pan.toranaga
09.01.26, 07:57
Panowie wciąż dyskutują o habilitacji. Dwa cytaty:
Po pierwsze, ograniczyłbym liczbę stanowisk profesorskich do rzeczywistych potrzeb kształcenia studentów oraz prowadzenia badań naukowych, przywracając obecnie odwróconą „do góry nogami” piramidę stanowisk.
Coś w tym jest.
Przyznam, że za interesujące uważam rozwiązanie funkcjonujące w Niemczech, zgodnie z którym o stanowisko profesora można aplikować wszędzie tam, gdzie ogłoszono konkurs, z wyjątkiem uczelni, na której kandydat uzyskał stopień doktora habilitowanego. Byłby to realny mechanizm mobilności akademickiej, sprzyjający w szczególności zatrudnianiu najlepszych badaczy w uczelniach, które dopiero aspirują do czołówki. Taki system mógłby przyczynić się do wyrównania szans w dostępie do programów takich jak „Inicjatywa doskonałości – uczelnia badawcza”, a także w pozyskiwaniu grantów i utalentowanych studentów.
Ciekawa propozycja. Prawnicy z UW będą się wtedy habilitowali na PW. Wtedy spokojnie mogą stanąć do konkursu na UW. Chyba, że niestraszne im podróże, to wtedy pojadą aż na Bielany, na UKSW.
forumakademickie.pl/habilitacja-potrzebna-czy-nie/