Juz minelo ponad pol pierwszego dnia roku 2009 - na zegarze jest pierwsza po
poludniu, za oknem goraco (34 stopnie) i pochmurnie, na szczescie wieczorem ma
z poludnia przyjsc chlodna zmiana pogody. Bedzie pare chlodniejszych dni, ale
w przyszlym tygodniu nadejdzie fala upalow do 40 stopni. Trzeba sie bedzie
ewakuowac nad ocean, ktory jest juz bardzo cieply, plywam w nim co drugi
dzien. Dzisiaj nie mam sily na rytualna
noworoczna kapiel w Pacyfiku, bo po sylwestrowej imprezie
jestem za bardzo zmeczona.
Odespalam kilka godzin po brazylijskim party w klubie LeMontage, ale chyba
zaraz utne sobie popoludniowa drzemke. Bola mnie nogi od tanczenia. Po
powrocie zajelo mi duzo czasu odlepienie makijazu (krysztalki) i zmycie ton
migotliwego lakieru z wlosow. Kicz i tyle :o)
Zaczal sie nowy rok, wiec zawiesilam nowy kalendarz - od kilku lat kupuje
kalendarz BiuraMeteorologicznego z pieknymi zdjeciami australijskiej pogody. Mozna brac
udzial w konkursie na zdjecia do niego.
Pozdrawiam wszystkich noworocznie i zycze pieknego roku - nie zeby sie cos
automatycznie zmienilo z naszych zyciach ze zmiana daty, ale taki jest
zwyczaj, podobnie jak obyczaj postanowien noworocznych, z ktorych wiekszosc
nie przezywa trzech tygodni...
Jak tam Wasze noworoczne przezycia i refleksje?
Luiza-w-Ogrodzie
.¸¸><

(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><

(((º>¸¸.
Australia-uzyteczne linki