Dodaj do ulubionych

Otarłam pot z czoła i...

14.11.09, 18:50
...zarejestrowałam pracę.18.11. będzie Rada, zobaczymy.
Zupełnie nagle okazało się, że mam niesamowitą ilość wolnego czasu.
Zupełnie nie wiem co mam z nim robić. Rytualnie posprzątałam biurko,
poukładałam ksera, oddałam wszystkim wszystkie pożyczone książki.
Wiecie co? Bez tego codziennego pisania czuję się jak bez ręki.
:-/
Obserwuj wątek
    • dala.tata Re: Otarłam pot z czoła i... 14.11.09, 19:00
      zarejestrowalas, to znaczy co dokladnie zrobilas?

      ale i tak gratuluje!
      • joannah31 Re: Otarłam pot z czoła i... 14.11.09, 19:18
        No u nas jest taka procedura: oddaje się trzy egzemplarze pracy
        (+CD), dwa dla recenzentów i jeden do archiwum UWr. Ostemplowane
        egzemplarze zostają przekazane recenzentom, którzy (za drobną
        sugestią promotora) zostaną wyznaczeni na Radzie Wydziału. No i
        zaczyna się nerwowe oczekiwanie na recenzje.
        Ale w skrócie oznacza to, że napisałam co miałam napisać :-)
        • dala.tata Re: Otarłam pot z czoła i... 14.11.09, 19:43
          aaaaaa. czyli zlozylas prace! to super. jeszcze raz gratuluje!
    • niewyspana123 Re: Otarłam pot z czoła i... 14.11.09, 19:55
      gratuluję ukończenia pracy, z tym "nie wiem co ze sobą zrobić" i "mam dużo
      czasu" tak już jest, każdy to chyba przechodził:) minie, choć tymczasem może
      zaowocować zupełnie idiotycznymi zajęciami w wolnych chwilach:)))
      • joannah31 Re: Otarłam pot z czoła i... 14.11.09, 20:40
        niewyspana123 napisała:

        "minie, choć tymczasem może
        > zaowocować zupełnie idiotycznymi zajęciami w wolnych chwilach:)))"

        Jeżeli zacznę maniakalnie myć okna, to chyba wezmę się za pisanie
        licencjatów za pieniądze :-)
        • kenzo77 Re: Otarłam pot z czoła i... 14.11.09, 22:02
          Nie pisz licencjatów :-)
          Lepiej kup sobie psa i spaceruj albo zacznij chodzić na jakiś pilates, salsę czy
          basen, ewentualnie kup dobry program TV i może od biedy tam coś znajdziesz...
          Gratuluję!
          P.S. Tego psa kup takiego, który zajmuje dużo czasu, np długowłosego żeby musieć
          go czesać i jednocześnie gończego, co to trzeba z nim 2 godz. dziennie galopować
          po łąkach i lasach :-) I już jest zajęcie!
        • eeela Re: Otarłam pot z czoła i... 17.11.09, 03:03

          > Jeżeli zacznę maniakalnie myć okna, to chyba wezmę się za pisanie
          > licencjatów za pieniądze :-)

          Pierwsze, co zrobiłam po odespaniu ostatniej nocy poprawek przed złożeniem, to
          odszorowanie całej chałupy z pokładów brudu :-) A potem z miejsca zaczęłam
          pracować, więc mnie to trochę ominęło. Ale rzeczywiście przez pierwsze dwa
          tygodnie było mi co najmniej dziwnie!
      • paradygmat.poznawczy [...] 15.11.09, 15:48
        Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
        • joannah31 Re: Otarłam pot z czoła i... 15.11.09, 17:58
          paradygmat.poznawczy napisała:

          > niewyspana123 napisała:
          >
          > > z tym "nie wiem co ze sobą zrobić" i "mam dużo
          > > czasu" tak już jest, każdy to chyba przechodził
          >
          >
          > To mógł przechodzić tylko ten, co nic innego poza doktoratem nie
          miał do roboty
          > . Nie macie rodzin, domów, dzieci, kotów, psów, znajomych, pracy
          zarobkowej, hobby... ? Tylko doktorat ???

          He, he, sama się przekonasz... :-)
          • paradygmat.poznawczy [...] 15.11.09, 18:09
            Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
            • joannah31 Re: Otarłam pot z czoła i... 16.11.09, 07:43
              paradygmat.poznawczy napisała:

              > Ale że co ? O czym się przekonam?
              Że godzisz pracę zarobkową, rodzinę (na hobby już nie starcza ci
              czasu), kot jakoś też mniej przeszkadza, znajomi to już głównie
              mailują, bo ty się ciągle tłumaczysz, że z czasem krucho, bo
              przecież siedzisz też w nocy i nagle... oddajesz pracę i robi się
              taka pustka...To jak z opowieścią o kozie i Rabinie :-)
              Zresztą sama się przekonasz jak oddasz to nadczym właśnie
              pracujesz ;-)
              • paradygmat.poznawczy [...] 16.11.09, 13:40
                Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                • joannah31 Re: Otarłam pot z czoła i... 16.11.09, 18:48
                  A... to nie wiedziałam! Przyjmij mocno spóźnione gratulacje :-)
        • tiger.in.cage Re: Otarłam pot z czoła i... 15.11.09, 18:56
          paradygmat.poznawczy napisała:
          > To mógł przechodzić tylko ten, co nic innego poza doktoratem nie miał do roboty
          > . Nie macie rodzin, domów, dzieci, kotów, psów, znajomych, pracy zarobkowej, ho
          > bby... ? Tylko doktorat ???

          To nie prawda! Podejrzewam że każdy godził zajęcia wokoło-doktoratu z innymi, jednak nagły przyrost wolnego czasu jest niebagatelny!
          Ja np. podczas doktoratu pracowałem na cały etat: pobudka 7:00, o godzinie 17:00 byłem po pracy i zaczynałem prace nad doktoratem tak do 23:30. Teraz mam wolne od 17tej niestety chyba nie sądzisz, że będę siedział w pracy do 23 po to aby na siłę wypełnić tą lukę tym co do tej pory (równolegle) robiłem.

          Nie tędy droga. Więc siłą rzeczy pojawia się pustka, którą podejrzewam błyskawicznie wypełnię ale... póki co jest luka.
    • tiger.in.cage Re: Otarłam pot z czoła i... 14.11.09, 22:45
      To prawda, złożenie pracy jest niesamowitym odciążeniem! Ja w ubiegłym tygodniu również oddałem prace. Jednak za mną ciągną się dwa rozpoczęte artykuły, ale ilość "wolnego" czasu pomimo tego jest oszałamiająca!
      Zacząłem od nadrobienia kontaktów towarzyskich (mocno zaniedbanych przez ostatnie trzy lat). Kolejno zamierzam coś pobiegać, popływać bo w moim przypadku dr't wpłyną również na przyrost wagi.

      I myślę, że to już wystarczy aby w pełni zagospodarować tą lukę!
      • joannah31 Re: Otarłam pot z czoła i... 15.11.09, 10:53
        Tiger, to bardzo ciekawa uwaga! W moim przypadku powiedzmy, że
        pisanie dr nie wpłynęło na przyrost wagi, ale spódnice mi się
        dziwnie w pasie zmniejszyły :-))
        A co do psa, to niestety: ja ze zwierząt preferuję świętomarcińską
        gęś i to najlepiej u naszych południowych sąsiadów :)))
    • taktyl Re: Otarłam pot z czoła i... 15.11.09, 14:21
      Ja tez juz tylko muskam ostatecznie moja prace by 18.11 Rada ja przyjela.
      Dziwnie sie czuje i obawiam sie, ze znow trzeba bedzie zaczac zyc - czy jeszcze
      potrafie? :)
      Na szczescie wolny czas nigdy nie byl dla mnie problemem i doskonale sobie z nim
      radze. Z zadan na po zlozeniu pracy: wrocic na lono spoleczenstwa, zaczac
      wyjezdzac z miasta na weekendy, przeczytac ksiazki, ktore od 3 lat kupuje i
      odkladam "na pozniej".
      Problemem jest chyba kryzys tozsamosc, jaki laczy sie z zakonczeniem tego etapu.
      Dotad na pytania "co robisz? kim jestes?" odpowiadalam ze pisze doktorat. Teraz
      trzeba bedzie sie nad odpowiedzia (i autodefinicja) zastanowic.

      Pozdrawiam
      • niewyspana123 Re: Otarłam pot z czoła i... 15.11.09, 19:25
        z tą autodefinicją coś jest na rzeczy. było prosto, co robisz? piszę doktorat i
        zajmuję sie dziećmi, domem itd, co tam kto robi. Przez jakiś czas można
        wymigiwać się "właśnie obroniłam dr", ale nadchodzi moment, gdy trzeba zmierzyć
        się z tematem. Nie mam gotowej odpowiedzi, dalej się mierzę ;)
    • flamengista gratuluję 15.11.09, 20:00
      i dobrze radzę: teraz odpoczywaj i baw się, bo to najlepszy moment. Chyba, że
      masz informacje o tym, że recenzje będą błyskawicznie.

      Później będzie przygotowanie do obrony i stres, więc to jest najlepszy moment by
      wrzucić na luz. Tydzień-dwa relaksu to zdrowy odruch;)
      • joannah31 Re: gratuluję 16.11.09, 07:45
        dzięki fla.
        Recenzje na pewno nie będą błyskawiczne. Zresztą wypadają święta
        (jak zwykle w grudniu ;-)) więc kto by tam recenzję pisał.
        Ale ponieważ chcę się na obronę ubrać w szpilki (po raz pierwszy w
        życiu) więc im będzie cieplej tym lepiej (matulu, nareszcie mogę
        myśleć o pierdołach ;-))
        • flamengista Re: gratuluję 16.11.09, 09:28
          Uważam, że listopad to dobry miesiąc by oddać pracę. Mogą wyrobić się przed
          świętami, a raczej na pewno będą chcieli wyrobić się przed sesją.

          Więc obrona realnie na luty, po przerwie semestralnej (jeśli macie taką).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka