gryzikiszka
21.04.09, 12:14
W tym roku po raz pierwszy prowadzę zajęcia i jestem w lekkim szoku, bo studenci nic nie robią. Wydawało mi się, że jeżeli mówię, że trzeba przeczytać lekturę albo odrobić pracę domową, to przynajmniej większość osób to zrobi. Nic z tego! Studenci generalnie przychodzą nieprzygotowani. Nie bardzo wiem, co zrobić: uznać, że "to są studia" i każdy robi, co mu pasuje (chce to korzysta, nie - to obleje egzamin lub nie zaliczy zajęć i z głowy), czy traktować dorosłych jak dzieci w szkole (tj. przyjąć jakiś system nieprzygotowań, odpytywania na ocenę, sama nie wiem...)? Jak Wy postępujecie?