Dodaj do ulubionych

Współautorstwo artykułu

24.02.12, 11:12
Wybaczcie, jeżeli pytam o rzeczy oczywiste, ale...

Do tej pory zawsze siłowałam się z artykułami sama. Ale będąc ostatnio za granicą na konferencji okazało się, że praktycznie jestem JEDYNĄ osobą, która nie ma współautora referatu (i później zapewne artykułu). Zdarzały się referaty, gdzie było 5 czy 6 współautorów.

Nie wnikam w techniczne kwestie (czy współautorstwo oznacza dopisywanie się nawzajem czy rzeczywiście współpracę przy pisaniu), chodzi mi tylko o konsekwencje dla np. habilitacji.

Czy przy ocenie dorobku habilitanta jakieś znaczenie ma fakt, że jest tylko współautorem jakiegoś artykułu, a nie jego jedynym autorem? Czy jeżeli (teoretycznie) wszędzie jest po 2 autorów to taki kandydat musi się wykazać 2 razy większą liczbą takich publikacji? Czy takiej prostej zależności raczej nie ma ....

Z tego co się dowiedziałam, to jeżeli obydwaj autorzy są z tej samej jednostki (wydziału) to "punkty za publikację dla wydziału" liczą się oczywiście tylko raz (pomimo dwóch autorów), ale jeżeli autorzy są z różnych jednostek (np. z różnych wydziałów? czy musi być różnych uczelni?) to punkty w całości "naliczane" są obydwu jednostkom?

Czy ktoś mógłby mi to wyjaśnić? Dzięki
Obserwuj wątek
    • proon Re: Współautorstwo artykułu 24.02.12, 12:41
      trochę mieszasz - punkty liczone są przy ocenie parametrycznej jednostki naukowej, a ta jednostka może też punkty brać pod uwagę przy okresowej ocenie pracownika; do habilitacji natomiast liczą się pozytywne recenzje dorobku i dzieła habilitacyjnego ; recenzenci oceniają wkład habilitanta w rozwój nauki (i wyraźnie zaznaczam - w tym celu w humanistyce jest przyjęte, że dostarcza się im ten dorobek, a oni go powinni przeczytać) i nie są zobligowani jakimikolwiek punktami
      • adept44_ltd Re: Współautorstwo artykułu 24.02.12, 13:16
        proon napisał:

        (i wyraźnie
        > zaznaczam - w tym celu w humanistyce jest przyjęte, że dostarcza się im ten do
        > robek, a oni go powinni przeczytać) i nie są zobligowani jakimikolwiek punktami

        w nowej formule jakby już nie... nie? - tzn. - nie dostarcza się...
      • s.dominika Re: Współautorstwo artykułu 24.02.12, 13:29
        No ale jeżeli (w naukach społecznych podobnie jak w humanistyce) idę "nowym trybem", to mogę do oceny dorobku przedstawić spójny zbiór artykułów (a nie np. książkę jak w starym trybie). No i moje pytanie - jak się ma ocena tego dorobku w postaci spójnego zbioru artykułów jeżeli w części (a może w całości?) habilitant jest jedynie współautorem
        • kramka1 Re: Współautorstwo artykułu 24.02.12, 14:33
          Nie znam sie na naukach społecznych, no a w naukach eksperymentalnych praktycznie trudno byc jedynym autorem. Patrzac na dotyczczasowe wnioski do CK, widac, ze aplikuja pierwsi autorzy lub z przeważającym dorobkiem jako I-y autor. Czyli widac, że taki aplikant miał decydujacy udział w tworzeniu tego dorobku habilitacyjnego.
          Poczekaj, moze sie tu odezwie ktos z humanistów...
    • kramka1 Re: Współautorstwo artykułu 24.02.12, 12:53
      Przy podawaniu dorobku do habilitacji trzeba złozyc tez oswiadczenia wspólautorów o udziale w projekcie. Kiedys u nas na wydziale mówiło sie, ze dorobek habilitanta musi wynosić co najmniej 50%, ale teraz raczej słyszę o okresleniu konkretnych czynnosci wykonanych przy danej pracy. Jak jest przy samej ocenie habilitacji, nie wiem, ale w jednym z autoreferatów na stronie CK widziałam podane i procenty i szczególowa specyfikację. Na pewno jednak na logikę nie moze być uzany za habilitacyjny dorobek udział habilitanta polegajacy np. na zrobieniu jednego rysunku lub na korekcie jezykowej manuskryptu. ;)
    • pfg Re: Współautorstwo artykułu 24.02.12, 15:31
      Nie będę pisał o ocenie jednostek, bo sprawa jest bardziej złożona, w dodatku proszę pamiętać, że nowe zasady parametryzacji KEJN dopiero opracowuje i - formalnie - nie wiadomo, jakie one będą. W różnych parametryzacjach bywało różnie.

      Co do habilitacji, to Art. 16 pkt 2 ust. 3) mówi, że "osiągnięcie habilitacyjne" może stanowić
      Cytat
      część pracy zbiorowej, jeżeli opracowanie wydzielonego zagadnienia jest indywidualnym
      wkładem osoby ubiegającej się o nadanie stopnia doktora habilitowanego.

      Dodatkowo bodaj w Rozporządzeniu ministra jest mowa o tym, że współautorzy takiej pracy muszą dostarczyć oświadczenia, w których określają swój procentowy udział w powstaniu takiej publikacji.

      W fizyce, jak już wiele razy pisałem, prace (mniej lub bardziej) zbiorowe bardzo często stanowią część "osiągnięcia habilitacyjnego".

      Tyle "osiągnięcie habilitacyjne". Jeśli natomiast taką pracę chcesz przedstawić jako część twojego pozostałego dorobku, nie wchodzącą w skład osiągnięcia habilitacyjnego, możesz to, rzecz jasna, zrobić.
    • ewa_65 Re: Współautorstwo artykułu 24.02.12, 22:11
      jeżeli jesteś jedynym autorem, to cześć ci i chwała.
      Rzadko się zdarza w naukach eksperymentalnych.
      Teraz parametryzacja - pracownika - kazdy współautor ma punkty, ale jednostka tylko raz. Bądź dwie jednostki różne.
      Habilitacja - nie możesz raczej dać "cyklu" w którym jesteś jedynie 2 lub dalszym autorem. Raczej powinnaś być pierwszym, jeżeli nie wszystkich, to choć części zgłoszonych publikacji. Te publikacje z "cyklu" musisz opisać, co kto w nich zrobił a właściwie to każdy powinien sam napisać, co zrobił (lecz ludziom się nie chce, więc robi to zwykle zainteresowany) i każdy musi to podpisać. Pozostałe publikacje spoza cyklu też muszą mieć określony wkład każdego, opisowo i procentowo, ale bez podpisów zainteresowanych.
      Czy liczba publikacji ma być wtedy większa? No nie. Przecież są jednostki, w których szef zawsze się dopisuje i wtedy nie ma szans na samodzielną publikacje. Są takie dziedziny, że nad projektem pracuje kilka osób i są współautorami, ale pomysł i nadzór miała jedna. Pierwsza albo druga, różnie. Zwykle ta "do korespondencji" :). Ale to nie umniejsza wagi publikacji. Problem by chyba powstał, gdyby 2 osoby tą samą publikację chciały włączyć do swojego "jednorodnego cyklu"... Jeszcze czegoś takiego nie widziałam, ale ludzie mają różne pomysły. Byłoby zabawnie, gdyby ta sama publikacja raz została opisana jako "z głównym wkładem" pierwszego autora a drugi raz... drugiego :)
      • translatoryk Re: Współautorstwo artykułu 25.02.12, 14:58
        moim zdaniem jest bardzo prawdopodobne ze dwie osoby , w mlodym wieku, robiace habilitacje, pracuajce w jednej jednostce, beda chcialy wlaczyc to samo dzielo do dorobku. I co w takim przypadku? wedlug mnie mozna to pogodzic, wskazujac wyraznie kto co zrobil w danym projekcie i jak sie to ma do cyklu tematycznego danej osoby.
        • ewa_65 Re: Współautorstwo artykułu 25.02.12, 16:07
          włączyć do dorobku mają prawo. Ja tak miałam - byłam współatorem w publikacji habilitującej się koleżanki, ale nie było wątpliwości, że to była JEJ publikacja, a ja coś tam pomagałam. Również w mojej jednej publikacji ona była (razem pracujemy więc to nie dziwne) ale to była ewidentnie MOJA publikacja. Jedna publikacja nie może być moja i jej jednocześnie, musi być bardziej moja lub bardziej jej :) Wysyła się opis co kto zrobił w publikacji, nie można jednej publikacji opsać w różny sposób zależnie od punktu widzenia autora, to się w końcu podpisuje.
          • donnajohnson Re: Współautorstwo artykułu 25.02.12, 16:15
            ojtam ojtam.
            Z mojego doswiadczenia z "jednej wydzialowej komisji" okazlo sie ze liczac procentowy udzial w konkretnej pracy wyszlo nam ze sumaryczny wklad autorow w prace wynosi 160%
            :DDD
            Wyszlo tak bo przy roznych (czasowo) ocenach poszczegolni autorzy inaczej liczyli sobie udzial w tej pracy (co ciekawe wspolautrzy ten udzial podpisywali !!!).
            • balans_bieli Re: Współautorstwo artykułu 25.02.12, 22:58
              to nic dziwnego! nie ma zadnego standardu liczenia procentow i wkladu, wiec deklaracje moga byc sprzeczne.

              donnajohnson napisała:

              > ojtam ojtam.
              > Z mojego doswiadczenia z "jednej wydzialowej komisji" okazlo sie ze liczac proc
              > entowy udzial w konkretnej pracy wyszlo nam ze sumaryczny wklad autorow w prace
              > wynosi 160%
              > :DDD
              > Wyszlo tak bo przy roznych (czasowo) ocenach poszczegolni autorzy inaczej liczy
              > li sobie udzial w tej pracy (co ciekawe wspolautrzy ten udzial podpisywali !!!)
              > .
              >
      • balans_bieli Re: Współautorstwo artykułu 25.02.12, 22:56
        ewa_65 ma racje. jednak w roznych jednostkach jest odmienna procedura ustalania kolejnosci autorow. u mnie jest (raczej przewaznie) alfabetyczna. moja habilitacja byla cyklem, wiec po zlozeniu musialem sie nasluchac opinii, ze za malo mam w cyklu samodzielnych. w mojej dziedzinie (n. tech.) to raczej trudne, ale mozliwe. teraz doradzam habilitantom, zeby za wszelka cene mieli kilka mocnych pozycji z LF samodzielnie.
    • marcio1234 Re: Współautorstwo artykułu 24.02.12, 22:40
      Moim zdaniem najbezpieczniej jednak być jedynym autorem publikacji. Może to mniej efektywne niż praca zespołowa ale bardziej pewne w późniejszym rozrachunku. W przypadku habilitacji uzyskanie oświadczeń od współautorów może być kłopotliwe ponieważ nie muszą pracować w Twojej placówce, mogą wyjechać na drugi koniec świata itp. W jaki sposób zweryfikować później oświadczenie takiej osoby? Co gorsza, może się zdarzyć też w zespole autor zagraniczny. Co z takim fantem począć?
      Faktycznie, jeżdżąc na konferencje zagraniczne prawie wszystkie publikacje czy referaty posiadają kilku autorów. Ale nie przejmowałbym się tym zbytnio, tam jest jednak trochę inna kultura pracy. Przynajmniej tak jest w naukach technicznych
      • kramka1 Re: Współautorstwo artykułu 24.02.12, 23:06
        Ależ są dziedziny, gdzie w pojedynke nijak nie da rady... Widziałam liste autorów w jakiejs odkrywczej publikacji dot. genomu ludzkiego. Na liscie autorów było 27 nazwisk , a na koncu jeszcze et al. A publikacja z czasopisma najwyższej pólki, czyli z Nature. Za takie cos habilitacja nalezałaby sie bez dwóch zdan. :)
      • ewa_65 Re: Współautorstwo artykułu 25.02.12, 16:10
        osobom zagranicznym wysyłałam prośbę o podpis. W tym wypadku opis wkładu pracy był po polsku i po angielsku, żeby rozumiał, o co chodzi. Nie miałam problemów.
      • whiteskies Re: Współautorstwo artykułu 21.02.16, 18:25
        To niestety myślenie patologiczne, przynajmniej w odniesieniu do znacznej części nauki która rozwija się dziś dzięki pracy zespołowej. Może to i bezpieczne z punktu widzenia habilitatnta i konserwatywnej RW, jednocześnie "Kładące" go na łopatki jako naukowca na arenie międzynarodowej.
    • kastrel Re: Współautorstwo artykułu 21.02.16, 16:56
      Nie chcę zakładać nowego wątku, bo pytanie zgodne jest z tematem tego, więc proszę o wyrozumiałość i pomoc.

      Otóż rok temu, byłam uczestnikiem studiów doktoranckich. W czasie ich trwania w współautorstwie opublikowane zostały 2 artykuły z listy filadel..

      Studia przerwałam z zamiarem wznowienia, ale ze zmianą wydziału lub promotora.

      Teraz po roku odezwał się współautor z prośbą o to abym napisała oświadczenie, że mój wkład w powyższe artykuły wynosił 10%.

      Proszę o informacje czy takie oświadczenie będzie miało wpływ na mój "dorobek" naukowy? Czy w jakiś sposób może negatywnie wpłynąć na mnie, w przypadku ponownego podjęcia studiów doktoranckich?
      • dala.tata Re: Współautorstwo artykułu 21.02.16, 17:13

        no jesli twoj wklad byl wiekszy niz 10 procent, no to oczywiscie ze oswiadczenie bedzie mialo wplyw na twoj dorobek. bo pozbawi cie jednego artylulu.

        jesli z kolei twoj udzial to bylo 10 procent, to oswiadczenie oddaje twoj dorobek naukowy.

        o to ci chodzi?
        • whiteskies Re: Współautorstwo artykułu 21.02.16, 18:28
          Tak jak napisali inni, napisz prawdę, a jeśli koniecznie chcą udział procentowy (choć to wg. aktualnych wymagań niekonieczne) wpisz go po swojemu uważaniu jednocześnie podając zakres merytoryczny Twojego wkładu.
      • flamengista Re: Współautorstwo artykułu 21.02.16, 17:29
        Oczywiście, że będzie miało. Szczególnie że zostajesz na tej samej uczelni, a zmieniasz jedynie wydział. W takim przypadku jeśli podpiszesz oświadczenie, że twój udział w artykułach wynosił 10%, to jest on de facto zerowy. W tej sposób pisemnie przyznajesz, że w zasadzie zostałaś do tego artykułu dopisana. Ergo: nie masz żadnego dowodu na to, że jesteś dobrym naukowcem (a są to zapewne twoje jedyne publikacje). To z kolei może przełożyć się na możliwość reaktywacji na studiach doktoranckich, ew. stypendium naukowe nie mówiąc już o samym doktoracie (jeśli chciałaś np. część tych badań przedstawić w doktoracie, albo nawet - jak w naukach przyrodniczych - przedstawić połączony cykl artykułów jako doktorat).

        Reasumując: tak, wpłynie to niezwykle negatywnie na twój dorobek naukowy. Oczywiście, jeśli współautor jest szefem wszystkich szefów to sprzeciwienie się mu będzie miało równie doniosłe skutki.

        Najważniejsze jest jednak uczciwe ocenienie jak było naprawdę. Bo jeśli faktycznie profesor wziął cię do artykułu, byś mu zrobiła przegląd literatury - to prośba o owe 10% jest zasadna. Ale jeśli wykonałaś większość pracy, jest to zwyczajnie nieetyczne.
      • pfg Re: Współautorstwo artykułu 21.02.16, 18:23
        Po pierwsze, słodko i dobrze jest mówić prawdę. Zatem jeśli twój udział rzeczywiście wynosił ~10%, napisz, że 10% i cześć, nawet jeśli szacujesz go, bo ja wiem, na 15%. Jeśli jednak uważasz, że twój udział wyraźnie przekraczał owe 10%, musiałabyś mieć *poważne* powody, aby swój udział formalnie zredukować. Takie oświadczenie bowiem *będzie* miało wpływ na twój mierzalny dorobek. Raczej nie w kontekście samej reaktywacji na studia doktoranckie, ale gdybyś chciała którąś z tych prac włączyć do twojego przyszłego doktoratu, wówczas znowu będziesz musiała określić swój procentowy udział (i poprosić współautorów o oświadczenia z ich strony). Może wyjść na jaw, że w pracy, w której swój udział na potrzeby doktoratu oceniasz na 50% lub więcej, kiedyś określałaś ten udział na 10%. No i będzie wtopa.
        • ewa_65 Re: Współautorstwo artykułu 21.02.16, 19:26
          I dokładnie o tym kiedyś pisałam :)
          Czy można ten sam artykuł raz przedstawić jako wkład własny 10% a za kilka miesięcy jako własny 50%. I założę się, że współautorzy podpiszą :)))))
          Powiem tak - nie spotkałam, żeby ktoś to sprawdzał. Ale oczywiście może zdarzyć się ktoś bardzo skrupulatny, kto sobie przypomni, że już widział tą publikację w innych okolicznościach i będzie - jeżeli nie duży problem, to przykry zapach.
          Ja staram się pisać prawdę a takie rozpiski udziałów kseruję i chowam do szuflady, jak mi przynosi kolejny współautor nieco zmienione procenty, to wyjmuję z szuflady i proszę o takie same, jak poprzednio. Nie podoba się, ale co mają zrobić.
          • nowojorczyk5 Re: Współautorstwo artykułu 21.02.16, 21:36
            Sprawdzono to przy habilitacji z fizyki ponad 10 lat temu. Dobry, mlody fizyk na 3 lata pozegnal sie z habilitacja
            • aok3 Re: Współautorstwo artykułu 21.02.16, 22:53
              Ostatnio miałem taką sytuacje i dostałem analogiczny kwit - odesłałem wstawiając udziały odpowiadające rzeczywistości, gdyż sam będę potrzebował w przeszłości takze podać udziały. Niestety odtej pory mój współautor się nie odzywa - osobiście lepiej wskazywać na to co kto zrobił, bo wtedy też nie ma tych problemów z udziałami lub szukać partnerów zagranicą.

              Odnośnie współautorów (nauki ekonomiczne) mi zarzucano często, że mam dużo ze współautorami a mało artykułów samodzielnych - niestety tu dominuje w Polsce, że trzeba pisać samemu bo tak nie wiadomo a nóż dopisuje się tylko do kogoś.
    • trzy.14 Re: Współautorstwo artykułu 21.02.16, 22:52
      Ja bym na *duży plus* policzył habilitantce, gdyby w jej osiągnięciu/dorobku były zarówno osiągnięcia indywidualne (o, ten ktoś potrafi samodzielnie zaplanować i wykonać badania, dokonać ich analizy, umieścić w miedzynarodowym kontekście i opublikować), jak i zespołowe (o, ten ktoś potrafi współpracować, nawiązywać kontakty, wyjść poza własny mały świat, więc pewnie będzie umiał zająć się doktorantami). Jednak podejrzewam, że bardzo wiele zależy od dyscypliny, a zwłaszcza stopnia jej umiędzynarodowienia. Dużo zależy też od tego, z kim będziesz pracować. Jeśli z kimś z innego ośrodka, najlepiej zagranicznego, to na recenzencie zrobi to dużo lepsze wrażenie niż współpraca z szefem Twojego zakładu/katedry lub promotorem doktoratu.

      Kosztuj dań z różnych kuchni. Byle nie na siłę.
      • kardla Re: Współautorstwo artykułu 22.02.16, 12:22
        Trzy lata temu miałam prezentację na konferencji jako jedyny autor. Znajomi przychodzili do mnie później i pytali czemu byłam jedynym autorem. Uznawali to za podejrzane - albo to co robię jest na tyle dziwne lub nieciekawe że nie zdołałam nikogo przekonać do przyłączenia się do projektu, albo wykorzystuję czyjąś pracę nie dając odpowiednich "kredytów".

        I rzeczywiście u mnie, w dobrych międzynarodowych czasopismach, niemal nie zdarzają się publikacje jednoautorskie (w Polskich czasopismach różnie bywa). Jedynym wyjątkiem są prace przeglądowe pisane przez grube ryby. Po prostu nikt już nie ma wystarczająco dużo wiedzy i doświadczenia z różnymi technikami badawczymi żeby sobie poradzić ze wszystkim samemu (a bez wykorzystania różnorodnych technik, szanse na publikację w dobrym miejscu są żadne).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka