digiton
22.03.10, 09:28
Sytuacja jest następująca: Jest człowiek robiący zaocznie studia magisterskie. Doskonały fachowiec w swojej dziedzinie. Studia robi tylko dlatego aby "utrzymać się" w pracy do emerytury. Przy czym niewiele mu do niej już zostało. Jakoś tam zalicza egzaminy, wkłada w to wiele wysiłku. Niemniej jednak jest jeden przedmiot (nie zawodowy - raczej uzupełniający) z którym kompletnie nie daje sobie rady. Takiego oporu na wiedzę jeszcze nie widziałem. Pytanie brzmi: czy dalibyście mu państwo zaliczenie mimo wszystko, czy jednak trwalibyście na stanowisku że trzeba wykazać się wiedzą i nie robili wyjątków.