jako że zbiegły się dwie rzeczy: mój zapał twórczy i brak etui na telefon córki ( pieszczotliwie zwanej w domu pingwinem- bo łyka każdą głupotę tak łatwo jak pingwin ryby) powstało coś takiego:

Skromnie powiem, że na żywo prezentuje się ładniej, tutaj jest płaski troszeczkę.