Dodaj do ulubionych

Profesorek i profesorka

02.05.16, 18:34
Ciekawy wpis na blogu o tym, jak odnoszą się do siebie kobiety-badacze/ki.

dariuszgalasinski.com/2016/05/02/inferior-researchers/

Sama piszę o sobie jako o badaczu, a nie o badaczce. Z powodów, o których napisał autor bloga. Na razie nie widzę szans na zmianę.
Obserwuj wątek
    • dala.tata Re: Profesorek i profesorka 02.05.16, 19:45
      Wszelki duch....skrzydelkowiec sie odezwala....
      No coz, ja sie zgadzam z tym, co napisal autor bloga. uwazam, ze to problem.
      No i oczywiscie pomysl, ze nalezy sprawe rozwazac tyko w kategoriach systemyu jezykowego, jest kompletnie od czapy. i raczej wiele mowi o RJP a nie o problemie.
      • megaborsuk2000 Re: Profesorek i profesorka 02.05.16, 20:38
        Dala.tato, wpiszę się, bo zaintrygował mnie ostatnio nieco pokrewny problem, ale z angielszczyzny, i ciekaw byłbym zdania specjalisty. Redagowałem ostatnio tekst po angielsku, w którym autor (bardzo dobra angielszczyzna, ale nie native speaker) używał w odniesieniu do Safony słowa "poetess". Mój angielski współredaktor poprawił na "poet" i na moje wyczucie uznałem, że słusznie - "poetess" to dziwne słowo, może mieć nieco pejoratywny czy pogardliwy wydźwięk. Mimo że jest poprawnie uformowane, a analogiczne formacje, np. "goddess", mają wydźwięk zupełnie naturalny. W każdym razie wiele osób ze względów, powiedzmy, równościowych będzie wolało być nazwanych "poet", nie "poetess". Ciekawe, że Anglosasi są raczej skłonni odesłać do lamusa "poetess" niż bronić tego słowa. Czy to jest jakoś a propos dyskusji o badaczu/badaczce? Pytam z humanistycznej ciekawości.
        (P.S. Może gdy się zawód opiekuna dzieci w przedszkolu zmaskulinizuje, nie będzie wielkim problemem "przedszkolanka" jako określenie faceta? Już teraz "pan przedszkolanka" występuje w sieci).
        • dala.tata Re: Profesorek i profesorka 02.05.16, 20:53
          To ciekawe - wg mnie to problem dosc podobny. Angielski ma niewiele slow rozrozniajacych gender pracujacych. Jedyne, co mi przychodzi do glowy, to 'actress' i 'stewardess' (choc podejrzewam, ze jest wiecej), no i slowa z '-woman', jak 'policewoman'. Te drugie jednak sa reakcja na to, ze trudno na kobiete mowic 'policeman'.

          Natomiast, mysle, ze nie bedziemy bronic 'poetess', ani tworzyc 'professoress' wlasnie z powodu tego, ze te slowa moga sie zle kojarzyc i wskazywac na profesora gorszego sortu. A jako ze jezyk nie wymaga okreslenia, no to odnosimy 'poet' do kobiet i mezczyzn. Zreszta podejrzewam, ze 'actress' ma zrodlo w tym, ze odnosilo sie do 'aktoreczki', ale nie wiem. Natomiast, jak wskazuja lingwisci, slowa takie 'professor' czy 'minister' sa przede wszystkim 'odczuwane' jako odnoszace sie mezczyzn.

          Z panem przedszkolanka sie nie spotkalem, ale podoba mi sie dosc.
          • megaborsuk2000 Re: Profesorek i profesorka 02.05.16, 20:58
            Bardzo dziękuję!
          • trzy.14 Re: Profesorek i profesorka 02.05.16, 22:24
            To ciekawe, bo akurat się dziś przez chwilę zastanawiałem nad męskimi odpowiednikami słów sprzątaczka (łatwe do utworzenia, ale nie funkcjonuje) i prostytutka (funkcjonuje, acz z jakichś powodów bez zmiany formy). A co z hostessą?

            Faktycznie, nie uświadamiałem sobie, że pielęgniarka to nie to samo co pielęgniarz.
            Z drugiej strony model jako określenie zawodu jest słowem okropnym!

            Lekarka czy nauczycielka są neutralne, bo lekarek i nauczycielek jest już prawdopodobnie więcej niż lekarzy i nauczycieli, choć kiedyś tak nie było i zapewne był czas, gdy obie formy uchodziły za sztuczne.

            Neutralnie brzmią oszustka i aferzystka, ale przecież nie bankierka. Czyżby dlatego, że oszukiwać można na własną rękę, a bankierką czy nawet gangsterką można zostać tylko po zdominowaniu męskiej grupy?

            Kobieta nie może być prorokiem, a kapłanką może być tylko dzięki poganom, po przecież nie pogankom.
            Oficerki to jednak buty, ale żołnierki się już zadomowiły, na równi z traktorzystką Ewą i strajkującymi tramwajarkami.

            A co z betoniarką? Dziekanką?

            Język niewątpliwie odzwierciedla stosunki społeczne; w jakim stopniu jednak sam je kształtuje?
            • dala.tata Re: Profesorek i profesorka 02.05.16, 23:00
              Relacja jest dialektyczna, jedno ma wplyw na drugie. Przeciez to nie przypadek, ze sa tylko pielegniarki i przedszkolqnki, tak jak i prezydenci, a skoro tak, to trudno sobie nam wyobrazic prezydentke.

              Traktorzystka jest ciekawa, ale juz nie ma kierowczyni - to jednak zbyt odpwoedzialne zadanie :) nawiasem mowiac, dooiero kilka lat temu zniesiono w Polsce zakaz prowadzenia TIRow przez kobiety.
            • megaborsuk2000 Re: Profesorek i profesorka 03.05.16, 14:01
              "Kobieta nie może być prorokiem" - a jednak jest prorokini. Dużo tych żeńskich formacji w polszczyźnie.
            • nullified Re: Profesorek i profesorka 03.05.16, 15:33
              i tak zaatakował dżemder... ;)
          • wedrowiec2 Re: Profesorek i profesorka 03.05.16, 19:13
            dala.tata napisał:

            > To ciekawe - wg mnie to problem dosc podobny. Angielski ma niewiele slow rozroz
            > niajacych gender pracujacych. Jedyne, co mi przychodzi do glowy, to 'actress' i
            > 'stewardess' (choc podejrzewam, ze jest wiecej),

            Wprawdzie trochę różnią się wykonywaną pracą, ale można do poprzednich profesji dodać diakona (deacon) i diakonisę (deaconess).
            • dala.tata Re: Profesorek i profesorka 03.05.16, 19:37
              Analogicznie jest priest i priestess....To jest ciekawe, swoja droga....

              Co za watek! wedrowiec2 sie odezwala!
              A moze bys tez wyjawila, w jaki sposob o sobie piszesz. O ile pamietam, jestes profesorem. A zatem badaczem czy badaczka? a moze profesorka?
              • wedrowiec2 Re: Profesorek i profesorka 03.05.16, 22:10
                Wędrowiec jest niezniszczalna, ale częściej czytam, niż piszę.
                Zdecydowanie jest badaczem, naukowcem, profesorem. Z drugiej strony nie potrafię powiedzieć o sobie, że jestem kierownikiem, a kierowniczka nie przejdzie mi przez gardło. Dziwne skojarzenie z Panią Kierowniczką Sklepu Mięsnego z kartkowych czasów;) Omijam to stwierdzeniem ?kieruję ??.

                Słowo ?profesorka? raczej nie funkcjonuje w mowie potocznej, natomiast skrót ?psorka? jest często używany przez młodzież. Nie zauważyłam tego w przypadku ?profesora?.
                • dala.tata Re: Profesorek i profesorka 04.05.16, 13:06
                  Ok. tak podejrzewalem. z roznych powodow badaczki i profesorki sa nie do przyjecia.

                  Ale co by bylo, gdybym powiedzial o Tobie: a teraz prosze o wystapienie pania profesore wedrowiec. zareagowalabys? bo ja nawiasem mowiac wolalbym 'profesora', a nie 'profesorka'.

                  Tak ogolnie bylem raczej ambiwalentny wobec eytkiet zenskich, ale ze wskazaniem na nie. I mi sie zmienilo. i coraz bardizej mi sie podobaja ministry, profesory, chirurżki czy fizyczki.
                  • adept44_ltd Re: Profesorek i profesorka 04.05.16, 20:03
                    dala.tata napisał:
                    Tak ogolnie bylem raczej ambiwalentny wobec eytkiet zenskich, ale ze wskazaniem
                    > na nie. I mi sie zmienilo. i coraz bardizej mi sie podobaja ministry, profesor
                    > y, chirurżki czy fizyczki.
                    >

                    no bo to chyba wszystko wiąże się z używaniem, nie?, tzn. uznajemy za naturalnie (choć nie ma w tym nic naturalnego i kwestie genderowe to świetnie ujawniają) coś, co jest - niby - od zawsze...
                    • dala.tata Re: Profesorek i profesorka 04.05.16, 20:13
                      Alez oczywiscie. Im czesciej bedziemy uzywac, tym 'naturalniejsze' beda te slowa.

                      Problem, ktory sobie mozna postawic jest taki, ze nie ma komu uzywac. Jesli, zaklaajac, ze tak nie jest tylko w 2 forumowych wypadkach, kobiety nie chca, to mezczyznom trudno....I kolko sie zamyka.
                      • adept44_ltd Re: Profesorek i profesorka 04.05.16, 20:20
                        tak, przy czym to ma sens..., pań profesor jest mniej w i tak nie największym gronie badaczy (tfu, nie znoszę tego słowa ;)... i nie wszystkie chcą używać...
                        • dala.tata Re: Profesorek i profesorka 04.05.16, 21:21
                          No nie chca. Wiesz, tyle trudu zeszlo na to, zeby wreszcie zaakceptowac kobiete-profesor, ze trudno sie dziwic, ze kobiety chca wlasnie zostac profesorami w rodzaju meskim.
                          • adept44_ltd Re: Profesorek i profesorka 04.05.16, 21:24
                            te fanaberie ;)
                            • dala.tata Re: Profesorek i profesorka 04.05.16, 21:32
                              Dzynder, Panie, dzynder!
                        • ewa_65 Re: Profesorek i profesorka 06.05.16, 12:00
                          Co do pani profesor, to nawet nie mam rozterek na ten temat. Nie istnieje dla mnie pani profesora, nie wiedziałabym o kim mowa. Moje doświadczenie życiowe mówi mi, że to jest męski świat w znaczeniu męski-ścisły, wymagający pewnej dyscypliny umysłowej. Są mężczyźni "damscy" i kobiety "męskie" niezależnie od płci biologicznej. Mężczyzna biologiczny lecz rozlazły umysłowo też tu kariery nie zrobi ;). Niech profesor zostanie profesorem.
                          Ja mam większy problem z lekarką. Przyjęła się, lecz kojarzy mi się jednoznacznie z pewnym pokojem lekarskim zdominowanym przez kobiety (o dziwo w chirurgicznej specjalizacji), w którym dyskusje dotyczyły głównie ciuchów, dzieci i kosmetyków. Byłam na stażu, popatrzyłam i mówię z całą świadomością- te panie poziom zawodowy miały adekwatny. Od tego czasu nawet nie pomyślałam o sobie, jak o lekarce, żeby nazewnictwo nie ukierunkowało zachowania :)
                          • dala.tata Re: Profesorek i profesorka 06.05.16, 12:19
                            Wlasciwie nie wiem, co na to odpowiedziec....:)

                            Ale skoro wolisz rozmowy panow o samochdach, futbolu i biustach (w rzeczywistosci 'cyckach'), o gustach sie nie dyskutuje. Kazdy ma swoje preferencje.
                            • ewa_65 Re: Profesorek i profesorka 10.05.16, 23:52
                              Ba, uściślę. Rozmowy o biustach są na tym samym poziomie, co o kosmetykach. Wolę rozmowy okołozawodowe i znam "pokoje lekarskie" , w których spotykają się lekarze a nie dziunie różnej płci.
                  • wedrowiec2 Re: Profesorek i profesorka 04.05.16, 20:36
                    dala.tata napisał:
                    > Ale co by bylo, gdybym powiedzial o Tobie: a teraz prosze o wystapienie pania p
                    > rofesore wedrowiec. zareagowalabys? bo ja nawiasem mowiac wolalbym 'profesora',
                    > a nie 'profesorka'.

                    Profesora wedrowiec zabrałaby głos. Profesora brzmi znacznie lepiej, niż profesorka, która ma dla mnie lekko pejortywne brzmienie.

                    >
                    > Tak ogolnie bylem raczej ambiwalentny wobec eytkiet zenskich, ale ze wskazaniem
                    > na nie. I mi sie zmienilo. i coraz bardizej mi sie podobaja ministry, profesor
                    > y, chirurżki czy fizyczki

                    Obserwuję to samo zjawisko u siebie. Po prostu osłuchałam się. Akceptuję zmiany (ale nie dobre;)) i ewolucję języka mówionego i, z pewnymi oporami, pisanego. Nie znaczy to, że ich sama używam.
                    • dala.tata Re: Profesorek i profesorka 04.05.16, 21:20
                      Rozumiem, ze profesora (ktora zdecydowanie brzmi lepiej) wedrowiec wyrazilaby niezadowolenie.

                      Co do zmiany, mysle, ze ona jest nieuchronna, chociaz przyjdzie z pewnoscia z oporami. Coraz bardziej mysle, ze to jest zmiana w dobrym kierunku (czy juz na zawsze zabrano nam 'dobra zmiane'?). Mysle tez, ze nie jest to zmiana trywialna.
                      • wedrowiec2 Re: Profesorek i profesorka 04.05.16, 21:46
                        Nie, źle sformułowałam myśl. Zabrałabym głos, ale nie na temat nazewnictwa. Mogę być profesorem, profesorą, doktorą(?), doktorem.
      • skrzydelkowiec Re: Profesorek i profesorka 02.05.16, 21:28
        Skrzydelkowiec jest zawsze, ale jest lurker...ką?
    • kardla Re: Profesorek i profesorka 02.05.16, 22:59
      Cóż za oburzający przykład agresywnej propagandy kultury gender!

      Eskalacja żądań! Najpierw kobiety spowodowały bezrobocie wśród ludzi, a teraz jeszcze domagają się "żeńskich" (tfu, tfu!) nazw zawodów - to już bezczelność!


      PS. Podobno kilkanaście lat temu słowo "posłanka" brzmiało niezwykle zabawnie. Ale dzięki upartemu używaniu go przez kilka ważnych osób, wszyscy się z tym słowem osłuchaliśmy i teraz brzmi ono raczej neutralnie.
      • dala.tata Re: Profesorek i profesorka 02.05.16, 23:14
        Nie zadnej kulutry, tylko ideologii dzynder!

        Nie przypminam sobie smieszej poslanki, ale to mniej wiecej tak wlasnie dziala. Podobnie jak zmienila sie odmiana slow 'minister'. Przed wojna mowiono: 'Ide do pani ministra.', dzisiaj mowimy 'Ide do pani minister.' Im wiecej bedziemy uzywac 'profesorka' czy 'profesora', tym bardziej stanie sie to naturalne.
        • trzy.14 Re: Profesorek i profesorka 03.05.16, 00:42
          A faktycznie, choć jeszcze bardziej dziwne jest to, że znalezienie potwierdzenia "do pani ministra" zajęło mi niecałe 10 minut.
          youtu.be/rpkB_ui2vv4?t=433
    • pinguan Re: Profesorek i profesorka 05.05.16, 11:08
      Myśląc o mężczyznach, równie ciekawy na tym blogu jest ten wpis : dariuszgalasinski.com/2016/04/25/the-default-male-killer

      Dominujący model męskości może być problemem dla mężczyzn. Niestety rzadko się o tym pisze.

    • pinguan Re: Profesorek i profesorka 05.05.16, 12:24
      Czy ktoś może mi wyjaśnić, dlaczego mój post został usunięty? Chciałem dać przykład innego wpisu, który w mojej opinii jest równie ważny jak opisywany niżej. Nie rozumiem, dlaczego znikł.
      • dala.tata Re: Profesorek i profesorka 05.05.16, 12:49
        Bo mnie zdziwila dalsza reklama tego (pewnoscia ultrainteresujacego) bloga :)

        Post odblokowalem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka