tropem_misia1
23.10.16, 21:16
spakowana.Załamka , bo się nie mieszczę do dużej torby.
Przecież to tylko kilka dni.
W poniedziałek przyjęcie, we wtorek ciach ,ciach , w środę : baczność ! ( czyli pionizacja) , a potem kopa w tyłek : czwartek ( to moja nadzieja) lub piątek.
Potem zlegnę w domku.
A siostra....będzie wodzić mnie za nos.
Ryjek daleko.
Choć co dzwoni to z nerw wychodzi i to ja mówię : wszystko będzie dobrze.