Dodaj do ulubionych

Inż vs prawnicy

03.11.25, 19:42
www.youtube.com/watch?v=swRiRfKc0nQ
Obserwuj wątek
    • pan.toranaga Re: Inż vs prawnicy 03.11.25, 22:06
      Krajem, którym rządzą inżynierowie to Francja. École polytechnique, a po niej jakieś Szkoła Narodowa Mostów i Szos (École nationale des ponts et chaussées), czy innych Kopalni (École nationale supérieure des mines de Paris) zapewniają posadę urzędniczą, którą przy pierwszej okazji zmienia się na dyrektorską w biznesie. No i w ogóle kto takie szkoły pokończy, to a) jest kompetentny w każdej dziedzinie, z ochroną zdrowia i finansami włącznie, b) niegdy głodu nie zazna.
    • sendivigius Re: Inż vs prawnicy 04.11.25, 12:42
      dobrycy napisał:

      Ależ Dobrycy. Przypomnij sobie lata 90-te. Kiedyś czytałem w "dużym poważnym czasopiśmie" o tym że największą ofiarą przemian po 89 był 40-letni inżynier. Czyli bohater "40-latka". Za młody na emeryturę za stary do jakiejkolwiek pracy po zamknięciu fabryki bo obowiązywała reguła "wiek do 25 lat". Był "dziadersem" choć tego słowa jeszcze nie było.

      Wtedy powstało przekonanie w społeczeństwie że inżynier to kulawy zawód. Nawet jeśli znajdzie pracę, choć nie wiadomo gdzie bo fabryki albo wyburzono, a te co zostały to przerobiono na magazyny importowanego sprzętu, to będzie właściwie robotnikiem. Jego szefem będzie "menadżerka", która nic nie będzie umiała, nic nie będzie rozumiała, trzeba jej będzie wszystko tłumaczyć po trzy razy ale i tak bez powodzenia - ale za to będzie zarabiać trzy razy tyle i och i ach - wtrąci angielskawe słówko w rozmowie z tym "technicznym".

      Jeżeli nie wierzy ktoś niech się dowie w dowolnej korporacji ile zarabia inżynier a ile radca prawny.

      No bo jeżeli przemysł produkuje 19% GDP a rolnictwo 2% to może lepiej zamknąć w ogóle przemysł i rolnictwo. Bez tych dwudziestu paru procent damy radę ale patrzcie jakie zyski. Nie potrzeba szkół bo do czego, nie potrzeba transportu bo do czego, nie potrzeba administracji bo na nic nie jest potrzebne pozwolenie, bo nic się nie robi. Raj. Zrobi wszystko Chińczyk za miskę ryżu.

      Tak zachodnia ekonomia zbudowała społeczeństwa zachodnie w kulcie cyferek GDP, w które niestety wciąż wierzą politycy i spora część publiczności, opowiadając potem bajki jak to Polska przegoniła Japonie i podobne.


      • dobrycy Re: Inż vs prawnicy 04.11.25, 17:56
        sendivigius napisał:

        >
        > Tak zachodnia ekonomia zbudowała społeczeństwa zachodnie w kulcie cyferek GDP,
        > w które niestety wciąż wierzą politycy i spora część publiczności, opowiadając
        > potem bajki jak to Polska przegoniła Japonie i podobne.
        >
        >

        Oczywiście 100% racji.
        Te cyferki - kult wskaźników doprowadziły i doprowadzą do wielu katastrof. Redukcja każdego problemu do jednego skalarnego wskaźnika - indeksu h, ilość publikacji czy grantów nie pokazuje różnych aspektów danej aktywności,
        powoduje poza tym intencje sztucznego pompowania tego wskaźnia, kosztem innych istotnych apektow rzeczywistości. Tak samo wzrost PKB (GDP). Jak wydamy państwowe pieniądze żeby wykopać dziury a potem je zasypiemy to pkb wzrośnie. Kult wzrostu premiuje takie pozorne aktywności, bo są przewidywalne, łatwo coś zachamęcić.
    • pan.toranaga Re: Inż vs prawnicy 22.11.25, 08:23
      Oko za oko, film za film.
      m.youtube.com/watch?v=3Z__GkOVMBw

      Polecam szczególnie od ca 5:25. Inżynierowie zaprojektowali cudeńko, tylko nie potrafili policzyć kosztów, zresztą nie od tego oni są. Zabrakło zarządzaczy.
      • dobrycy Re: Inż vs prawnicy 25.11.25, 15:01
        Komentarze ciekawe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka