karmeliza
06.11.07, 11:04
Bardzo ucieszył mnie ten artykuł. Urodziłam mojego synka w wieku 34
lat - na polskie standardy to bardzo późno, ale jak wynika z
artykułu to wiek optymalny. I rzeczywiście tak jest - do momentu
urodzenia synka osiągnęłam stabilną pozycję zawodową, mam
satysfakcjonujący zawód, który mogę połączyć z macierzyńskimi
obowiązkami. Ale rzeczywiście najważniejsza jest chyba sfera
emocjonalna - cieszę się macierzyństwem i nie odczuwam go jako
ciężaru: miałam wystarczająco dużo czasu, żeby nacieszyć się
dorosłym życiem, zwiedzić świat. Teraz mogę poświęcić się mojemu
dziecku bez poczucia, że coś mi ucieka. Wierzę, że będę w stanie
stworzyć mu stabilne, ciepłe dzieciństwo.