Dodaj do ulubionych

slownik jezyka dzieciecego

31.07.09, 13:50
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6879115,Powstaje_slownik_jezyka_dzieciecego.html
super pomysl! sam zapisywalem przerozne cudnosci wypowiadane przez moje male
dzieci (niestety nie przytocze, bo jakby to przeczytaly, to mialbym
przechlapane).

ciesze sie tez, ze slownik moze pomoc nam w rozumieniu, jak czlowiek uczy sie
jezyka. w ramach tej SPRAWY powiem, ze jako maly dala, mowielm na guzik gulel.
mam nadzieje, ze pomoglo!
Obserwuj wątek
    • charioteer1 Re: slownik jezyka dzieciecego 31.07.09, 14:09
      "Słownik języka dziecięcego", autorstwa Damiana Strączka, ma zawierać ok. 200
      najoryginalniejszych słów wymyślonych i używanych przez maluchy


      Jakos nie widze tutaj tej wartosci naukowej. Naet nie wiem, co mozna stwierdzic
      na tak dobranym korpusie.
      • charioteer1 Re: slownik jezyka dzieciecego 31.07.09, 14:13
        Btw, w blizszej i dalszej rodzinie dzieci u nas nie byly wybitnie kreatywne
        jezykowo, za wyjatkiem kuzyna, ktory nb. zostal inzynierem.
      • dala.tata Re: slownik jezyka dzieciecego 31.07.09, 14:22
        calkiem sie zgadzam. pomysl jest fajny bobedzie sie mozna posmiac i powspominac
        male dzieci. jego wartosc naukowa jest zadna.
      • eeela Re: slownik jezyka dzieciecego 31.07.09, 20:57

        > Jakos nie widze tutaj tej wartosci naukowej. Naet nie wiem, co mozna stwierdzic
        > na tak dobranym korpusie.

        No gdyby to były odrobinę ;-) szerzej zakrojone badania, to pewie dałoby się coś
        stwierdzić: właśnie o mechanizmach uczenia się języka. Ale w takiej formie to
        jedynie przyjemna rozrywka może być :-) W moim rodzinnym domu do dziś
        funkcjonują różne słowa autorstwa mojego lub siostry w codziennym użytku.
    • eni.huso Re: slownik jezyka dzieciecego 31.07.09, 20:19
      popachnij = powachaj
      przczepka = glonojad

      i polecam forum :
      forum.gazeta.pl/forum/f,43710,Moje_dziecko_powiedzialo_.html
      a ta ksiazka to plagiat
    • pr0fes0r Re: slownik jezyka dzieciecego 31.07.09, 23:08
      dala.tata napisał:

      >
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6879115,Powstaje_slownik_jezyka_dzieciecego.html
      > super pomysl! sam zapisywalem przerozne cudnosci wypowiadane przez moje male
      > dzieci (niestety nie przytocze, bo jakby to przeczytaly, to mialbym
      > przechlapane).

      Chcecie mi powiedzieć, że dla naszych polonistów takie badania to aż taka
      sensacja?????
      • thersites Re: slownik jezyka dzieciecego 31.07.09, 23:19
        Aż tak źle chyba nie jest, Turowiczówna sporo o tym:

        www.polonistyka.uj.edu.pl/wydzial_struktura_PBnJDz.htm
      • dala.tata Re: slownik jezyka dzieciecego 31.07.09, 23:40
        mysle ze zdziwilbys sie jak malo badan nad akwizycja jezyka jest w lingwistyce
        polonistycznej, jesli w ogole. dla nich to psychologia, jak sadze. zadnego
        zwiazku z lingwistyka, ktora ma badac SYSTEM. choc sa konferencje lingwistyczne
        na ktorych od language acquisition nie mozna uciec, to nie w Polsce (wiem, wiem,
        w Katowicach od hohoho albo dluzej jest pracownia socjoligwistyczna).
        • thersites Re: slownik jezyka dzieciecego 31.07.09, 23:54
          System? Może układ? ;) Nie wiem, niestety, jak niewiele. Smocz. widziałem może
          dwa razy w akcji, nie mnie oceniać. Zresztą, że poruszę swój ulubiony temat,
          mnie (osobiście i na dzień dzisiejszy ;) bardziej boli historyczna ślepota tej,
          no, lingwistyki, brak dobrych modeli lektury itd.
          • charioteer1 Re: slownik jezyka dzieciecego 01.08.09, 00:02
            thersites napisał:

            > System? Może układ? ;)

            Niecne knowania przyimkow ;-)
            • thersites Re: slownik jezyka dzieciecego 01.08.09, 00:21
              Kilka propozali: Akwizycja (z)mowy. Dialekt WSI. Językowy obraz półświatka.
          • dala.tata Re: slownik jezyka dzieciecego 01.08.09, 17:05
            no ale my sie nie znamy. to nie jest ta prawdziwa lingwistyka. my nnaruszamy
            czystosc dyscypliny!
            • charioteer1 Re: slownik jezyka dzieciecego 01.08.09, 17:09
              To w koncu kto jest w (z)mowie: my czy oni?
    • hatchet01 Re: slownik jezyka dzieciecego 02.08.09, 02:07
      moje trzy gorsze:
      1. ten słownik jest tworem czysto komercyjnym. nie miałem go w rękach, ale
      zapewne moje wyrazy z dzieciństwa się tam nie znalazły. pewnie kupią go mamusie
      lub przyszłe mamuise (ew. tatusioweie) czy też osoby emocjonlanie p[odchodzące
      do akwizycji mowy... EMOCJONALNIE! towar się sprzeda jako ciekawostka.
      2. nie powstał zapewne na podstawie ŻADNEGO zrównoważonego korpusu. zajmuję się
      kropusami i gdyby taki (mowy dziecięcej) był, pewnie wiedziałbym,że istnieje.
      wyrazy cytiowane w przytoczonym artykule - nie słyszałem osobiście żadnego. ile
      dzieci mówi "psiełonki" na pieniądze?
      3. w słownictwei dzieci widać procesy słowotwórcze opisywane już przez
      językoznwaców.
      4. "Wielu naukowców dopatruje się w nim bowiem pierwotnego języka." - wielu
      naukowców, tzn. kto? bo ja np. nie. raczej jako ciekawostka.
      5. słownik może pomóc w zrozumieniu procesu uczenia się języka przez człowieka."
      - w jaki sposób? korpus może by i pomógł, ale tu jest raczej przyswajanie
      (pierwszego) niż nauka (kolejnego) języka.


      db, idę dokończyć whisky. niewiele jej już zostało :)
      • charioteer1 Re: slownik jezyka dzieciecego 02.08.09, 13:09
        Korpusem mozna nazwac dowolny zbior danych. Czasami uzywa sie tego okreslenia w
        odniesieniu do zbioru danych stworzonego na potrzeby jednego badania.

        Przyswajanie/nauka to terminy wywodzace sie z jednej teorii, ktora dosc
        powszechnie zostala skrytykowana w latach 80. jako nienaukowa, ale w Polsce
        wiecznie zywa.

        Poza tym zgoda ze wszystkim, co napisales.
        • dala.tata Re: slownik jezyka dzieciecego 02.08.09, 20:04
          mozna. podejrzewam jednak ze toporowi chodzilo o korpusy w rozumieniu
          lingwistyki korpusowej, nawiasem mowiac, w Polsce chyba tez nie za popularnej
          ciagle. chociaz czy nie w Poznaniu byl niedawno Leech? ze Svartvikiem ojciec
          Lingwistyki korpusowej?
          • hatchet01 Re: slownik jezyka dzieciecego 02.08.09, 23:15
            dala.tata napisał:

            > mozna. podejrzewam jednak ze toporowi chodzilo o korpusy w rozumieniu
            lingwistyki korpusowej

            dokładnie tak! zbiór wykorzystany do napisania tego słownika nie jest w ogóle
            reprezenatywny. chyba że zawężymy go do "dwojga dzieci autora".

            > nawiasem mowiac, w Polsce chyba tez nie za popularnej

            bo polonistom do teorii nie pasuje, że ludzie używają języka tak jak im
            wygodniej, a nie jak im się każe.
            badania korpusowe w Polsce są jednak prowadzone (Uni w Łodzi, PAN Kraków, Uni
            Warszawski, Uni Opolski). Co ciekawe, zwykle korpusami zajmują się w Polsce
            angliści :) nazwisk publicznie nie wymienię, bo nie wiem czy sobie życzą. do
            tego grona mnie też można zaliczyć :)
            • mol22 Re: slownik jezyka dzieciecego 03.08.09, 08:38
              Bardzo mi się spodobało to: "bo polonistom do teorii nie pasuje, że
              ludzie używają języka tak jak im wygodniej, a nie jak im się każe".
              Zgadzam się z tym w zupełności. Wystarczy posłuchać kilkulatków(
              tzn. do wieku, w którym zaczyna im się mącić w głowach gramatyką),
              którzy mówią doskonale poprawnie gramatycznie - odpowiednie
              przypadki, końcówki itd. Dopiero kiedy zaczyna się im nazywać
              wszystkie części mowy, zdania, fleksje itp., to mamy schody.
              Nazywamy coś, co dzieci doskonale znają i stoją bez określeń
              naukowych.
              A z przykładów mojodomowych: lylo = chleb, binki = winogrona.
              Funkcjonują do dziś w języku rodzinnym, choć moje młodsze siostry to
              już dorosłe osoby. A z określeń synka - muniak - na pieluszkę
              tetrową, bez której w rączce nie umie zasnąć. :)
              • charioteer1 Re: slownik jezyka dzieciecego 03.08.09, 09:58
                mol22 napisała:

                > Wystarczy posłuchać kilkulatków(
                > tzn. do wieku, w którym zaczyna im się mącić w głowach gramatyką),
                > którzy mówią doskonale poprawnie gramatycznie - odpowiednie
                > przypadki, końcówki itd.

                A skad wiadomo, ze one sa odpowiednie?
            • ford.ka Re: slownik jezyka dzieciecego 03.08.09, 09:49
              > nazwisk publicznie nie wymienię, bo nie wiem czy sobie życzą. do
              tego grona mnie też można zaliczyć :)
              No i spadłem z krzesła... Tak, lepiej nie pisać, kto się zajmuje
              lingwistyką korpusową, w końcu to gorsze od pedalstwa, jak ich
              pracodawcy to przeczytają, to będzie kres i krach. A wyniki badań
              korpusowcy publikują pod pseudonimami w podziemnych pisemkach i
              fanzinach.
              Witamy w RP, Republice Paranoi.
        • rysiek_1 Re: slownik jezyka dzieciecego 02.08.09, 22:28
          > Przyswajanie/nauka to terminy wywodzace sie z jednej teorii, ktora
          dosc
          > powszechnie zostala skrytykowana w latach 80. jako nienaukowa, ale
          w Polsce
          > wiecznie zywa.

          Nie wiem, o co Ci tu chodzi, ale termin przyswajanie (jesli masz na
          mysli language acquisition) jest jak najbardziej uzywany w
          jezykoznawstwie. Nie wiem, jak w Polsce, ale np. w Stanach jak
          najbardziej.
          • charioteer1 Re: slownik jezyka dzieciecego 03.08.09, 10:00
            O Krashena.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka