Dodaj do ulubionych

kilka gupich pytań

27.09.11, 20:51
Zmieniam pracodawce, wiąże się z tym kilka spraw, może ktoś z Was miał takie sytuacje i doradzi:
1. Sytuacja wygląda tak: pracowałem w programach na które wykupywane były licencje, po zmianie pracy publikuje uzyskane rezultaty badań - w nowej pracy zaś nie mam dostępu do takiego oprogramowania. Pojawia się pytanie związane z prawami autorskimi - mogę korzystać z uzyskanych rezultatów i publikować je czy nie? Szkoda zrezygnować z tylu wyników..

2. Mam dwie zakończone publikacje, leżą sobie i czekają na lepsze czasy gdyż w czasie ich przygotowania okazało się, że były szef chce koniecznie być pierwszym autorem, choć jego rola (dosłownie) zakończyła się na poprawianiu przecinków. Mam zamiar opublikować zgodnie z własnym sumieniem i profesora dać jako 3 autora (na 3 aut.) zgodnie z jego wkładem. I tu pojawia się problem.. Większość wydawnictw po przesłaniu przez system artykułu informuje wszystkich autorów że takowy przeszedł (co jest imo dobrą praktyką) - znacie może taką sytuację, w której urażony profesor zablokował publikację? - pytam o to, bo jest to rezultat ponad rocznych badań.
Obserwuj wątek
    • pfg Re: kilka gupich pytań 27.09.11, 22:33
      Ad. 1. Wydaje mi się, że jeżeli dane zostały uzyskane za pomocą aparatury (lub oprogramowania) należącego do poprzedniego pracodawcy, ten właśnie pracodawca ma do nich prawo. Nie może on cię pozbawić twoich osobistych praw autorskich, ale ty nie możesz dysponować tymi wynikami bez jego zgody.

      Jak powiadam, mnie się tak *wydaje*. Ja mogę się mylić. Porozmawiaj z prawnikiem, najlepiej takim, który dobrze zna prawo autorskie i patentowe. Mówię poważnie.

      Ad. 2. Przypadku, w którym profesor P orzekał "albo ja będę pierwszym autorem, albo praca się nie ukaże" nie znam. Znane mi są przypadki pod pewnymi względami podobne, ale tylko podobne. Było tak: Młody X miał Rewolucyjną Ideę, którą przedstawiał znanemu profesorowi Y. Y rzecz uważał za głupią lub błędną, ale przez grzeczność rozmawiał z X, coś tam mu tłumaczył, podsuwał pomysły. Zachwycony X pisał artykuł, w którym do wyłuszczenia Rewolucyjnej Idei, którą Y nadal uważał za głupią, korzystał z pomysłów Y. X umieszczał Y jako drugiego autora i bez dalszych konsultacji z Y wysyłał do publikacji. Gdy Y się o tym dowiadywał, wpadał w szał.
      • whiteskies Re: kilka gupich pytań 28.09.11, 09:14
        Komentarze do komentarzy
        ad1. w tym wypadku rozsadnie jest podac podwojna afiliacje, wtedy obie strony powinny byc zadowolone, a co wazniejsze jest to zgodne z prawda.

        ad2. Ja mialem taki przypadek, praca byla dobra a spor dotyczyl 2 i 3 miejsca ( ja bylem pierwszym i zasadniczym autotem, od pomyslu, przez wykonanie do napisania). Dotarlo do wladz uczelni, ktore powiedzialy ze decyzja nalezy do mnie. Ja powiedzialem zeby sie dogadali, inaczej pracy nie wysle. Dzialo sie to w Kanadzie 20 lat temu i dotyczylo osob ktore "skladaly sie" pieniedzmi grantowymi na mnie jako post doca. Praca do tej pory lezy w szufladzie, choc oczywiscie pomysly i elementy -obliczona na illych danych - "sprzedalem" później.
        • hugow Re: kilka gupich pytań 01.10.11, 22:19
          Uczestniczenie w takim oszustwie polegającym na manipulowaniu autorstwem jakie opisujecie - powinno przekreślać cały dorobek wszystkich uczestniczących w nim manipulatorów. Obrzydzenie bierze. Wystarczy nie robić nic ale być właściwie dopisywanym i na podstawie właściwego dopisania się dostać właściwą kasę na grant z którego potem się tworzy artykuły nie napisawszy nic. Ohyda.
          • whiteskies Re: kilka gupich pytań 02.10.11, 18:11
            Gdzie widzisz oszustwo? Przygotowanie do wyslanaia pracy, poprawki po recenzjach - wszystko robisz u nowego pracodawcy. w ramach swoich obowiazkow.
            To czesty standard na swiecie, wiele razy sie z nim spotykalem i sam stosowalem. Innym standardem, ktorego nie ma u nas jest podwojna afiliacja - znam wielu kolegow za granica pracujacych w u jednego pracodawcy i posiadajacych afiliacje u innych - legalnie, bez dodatkowych pieniedzy, za akceptacja obydwu stron. Probowalem zalatwic afiliacje jednego z nich przy moim uniwersytecie - mielismy wspone granty, wspolpromotorstwa doktoratow... od dwoch lat trwaja przepychanki z biurem prawnym. Aha, splendor bylby po naszej stronie, nie jego....
          • whiteskies Re: kilka gupich pytań 02.10.11, 18:20
            A co do drugiego watku: ja nie pisalem o dopisywaniu, oni zalatwili pieniadze, prace wykonalem w ramach ich programow badawczych, brali udzial w pisaniu tekstu.
            Nie mogli sie dogadac - trudno. Sposob obliczen jaki wtedy narodzil sie w mojej glowie wykorzystalem gdzie indziej pozniej. Czy to jest oszustwo? To nie dopisywanie "martwej duszy". Ze swojej strony uwazam, ze "wiadacy" autor powinien bardzo uwazac zeby nie pominac wszystkich ktorzy mieli tworczy wklad w prace. Mnie spotkalo to kilka razy i wiem jak to boli.
            • donnajohnson Re: kilka gupich pytań 02.10.11, 18:27
              whiteskies napisał:

              Ze swojej strony uwazam, ze "wiadacy" autor powinien b
              > ardzo uwazac zeby nie pominac wszystkich ktorzy mieli tworczy wklad w prace. Mn
              > ie spotkalo to kilka razy i wiem jak to boli.

              to wtedy ci niedopisani to "więdnący" autorzy
              D:
              • whiteskies Re: kilka gupich pytań 02.10.11, 22:10
                Wiłdnący z powodu podciętych korzeni ;)
    • dr_pitcher Re: kilka gupich pytań 28.09.11, 00:29
      ad 1. jak wyzej (pdf). W cywilizacji wystarczy, ze podasz swoja poprzednia afilaicje

      ad.2. Wiekszosc czasopism wymaga zgody WSZYSTKICH autorow nie tylko na publikacje (copyrights), ale takze wymaga zgody autorow przy wyslaniu do redakcji. Umieszczanie czyjekolwiek nazwiska pod praca, ktorej nie czytal i nie zakceptowal jest nieetyczne.
      ALbo go zatem nie umiesczaj, albo podziekuj w acknowledgments albo poslij mu manuskrypt do jego akceptacji
    • mr.mud Re: kilka gupich pytań 29.09.11, 13:23
      bardzo dziękuję Wam za odpowiedzi. Kolejne pytanie - usłyszałem od szefa o którym wyżej była mowa, ze mam mu pokazać przepis mówiący, że pierwszy autor artykułu jest autorem głównym. Moim zdaniem to czysta bezczelność, i szczerze mówiąc mam zamiar wrzucić te prace do kosza... Znacie taki przepis? :). Bo o dobrych obyczajach chyba nie mam co wspominać temu panu..
      • dala.tata Re: kilka gupich pytań 29.09.11, 16:04
        nie ma takiego przepisu. nie ma tez przepisu, ze nie nalezy pluc na dywan w gosciach u rodziny, ani podnosic deske przy sikaniu.

        tak, takie pytanie szefa to jest czy sta bezczelnosc. i musze powiedziec, ze predzej bym tekst wyrzucil do kosza niz opublikowal z jego nazwiskiem.

        mr.mud napisał:

        > bardzo dziękuję Wam za odpowiedzi. Kolejne pytanie - usłyszałem od szefa o któr
        > ym wyżej była mowa, ze mam mu pokazać przepis mówiący, że pierwszy autor artyku
        > łu jest autorem głównym. Moim zdaniem to czysta bezczelność, i szczerze mówiąc
        > mam zamiar wrzucić te prace do kosza... Znacie taki przepis? :). Bo o dobrych o
        > byczajach chyba nie mam co wspominać temu panu..
      • hugow Re: kilka gupich pytań 01.10.11, 22:22
        jeśli to się dzieje w Polsce - zgłoś do CBA, jeśli w innym kraju - do analogicznych służb, taki oszust powinien siedzieć nie na fotelu kierownika a w więzieniu
        równie dobrze mógłby ci zaproponować seks za zachowanie zatrudnienia - też byś się zastanawiał czy z przodu czy z tyłu?
        • mr.mud Re: kilka gupich pytań 03.10.11, 09:00
          w jakim ty kraju żyjesz? jest sens robienia krzyku w sytuacji, w której ta patologia jest normą?, tym bardziej że zmieniłem pracodawcę...

          Nie mam zamiaru zakładać kolejnego NFA i utyskiwać, że całe środowisko jest przeciwko mnie.

          Kilka lat uprawiałem specyficzną dyscyplinę sportu - boks, uwierz, ale nie raz ręce świerzbią - ale cóż takie życie w tej naszej "nauce".
          • dala.tata Re: kilka gupich pytań 03.10.11, 09:32
            ja tez mysle ze robienie publicznego krzyku niewiele da. i skutki tego bylyby negatywne dla ciebie. moze jedynie nie publikowac, albo polknac te zabe. zaleznie od twojego dorobku, ja wybralbym to pierwsze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka