kairos55
08.10.08, 20:49
www.investigatemagazine.com/See%20No%20Evil.pdf
Ten artykul w nowozelandzkim czasopismie Investigate – bardzo dlugi, ale nadzwyczaj ciekawy – brzmi alarmujaco. Podobno ilosc toksycznej rteci zawarta w tych zarowkach nie jest wcale minimalna/nie szkodliwa dla zdrowia, jezeli zarowka peknie lub upadnie i sie rozbije, jak to rzad przedstawia konsumentom w olsniewajacym swietle.
Czy to tylko panika medialna?
Nie jestem ani chemikiem-toksykologiem ani sie nie znam na sprawach elektryki domowej. Ale jezeli to prawda, to jakie sa alternatywy, jezeli od 2009r „normalnych“ zarowek nie bedzie wiecej w handlu? Chyba nie mozna po prostu wszystkich opraw lamp przerobic, aby sie nadawaly do zarowek halogenowych?