wiadomo, nie kupie, oprocz chorizo i serrano (juz sie przejadly) nic innego ni ma, a ja zwierz miesozerny jestem
czytam wlasnie o domowej produkcji schabu suszonego, rzecz wyglada prosto, a teraz mamy suchoooo i dobry czas na takie dzialania
i w zwiazku z tym pytam, czy ktoras robila? moze cos sekretnego podpowiedziec?
a tak na marginesie, kompletnym przypadkiem trafily sie holenderskie matiasy

cud nad cudami

gleboko zamrozone, w oleju, kilka pudelek wyladowalo w zamrazalniku