Dodaj do ulubionych

Wilga, rower i ja

03.10.16, 18:16
Trafiliśmy bodaj ostatni weekend pięknej pogody. Działkę szwagrostwa chętnie nawiedzamy, a już tradycją jest za każdym razem (choć różnymi drogami) wypad do Mariańskiego Porzecza i lody pod Sanktuarium

Barba w drodze do Mariańskiego Porzecza

https://wstaw.org/m/2016/10/03/20161002_115842_Burst02.jpg

droga prowadzi wśród jabłoniowych sadów

https://wstaw.org/m/2016/10/03/20161002_121213.jpg

drzewka uginają się pod ciężarem olbrzymich, pięknie wybarwionych jabłek

https://wstaw.org/m/2016/10/03/20161002_120304.jpg

a pomiędzy sadami co jakiś czas poletka kapusty

https://wstaw.org/m/2016/10/03/20161002_130400.jpg

i zagadka - jaka to kapusta?

https://wstaw.org/m/2016/10/03/20161002_130417.jpg

a jabłka trafiają do tłoczni soków, których w okolicy jest wiele

https://wstaw.org/m/2016/10/03/20161002_122115.jpg

https://wstaw.org/m/2016/10/03/20161002_122205.jpg

a w ogóle jabłka są transportowane na takich niskich wózkach za traktorem, widok jest pocieszny, przypomina to kolejkę wiozącą dzieci na wycieczkę. Zdjęcia nie udało mi się zrobić, wczoraj niedziela, przetwórnia nieczynna, sadownicy też raczej odpoczywali.
Akcent koci też był. Spotkałam na drodze kota, a właściwie kotkę, bo była to trikolorka i próbowała ze mną rozmawiać. W końcu poszła w stronę wsi.

https://wstaw.org/m/2016/10/03/20161002_125500.jpg

Przejechałam wczoraj 26 km, na więcej nie starczyło czasu, trzeba było wracać do domu i kotów. Ale fajnie było.
Obserwuj wątek
    • olinka20 Re: Wilga, rower i ja 03.10.16, 19:18
      Ale super!
      Ho ho ho, 26 km! Szalejesz Barbo!
      • saga55-5 Re: Wilga, rower i ja 04.10.16, 00:19
        No ja też właśnie widze że nasza Barba jest ostatnio bardzo rowerowa smile
        Ja w tym roku jakoś w pełni nie wykorzystałam sezonu jeśli chodzi o rower. Nawet dobrego usprawiedliwienia nie mam sad
    • aankaa Re: Wilga, rower i ja 04.10.16, 01:41
      ostatnie zdjęcie przypomina mi
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/Mmyb3KTJAGrUIlP9AX.jpg
      właśnie minęły 2 lata smile
      • barba50 Re: Wilga, rower i ja 04.10.16, 16:50
        Pamiętam, pamiętam - z uśmiechem na ustach wspominam jej dobicie do spokojnej przystani big_grin

        Dzisiaj nie Wilga, a Czarnów i Konstancin, pojechałam sobie przez Park Zdrojowy do piekarni Oskroba (rewelacyjny chleb pszenno-żytni z żurawiną, którego dzisiaj nie było, bo już wyszedł) i na pocztę. Tylko 12,4 km. Tyle, że wiatr wyrywał kierownicę z rąk. Ale i tak było miło wink
        • jottka Re: Wilga, rower i ja 08.10.16, 20:21
          marki roweru nie widzę... ja właśnie zamierzam zainaugurować sezon zimowy, czyt. niech mi ktoś naprawi zajechaną na śmierć przerzutkęsad
          • barba50 Re: Wilga, rower i ja 15.10.16, 21:07
            jottka napisała:

            marki roweru nie widzę... ja właśnie zamierzam zainaugurować sezon zimowy, czyt. niech mi ktoś naprawi zajechaną na śmierć przerzutkęsad

            Jaka marka? Sama nie wiem. Na rowerze "Teamraider" (cokolwiek to znaczy), na instrukcji producent: Sprick Rowery w Świebodzinie wink Generalnie krajowy. 3-biegowa przerzutka w piaście (bardzo to wygodne), mogłaby być np. 7 biegowa, ale kupując nowy rower nie wiedziałam, że złapię takiego bakcyla rowerowego, że będzie mi mało ... Mąż zmienił mi opony na 2,1 cala i to jest to. Daję radę w piaszczystym terenie, tam gdzie kiedyś od razu schodziłabym z roweru teraz jadę i nie mam duszy na ramieniu big_grin Wygląda tak:

            https://wstaw.org/m/2016/10/15/rower.jpg

            wczoraj udało się odbyć przejażdżkę, dzisiaj pogoda była już wredna

            https://wstaw.org/m/2016/10/15/endo14pazdz.png

            A jak wygląda Twój sezon zimowy? Mnie już chyba mój pesel nie pozwoli...
            • barba50 Re: Wilga, rower i ja 15.10.16, 21:12
              Aaaa - miał być gratis. Znaczy Pepek w gratisie

              https://wstaw.org/m/2016/10/15/pepek.jpg
              • barba50 Re: Wilga, rower i ja 16.06.17, 22:09
                Wilgi i roweru ciąg dalszy. Nowy sezon, nowy rower

                https://wstaw.org/m/2017/06/16/nowyrowerr.jpg

                i nowy dzisiejszy rekord 38,63 km
                maksymalna prędkość (wg rowerowego licznika) 33,1 km/h

                https://wstaw.org/m/2017/06/16/16czerwca.png

                na koniec spotkała nas burza, lało, grzmiało, błyskało, a ostatni odcinek do pokonania to był bród przez rzekę Wilgę - to było naprawdę niezłe wyzwanie big_grin
                Wróciliśmy mokrzy do majtek, z ubłoconymi rowerami, przez wodę przeprawiałam się nie zdejmując obuwia. A co - suszyć się będą jutro, o ile dopisze pogoda wink

                Testowałam kask (czy nabywać)

                https://wstaw.org/m/2017/06/16/jawkasku_1.jpg

                Jutro nowa wyprawa, pewnikiem krótsza, możliwie, że znowu Mariańskie Porzecze. A bo lubimy big_grin
                • arim28 Re: Wilga, rower i ja 17.06.17, 16:14
                  Podziwiam,
                  Jestem troche zazdrosna bom leniwa wink
                  I te odleglosci !!! Barbo!!

                  A to oznacza, ze masz wspaniala kondycje i bolerioza poszla precz. Gratuluje.
                  • barba50 Re: Wilga, rower i ja 18.06.17, 11:37
                    Arimku po prostu bardzo polubiłam jazdę na rowerze, a że mąż dba o wszelkie udogodnienia w wyposażeniu roweru to naprawdę jest luksus. Jakoś te kilometry same mijają big_grin

                    A co do boreliozy nie mam złudzeń. Teraz jest dobrze, ale odezwać się może w każdym momencie. Wystarczy jeden krętek ukryty gdzieś w jakiej części ciała i spadek odporności. Wtedy prawdopodobna powtórka. Kiedy? Nie wiadomo. Trzeba się cieszyć obecnym stanem. Chwilo trwaj!

                    Będą zdjęcia, ale to z domu. Trzeba wracać do rzeczywistości i kotówwink
        • arim28 Re: Wilga, rower i ja 10.10.16, 16:35
          Barbo podziwiam.


          https://ilustracja.pixmac.pl/4/kciuk-w-gore-przycisk-button-pixmac-ilustracja-79401299.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka