Czesc wszystkim
Jestem w NZ juz od miesiaca. Wszystkich ktorych kojarze bardzo przepraszam za
nieodzywanie sie

mam nadzieje ze wybaczycie?
Na razie jeszcze nie mam pracy, wiec cale dnie lenie sie niemozliwie, czytam
forum pisze maile itp. Jakies 2 tygodnie temu wrocilismy z objazdu
dwutygodniowego - obie wyspy - jestem pod wrazeniem

nie udalo nam sie
zobaczyc wszystkiego co chcielibysmy zobaczyc: np. Milford Sound albo lodowce
ale nic straconego i wszystkie wycieczki sa w fazie planow (moze w przyszlym
roku).
Poki co mi sie podoba, nie przezylam jakiegos ogromnego szoku kulturowego, tak
mi sie wydaje

Ze zrozumieniem kiwich i ich akcentu problemow nie mam, z
czego niezmiernie sie ciesze
Musze sie pochwalic ze przyzwyczailam sie do ruchu lewostronnego i rozbijam
sie juz sama samochodem

W przyszlym tygodniu czeka mnie wyprawa do Wellington do lekarza. Zagapilam
sie jak bylam w Polsce i nie wypelnilam Medical and Health Certificate -
skubancy sie wycwanili i wprowadzili to w zeszlym roku.
Wiec w nastepnym tygodniu wyprawa do lekarza, a potem juz skladamy podanie o
residence, wiec trzymajcie kciuki!!!
ach, czekam na lato, i ciesze sie ze w Hutt Valley juz nie leje