s.dominika
24.02.12, 11:12
Wybaczcie, jeżeli pytam o rzeczy oczywiste, ale...
Do tej pory zawsze siłowałam się z artykułami sama. Ale będąc ostatnio za granicą na konferencji okazało się, że praktycznie jestem JEDYNĄ osobą, która nie ma współautora referatu (i później zapewne artykułu). Zdarzały się referaty, gdzie było 5 czy 6 współautorów.
Nie wnikam w techniczne kwestie (czy współautorstwo oznacza dopisywanie się nawzajem czy rzeczywiście współpracę przy pisaniu), chodzi mi tylko o konsekwencje dla np. habilitacji.
Czy przy ocenie dorobku habilitanta jakieś znaczenie ma fakt, że jest tylko współautorem jakiegoś artykułu, a nie jego jedynym autorem? Czy jeżeli (teoretycznie) wszędzie jest po 2 autorów to taki kandydat musi się wykazać 2 razy większą liczbą takich publikacji? Czy takiej prostej zależności raczej nie ma ....
Z tego co się dowiedziałam, to jeżeli obydwaj autorzy są z tej samej jednostki (wydziału) to "punkty za publikację dla wydziału" liczą się oczywiście tylko raz (pomimo dwóch autorów), ale jeżeli autorzy są z różnych jednostek (np. z różnych wydziałów? czy musi być różnych uczelni?) to punkty w całości "naliczane" są obydwu jednostkom?
Czy ktoś mógłby mi to wyjaśnić? Dzięki