granty MNiSW

26.06.10, 23:30
Już prawie wszystkie projekty zostały ocenione w 39 konkursie na projekty
badawcze MNiSW.
osf.opi.org.pl/app/aawi/wynikiKonkursow.do
Zrobiłem takie małe zestawienie wyników dla jednostek, które złożyły co
najmniej kilkanaście wniosków o projekty własne (w zestawieniu nie są
uwzględnione granty promotorskie i habilitacyjne).
Oto link:
granty2010.strefa.pl/
And the winner is.... Medical University in Whitestock!!!
Ma 69% skuteczność (na 16 złożonych wniosków o ma 11 zaakceptowanych). Dla
porównania np. Warszawski Uniwersytet Medyczny ma tylko 11% zaakceptowanych
wniosków (z 66 złożonych jest tylko 7 ocenionych pozytywnie).

    • dala.tata Re: granty MNiSW 27.06.10, 00:06
      a to jest ciekawe. byc moze sie wlasnie okazuje, ze okretem flagowym powinien
      byc wlasnie Bialytowar, ewentualnie Whiteslope, a nie zadem Whitestock!! A nie
      jakies tam Warszawy.

      a powaznie mowiac, w drugim najlepszym ze swiatow, szczytem osiagniec naukowych
      sa granty. CV z milionem funtow w grantach to jest CV! bowiem publikuja wszyscy,
      ktorzy chca sie w ogole kwalikowac do liczenia sie, zeby sie liczyc trza miec
      granty. po ilosci grantow mozna tez spokojnie rozpoznac 'jakosc' uczelni. i gdy
      patrzec nie na odsetek ale na liczby bezwzgledne to juz wygrywaja 'najlepsi'. i
      swiat wraca do normy. nie jestem bowiem pewien czy odsetek ma tutaj kluczowe
      znaczenie.

      to, co mnie jednak zaciekawilo, to to, ze to wcale nie tylko profesury dostaja
      granty, ale dostaja je zwykle dochtory. i to jest swietna wiadomosc!
      • dala.tata PS 27.06.10, 00:07
        zara sie przyczepia: milion funtow to duze cos w naukach spolecznych. dla
        scislakow to grosze, dla prawdziwych humanistow to sumy praktycznie nieosiagalne.
        • pfg Re: PS 27.06.10, 00:30
          dala.tata napisał:

          > milion funtow [...] dla
          > scislakow to grosze

          Dla teoretyków to całkiem dużo. Dla doświadczalników - to zależy.
          • dala.tata Re: PS 27.06.10, 00:33
            to ja tylko dodam, ze niedawno panel profesorski w ktorym siedze, odwalil
            podanie o profesure scislowca (nie fizyka), bo kandydat mial granty jedynie na
            niecale pol miliona i to suma, ktora nie licowala z profesorskim stausem!
            • ford.ka Re: PS 27.06.10, 09:01
              A ktoś się przez chwilę zastanowił, że on może tyle właśnie potrzebować na
              swoje badania, a więcej już nie? Facet planuje badania, robi kosztorys,
              wychodzi mu 450K, dorzuca 50K dla zaogrąglenia i na wszelki wypadek,
              mądrzy ludzie (znający się na rzeczy w odróżnieniu od Was, drogi panelu
              profesorski ;) uznają, że to ma sens i pieniądze się nie zmarnują, a tu
              panel kręci nosami. Czy może zwyczajnie za mało się daję z tego pół
              miliona uszczknąć dla uczelni, a cała reszta to pic na wodę?
              W sumie co miałby zrobić filozof z milionem funtów? Zacząć kupować na
              aukcjach manuskrypty starożytnych filozofów? Kupić sobie dom Lesbos z
              widokiem na morze, bo to do skłania do pogłębionych refleksji?
              • pfg Re: PS 27.06.10, 09:51
                ford.ka napisał:

                > Kupić sobie dom Lesbos z
                > widokiem na morze, bo to do skłania do pogłębionych refleksji?

                Filozof? No nie wiem, nie wiem... Ale ktoś od gender studies -
                jak najbardziej!
              • dala.tata Re: PS 27.06.10, 10:25
                zakladam ze powaznie pytasz. otoz nie mozna tego zalozyc, bo granty sa celem w
                sobie. na fizyce sie nie znam, wiec napisze o sobie. calkiem bylbym zadowolony,
                gdybym sobie spokojnie robil badania do swoich publikacji (a w wiekszosci robie,
                bo to lubie) i gdybym o granty wystepowal wtedy, gdy mam jakas nieodparta
                potrzebe zrobienia wiekszyh badanm, ktorych sam nie dalbym rady zrobic.

                neistety tak sie nie da. grant w UK (i nie tylko jak podejrzewam) jest celem w
                sobie. a zatem nie mozna zapytac: a moze tyle mu bylo potrzebne? bo potrzebne
                jest zawsze wiecej. bo kazdy rant to oczywisice rowniez zarobek dla
                uniwersytetu, wiec uniwersytet chce wiecej i wiecej!!

                i dlatego nikt nie zadal takiego pytania.nawiasme mowiac, chodzilo o sume
                clakowita grantow, a nie o jeden.
                • tuluz-lotrek patologie grantowe 01.07.10, 17:49
                  Bo też i idea grantu uległa z biegiem lat rozmaitym wypaczeniom (choć kierunek
                  oczywiście wciąż jest słuszny! :).

                  1. Granty stały się dojną krową, tj. ważnym źródłem pieniędzy i prestiżu dla
                  uczelni. Interes badawczy wnioskujących staje się drugorzędny. Pazerność
                  niektórych amerykańskich uniwersytetów przeraziła nawet NSF (m.in. przez jakiś
                  czas zagrożony wykluczeniem z ichniego systemu grantowego był ponoć Carnegie
                  Mellon, który winszował sobie 70% "overhead"; nie wiem, jak się to skończyło).

                  2. Sama idea grantu jest oczywista w przypadku nauk doświadczalnych, gdzie nawet
                  samych rozsądnych pomysłów bardzo renomowanych badaczy nie sposób jednocześnie
                  zrealizować (z braku aparatury badawczej, odczynników, mocy obliczeniowej
                  komputerów czy z powodu ograniczeń w dostępie do archiwów czy podatnych na
                  zniszczenie obiektów badań; zwykle chodzi o ograniczenia finansowe, ale czasem
                  są i inne). Tak czy inaczej, trzeba rozdysponować wąski zasób rzadkich dóbr i
                  zorganizowanie tego w formie konkursu wydaje się sensowne.

                  W przypadku badań teoretycznych to na ogół nie ma żadnej racji poza spełnieniem
                  urzędniczego i prawniczego snu o uniformizacji świata - dla wszystkich takie
                  same tabelki i będzie sprawiedliwie. Tymczasem w badaniach teoretycznych głównym
                  zasobem są mózgi naukowców i ich czas, a potrzeby związane z zakupem sprzętu czy
                  finansowaniem wyjazdów są wielokrotnie skromniejsze. Co więcej, pytanie
                  "teoretyka" o to, co i jak zamierza zrobić, ma czysto "kulturystyczny" wydźwięk
                  - jakby wiedział, to już dawno powinien się tym zająć, nie czekając na grant. W
                  sumie głównym kryterium decydującym o przyznaniu grantu są więc dotychczasowe
                  dokonania, nie zaś przedstawione plany badawcze. Chyba, że ktoś z recenzentów
                  chce uwalić dobrego konkurenta: jeśli ten napisze, że chce zrobić coś takiego,
                  że aż, to się mu ocenia grant jako nierealistyczny. A jeśli napisze coś nieco
                  bardziej realistycznego, to się mu stawia niską ocenę tłumacząc, że plan badań
                  nie jest dość ambitny. Innymi słowy, przebranie finansowania badań teoretycznych
                  w płaszczyk grantu może mieć w zasadzie wyłącznie wpływ negatywny (przy
                  manipulacjach jak wyżej lub w przypadku niedoświadczonego recenzenta, który
                  bierze za dobrą monetę nierealistyczne bajdy wnioskodawcy bez osiągnięć), a
                  zawsze utrudnia życie przez zamącanie istoty rzeczy. Tymczasem wystarczyłoby
                  otwarcie rozdzielać środki dla teoretyków post factum, w uznaniu dla
                  *dotychczasowych* wyników badań (z wyłączeniem być może pewnego finansowania
                  badaczy zaraz po doktoracie) - miałoby to same zalety i jedną podstawową wadę, a
                  mianowicie kłóciłoby się z ekonomicznym dogmatem: w końcu dlaczego płacić
                  durniowi, który już zrobił badania i opublikował wyniki, tym samym pozbawiając
                  się argumentu przetargowego?
              • dala.tata Re: PS 27.06.10, 10:33
                nie mam pojecia czy sa granty za 1 mln dla filozofow. podejrzewam jednak ze sa,
                choc pewnie maja do tycza wspolracujacych osrdokow. pieniadze na grant ida
                glownie na forse dla zatrudnionych badaczy. a to kosztuje duzo, gdy sie doda
                wszelkie meerytury itd.

                dzisiaj grant rzedu 200-300K funtow to jest maly grant. jakis czas temu rzad
                Labour wprowadzil w madrosci swojej tzw. full economis costing. to znacyz ze uni
                mial prawo liczyc sobie za absolutnie wszystko, lacznie z czasem poswieconym na
                administracje projektu przez pana z security, zuzyciem podlogi przez badacza,
                czy tez ilosci zarowek przepalonych, ktore srednio przypadaja na badacza.

                spowodowalo to, ze grant, ktory normalnie kosztowalby ponizej 100K (jeden
                badacz, na 2 lata), teraz kosztuje 300K. identyczny grant.

                kiedy rozmawialem o tym pewnego razu w dept. finansow, bardzo wazna pani od
                finansow zacierala raczki i mowila ze wreszcie dostaniemy co sie nam nalezy! po
                moim pytaniu, jak mysli, czy teraz bedzie wiecej czy mniej grantow i jak sie
                zmieni konkurencja jej entuzjazm do FEC opadl.
        • wedrowiec2 Re: PS 27.06.10, 10:46
          dala.tata napisał:

          > zara sie przyczepia: milion funtow to duze cos w naukach
          spolecznych. dla
          > scislakow to grosze,

          Nie grosze, o nie:) Dostałam grant na 83000, o tyle wnioskowałam i
          starczy mi to realizacji tematu. Badania są nowatorskie i to
          najważniejsze:)
          W obecnym konkursie wnioskuję o 250000 i projekt ten nie lepszy od
          poprzedniego.

          Wynik UMB zaskoczył mnie. Wprawdzie w rankingu RP znajdują się tylko
          oczko niżej niż moja uczelnia, ale tylko kilka jednostek ma spore
          osiągnięcia. Wszystki granty otrzymał tylko jeden, z trzech,
          wydział. Otrzymali po 9% wszystkich grantów z biologii medycznej (na
          184 wnioski) i nauk klinicznych niezabiegowych.
          • wedrowiec2 Re: PS 27.06.10, 11:00
            Zmieniając zdjęcie w wizytówce zobaczyłam, że poprzedni wpis był
            moim szesnastotysięcznym!!! Sporo czasu...
          • dala.tata Re: PS 27.06.10, 11:01
            mowilem o sumie calkowitej grantow w dorobku kandydata na profesora. grant na
            milion funtow to potezne pieniadze, o takich pisze sie w THES.

            gratuluje grantu i nowatorskich badan!
            • wedrowiec2 Re: PS 27.06.10, 11:07
              dala.tata napisał:

              > gratuluje grantu i nowatorskich badan!
              Dzięjkuję:)

              > mowilem o sumie calkowitej grantow w dorobku kandydata na
              profesora. grant na
              > milion funtow to potezne pieniadze, o takich pisze sie w THES.

              Trzeba czytać ze zrozumieniem:( Lepiej upiekę ciasto z truskawkami;)
    • charioteer1 Re: granty MNiSW 27.06.10, 00:20
      Gratuluje zestawienia.

      Mnie zadziwila skutecznosc wnioskow w mojej sekcji w zaleznosci od tematyki.
      100% skutecznosci w pewnej niszowej spejalnosci (3 wnioski). Poza tym dominuja
      projekty, ktore maja wpisana jakas utylitarnosc. Ewentualnie jeszcze haslo
      kultura narodowa w tytule wniosku dawalo jakas szanse na finansowanie. Poza tym
      kilka, ktorych tematyka odbiega od ogolnego wzoru.
      • niewyspany77 Re: granty MNiSW 27.06.10, 13:49
        u mnie ratio jest takze 100%, tylko nie wiem, czy skutecznosci, czy nieskutecznosci, bo liczba zlozonych wnioskow przez ca 50 moich kolegow z branzy = 0 (slownie zero).
        • pr0fes0r Re: granty MNiSW 27.06.10, 14:25
          Oczywiście, że skuteczności! Już widzę tę dumną sprawozdawczość: "W okresie
          sprawozdawczym ani jeden wniosek grantowy z naszej Uczelni nie został odrzucony".
        • ford.ka Re: granty MNiSW 27.06.10, 15:05
          Aż mnie kolega sprowokował do liczenia - w literaturoznawstwie szansa na
          sukces była 1 do 3, ale dla anglistów 1 do 4 (przyznano tylko granty
          promotorskie - sztuk 2...). Czyli spokojnie możemy przejść na finansowanie
          z grantów ;)
          Na około 200 osób podpadających pod kategorię w całej Polsce wnioskowało 7
          (jedna z dwoma grantami). Robotna trzódka, nie ma co mówić.
          • babazgaga Re: granty MNiSW 27.06.10, 17:04
            A dla mnie najważniejsze jest to, że w tek kolumnie po stronie TAK
            jestem ja jako kierownik:D
            • niewyspany77 Re: granty MNiSW 27.06.10, 18:44
              tez to zauwazylem - gratulacje!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja