Dodaj do ulubionych

Nagonki na nauczycieli cd

09.07.12, 09:16
Myślę (ba, jestem pewien) - że my będziemy następni.

Słowem: przygotowywanie gruntu pod cięcia, tfu - reformy projakościowe.

Tekst linka

Zasadniczo: rekordzista z W-wy wyciąga 8,5 tys., ale nawet nie wiadomo czy brutto czy też netto. A więc tyle co górnik przodkowy.

Natomiast onet już przekręcił tekst, dając nagłówek:

"Astronomiczne płace. Obrotny nauczyciel zarabia 8,5 tys. zł"
Tekst linka

A wiec zamiast rekordzisty - obrotny. Obrotny, czyli pracowity. Reasumując: każdy nauczyciel mógłby zarabiać 8,5 tys., ale nie każdemu się chce.

Czekam na tekst o "obrotnych" naukowcach, zarabiających po 200 tysięcy rocznie.
Obserwuj wątek
    • chilly Re: Nagonki na nauczycieli cd 09.07.12, 09:46
      flamengista napisał:
      > Czekam na tekst o "obrotnych" naukowcach, zarabiających po 200 tysięcy rocznie.
      Żebyś się nie zdziwił, fla. Niedawno czytałem (chyba w "Przeglądzie") o profesorze z kliniki uniwersyteckiej, który za testowanie nowych leków wyciągnął od koncernów dochód roczny na poziomie 40 mln zł. Klinika, zdaje się, nie zarobiła nic, albo niewiele (czy to jednak nie pacjent - królik doświadczalny powinien dostać te pieniądze?).
      Masz zresztą przykład prezydenta Krakowa - bardzo "obrotnego" w rozumieniu redaktora. I zapewne setek innych, o których nie słychać. Ostatnio - 220 tys. zł dla byłego wiceministra za przygotowanie dla min. Gowina projektu deregulacji zawodów, który zapewne trafi do kosza.
      Trzeba wielu zabrać po troszeczce, aby niewielu dać tak wiele.
      • pfg Re: Nagonki na nauczycieli cd 09.07.12, 11:22
        chilly napisał:

        > Masz zresztą przykład prezydenta Krakowa - bardzo "obrotnego" w rozumieniu redaktora.

        Prof. Jacek Majchrowski to znany wykładowca akademicki, który dorabia (na drugim etacie) jako samorządowiec. Wg ujawnionego PITu za 2009 (późniejszych Majchrowski jakoś nie ujawniał), zarobił on
        * 207 000 w Krakowskiej Akademii im. Frycza-Modrzewskiego, uczelni, którą co prawda zakładał, ale z którą formalnie nie ma już NIC wspólnego, tylko prowadzi tam zajęcia;
        * 161 000 jako Prezydent Miasta Krakowa;
        * 91 000 na Uniwersytecie Jagiellońskim, swoim trzecim miejscu pracy.

        Muszę powiedzieć, że ilekroć uświadamiam sobie te dane - czy podobne, jak tego senatora-adwokata-profesora dwojga uczelni, o którym napisałem obok - krew mnie zalewa. To są typy prawdziwie pasożytujące na polskim systemie szkolnictwa wyższego. O badaniach naukowych prowadzonych przez tych panów lepiej nie myśleć.

        Na ponurą ironię zakrawa przy tym fakt, że Kraków, bodaj najbardziej zadłużone (per capita) miasto w Polsce, które wykańcza zbyt mała subwencja oświatowa, bardzo ostro zabiera się do zamykania szkół, młodzieżowych domów kultury, przedszkoli i zwalniania nauczycieli.
    • proon Re: Nagonki na nauczycieli cd 09.07.12, 10:59
      my już jesteśmy zwierzyną, na która polują z nagonką - dokładnie na tych samych zasadach jak na nauczycieli - posługując się pomówieniami i kłamstwami oraz ignorując zdanie fachowców; a co do wysokości zarobków - podając tylko 8,5 tys. zakłamane pismaki i tak są łaskawe - przecież mogli podać przykład mojego znajomego nauczyciela, który po śmierci babci odziedziczył stary dom, wart z działką jakiej 500 tys. - mogli mu to doliczyć do rocznego dochodu, wszak się nachapał i jest dobrym kozłem do pożarcia przez zawistną publikę
    • katarzyna_s5 na nauczycieli 09.07.12, 12:48
      W tych 8.5 tys. są :-) hi hi, tak, są też korepetycje.
      Winny jest ten przygłupi nauczyciel, który przy wódeczce lub piwku pismakowi się chwalił, najlepszym z najlepszych miesięcy w maju lub czerwcu z dodatkami na wakacje z funduszu, po prostu woda sodowa gówniarzowi uderzyła do głowy a hieny tylko na takich przygłupów czekają.

      Oczywiście te 8.5 tys. to jest nic.

      Kolega na konferencji opowiadał, że składał podanie na uniwersytet w Irlandii na to samo stanowisko, które zajmuje w Polsce. I w rubryce było między innymi pytanie o dotychczasowe zarobki. Wstydził się je uzupełniać, bał się jak to odbiorą, ponieważ aplikował na stanowisko z rocznym dochodem ponad 110ooo euro (z informacją, że wcześniej było więcej ale w związku z kryzysem musieli przyciąć do 110k bo to uczelnia publiczna) a w Polsce z dwóch etatów (według PIT za 2011 składany w 2012) wyciągał 4000 pln miesięcznie, 48000 pln rocznie, 11k euro rocznie. Bał się, że uznają, że ucięło mu się zero w deklaracji i że nabiorą o nim złego wrażenia, że robi takie szkolne błędy zniekształcające dziesięciokrotnie deklarowaną kwotę.

      Tusk obiecał nam drugą Irlandię. Wolę pierwszą Irlandię z jej kryzysem niż RP z zieloną (od pleśni?) nawierzchnią.
      • katarzyna_s5 Re: na nauczycieli 09.07.12, 12:52
        oczywiście operowałam kwotami BRUTTO
        Takimi, które w PIT pojawiają się jako PRZYCHÓD przed odjęciem kosztów.

        Tak, wiem, cytując klasyka:

        "podawać pensję brutto to tak jak podawać długość penisa wraz z długością kręgosłupa"
        (brzydkie ale prosto oddaje ideę - przepraszam łagodnouchych)
    • genialna_oxford Re: Nagonki na nauczycieli cd 10.07.12, 13:18
      Gornik to ciezki zawod, w ktorym nie poradziloby sobie 95% nauczycieli. Nauczycielem moze zostac kazdy, wystarcza oplacone "studia" zaoczne + znajomy na stanowisku dyrektora szkoly.
      • adept44_ltd Re: Nagonki na nauczycieli cd 10.07.12, 13:29
        za to każdy górnik może być nauczycielem, he he, bierzesz udział w konkursie na idiotyzm tygodnia, czy jesteś reaktywowanym znajomym, który już próbował wygrać ten konkurs?
        • genialna_oxford Re: Nagonki na nauczycieli cd 10.07.12, 13:42
          Chyba juz wygrales.
          Teraz w Polsce kazdy studiuje. Niejeden robotnik jest inzynierem, magistrem itp.
          • katarzyna_s5 na nauczycieli 10.07.12, 14:20
            Faktycznie coś w tym jest.
            Nauczyciele przy obecnych zarobkach (a zarobki są po pierwsze dowodem na to, że podejmujący pracę za tę płacę godzą się z jakiegoś powodu na taki ich poziom - inaczej poszukaliby czegoś innego) to albo świry z pasją albo nieudacznicy nie radzący sobie np. w górnictwie. Pomijając to, że obie grupy za bardzo nie nadają się na wzorce dla młodzieży, przypływ górników nieudaczników bardzo nauczycielom pomoże, może taki górnik nieudacznik nie bedzie najlepszym nauczycielem, ale z pewnością wie jak walczyć o wyższe zarobki i kiedyś może tacy exgórnicy a obecni nauczyciele dokonają reformy systemu przez wywalczenie wysokich zarobków dla nauczycieli.
            W zasadzie w naszym nauczycielskim interesie jest zwerbować jak najwięcej exgórników do naszego zawodu. To sie nam opłaci. Nie tylko nam ale i wam.
            • adept44_ltd Re: na nauczycieli 10.07.12, 14:26
              pozostaje jedno malutkie ale ;-) - sposób werbunku, nie sądzę, by górnicy chcieli być nauczycielami za 1500 na rękę... (a w zasadzie chyba za mniej, bo bez wykształcenia...).
              • katarzyna_s5 na nauczycieli 10.07.12, 15:27
                Już ustaliliśmy, że to byliby górnicy nieudacznicy - tacy, którym nie powiodło się w kopalni, ale za to mają niezrealizowane aspiracje organizowania skutecznego życia związkowego (gdyby były zrealizowane - nie szukaliby innego zawodu).




                ps. A portugalski wątek w moim przypadku to złożona sprawa. Nie pamiętam też abyśmy przechodzili na zdrobnienia imion.
                • adept44_ltd Re: na nauczycieli 10.07.12, 15:34
                  a masz funkcję drzewko w wątku?
            • chilly Re: na nauczycieli 10.07.12, 17:27
              katarzyna_s5 napisał(a):
              > W zasadzie w naszym nauczycielskim interesie jest zwerbować jak najwięcej exgór
              > ników do naszego zawodu. To sie nam opłaci. Nie tylko nam ale i wam.
              Zgadzam się. dawno, dawno temu (w początkach chyba jeszcze polskiego kapitalizmu) węgiel przywożony z RPA, a nawet Australii był tańszy od fedrowanego w polskich kopalniach. Ale wolny rynek nie wygrał z górnikami. Co prawda, jest ich teraz chyba ok. 100 tys., nie 180 tys. jak w PRL. Tym łatwiej więc wchłonie ich polski system oświaty: 500 czy 600 tysięcy - co za różnica. Zwłaszcza, że likwidacja jednej pensji górniczej da ze 3-4 etaty w szkole. Część zresztą może zostać ochroniarzami - nauczyciele odetchną od dyżurowania na przerwach. No a siła związków nauczycielskich - bezcenne. Może i nauczyciele uzyskają emerytury po 15 latach stażu? Jest tylko jeden kłopot - górnicy.
              • adept44_ltd Re: na nauczycieli 10.07.12, 17:45
                od początku transformacji (cokolwiek to znaczy) zmarnowano w górnictwie (na zasiłki i inne) 300 mld zł... za to można było urządzić na Śląsku nowoczesny przemysł, ale Śląsk nie pozwolił...
                • carnivore69 Re: na nauczycieli 10.07.12, 18:25
                  Albo facebooka kupic i po pare akcji rozdac ;-)

