publiusz.gajusz.kretyniusz
23.10.18, 19:03
Jak dorobić do nędznej pensji adiunkta?
1. Wyższe szkoły? Już od paru lat dobrze w nich zarabiają jedynie rektorzy i wąska kamaryla skupiona wokół nich.
2. Granty? Czasem są, częściej nie ma. Szukam może niezbyt obfitego, ale pewnego źródła dodatkowego dochodu.
3. Ekspertyzy? Nie w każdej branży da się ekspertować.
4. Kancelaria/gabinet prywatny/inne formy komercjalizacji posiadanych kompetencji lub stopni lub tytułu? Nie jestem lekarzem, prawnikiem, instrumentalistą z AMuz, księdzem profesorem ani żołnierzem.
Mają Państwo jakieś pomysły? Od razu dodaję, że odpowiedzi "odśnieżanie", "grabienie liści" lub "rozładowywanie węgla z wagonów" nie są tymi, o które pytam...
I naprawdę nie chodzi mi o żalenie się ani narzekanie na ostre i przewlekłe zarazem niedofinansowanie naszej nauki, pytam bardzo konkretnie i proszę Państwa o radę.