmental chemistry lub environmental accounting (nie wiem czy to drugie jest...ostatnio w USA coraz wiecej osob to studiuje).
No i mam prosbe do Was kiwuski. Jak wazna jest uczelnia jesli chodzi pozniej o zawod tzw reputacja. W USA jak ktos konczy HArward to ma zupelnie inne mozliwosci niz z jakiejs tam stanowej uczelni bez specjalnie dobrej reputacji nawet jesli na harwardzie byl takim sobie przecietnym studentem a na tej innej najlepszym. Jak jest w NZ: jak wazna jest uczelnia?
Inne pytanie to gdzie wy byscie studiowali? Nie mam duzo kasy, wiec wolalabym tansze czesne. Zwlaszcza, ze przyjechalabym z 3 dzieci i mezem. Maz musialby gdzies roboty szukac, dzieci wyslalabym do szkoly publicznej, bo podczas studiow na pewno na prywatna by nas nie bylo stac.
Bede bardzo wdzieczna za pomoc.