                  Pzdr.
              • katarzyna_s5 Bogdanka i ci Czesi 11.07.12, 00:17
                Fedrowanie węgla w Polsce się opłaca w takich firmach jak Bogdanka i takim firmom jakie prosperują u braci Czechów.
                Oczywiście nie przesądza to o obiektywnej opłacalności, możliwe, że ekonomiczne przegięcia są lokalnie tak silne, że opłaca się to co obiektywnie nie jest opłacalne (jak np. sztucznie niższa cena energii elektrycznej dla przedsiębiorstw w Niemczech powoduje, że niektóre typowo chińskie produkty opłaca się produkować w Niemczech, dzięki sfałszowanym w ten sposób kosztom przedsiębiorstw).
                Ale chyba chłopaki z Bogdanki nie szli by na nauczycieli. No i 4 grudnia mielibyśmy drugie święto oprócz 14 października :)
      • szysz28 Re: Nagonki na nauczycieli cd 10.07.12, 14:13
        Byłaś Kotku w kopalni, na dole? Bo ja owszem. Nie jest to praca przyjemna, ale gwarantuję ci że 90% społeczeństwa mogłaby ją wykonywać.
        • genialna_oxford Re: Nagonki na nauczycieli cd 10.07.12, 14:37
          Pogadaj z mlodymi kasjerkami, robotnikami, oni prawie wszyscy cos studiuja lub skonczyli.
          • adept44_ltd Re: Nagonki na nauczycieli cd 10.07.12, 14:52
            a teraz Lesiu, opowiedz nam, dlaczego się wylali z Portugalii, to może być dużo ciekawsze :)
      • proon Re: Nagonki na nauczycieli cd 10.07.12, 16:47
        genialna_oxford - myślenie w takim upale szkodzi, tobie zaszkodziło do kwadratu
        • adept44_ltd Re: Nagonki na nauczycieli cd 10.07.12, 16:59
          spoko to nasz pacjent od dawna, jest pod kontrolą :)
          • chilly A tymczasem... 11.07.12, 16:54
            wyborcza.biz/Gieldy/1,114507,12110086,Kryzys__Wynagrodzenia_prezesow_polskich_firm_wzrosly.html
    • ewa_65 Re: Nagonki na nauczycieli cd 11.07.12, 22:37
      I co ja mam, biedna, zrobić? Jestem lekarzem - nagonka na lekarzy. Chcą żebyśmy płacili zamiast państwa refundację recept. No to pomyslałam sobie- może się do nauki przenieśc całkiem. W końcu jestem również naukowcem. A tu też strzelają..... Gdzie się schować?
      • chilly Re: Nagonki na nauczycieli cd 12.07.12, 08:55
        Zostań prezesem...
    • pr.ofesor Re: Nagonki na nauczycieli cd 12.07.12, 11:40
      Ciąg dalszy:

      forum.gazeta.pl/forum/w,904,137343629,,Nauczyciel_moze_dobrze_zarobic.html
      • pr.ofesor Re: Nagonki na nauczycieli cd 12.07.12, 11:41
        Znaczy wyborcza.pl/1,76842,12106163,Nauczyciel_moze_dobrze_zarobic.html

        sorree
        • chilly Re: Nagonki na nauczycieli cd 12.07.12, 17:55
          Taaa... Nauczyciel może dobrze zarobić. Za 31 godzin "przy tablicy" plus 20 godzin korepetycji. Na szczęście, noce są krótkie tylko latem. Choć prawda - przygotowany do pracy został na studiach, przygotowywać się nie musi. No i ma się te piękne 35 lat.
          • chilly Re: Nagonki na nauczycieli cd 12.07.12, 17:58
            P.S. A jak tam z rodziną? Pewnie nie ma... A jeśli jest, to nie wiem czy zazdrościć, czy współczuć.
            Dodam jeszcze poważnie: można i tak. Pytanie tylko - jak długo. I może to być wyjątkiem, a nie regułą (nawet w tym naszym neoliberalnym państwie).
        • katarzyna_s5 Re: Nagonki na nauczycieli cd 12.07.12, 23:25
          45 zł za godzinę, 4 godziny dziennie od pn do pt, 900 zł tygodniowo od pn do pt. 3600 zł miesięcznie. Plus soboty i niedziele o których nie wiadomo ile bierze. Do tego ok. 3500 zł zasadniczej z prywatnej i państwowej?
          To jest oczywiście brutto. Z VATem - z taką przenośną kasą fiskalną chodzi, 5000 zł * 12 = 60000 zł rocznie brutto, najpierw trzeba odjąć VAT a potem odjąć podatek PIT.
          Szkoda, że nie podał nazwiska - z pewnością urząd skarbowy zechciałby sprawdzić czy podobnie sprawnie liczy jak ów matematyk - fizyk.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka