flamengista
27.10.12, 09:28
CytatUczelnie wyższe opatentowały sposób na niż demograficzny. Obniżają kryteria przyjmowania na studia dzienne, zapełniają uczelniane ławy kandydatami, którzy dotąd nie mieli zbyt wielu szans na zdobycie indeksu, i dzięki temu mogą sięgać po państwowe dotacje.
Jak wynika z analizy Ministerstwa Nauki, którą poznał DGP, od 2007 r. liczba studentów stacjonarnych zwiększyła się o 73 tys. (...) po raz pierwszy od 1995 r. ponad połowa wszystkich studentów uczestniczyła w studiach finansowanych z budżetu państwa.
Tekst linka
Oczywiście to źródełko też za chwilę się wyczerpie. Mam jednak pewien pomysł: trzeba poprosić TK o interpretację przepisów w sprawie bezpłatnej nauki. Czy małpy człekokształtne też nie mają do tego prawa? W końcu to istoty rozumne, niemal nasi bracia. Przyznać im prawa obywatelskie i immatrykulować!
PS. Oczywiście nikt z ministerstwa poważnie nie odnosi się do tego fragmentu:
CytatUczelnie bronią się, że z chęcią ograniczą liczbę studentów, jeśli ministerstwo zmieni zasady dotowania i zacznie promować jakość nauczania.