rewiolat
26.05.12, 17:36
Zwolnieni z uczelni z powodu ustawowego niedopatrzenia
Pracuję na uczelni w której umowy przedłużano co 2 lata ale było wiadomo, że jak ktoś nie podpadł to miał swoje 8 lat. W tym roku miało być podobnie, ale prawnicy powiedzieli – stop- nie można przedłużyć umowy musi być konkurs stosownie do nowej ustawy ogłoszony w całej Unii.
Zbierałeś materiały, prowadziłeś badania do doktoratu, inwestowałeś w to z swoich 1600 zł a tu nagle po 2 lub 4 lub 6 latach słyszysz: właśnie zmieniły się reguły gry, będzie konkurs. Zgłasza się 5 chętnych z doktoratami co chcą być asystentami.
Wydaje mi się, że nie wszystkie uczelnie w kraju tak dosłownie potraktowały przepis o konkursach. Ciekawy jestem ile osób dzięki takiej polityce kadrowej straciło pracę. Wina uczelni, która bawiła się umowami czy niedoparzenie ustawodawcy, który może i miał dobre chęci „ale tak wyszło”.