Dodaj do ulubionych

rozpoczecie studiow doktoranckich

20.05.12, 11:47
witam
jestem absolwentem uniwersytetu rzeszowskiego kierunek ekonomia. bylem srednim studentem, co raczej wynikalo z mojego lenistwa i zakonczylem studia ze srednia 3,5. chcialbym sie dowiedziec czy mam w ogóle szanse rozpoczac studia doktoranckie? czy od razu bede skreslony ze wzgledu na moja srednia ze studiow i slaba ocena z obrony?
Obserwuj wątek
    • ford.ka Re: rozpoczecie studiow doktoranckich 20.05.12, 12:45
      Jeśli pójdziesz na płatne studia i będziesz grzecznie opłacał czesne, nic nie powinno stanąć na przeszkodzie, byśsię dalej nie przemęczał na uczelni. Doktoratu raczej nie zrobisz, ale przy minimalnym wysiłku możesz dostać dyplom ukończenia studiów trzeciego stopnia. Dyplom o nikłej wartości na rynku pracy, który w wielu przypadkach może Ci wręcz utrudnić znalezienie posady, ponieważ Twoi potencjalni pracodawcy mogą wyciągnąć z niego mylny wniosek, że jesteś osobą nadmiernie ambitną.
      Jeśli jednak Twoim zamiarem jest jednak wsparcie finansowe uczelni, może prościej będzie te pieniądze wpłacić na jakąś Fundację Uniwersytetu Rzeszowskiego, zamiast przez kolejne cztery lata zawracać głowę wykładowcom?
      • narek86 Re: rozpoczecie studiow doktoranckich 20.05.12, 12:59
        przeciez przez 2 lata moglo sie duzo zmienic w moim zyciu czy wlasciwie w podejsciu do niego!. nie wiem skad takie opinie o zawracaniu glowy? a moze wlasnie teraz chce na powaznie podejsc do nauki! odczuwam ze ktos tu wywyzsza sie i nie potrafi docenic ze ktos inny tez ma "jakies" ambicje i chce do czegos dazyc !
        • pfg Re: rozpoczecie studiow doktoranckich 20.05.12, 18:28
          narek86 napisał(a):

          > a moze wlasnie teraz chce na powaznie podejsc do nauki!

          A może po prostu nadal chcesz mieć ubezpieczenie zdrowotne i zniżki komunikacyjne, żeby móc spokojnie zajmować się tym, czym się naprawdę zajmujesz - bo czymś się przecież zajmujesz, prawda?

          Zakładając jednak, że twoje pytanie było zadane bona fide, my nie znamy na nie odpowiedzi. Musisz się dowiadywać w miejscu, do którego chcesz aplikować, bo kryteria, regulacje i obyczaje są różne w różnych miejscach. Radzę natomiast zapoznać się z tym wpisem i z zawartymi w nim linkami.
        • ford.ka Re: rozpoczecie studiow doktoranckich 20.05.12, 21:12
          Zaraz tam wywyższa, to się nazywa doświadczenie. Ale nie obrażaj się tak zaraz, moi koledzy z URz też muszą z czegoś żyć, więc na pewno będą od Ciebie pobierać czesne za zaoczne studia doktoranckie przez kolejne cztery lata (albo i więcej), jeśli tylko zechcesz je opłacać. Na stypendium nie masz żadnych szans, ten statek już odpłynął.
          Jeśli zamierzasz wziąć się poważnie do nauki, zastanów się nad tym, jaką karierę chcesz robić i poszukaj studiów podyplomowych, które mogą Ci się do niej przydać.
    • nieopierzony Re: rozpoczecie studiow doktoranckich 20.05.12, 13:22
      To zależy od wielu czynników. Większość uczelni bierze pod uwagę średnią przy rekrutacji na doktoranckie studia stacjonarne, jednak jej wpływ na wynik końcowy bywa różny. Czasami jest tak, że średnia jest pierwszym etapem rekrutacji, polegającym albo na tym, że do kolejnego etapu przechodzi określona liczba osób z najwyższą średnią albo ustalony jest próg, który trzeba przekroczyć - jeżeli już jest, to raczej nie niższy niż 4.0. Na niektórych uczelniach średnia, jest jednym z wielu czynników i niekoniecznie najważniejszym, wtedy można sobie nadrobić punkty stracone na średniej poprzez działalność naukową - przede wszystkim publikując i uczestnicząc w konferencjach naukowych z referatem.

      Z kolei na studiach niestacjonarnych jedynym wymogiem jest posiadanie dyplomu magistra i opłacenie czesnego.
    • romualda1948c nie ma kłopotu 20.05.12, 14:13
      jeśli tylko chcesz zrobić doktorat i nie chcesz pracować na uczelni - to znajdzie się miejsce
      doktorzy do habilitacji będą chcieli mieć co wpisać w rubryce promotorstwa pomocniczego
      doktorzy habilitowani potrzebują rozpaczliwie trzech doktorantów
      z profesorami nie rozmawiaj - oni nic nie chcą robić i nic nie muszą robić, oni to oni popatrzą na średnią uważając, że Twoja źle wróży i nie będą chcieli się z Tobą użerać nawet jeśli uwierzą Twoim deklaracjom, że się zmieniłeś i że teraz już będziesz super kolo, to z założenia i doświadczenia przyjmą, że to tylko chwilowe i nietrwałe - choć szczere - życzenia.

      Z jednej strony na uczelni nikt Cie nie chce - po co masz zabierać zasiedziałym godziny.
      Po drugie nikt zdrowo myślący też nie będzie chciał po doktoracie na niej zostać. Pensja adiunkta z habilitacją jest poniżej średniej kasjerek z hipermarketu, a pracy adiunkt ma zdecydowanie więcej niż one i zawsze zabiera robotę do domu, podczas gdy sprzątaczka lub kasjerka po wyjściu z pracy jest wolna. Porównanie życia pani adiunkt z życiem jej siostry jest dowodem, siostra pani adiunkt która właśnie raz jest kasjerką a innym razem sprzątaczką. Ma ona zawsze czas na dzieci, zawsze więcej zarabiała od pani adiunkt i nawet były okresy, kiedy pani adiunkt od siostry sprzątaczki brała podzlecenia na wysprzątanie klatki schodowej. W głowie temat na kolejny rozdział w badaniach a w rękach miotła i szmata. Tak było już od kilkudziesięciu lat - i nie wierz, że teraz będzie lepiej. Będzie gorzej. Nie pchaj się nikt cię tam nie chce i sam też tego nie chcesz.
      • marionaud_1 Re: nie ma kłopotu 20.05.12, 23:14
        Wbrew temu, co pisze ford.ka teraz swiadectwem ukończenia studiów III stopnia jest dyplom doktora. Poprzednie świadectwa ukonczenia nie wiadomo czego już nie obowiązują - patrz nowela ustawy i rozporządzenie MNISzW z 1 wrzesnia 2011.
        Znam tez uczelnie, które i na niestacjonarne studia doktoranckie wymagaja wstepnego projektu badawczego, zas w końcu 1-go roku opinii promotora o postępach w jej pisaniu.
        • ford.ka Re: nie ma kłopotu 21.05.12, 00:08
          No i ładnie tak potencjalnego sponsora zniechęcać?
          Swoją drogą ta nowela (którą, przyznaję, przegapiłem, ale zupełnie nie siedzę w tej działkce) to cios w krocze dla kilku obrotnych wydziałów (prawo pierwsze przychodzi na myśl ;) które brały, ilu się dało "niestacjonarnych", mamiąc dyplomem ukończenia bez konieczności pisania doktoratu... Ciekawe, czy to zniechęci kandydatów do przedłużania sobie młodości na studiach III stopnia.
          • nieopierzony Re: nie ma kłopotu 21.05.12, 14:15
            Jeżeli jakiś kierunek odczuje mniejsze zainteresowanie z powodu braku dyplomu zakończenia studiów III stopnia to z pewnością ostatnim z nich będzie prawo. Na prawie nie robi się po to studiów, żeby je skończyć - co nie przekłada się na nic w zasadzie. Doktorat zastępuje aplikacje, a czasami nawet i egzamin zawodowy, więc to są główne powody, dla których "nie-naukowcy" rozpoczynają te studia.
            • pfg Re: nie ma kłopotu 21.05.12, 20:31
              nieopierzony napisał:

              > Doktorat zastępuje aplikacje, a czasami nawet i egzamin zawodowy
              > , więc to są główne powody, dla których "nie-naukowcy" rozpoczynają te studia.

              Nie wywołuj zenka z lasu ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka