niutaki 21.02.14, 12:39 Ale mi przejdzie, mam takie ogolne zniechecenie...chyba wyjme z szafy moja lampe ze swiatlem na depresje...ech....kopnijcie w doope na zaped. Dystansu mi trzeba... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
barba50 Re: zalamanie mam 21.02.14, 14:17 Jako, że dzisiaj złapałam trochę powera - to masz! W tylną część Ty się nie załamuj. Każdy ma jakiegoś mola. Raz jest lepiej, raz gorzej, ale trzeba obrać właściwy kierunek i nie dawać się. Ja za to mam dzisiaj malutki krok do przodu, choć przy charakterze mojej choroby za czas jakiś może być znowu kiepsko. Ale trza się cieszyć choć z tego co tu i teraz. Moje ręce. Do niedawna były bolące i mało władne. O "zrobieniu pięści" mowy nie było. A dziś: Odpowiedz Link
niutaki Re: zalamanie mam 21.02.14, 14:28 Od razu mi lepiej Zbiera sie tych roznych pierdolek i czlowiek nie umie sie w pore otrzasnac. Twardym trza byc. Duzo zdrowia Barbo, niech te paskudne chorobska trzymaja sie daleko <kyszkysz> Odpowiedz Link
wadera3 Re: zalamanie mam 21.02.14, 15:18 Moje doły prędko minęły, jak sprawdziłam cenę takiej lampy😜 Odpowiedz Link
niutaki Re: zalamanie mam 21.02.14, 15:34 na szczescie lampe dostalam od Dziada w prezencie Odpowiedz Link
pi.asia Re: zalamanie mam 21.02.14, 18:26 Gap się na słońce, zażeraj się grochówkami, fasolówkami i krupnikiem - mają w sobie mnóstwo ciepła i energii, zrób sobie dobrej herbaty, z ciasteczkiem ulubionym, kota weź na kolana, i pomyśl, że już za chwilę będzie wiosna, i Tuptusie na strychu się obudzą.... Odpowiedz Link
wadera3 Re: zalamanie mam 21.02.14, 21:56 Grochówka, grochówką, ale imbir....ten z przepisu Mitty, ten to podnosi co się da Nastrój też. Odpowiedz Link
yoma Re: zalamanie mam 21.02.14, 22:11 Też chciałam napisać o imbirze. Mam dyżur do 1, co to dla kogoś, kto żre imbir Odpowiedz Link
karple Re: zalamanie mam 21.02.14, 23:01 Niu... uszy do góry!!! Wiosna o krok i wierz mi będzie lepiej... zrób jak dziewczyny radzą: grochówka, słońce i imbir do tego kawusia w dobrym towarzystwie i ciacho wielkości psiej michy- efekty murowane Odpowiedz Link
wadera3 Re: zalamanie mam 22.02.14, 00:26 Czuję, że nie na miotle, jeno na łopacie, a może grabiach? Odpowiedz Link
yoma Re: zalamanie mam 22.02.14, 22:43 Grabie. Potem sekator, potem widły, a potem łopata, taki jest przynajmniej chytry plan Odpowiedz Link
yoma Re: zalamanie mam 23.02.14, 01:32 Pierwszy łyk piwa i inne drobne przyjemności. Idę spać, dobranoc Odpowiedz Link
jarka63 Re: zalamanie mam 21.02.14, 23:56 Czekolada, kot, muzyka. Słońce, spacer, morze. Sen, śniadanko, książka. Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: zalamanie mam 22.02.14, 01:11 Po to człowiek ma depresję, żeby było co w doopę kopać! Takie mam motto, bo też mam wątpliwości: - czy lepiej być starą czy też grubą? - czy jestem jeszcze 50(+) czy też już 60(-) ? To jest przyczyna mojej deprechy! Odpowiedz Link
wadera3 Re: zalamanie mam 22.02.14, 09:47 No, akurat wiek to najmniejszy(jak dla mnie) problem, nie zahaczający o inne(niezależne od człowieka) doły. Bardzo mi się podoba ta nadciągająca sześćdziesiątka, jeszcze parę miesięcy i będę 60+, tak czekałam na swoją 40-tkę, wiedziałam, że coś się pozmienia. I pozmieniało się, a jakże, o całe 180 stopni i do góry nogami. Nawet nie marzyłam głośno o takich zmianach. Teraz ciekawość mnie zżera co się zadzieje po 60-ce, bo, że nastąpi jakaś rewolucja, wcale nie wątpię. I mam nadzieję - nie pewność mam, że wszystko pójdzie w jeszcze lepszym kierunku, a co! Należy mi się na tę tzw. starość. Ponieważ spotkało mnie w życiu prawie wszystko najgorsze, co może człowieka spotkać, to Pan Bóg musi się spieszyć z tym lepszym, coby zdążył przed setką, żebym, jak to lepsze nadejdzie, kumała jeszcze o co chodzi Odpowiedz Link
karple Re: zalamanie mam 22.02.14, 10:50 Kobitki jakie 50+, 60- ???? co wy gadacie??? Kobieta ma ZAWSZE 18 +Vat!!! a że z czasem stawka vatu rośnie...... Odpowiedz Link
yoma Re: zalamanie mam 22.02.14, 22:45 Również Ale i tak o Noriakim Kasaim mówię dziadek, a co, w moim wieku mi wolno Odpowiedz Link