Dodaj do ulubionych

osiedlenie się w Australii

03.05.09, 20:31
Witam wszystkich. Zawsze pracowałem jako doradca handlowy, a mam 38 lat i
chciałbym zamieszkać w tak spokojnym kraju jak Australia. Angielski na
poziomie komunikatywnym. Proszę Was o poradę czy wyjeżdżając na kurs językowy
szybko znajdę pracę a w ślad za nią rozpocząć nowe życie starając się o wizę
pobytu stałego? Mogę pracować nawet na zmywaku
Oczekuję sugestii i pozdrawiam
Grzegorz
Obserwuj wątek
    • szopen_cn Re: osiedlenie się w Australii 04.05.09, 03:54
      Wyjezdzajac na kurs jezykowy bedziesz mogl pracowac do 20 godzin
      tygodniowo, za powiedzmy 15$ na godzine. Konkurencja o proste prace
      jest ale pewnie cos da sie znalezc.

      I tu niestety pozytywy sie koncza bo aby uzyskac wize na pobyt
      staly potrzeba miec uznane kwalifikacje w jednym z zawodow w
      Australi poszukiwanych. Kurs jezykowy i praca na zmywaku czy
      noszeniu paczek w fabryce nie otwiera drogi do uzyskania takich
      kwalifikacji.

      Z drugiej strony slub z obywatelka (lub staly zwiazek z obywatelem)
      moze byc twoja szansa.
    • luiza-w-ogrodzie Re: osiedlenie się w Australii 04.05.09, 03:58
      Polecam zaczac od czytania tego forum, na przyklad watku widocznego
      na stronie glownej forum: Emigracja do Australii
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=86543&w=92738594
      Zycie w Australii - uzyteczne strony internetowe
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=86543&w=87890561
      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
      • kan_z_oz Re: osiedlenie się w Australii 04.05.09, 05:53
        Dodam do wypowiedzi poprzednikow.
        Pomysl przyjazdu na kursy jezykowe w celu pozniejszego 'jakos' tam
        przeksztalcenia pobytu studenta na staly - jest w tej chwili
        niewykonalny...
        Jesli ktos przyjezdza do Oz jako student - powinien sie uczyc i
        wyjechac - to jest oficjalne nastawienie rzadu.(biuro emigracyjne)
        Dlatego tez w wiekszosci praktyczne przeksztalcenie kursu jezykowego
        w pobyt staly jest niemalze rowne zeru.
        Wieksze szanse daje ukonczenie 'college' - chociaz tutaj, nastepuje
        klasyczny paragraf '22'...aby dostac wize nalezy miec
        doswiadczenie...aby miec doswiadczenie nalezy miec kwalifikacje -
        stad tyle frustracji wsrod ludzi, ktorzy tutaj przyjechali, zaczeli
        kursy i okazuje sie, ze znaleznienie 'part-time'w zawodzie na wizie
        studenta jest minimalne lub zadne.

        Najwieksze szanse daja studia - mowimy o powaznych kwotach na ich
        ukonczenie...w taki sposob umiejscawia swoje dzieci w Australii
        bogata Azja...

        Wyjazd na pobyt staly - tylko i wylacznie rekomenduje...z konkretnym
        zawodem i doswiadczeniem.

        Czy w Unii nie mozna ukonczyc kursow jezykowych??? lub podniesc
        wlasnych kwalifikacji taniej niz w Oz??? Pytam tylko - bo nie
        orientuje sie...
        Po tym dopiero, starac sie o wize pobytu stalego???

        Kan
        • ratpole Jest robota do zrobienia 04.05.09, 17:50
          A konkretnie marzenie do spelnienia:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=94829723
          Rozkładamy maty, zapalamy trociczki i wykonujemy zwyczajowe wygiby duszą i czary
          mary ręcamy, a jak już się marzenie ziści to ciąg dalszy następuje jak poniżej
          hehehe

          www.dziennik.com/news/metropolia/1115
          Hejże, czytelnicy gazetowych forów zanućmy razem:

          Pójdźmy wszyscy do stajenki,
          do buszmena i buszmenki...
          • kan_z_oz Re: Jest robota do zrobienia 05.05.09, 06:12
            ratpole napisał:

            > A konkretnie marzenie do spelnienia:
            >
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=94829723
            > Rozkładamy maty, zapalamy trociczki i wykonujemy zwyczajowe wygiby
            duszą i czar
            > y
            > mary ręcamy, a jak już się marzenie ziści to ciąg dalszy następuje
            jak poniżej
            > hehehe
            >
            > www.dziennik.com/news/metropolia/1115
            > Hejże, czytelnicy gazetowych forów zanućmy razem:
            >
            > Pójdźmy wszyscy do stajenki,
            > do buszmena i buszmenki...

            ODP: W sumie to nie zastanawialam sie nigdy dlaczego, ktos tutaj
            zadaje pytania. Nawet jesli wyglada zupelnie zielono, czyli glupio.
            Czy kazdy musi posiadac konkretna wiedze na temat emigracji???

            Nie dostrzeglam w poscie Grzegorza nic dziwnego - oprocz naiwnosci,
            czyli braku jakichkolwiek informacji. Nie dyskwalifikuje Go to moim
            zdaniem, ani z wyprawy do Oz, ani z tego Forum...wazna jest reszta -
            jesli zdecyduje dopisac.

            Natomiast powoli zaczyna drazyc mnie metoda kropli po kropli Twoje
            trolowanie - drogi Ratpolu...co robi na tym Forum niby dobrze
            ustawiny biznesmen z Kanady na Forum Australia???

            Czy spedziles chociaz 5 sekund aby sobie na to pytanie odpowiedziec?

            Masz latwosc decydpwania; ten glupi, ten naiwny, ta nawiedzona, ten
            niec nie robi - a Ty???? co Ty tutaj robisz???

            Ja glownie ograniczam sie do tego co Ja mam do powiedzenia we
            wlasnym imieniu, oraz pod wlpywem wlasnych wrazen...

            Ciagle siedzenie komus w glowie, czyli klasyczne zycie problemami
            innych niestety pachnie mi stereotypowa Polska paranoja za wszelka
            cene uzdrawiania innych...
            Tak wiec, ja mam 'shit' typowy i metlik we wlasnej glowie plus
            obsesje wszelakie, ale hej...ludzie, ja wam wyloze, jak zyc...bo
            fakt, ze szczcesliwie przezylisci do tej pory goowno dla mnie
            wielkie znaczy...

            Daruj sobie. Albo zacznij pisac po ludzku...

            Kan
            • ratpole Re: Jest robota do zrobienia 05.05.09, 09:37
              kan_z_oz napisała:

              > ODP: W sumie to nie zastanawialam sie nigdy dlaczego, ktos tutaj
              > zadaje pytania. Nawet jesli wyglada zupelnie zielono, czyli glupio.
              > Czy kazdy musi posiadac konkretna wiedze na temat emigracji???

              Okaman, nie rznij glupa. Dobrze wiesz, ze nie o pytajacych tutaj chodzi tylko
              odpowiadajacych hehehe

              > Natomiast powoli zaczyna drazyc mnie metoda kropli po kropli Twoje
              > trolowanie - drogi Ratpolu...co robi na tym Forum niby dobrze
              > ustawiny biznesmen z Kanady na Forum Australia???

              Moglbym udac glupka jak Ty i powiedziec, ze lubiac te dwie niewiasty
              australijskie pomagam im podtrzymywac ledwie tlace sie trociczki, tfu, zycie na
              forum, chcialem powiedziec. Taki meski westalek hehe
              A mowiac powaznie... myslisz, ze dobrze ustawiony biznesmen to, poza ciaglym
              sprawdzaniem stanu kont, nie ma juz zmartwien i stresow, ktore jak sama wiesz
              najlepiej odreagowac? My options in this regard are running scarce. Moglbym bic
              zone (ale nie bije), moglbym pic (ale nie pije), moglbym chodzic na koorwy (ale
              nie chodze), moglbym sie wedzic w dymie trociczek (za kogo Ty mnie masz???
              hehe). No wiec co pozostaje? You got that right! Internet hehe

              > Czy spedziles chociaz 5 sekund aby sobie na to pytanie odpowiedziec?

              Spedzilem nad tym okolo 32 sekund i nic nie moge wykombinowac. Moze Ty cos
              wiesz? Mam sie klasc na kozetke? Spodnie tez zdjac? hehe

              > Masz latwosc decydpwania; ten glupi, ten naiwny, ta nawiedzona, ten
              > niec nie robi - a Ty???? co Ty tutaj robisz???

              Ja tu pisze, hon, wystawiajac sie na chloszczaca krytykie hehe

              > Ja glownie ograniczam sie do tego co Ja mam do powiedzenia we
              > wlasnym imieniu, oraz pod wlpywem wlasnych wrazen...

              Co za ulga. A juz myslalem, ze to "glosy" mowia. Nie jestesmy wiec az tak bardzo
              rozni hehe

              > Ciagle siedzenie komus w glowie, czyli klasyczne zycie problemami
              > innych niestety pachnie mi stereotypowa Polska paranoja za wszelka
              > cene uzdrawiania innych...

              Poooowaaaaznie? hehehe I Ty to mowisz?
              Mowisz, o uzdrawianiu poszukiwaczy szczescia w Australii?
              Heck, a nawet tych, ktorzy do tej pory nie planowali hodowli krolikow hehehe

              > Tak wiec, ja mam 'shit' typowy i metlik we wlasnej glowie plus
              > obsesje wszelakie, ale hej...ludzie, ja wam wyloze, jak zyc...bo
              > fakt, ze szczcesliwie przezylisci do tej pory goowno dla mnie
              > wielkie znaczy...

              Slyszalem, ze na shit w glowie najlepiej obwachac sie dymu kadzidel i pomruczec
              mantry hehehe, a na obsesje najlepsza masturbacja. I nie przesadzaj, nic nikomu
              nie wykladam. Moje wyklady za drogo kosztuja. Po prostu zalecam ustawiczne
              pukanie sie palcem w tzw. leb hehe

              > Daruj sobie. Albo zacznij pisac po ludzku...

              Ja nie potrafie inaczej niz po psiemu hehe
              A jak w koncu sobie daruje, to swiat bedzie a lesser place smile

              PS. Czy Ty aby nie wykladasz mi wlasnie jak zyc?
              Daj mi jeszcze rozklad jazdy autobusu do Walkabout Creek, please hehe
              • kan_z_oz Re: Jest robota do zrobienia/Ratpole 06.05.09, 06:48
                Moje zainteresowanie tym, czy to Forum, czy tez jakiekolwiek inne na
                GW zyje/zdycha jest gdzies w okolicach zera.
                Mozesz wiec smialo wyjac moja osoba ze swojego 'westalkowania' -
                moze Luzia jest zainteresowana.? Musisz Ja o to spytac...bo mnie,
                jak mowilam Ci juz wiele razy, Twoja 'opieka' jest nie potrzebna.
                Nie przeszkadza mi tez ale jesli uwazasz, ze sie poswiecasz - nie
                rob Stary dla mnie, prosze Cie bardzo. Rob dla siebie i pisz -
                siedze tutaj bo zyc nie moge bez...i tu uzupelnij.

                Odreagowac to sie kazdy jakos musi; jeden leje zone, inny pije,
                trzeci chodzi na qoorwy, nastepny troluje - czyli wpisuje sie bez
                sensu na watki, gdzie nie ma w temacie nic do powiedzenia - Ja
                medytuje, wg swojego wlasnego widzimisie, i jesli jest potrzeba
                palic 'trociczki' czy swieczki - to je pale - masz z tym problem???

                Robie to tez w prywatnosci swojej wlasnej sypialni, po to aby wejsc
                tutaj usmiechnieta i odreagowana. To tak jak umycie zebow we wlasnej
                lazience - i nie mow mi, ze chcialbys na codzien zapach mojej
                niedomytej buzi wdychac...

                Na ogol nie wydycham (lub przynajmniej staram sie tego nie robic)
                swoich wlasnych oparow na innych, nie dlatego, ze jestem
                taka 'swietojebliwa', tylko dlatego, ze mnie to przeszkadza...i to
                jest roznica ogromna i zasadnicza. Mnie to autentycznie przeszkadza.

                Wchodzisz tutaj aby sie odreagowac? Dla mnie to jest Ok.
                Wchodzisz jednak tutaj tez z intencja 'rozwalenia' tego Forum -
                przeszkadza Ci ono i to bardzo.

                Na kozetce forumowej lezysz i to rowno (podobnie zreszta jak Ja oraz
                inni) tutaj na Forum od lat. Z wieloletnich rozmow z Toba, znam
                kazdy Twoj czuly punkt, odcisk, strup do glebokosci, ze sam bys sie
                zdziwil. Nie naciskam, bo byloby to publiczne i wbrew
                zyczeniu 'pranie'. I to jest moj wybor, ze akurat postepuje tak a
                nie inaczej...wybor, moj drogi - nie glupota, slepota, omamienie czy
                inne ktore bez ustanku probujesz mi podsunac. Rowniez nie
                wycieraczka, z czym Ci sie moje zachowanie kojarzy. I to, ze nie
                mozesz wlozyc w jakies pudelko z gotowa juz etykietka - to jest
                Twoja 'broszka'.

                Odnosnie 'chloszczacej krytyki' - z tego, to tylko odciski na pupie
                powstac moga. Masz wolny wybor odnosnie chlostania swojej wlasnej, z
                ktorego zreszta z moich obserwacji korzystasz, az w nadmiarze. Ale
                hej Twoja pupa. Chlostaj tak mocno jak potrzebujesz - mnie to bawi,
                bo jak z boku sie przygladasz, to jest to komiczne.

                Odnosnie mojej - precz z chlostami i innymi takimi - to jest moje
                podejscie. Jesli masz mi cos do powiedzenia a jest to nieprzyjemne -
                trzymaj sobie i mecz sie sam z noszeniem - nic mi nie mow,hehehe
                Zapewniam Cie, ze nie musisz - czytam miedzy liniami bieglej niz
                podejrzewasz...


                Kan
                • ratpole Re: Jest robota do zrobienia/Ratpole 06.05.09, 13:22
                  kan_z_oz napisała:

                  > Moje zainteresowanie tym, czy to Forum, czy tez jakiekolwiek inne na
                  > GW zyje/zdycha jest gdzies w okolicach zera.
                  > Mozesz wiec smialo wyjac moja osoba ze swojego 'westalkowania' -
                  > moze Luzia jest zainteresowana.? Musisz Ja o to spytac...bo mnie,
                  > jak mowilam Ci juz wiele razy, Twoja 'opieka' jest nie potrzebna.
                  > Nie przeszkadza mi tez ale jesli uwazasz, ze sie poswiecasz - nie
                  > rob Stary dla mnie, prosze Cie bardzo.

                  Powiedzialbym Ci, ze łżesz jak pies, gdybyś była mężczyzną, ale nie jesteś hehehe
                  • adasssster Re: Jest robota do zrobienia/Ratpole 11.06.09, 22:32
                    Sorki Ratpole za szczerość ale mam wrażenie że robisz za błazna na tym forum.

                    Taki troszkę niedorobiony ideologicznie prześmiewca z małym pyrtkiem.
                    Za to z dużym mniemaniem o swojej inteligencji.
                    Taki troszkę idealista prześmiewca z żona co go bije i nie daje pić piwa ?
                    • ratpole Re: Jest robota do zrobienia/Ratpole 11.06.09, 22:54
                      adasssster napisał:

                      > Sorki Ratpole za szczerość ale mam wrażenie że robisz za błazna na tym forum.
                      >
                      > Taki troszkę niedorobiony ideologicznie prześmiewca z małym pyrtkiem.
                      > Za to z dużym mniemaniem o swojej inteligencji.
                      > Taki troszkę idealista prześmiewca z żona co go bije i nie daje pić piwa ?

                      You've nailed it, bro
                      Keep'em coming hehehe
                      • adasssster Re: Jest robota do zrobienia/Ratpole 12.06.09, 08:10
                        No patrz jak niewiele trzeba byś zapomniał polskiego. wink
                        • hotdoq1 Dobrze ustawiony buznesmen z Kanady buahahahhahah! 19.08.09, 20:36
                          ...co robi na tym Forum niby dobrze
                          ustawiny biznesmen z Kanady na Forum Australia???

                          tos mnie rozbawila wpisz sobie w wyszukiwarke nick ratpole to sie dowiesz ze na forum UK to jest TOP MENADZIER w miedzynarodowej korporacji a na forum polonia bez cenzury polecam watki z uzytkownikiem o nicku michnikadam gdzie ten dobrze ustawiony biznesmen z kanady sra po gaciach z zawisci na widok mercedesa tego michnika. Jak prawdziwy dobrze ustawiony biznesmen nie moze sie pogodzic ze jakis polak mlodszy od niego ma mercedesa i jakies tam jeszcze inne auta. Przeciez ratpole to jest troll ktory dostaje kopa pod ogon na kazdym forum na ktorym sie pojawi. Poaptrz ile on wyprodukowal wpisow. Czy biznesmen ma czas na takie pierdoly?
                          • kupa.kazi Re: Dobrze ustawiony buznesmen z Kanady buahahahh 19.08.09, 20:56
                            hehe polackie wiecie co?wylazi z niego w kazdym poscie i im bardziej trzepie to
                            coraz wiecej slomy leci ... nie tylko z butow aha i nie zapominajcie o japox hheheh
    • luiza-w-ogrodzie Hotdog i Kupa Kazi - upomnienie 1 20.08.09, 00:53
      Prosze nie przenosic swoich prywatnych potyczek z Ratpolem na to forum.
      O ile dobrze widze od jakiegos czasu Ratpole przestal tu pisac, wiec jesli
      chcecie sie z nim naparzac, prosze go szukac gdzie indziej.

      Luiza-w-Ogrodzie
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu.
      • kupa.kazi Re: Hotdog i Kupa Kazi - upomnienie 1 20.08.09, 01:25
        czegos luska nie rozumiesz,to forum to juz jedyne miejsce gdzie za jego milosc
        do bliznich nikt porzadnie go po tylku nie skopie aha a jak chcesz banowac,
        banuj,dzieki za idioten test hehe
      • hotdoq1 o co ci Luiza chodzi? 20.08.09, 01:39
        can zadala pytanie to jej odpowiedzialem wszytskie informacje ktore podalem sa prawdziwe. Mozesz sprawdzic sama! To nie zadne naparzanie sie tylko demaskacja oszusta!
        • kan_z_oz Re: o co ci Luiza chodzi? 20.08.09, 09:59
          hotdoq1 napisał:

          > can zadala pytanie to jej odpowiedzialem wszytskie informacje
          ktore podalem sa
          > prawdziwe. Mozesz sprawdzic sama! To nie zadne naparzanie sie
          tylko demaskacja
          > oszusta!

          Drogi parowo,

          Podales informacje - dziekuje. Przyjmuje do wiadomosci i tyle.
          Nie mam zamiaru jednakze dociekac, sprawdzac i sledzic kto jest kim,
          kto kogo udaje lub nie.
          Powod jest prosty - nie chce mi sie.
          Nie chce mi sie w zyciu prywatnym i nie chce mi sie tym bardziej na
          necie.
          Na necie mozna istniec tylko w jednej formie - wpisow. Te sa albo z
          sensem jakims albo bez...cala reszte, pozostawiam kazdemu z osobna,
          jako jego prywatny biznes do rozsortowania.

          Ja??? Chetnie rozmawiam z kazdym bez zadnych uprzeden i tylko jakosc
          komunikacji determinuje czy dalej chce mi sie czy nie. Cala
          reszta 'bujania' jest dla mnie nie wazna i jestem w pelni swiadoma,
          ze moze istniec lub w ktorych przypadkach istnieje...

          Czy to wyjasnienie Cie uspokaja???

          Pozdrawiam
          Kan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka